Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='3 x']tutaj akurat się zgadzamy
ja ;)

[quote name='Gremlin']Całkowicie się zgadzamy - ja

:eviltong:




Odnośnie części pierwszej - wiedziałam, że tak będzie, że zawsze "ja" mam racje :diabloti:

Ale pikny spacerek :) a Fred jakoś tak z tyłu hmm...wyjasniał, czy jak ?:cool3:

Posted

Ziutka napisał(a):
Odnośnie części pierwszej - wiedziałam, że tak będzie, że zawsze "ja" mam racje :diabloti:

widzisz jak ty nas znasz ;)

Ziutka napisał(a):
Ale pikny spacerek :) a Fred jakoś tak z tyłu hmm...wyjasniał, czy jak ?:cool3:

obstawiam 'czy jak'
on tak ma
tyle, że chyba mało zdjęc miał od dupy strony ;)

dzisiaj chłopaki byli na dwugodzinnym spacerze
ja w końcu pospałam
jak się domyślacie to przygód mieli coniemiara
tyle, że żaden nie chce opowiedzieć ;)

Posted

Ziutka napisał(a):
Myślisz, że Grem też nam nie opowie jak przebiegał ten spacer ?


Bo spacer nie przebiega, spacer przechodzi.
A jak przechodzi, to w fredowym tempie.

Posted

[quote name='Florentynka']Pięknie Gnojek rośnie! Morda już taka poważna, no cudny jest. ( Fred też, ale ja tu jestem od podziwiania Gnojka i już).
A w temacie pies w bloku - ze strony Gnojka grozi Wam tylko jedno - nocne stróżowanie. Jakoś się z nim musicie dogadać zanim dorośnie i podejmie obowiązki, bo inaczej przesrane. Moja wersja gnojka siedzi właśnie na balkonie i stróżuje. Trzy sąsiednie wsie postawione na równe nogi, wszystkie kundle w okolicy usiłują go przegadać. Rany, jak ten dźwięk się niesie...I to jest jakaś zupełnie inna kategoria dźwięków. Sąsiedzi mają benia - on szczeka szeptem, w porównaniu.


Prodigy w wersji "jestem wielki" - specjalnie dla Ciebie :)




Odnośnie szczekania...
Misiek pierwszy raz zaszczekał jak miał... rok, może więcej. Generalnie - szczekał bardzo sporadycznie.
Fred... pomijając Sylwestra, tak samo. Szczeknie sobie raz na miesiąc i wystarczy :D
Gnojek... ten to się wykłóca i w dyskusje wchodzi. Wyszczekał już więcej niż Misiek przez całe życie :D

Posted

[quote name='Gremlin']Bo spacer nie przebiega, spacer przechodzi.
A jak przechodzi, to we fredowym tempie.

i nie tylko spacer

coś wam pokaże
oczywiście początek tego co poniżej miało miejsce na moim spacerze
ale śmigiem migiem (powiedzmy ;)) poleciałam z kundlami po Gremlina
i robiliśmy jeszcze jedną rundkę i była powtórka z rozrywki
i dobrze bo się bałam że mi chłop nie uwierzy jak mu powiem, że kundle ... się bawiły ze sobą :multi::multi::multi::multi:
tzn najpierw to nie wiedziałam czy Fred nie wkurwił się na Gnojka i go nie zagryzie ;)
no ale wiecie Fred to Fred :)
no i dzisiaj rano (no dobra nie tyle rano co na pierwszym spacerze ;)) była powtórka z rozrywki
ale przetrzymały nas burki
na sam koniec spaceru ;)

nie ukrywam, że w związku z zaprezenrowanym poniżej materiałem liczę na dzikie tłumy ;)








Posted

rencia42 napisał(a):
Wszyscy jesteście obłędni, psy i właściciele.Przy największej chandrze po przeczytaniu co u was, humor mi się poprawia natychmiast.

Prawda ? Mysle tak samo, uwielbiam ten wątek :) :evil_lol:

Posted

Gremlin napisał(a):
Prodigy w wersji "jestem wielki" - specjalnie dla Ciebie :)

Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych.

A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie!

Posted

Florentynka napisał(a):
Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych.

A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie!


Tia... ale ludzkie szczenię nie przegryzie kabla od ładowarki telefonu, kabla od myszki czy też słuchawek...
(reszta "niebezpiecznych" kabli skrzętnie schowana i zabezpieczona)

PS. swoją drogą, to Gosia już skomentowała: dobrze, że gniazdek nie musimy zabezpieczać :p

Posted

Myszkę i słuchawki można wymienić na bezprzewodowe ;) A co do ładowarki - skądś Gnojek przecież musi czerpać energię. A że się przy okazji kabel wystrzępił... cóż, widać był stary i sparciały.

Posted

[quote name='rencia42']Wszyscy jesteście obłędni, psy i właściciele.Przy największej chandrze po przeczytaniu co u was, humor mi się poprawia natychmiast.

[quote name='Ziutka']Prawda ? Mysle tak samo, uwielbiam ten wątek :) :evil_lol:

znaczy mamy wątek terapeutyczny ;)
dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy jeszcze :)
zapewne jak tylko na nieśpiąco wyjdę z nimi na spacer coś się wydarzy, na bank :evil_lol:

[quote name='Florentynka']Dziękuję, wzruszyłam się. Ach, te łapy... A swoją drogą to mam kretyńskie skojarzenia, bo popatrzyłam na zdjęcie i westchnęłam z zazdrością, że przy szczeniętach nieludzkich nie trzeba używać zaślepek do gniazdek elektrycznych.

A zdjęcia spacerowo zabawowe super, że o dialogach w dymkach nie wspomnę. Bossskie!

ale istnieje szansa i to spora że szczenię ludzkie będzie bardziej komunikatywne ;)

[quote name='Florentynka']Myszkę i słuchawki można wymienić na bezprzewodowe ;) A co do ładowarki - skądś Gnojek przecież musi czerpać energię. A że się przy okazji kabel wystrzępił... cóż, widać był stary i sparciały.
fu*k
żebym wiedziała, że to temu ma tyle energii to bym mu nie pozwoliła kabelków zjadać
w sumie na poczatku wpierd**ił maść do Fredowej łapy (steryd, antybiotyk i przeciwgrzybiczne)
i myśleliśmy że to dlatego taki energiczny jest ;)
a to przez kabelki :splat:
tak czy siak odkąd zaczął specery to w domu psi anioł
zaanektował sobie łóżko gościnne na posłanie
chyba musimy przestać gadać, ze go oddamy
to może potraktuje nas w końcu jako DS i będzie spał na podłodze jak na burka przystało ;)

[quote name='Ziutka']Jutro do chłopaków zostaną wysłane smaczki ;)

dziękujemy :)

w nagrode za 'liczne' stawiennictwo mamy dla was filmiki :)
i bardzo proszę nie komentowac
wartkiej i bystrej akcji
i tempa w jakim ona się toczy
pamiętajcie że główną rolę gra Fred i scenariusz i rozwój akcji 'pisany' był pod niego :evil_lol:

[video=youtube;Cw98CV6OrKI]http://www.youtube.com/watch?v=Cw98CV6OrKI&noredirect=1[/video]

śmiga filmik, czy cos spartoliłam?

Posted

to jeszcze jeden filmik:

[video=youtube;2wOfnx1kEPg]http://www.youtube.com/watch?v=2wOfnx1kEPg[/video]

i jeszcze jeden :

[video=youtube;CNckKf0onLU]http://www.youtube.com/watch?v=CNckKf0onLU[/video]

czekamy na ochy i achy ;)

Posted (edited)

[quote name='Ziutka']Fred ma takie ruchy podczas zabawy, jak mój kot...kiedy się nawpieprza wątroby :evil_lol:

'te kocie ruchy' :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:

w dość zawoalowany sposób wyraziłaś swoje ochy i achy
ale przyjmujemy je z radością ;)

boski jest tarzający się Fred, co ? :loveu:

Edited by 3 x
Posted

[quote name='mmmonika']widzę, że Fred również preferuje te zabawy, przy których można tylko lezeć a całą resztę rozrywki zapewnia rozmiar :)

tja
wczoraj położył się na Gnojku i zaczął się na nim tarzać
także Gnojkowi wystwała spod Freda tylko głowa
a i to tylko momentami

chyba jednak te moje żarty, że duży pies to pewnie usiądzie na małym to nie są takie dalekie od rzeczywistosci :roll:

nie będę ściemniac, napedził nam stracha :eek2:

Posted

u mnie bylo tak jak jeszcze żył mój Marten (ONkowaty mieszaniec), że zawsze jak biegły razem się przywitać to niuf Ares ścinał zakręt zaraz przy narożniku domu.
I nie wiedzieć dlaczego Marten zawsze próbował go wyprzedzić od wewnętrznej - parę razy naprawdę się wystraszyliśmy jak go docisnął siłą swoich 80kg do rogu. a tamten głupek tylko jęknął stęknął i następnym razem to samo.
Zderzenie na pełnej szybkości na czołówkę też im się zdarzyło (właśnie przy tym rogu - nie widziały się) - nie sądziłam, że onek może tak koziołkować w powietrzu, a jak już walnął o glebę to był tak oszołomiony, że nie wiedział czy ma skompleć z bólu czy nawarczeć na Aresa.
Ale ostatecznie żadnego poważnego nieszczęścia nigdy nie było (różnica między nimi była ok 50kg)

Posted

[quote name='mysza 1']I ja przyszłam na terapię ;) Działa ;)

Byłam w Waszej okolicy, nawet na zakupach w wielce zatłoczonym CH Targówek. Nie mogę wydać dlaczego :eviltong:;)

ech
trzeba było dać znac
ale przed zakupami
to akurat jakbyś wychodziła z zakupów bysmy się doczłapali pod CH ;)


[quote name='mmmonika']u mnie bylo tak jak jeszcze żył mój Marten (ONkowaty mieszaniec), że zawsze jak biegły razem się przywitać to niuf Ares ścinał zakręt zaraz przy narożniku domu.
I nie wiedzieć dlaczego Marten zawsze próbował go wyprzedzić od wewnętrznej - parę razy naprawdę się wystraszyliśmy jak go docisnął siłą swoich 80kg do rogu. a tamten głupek tylko jęknął stęknął i następnym razem to samo.
Zderzenie na pełnej szybkości na czołówkę też im się zdarzyło (właśnie przy tym rogu - nie widziały się) - nie sądziłam, że onek może tak koziołkować w powietrzu, a jak już walnął o glebę to był tak oszołomiony, że nie wiedział czy ma skompleć z bólu czy nawarczeć na Aresa.
Ale ostatecznie żadnego poważnego nieszczęścia nigdy nie było (różnica między nimi była ok 50kg)

to tak jak teraz u nas :)
znaczy pomiędzy psami ;)

ja to nie wiedziałam jak ratować Gnojka bo go zwyczjanie spod Freda nie było widac ;)
najpierw myslałam, ze Fred sie po nim przeturla i bedzie gites
a ten sie zaczał na nim tarzać i nie wiedziałam z której strony Freda w końcu się Gnojek zmaterializuje :evil_lol:

ale wstał, otrzepał się
i dawaj, dalej do Freda doskakiwac i za fafle go łapac ;)
nic nie ma instynktu zamozachowawczego ;)
ale za to przewidujący jest wielce
bo już kilka dni wcześniej wytargał Freda za uszy ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...