3 x Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 Ziutka napisał(a):A szkoda - lubie wasze "rozmówki"...np. o tym, kto ma racje :eviltong: tutaj akurat się zgadzamy ja ;) Quote
Gremlin Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='3 x']tutaj akurat się zgadzamy ja ;) Całkowicie się zgadzamy - ja :eviltong: Quote
Ziutka Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='3 x']tutaj akurat się zgadzamy ja ;) [quote name='Gremlin']Całkowicie się zgadzamy - ja :eviltong: Odnośnie części pierwszej - wiedziałam, że tak będzie, że zawsze "ja" mam racje :diabloti: Ale pikny spacerek :) a Fred jakoś tak z tyłu hmm...wyjasniał, czy jak ?:cool3: Quote
3 x Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 Ziutka napisał(a):Odnośnie części pierwszej - wiedziałam, że tak będzie, że zawsze "ja" mam racje :diabloti: widzisz jak ty nas znasz ;) Ziutka napisał(a):Ale pikny spacerek :) a Fred jakoś tak z tyłu hmm...wyjasniał, czy jak ?:cool3: obstawiam 'czy jak' on tak ma tyle, że chyba mało zdjęc miał od dupy strony ;) dzisiaj chłopaki byli na dwugodzinnym spacerze ja w końcu pospałam jak się domyślacie to przygód mieli coniemiara tyle, że żaden nie chce opowiedzieć ;) Quote
Ziutka Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Myślisz, że Grem też nam nie opowie jak przebiegał ten spacer ? Quote
Gremlin Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Ziutka napisał(a):Myślisz, że Grem też nam nie opowie jak przebiegał ten spacer ? Bo spacer nie przebiega, spacer przechodzi. A jak przechodzi, to w fredowym tempie. Quote
Gremlin Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 [quote name='Florentynka']Pięknie Gnojek rośnie! Morda już taka poważna, no cudny jest. ( Fred też, ale ja tu jestem od podziwiania Gnojka i już). A w temacie pies w bloku - ze strony Gnojka grozi Wam tylko jedno - nocne stróżowanie. Jakoś się z nim musicie dogadać zanim dorośnie i podejmie obowiązki, bo inaczej przesrane. Moja wersja gnojka siedzi właśnie na balkonie i stróżuje. Trzy sąsiednie wsie postawione na równe nogi, wszystkie kundle w okolicy usiłują go przegadać. Rany, jak ten dźwięk się niesie...I to jest jakaś zupełnie inna kategoria dźwięków. Sąsiedzi mają benia - on szczeka szeptem, w porównaniu. Prodigy w wersji "jestem wielki" - specjalnie dla Ciebie :) Odnośnie szczekania... Misiek pierwszy raz zaszczekał jak miał... rok, może więcej. Generalnie - szczekał bardzo sporadycznie. Fred... pomijając Sylwestra, tak samo. Szczeknie sobie raz na miesiąc i wystarczy :D Gnojek... ten to się wykłóca i w dyskusje wchodzi. Wyszczekał już więcej niż Misiek przez całe życie :D Quote
3 x Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 [quote name='Gremlin']Bo spacer nie przebiega, spacer przechodzi. A jak przechodzi, to we fredowym tempie. i nie tylko spacer coś wam pokaże oczywiście początek tego co poniżej miało miejsce na moim spacerze ale śmigiem migiem (powiedzmy ;)) poleciałam z kundlami po Gremlina i robiliśmy jeszcze jedną rundkę i była powtórka z rozrywki i dobrze bo się bałam że mi chłop nie uwierzy jak mu powiem, że kundle ... się bawiły ze sobą :multi::multi::multi::multi: tzn najpierw to nie wiedziałam czy Fred nie wkurwił się na Gnojka i go nie zagryzie ;) no ale wiecie Fred to Fred :) no i dzisiaj rano (no dobra nie tyle rano co na pierwszym spacerze ;)) była powtórka z rozrywki ale przetrzymały nas burki na sam koniec spaceru ;) nie ukrywam, że w związku z zaprezenrowanym poniżej materiałem liczę na dzikie tłumy ;) Quote
3 x Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 (edited) i jeszcze tzn fredowe tfu, wolne tłumaczenie ;) Edited February 18, 2013 by 3 x Quote
rencia42 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Wszyscy jesteście obłędni, psy i właściciele.Przy największej chandrze po przeczytaniu co u was, humor mi się poprawia natychmiast. Quote
Ziutka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 rencia42 napisał(a):Wszyscy jesteście obłędni, psy i właściciele.Przy największej chandrze po przeczytaniu co u was, humor mi się poprawia natychmiast. Prawda ? Mysle tak samo, uwielbiam ten wątek :) :evil_lol: Quote
Florentynka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Gremlin napisał(a):Prodigy w wersji "jestem wielki" - specjalnie dla Ciebie :) Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych. A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie! Quote
Gremlin Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Florentynka napisał(a):Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych. A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie! Tia... ale ludzkie szczenię nie przegryzie kabla od ładowarki telefonu, kabla od myszki czy też słuchawek... (reszta "niebezpiecznych" kabli skrzętnie schowana i zabezpieczona) PS. swoją drogą, to Gosia już skomentowała: dobrze, że gniazdek nie musimy zabezpieczać :p Quote
Florentynka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Myszkę i słuchawki można wymienić na bezprzewodowe ;) A co do ładowarki - skądś Gnojek przecież musi czerpać energię. A że się przy okazji kabel wystrzępił... cóż, widać był stary i sparciały. Quote
Ziutka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Jutro do chłopaków zostaną wysłane smaczki ;) Quote
3 x Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 [quote name='rencia42']Wszyscy jesteście obłędni, psy i właściciele.Przy największej chandrze po przeczytaniu co u was, humor mi się poprawia natychmiast. [quote name='Ziutka']Prawda ? Mysle tak samo, uwielbiam ten wątek :) :evil_lol: znaczy mamy wątek terapeutyczny ;) dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy jeszcze :) zapewne jak tylko na nieśpiąco wyjdę z nimi na spacer coś się wydarzy, na bank :evil_lol: [quote name='Florentynka']Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych. A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie! ale istnieje szansa i to spora że szczenię ludzkie będzie bardziej komunikatywne ;) [quote name='Florentynka']Myszkę i słuchawki można wymienić na bezprzewodowe ;) A co do ładowarki - skądś Gnojek przecież musi czerpać energię. A że się przy okazji kabel wystrzępił... cóż, widać był stary i sparciały. fu*k żebym wiedziała, że to temu ma tyle energii to bym mu nie pozwoliła kabelków zjadać w sumie na poczatku wpierd**ił maść do Fredowej łapy (steryd, antybiotyk i przeciwgrzybiczne) i myśleliśmy że to dlatego taki energiczny jest ;) a to przez kabelki :splat: tak czy siak odkąd zaczął specery to w domu psi anioł zaanektował sobie łóżko gościnne na posłanie chyba musimy przestać gadać, ze go oddamy to może potraktuje nas w końcu jako DS i będzie spał na podłodze jak na burka przystało ;) [quote name='Ziutka']Jutro do chłopaków zostaną wysłane smaczki ;) dziękujemy :) w nagrode za 'liczne' stawiennictwo mamy dla was filmiki :) i bardzo proszę nie komentowac wartkiej i bystrej akcji i tempa w jakim ona się toczy pamiętajcie że główną rolę gra Fred i scenariusz i rozwój akcji 'pisany' był pod niego :evil_lol: [video=youtube;Cw98CV6OrKI]http://www.youtube.com/watch?v=Cw98CV6OrKI&noredirect=1[/video] śmiga filmik, czy cos spartoliłam? Quote
3 x Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 to jeszcze jeden filmik: [video=youtube;2wOfnx1kEPg]http://www.youtube.com/watch?v=2wOfnx1kEPg[/video] i jeszcze jeden : [video=youtube;CNckKf0onLU]http://www.youtube.com/watch?v=CNckKf0onLU[/video] czekamy na ochy i achy ;) Quote
Ziutka Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Fred ma takie ruchy podczas zabawy, jak mój kot...kiedy się nawpieprza wątroby :evil_lol: Quote
3 x Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 (edited) [quote name='Ziutka']Fred ma takie ruchy podczas zabawy, jak mój kot...kiedy się nawpieprza wątroby :evil_lol: 'te kocie ruchy' :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: w dość zawoalowany sposób wyraziłaś swoje ochy i achy ale przyjmujemy je z radością ;) boski jest tarzający się Fred, co ? :loveu: Edited February 18, 2013 by 3 x Quote
mmmonika Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 widzę, że Fred również preferuje te zabawy, przy których można tylko lezeć a całą resztę rozrywki zapewnia rozmiar :) Quote
3 x Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 [quote name='mmmonika']widzę, że Fred również preferuje te zabawy, przy których można tylko lezeć a całą resztę rozrywki zapewnia rozmiar :) tja wczoraj położył się na Gnojku i zaczął się na nim tarzać także Gnojkowi wystwała spod Freda tylko głowa a i to tylko momentami chyba jednak te moje żarty, że duży pies to pewnie usiądzie na małym to nie są takie dalekie od rzeczywistosci :roll: nie będę ściemniac, napedził nam stracha :eek2: Quote
mysza 1 Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 I ja przyszłam na terapię ;) Działa ;) Byłam w Waszej okolicy, nawet na zakupach w wielce zatłoczonym CH Targówek. Nie mogę wydać dlaczego :eviltong:;) Quote
mmmonika Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 u mnie bylo tak jak jeszcze żył mój Marten (ONkowaty mieszaniec), że zawsze jak biegły razem się przywitać to niuf Ares ścinał zakręt zaraz przy narożniku domu. I nie wiedzieć dlaczego Marten zawsze próbował go wyprzedzić od wewnętrznej - parę razy naprawdę się wystraszyliśmy jak go docisnął siłą swoich 80kg do rogu. a tamten głupek tylko jęknął stęknął i następnym razem to samo. Zderzenie na pełnej szybkości na czołówkę też im się zdarzyło (właśnie przy tym rogu - nie widziały się) - nie sądziłam, że onek może tak koziołkować w powietrzu, a jak już walnął o glebę to był tak oszołomiony, że nie wiedział czy ma skompleć z bólu czy nawarczeć na Aresa. Ale ostatecznie żadnego poważnego nieszczęścia nigdy nie było (różnica między nimi była ok 50kg) Quote
3 x Posted February 18, 2013 Author Posted February 18, 2013 [quote name='mysza 1']I ja przyszłam na terapię ;) Działa ;) Byłam w Waszej okolicy, nawet na zakupach w wielce zatłoczonym CH Targówek. Nie mogę wydać dlaczego :eviltong:;) ech trzeba było dać znac ale przed zakupami to akurat jakbyś wychodziła z zakupów bysmy się doczłapali pod CH ;) [quote name='mmmonika']u mnie bylo tak jak jeszcze żył mój Marten (ONkowaty mieszaniec), że zawsze jak biegły razem się przywitać to niuf Ares ścinał zakręt zaraz przy narożniku domu. I nie wiedzieć dlaczego Marten zawsze próbował go wyprzedzić od wewnętrznej - parę razy naprawdę się wystraszyliśmy jak go docisnął siłą swoich 80kg do rogu. a tamten głupek tylko jęknął stęknął i następnym razem to samo. Zderzenie na pełnej szybkości na czołówkę też im się zdarzyło (właśnie przy tym rogu - nie widziały się) - nie sądziłam, że onek może tak koziołkować w powietrzu, a jak już walnął o glebę to był tak oszołomiony, że nie wiedział czy ma skompleć z bólu czy nawarczeć na Aresa. Ale ostatecznie żadnego poważnego nieszczęścia nigdy nie było (różnica między nimi była ok 50kg) to tak jak teraz u nas :) znaczy pomiędzy psami ;) ja to nie wiedziałam jak ratować Gnojka bo go zwyczjanie spod Freda nie było widac ;) najpierw myslałam, ze Fred sie po nim przeturla i bedzie gites a ten sie zaczał na nim tarzać i nie wiedziałam z której strony Freda w końcu się Gnojek zmaterializuje :evil_lol: ale wstał, otrzepał się i dawaj, dalej do Freda doskakiwac i za fafle go łapac ;) nic nie ma instynktu zamozachowawczego ;) ale za to przewidujący jest wielce bo już kilka dni wcześniej wytargał Freda za uszy ;) Quote
mmmonika Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 jedno jest pewne - spokojną emeryturą pobytu u Was Fredzioch nazwać na pewno nie może ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.