Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mmmonika napisał(a):
widzę, że Fredzioch przyjmuje podobną logikę działania co mój niuf - jak nie może uciec od jakiegoś małego szkodnika to się obala i przynajmniej nie męczy.


nie wiem jak Twoj niuf ale Fred czasami sam prowokuje zabawy ;)
ale co ciekawe to jak np Gnojek gania z innymi psiakami w lesie to Fredzioch leży i sie delektuje spokojem
w drodze powrotnej Fredzioch zaczepia Gnojka do zabawy ;)
nigdy przy innych psach i zawsze w drodze powrotnej

Gnojas nie umie zostawać sam w domu bez Freda
wyje i piszczy
wskakuje na łózko
demoluje co mu w zeby wpadnie
i leje koncertowo
na szczescie na podłoge

a Fred ma jakieś rewolucje żołądkowe i wydziamgoił sobie spacer dodatkowy bezgnojkowy

Posted (edited)

Ziutka napisał(a):
Widze foty są, filmy są - lece oglądać :)


bez zdjęć być nie przyszła co ? ;)

Edited by 3 x
Posted

A tu żeście się wszyscy pochowali! No to mam Was!!! 3x co to jest to duuuuuuuuuże na tych fotach? Nie mów, że Wasze na amen ? A na kanapę nie wchodzi jak Michał, czy ten to normalny pies ?

Posted

[quote name='gameta']A tu żeście się wszyscy pochowali! No to mam Was!!! 3x co to jest to duuuuuuuuuże na tych fotach? Nie mów, że Wasze na amen ? A na kanapę nie wchodzi jak Michał, czy ten to normalny pies ?

dwa są nasze ;)
na amen
Gnojka dostałam na imieniny ;) a przynajmniej tak wszystkim wmawiam ;)
a Fredzioch miał być na walentynki ale kupiliśmy sobie łyżwy wcześniej z tej okazji to i do Freda się z końcem stycznia przyznaliśmy ;)

Fred nie wskakuje na łózko
porządny jest
nie to co pokurczowaty jeszcze Gnojek
ten to wskakuje ku wielkiemu zgorszeniu Ziutki ;)
ale oduczymy go
awanturnika jednego
wogóle długa lista rzeczy których trzeba go naumieć i odumieć

zachciało nam sie kutwa zrównoważonego spokojnego mastifa
to mamy
ech ;)

edit.
zapomnialam, ze my nie mamy kanapy :evil_lol:

Posted

3 x napisał(a):
ten to wskakuje ku wielkiemu zgorszeniu Ziutki ;)

Ale zgorszenie dlatego, że Gnoja wpuszczacie a Freda nie ;p
A Fred też lubi na łóżku (widziałam foty na wątku, prowadzilismy rozmowy na ten temat ) czyje łóżko, czyj materac itd

Posted

Ziutka napisał(a):
Ale zgorszenie dlatego, że Gnoja wpuszczacie a Freda nie ;p
A Fred też lubi na łóżku (widziałam foty na wątku, prowadzilismy rozmowy na ten temat ) czyje łóżko, czyj materac itd


ależ Fredowi nikt nie zabrania
on po prostu tego nie robi :)
bo to porządny pies jest o !
nie to co Gnojek

Fred na łóżku był 2 x
raz jak go grem przyłapał
dwa jak uciekał przed Gnojkiem ;)

Posted

[quote name='3 x']
nie to co pokurczowaty jeszcze Gnojek
ten to wskakuje ku wielkiemu zgorszeniu Ziutki ;)
ale oduczymy go
awanturnika jednego
wogóle długa lista rzeczy których trzeba go naumieć i odumieć

Hahahaha :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:, hahahaha :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: hahahaha!!!! Odumiewać Gnojka! I naumiewać! Spoko, sam się naumie czego trzeba. A o odumiewaniu zapomnijcie, jeśli nie chcecie zszargać sobie resztek autorytetu.
Muszę doczytać i dooglądać co tu się ostatnio działo, chwilę mnie nie było z racji narastającego ogólnego dogowstrętu. Jednakowoż wstręt Gnojka nie dotyczy, rzecz jasna.

Posted

Florentynka napisał(a):
Hahahaha :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:, hahahaha :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: hahahaha!!!! Odumiewać Gnojka! I naumiewać! Spoko, sam się naumie czego trzeba. A o odumiewaniu zapomnijcie, jeśli nie chcecie zszargać sobie resztek autorytetu.
Muszę doczytać i dooglądać co tu się ostatnio działo, chwilę mnie nie było z racji narastającego ogólnego dogowstrętu. Jednakowoż wstręt Gnojka nie dotyczy, rzecz jasna.


wkurzyłaś mnie tym co napisałaś ;)
ja i tak małej wiary co do Gnojka jestem

nie umie oszołom zostawac sam w domu (bez Freda i Grema) znaczy jak zostaje sam albo ze mna to wyje jełop jeden
wogole jest wredas straszny
charakterny
nie wiem co z niego wyrośnie ale poki co na zrównoważonego mastifa to on się nie zapowiada

na sapcerach koncertowo się zawiesza - jak coś go zainteresuje
stoi ogłuchniety i się lampi na to co go interesi
albo jak odechciewa mu sie iść albo czeka na Freda to sie kładzie, gdziekolwiek, na śniegu, na ścieżce, na chodniku, na środku drogi
gdziekolwiek

koncertowo wpierdala moje kłebuszki do dziergania jajków, jeższcze zadnek komplet nie został wydziergany bez jego pomocy ;)

żeby nie było że tylko mnie wpienia
Fred też ma go dość
do tego stopnia, że wymusił dzisiaj dodatkowy poranny spacer
na którym łaskawie raczył się li jedynie odlac jak juz wracaliśmy

masakra z tymi chłopami
jeden wredny
drugi mnie oszukuje
aż się boję mysleć co może mnie ze strony Grema spotkac ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
Hahahaha :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:, hahahaha :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: hahahaha!!!! Odumiewać Gnojka! I naumiewać! Spoko, sam się naumie czego trzeba. A o odumiewaniu zapomnijcie, jeśli nie chcecie zszargać sobie resztek autorytetu.
Muszę doczytać i dooglądać co tu się ostatnio działo, chwilę mnie nie było z racji narastającego ogólnego dogowstrętu. Jednakowoż wstręt Gnojka nie dotyczy, rzecz jasna.



E... tam, z tym "autorytetem" :D :D

Na razie Wredas jest "posłuszniejszy" i "bardziej kumaty" od Freda ;)
Np. umie "siad", podawać łapę nauczył się w dwa czy trzy powtórzenia.
Tylko pytanie, jak długo to "umienie" jeszcze będzie trwało :D




3 x napisał(a):

aż się boję mysleć co może mnie ze strony Grema spotkac ;)



:buzi:

Posted

3 x napisał(a):

nie wiem co z niego wyrośnie ale poki co na zrównoważonego mastifa to on się nie zapowiada
na sapcerach koncertowo się zawiesza - jak coś go zainteresuje
stoi ogłuchniety i się lampi na to co go interesi
albo jak odechciewa mu sie iść albo czeka na Freda to sie kładzie, gdziekolwiek, na śniegu, na ścieżce, na chodniku, na środku drogi
gdziekolwiek


Bardzo typowe, bardzo. A wstaje sam, czy musicie podnieść i na rękach nieść do domu? Gjalpo tak w przedziale 15 - 20 kg uwielbiał być noszony. Potem na szczęście przestał. Ale wiecie, widok musiał być jedyny w swoim rodzaju. Centrum Krakówka, baby z yorkami i innymi pokurczami na smyczach i ja, z malowniczym wytrzeszczem i tybetaniszczem na rękach...

Gremlin napisał(a):

Np. umie "siad", podawać łapę nauczył się w dwa czy trzy powtórzenia.
Tylko pytanie, jak długo to "umienie" jeszcze będzie trwało :D

"Umienie" będzie trwało już zawsze one pamiętliwe są i jak się czegoś nauczą to się już raczej nie oduczają ( to a'propos oduczania) tylko ewentualnie mogą same z siebie zrezygnować z robienia czegoś. Prawdopodobny jest też efekt " o co chodzi, przecież ja to już umiem, odczep się i idź se Freda uczyć jak się łapę podaje." Tybetan nie może pojąć, że na komendę siad usiadł, dla pewności powtórzył jak komenda padła po raz drugi, a człowiek durny wciąż za nim lata i wrzeszczy " siad, siad" jakby do niego nie docierało że pies już umie. A jak pies raz umie, to nie ma potrzeby, żeby za każdym razem demonstrował że umie. On wie, że umie, a jak tobie brak wiary to ty masz problem.

Posted

Florentynka napisał(a):
Bardzo typowe, bardzo. A wstaje sam, czy musicie podnieść i na rękach nieść do domu? Gjalpo tak w przedziale 15 - 20 kg uwielbiał być noszony. Potem na szczęście przestał. Ale wiecie, widok musiał być jedyny w swoim rodzaju. Centrum Krakówka, baby z yorkami i innymi pokurczami na smyczach i ja, z malowniczym wytrzeszczem i tybetaniszczem na rękach...


"Umienie" będzie trwało już zawsze one pamiętliwe są i jak się czegoś nauczą to się już raczej nie oduczają ( to a'propos oduczania) tylko ewentualnie mogą same z siebie zrezygnować z robienia czegoś. Prawdopodobny jest też efekt " o co chodzi, przecież ja to już umiem, odczep się i idź se Freda uczyć jak się łapę podaje." Tybetan nie może pojąć, że na komendę siad usiadł, dla pewności powtórzył jak komenda padła po raz drugi, a człowiek durny wciąż za nim lata i wrzeszczy " siad, siad" jakby do niego nie docierało że pies już umie. A jak pies raz umie, to nie ma potrzeby, żeby za każdym razem demonstrował że umie. On wie, że umie, a jak tobie brak wiary to ty masz problem.



Ej... takich rzeczy nie można pisać o tej porze!
Ludzie teraz pracują!
A trochę głupio jest ukryć parsknięcie ze śmiechu :megagrin:

Posted

[quote name='Florentynka']Bardzo typowe, bardzo. A wstaje sam, czy musicie podnieść i na rękach nieść do domu? Gjalpo tak w przedziale 15 - 20 kg uwielbiał być noszony. Potem na szczęście przestał. Ale wiecie, widok musiał być jedyny w swoim rodzaju. Centrum Krakówka, baby z yorkami i innymi pokurczami na smyczach i ja, z malowniczym wytrzeszczem i tybetaniszczem na rękach...
na szczescie podnosi się sam ;)


"Umienie" będzie trwało już zawsze one pamiętliwe są i jak się czegoś nauczą to się już raczej nie oduczają ( to a'propos oduczania) tylko ewentualnie mogą same z siebie zrezygnować z robienia czegoś. Prawdopodobny jest też efekt " o co chodzi, przecież ja to już umiem, odczep się i idź se Freda uczyć jak się łapę podaje." Tybetan nie może pojąć, że na komendę siad usiadł, dla pewności powtórzył jak komenda padła po raz drugi, a człowiek durny wciąż za nim lata i wrzeszczy " siad, siad" jakby do niego nie docierało że pies już umie. A jak pies raz umie, to nie ma potrzeby, żeby za każdym razem demonstrował że umie. On wie, że umie, a jak tobie brak wiary to ty masz problem.


ot i całe tybetany

Posted

chyba ogólnie molosy. U mnie (niuf) jest tak:
-Ares wracaj !!!
Ares dostojnie sunie przed siebie ignorując mój krzyk
-Ares wracaj już!!!
Ares zwalnia, majestatycznie zatacza łuk, wreszcie odwraca się w przybliżonym moim kierunku.
-Ares wracaj! (nie daję za wygraną)
Ares patrzy na mnie ze skupieniem. Komenda wchodzi do ucha, dochodzi do ogona, następuje sprzężenie zwrotne i wraca do głowy, jakoś odnajduje mózg. Ares patrzy jeszcze intensywniej. 'Tak tak, wiem, że do mnie mówisz, nie musisz się drzeć, ja rozumiem komedę, ale nie zamierzam jej wykonać ok" Po czym odwraca się i sunie dalej przed siebie.

-

Posted

[quote name='mmmonika']chyba ogólnie molosy. U mnie (niuf) jest tak:
-Ares wracaj !!!
Ares dostojnie sunie przed siebie ignorując mój krzyk
-Ares wracaj już!!!
Ares zwalnia, majestatycznie zatacza łuk, wreszcie odwraca się w przybliżonym moim kierunku.
-Ares wracaj! (nie daję za wygraną)
Ares patrzy na mnie ze skupieniem. Komenda wchodzi do ucha, dochodzi do ogona, następuje sprzężenie zwrotne i wraca do głowy, jakoś odnajduje mózg. Ares patrzy jeszcze intensywniej. 'Tak tak, wiem, że do mnie mówisz, nie musisz się drzeć, ja rozumiem komedę, ale nie zamierzam jej wykonać ok" Po czym odwraca się i sunie dalej przed siebie.

-

ja pitole
a moglismy sobie zatrzymać Zorkę
a mogliśmy zatrzymac Bronka
to nie kutwa
tybetana nam sie zachciało
o mamusiu

i jeszzcze kutwa zima w pełni ;)

btw jakby ktoś chciał się dorzucić na zakupy żywnościowe dla Rodziny z Tarnowa to zapraszam na watek - klik

Posted

mmmonika napisał(a):
chyba ogólnie molosy.

Potwierdzam. Nasze dożątko też tak ma.
I z tym zawracaniem, gdy się go woła. I z byciem ogłuchniętym, gdy coś ciekawego jest. I z komendami. Zna kilka komend. On wie, że umie je wykonywać. Ta wiedza powinna i nam wystarczyć :evil_lol:.
Co więcej, gdy chodził na szkolenie był jednym z najpilniejszych uczniów. Czy to ja czy TZ mój z nim ćwiczył, wszystko elegancko robił. Ale gdy tylko wychodził za płot ośrodka szkoleniowego to komendy wykonywał już tylko wtedy, gdy mu się chciało ;).

Posted

3 x napisał(a):

Fred też ma go dość
do tego stopnia, że wymusił dzisiaj dodatkowy poranny spacer
na którym łaskawie raczył się li jedynie odlac jak juz wracaliśmy

Przeczytałam: Grem też ma go dość...

PS.
Nieujawniona mówi, że widziała z autobusu (chyba w pon lub wt) tak po 16tej
Freda i Gnojka z jakąś osobą pomiędzy nimi, ciągniętą w dwie strony na dwóch smyczach...

Posted (edited)

inka33 napisał(a):
Przeczytałam: Grem też ma go dość...


to teraz jeszcze nadinterpretuj
bo to na mnie wymusił ten spacer ;)

edit.
i jeszcze fotki trzy





patrzcie jaki uroczy
aż niewierygodne że taki wredas tak uroczo na zdjęciach wychodzi ;)

Edited by 3 x
Posted

nie wierze, wstawiliśmy zdjęcia i cisza?
gdyby nie to , że mam kolejne zwyczajnei bym się fochnęła ;)

Gnojek nie jest już pokurczem
no dobra prawie nie jest pokurczem
waży już 21 kg :multi:
jeszcze 4 kg i już będzie całkowicie niepokurczem ;)
w związku z powyższym relacje chłopaków weszły na wyższy poziom



ps. a wydawało mi się, że mamy spore łóżko :roll:

Posted

3 x napisał(a):
nie wierze, wstawiliśmy zdjęcia i cisza?

Bo mnie zatkało z zachwytu. Po wrzuceniu łóżkowego zdjęcia zatkało mnie jeszcze bardziej. Pięknie razem wyglądają, a Gnojek robi wrażenie wpatrzonego we Freda. Czy w związku z tym że Gnojek przestał być pokurczem przestanie także być Gnojkiem, czy zamierzacie go tak lżyć przez najbliższe kilka lat ( do czasu aż osiągnie dojrzałość, co jak to tybetan, zrobi dość późno)?

Posted

Saththa napisał(a):
Kurcze zdaje się ze masz jednoosobowe łóżko:razz: przy nich to sie tylk odziecie zmiesci co do połowy łóżka na długosc sięga :)

żeby było jasne
na tym łóżku jeszcze leżę ja
ino mnie nie widać
i nie, nie usiadły na mnie, nie zgniotły nic w ten deseń
on w kąciku sobie przycupłam jak się Fred władował ;)

maciaszek napisał(a):
Wybacz, ale przy Fredzie Gnojek wciąż wygląda jak pokurcz :evil_lol:.

wiemy ;)
ale wiesz sama świadomość że waży już ponad 20 kilo powoduje, że nie wstydzimy sie z nim na osiedlu pokazywac ;)
i tak na przykład dzisiaj byliśmy na poczcie ;)
jak lans to lans :evil_lol:

Florentynka napisał(a):
Bo mnie zatkało z zachwytu. Po wrzuceniu łóżkowego zdjęcia zatkało mnie jeszcze bardziej. Pięknie razem wyglądają, a Gnojek robi wrażenie wpatrzonego we Freda. Czy w związku z tym że Gnojek przestał być pokurczem przestanie także być Gnojkiem, czy zamierzacie go tak lżyć przez najbliższe kilka lat ( do czasu aż osiągnie dojrzałość, co jak to tybetan, zrobi dość późno)?

Gnojek to Gnojek i podejrzewam, że nawet za te kilka lat kiedy teoretycznie powinien znormalniec nadal będzie Gnojkiem
ot po prostu przebywając z nim na codzień jakoś nie dowierzam w jego przemianę
chociaż cuda podobno się zdarzają ;)

Ziutka napisał(a):
N A R E S Z C I E :diabloti:

ja tam az tak się nie cieszę ;)


a teraz zagadka - dlaczego Fred wskoczył na łóżko?
i możliwe odpowiedzi:
1. bo tak
2. a co cię to obchodzi :eviltong:
3. bo było
4. jakie wskoczył? jakie wskoczył? majestatycznie wdreptał
5. bo go Gnojek wkurwił
6. żeby sprawić przyjemność dogopodglądaczom
7. a czemu nie?
8. bo z tej perspektywy lepiej wychodzi na zdjęciach
9. bo już najwyzsza pora uprać narzutę i zmienić pościel ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...