Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam wiadomość od Astaroth - wpłynęły pieniądze od Pani, z której samochodem miałam ostatnio małe starcie ;)

Kolizja nie z mojej winy, a ponieważ w naszym vanie odpadła tylko jedna część (mamy identyczną zapasową), ustaliłyśmy, że nie będzie przelewać nam pieniędzy za naprawę, tylko wpłaci je na konto psa w potrzebie.
Wybrałam Tytusa i jego konto zasiliła wpłata w wysokości 300 zł.

Po adopcji Azy na jej koncie zostało 168 zł, podarowanych przez Kaję i Azę - zgodnie z jej życzeniem, aby przeznaczyć je na inne psy w potrzebie (za co dziękuję serdecznie),48 zł otrzymuje Chojrak, a 120 zł - Tytus.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przelewam jeszcze 90 zł na konto Astaroth - razem z wymienionymi wyżej 300 zł daje nam to 390 zł, czyli DT za kwiecień został opłacony.

Na razie stan konta Tytusa to -28 zł, ale lada dzień wpłacę swoją deklarację za kwiecień.

Jeśli ktoś mógłby zaoferować rzeczy na bazarek, proszę o przesyłanie zdjęć na maila: [email protected]

Posted

Dotarła wpłata od malibo57 - 400 zł - dziękuję pięknie :loveu::loveu::loveu:

Dzięki temu Tytus będzie bezpieczny przez kolejny miesiąc, a to w jego nieciekawej sytuacji znaczy bardzo, bardzo wiele.

Posted

Dada M napisał(a):
Dotarła wpłata od malibo57 - 400 zł - dziękuję pięknie :loveu::loveu::loveu:

Dzięki temu Tytus będzie bezpieczny przez kolejny miesiąc, a to w jego nieciekawej sytuacji znaczy bardzo, bardzo wiele.


oj to dobrze bo się jeszcze nie ogarnełam z tymi rzeczami na bazarek :oops:

Posted

Chciałabym się wytłumaczyć z tej okropnej sytuacji...
Rozmawiałam dzisiaj z Dada M, ale chciałabym też napisać o tym tutaj.

Ja niestety nic nie wiedziałam o Tytusie, o tym, że Clo bierze Go pod swoją opiekę.

Faktycznie przez kilka miesięcy współpracowałyśmy dośc owocnie w sprawie szukania domów głównie psiakom z Jamrozowizny.
Zbierałyśmy pieniążki min. na moje konto i na konto koleżanki Clo.
Ja nadal zbieram pieniążki z bazarków z rzeczmi od Taks, na Gufiego, który jest na dożywotnim DT, na Pchełkę, która jest u Astaroth - na Nią pieniążki idą głównie z bazarków, i na Molly, która ma jutro jechać do swojego Domu.

Bardzo mi przykro w związku z zaistniałą sytuacją, ale naprawdę nie miałam pojęcia nawet o istenieniu Tytusa, o całej sprawie dowiedziałam się dzisiaj od Dada M...

Niestety nie mam na swoim koncie wystarczającej sumy, żeby przesłać na Tytusa.

Mam nadzieję, że Clo wyjaśni tę sytuację.

Narazie mogę jedynie trzymac kciuki, mogę pomóc w ogłaszaniu...
Bardzo mi przykro...

Posted

ok jestem i ja i przepraszam za tak dlugie milczenie..niestety nie ma mnie na dogo prawie wogole poniewaz mam olbrzymie problemy i zawirowania rodzinne..To prawda ,ze Fizia nic nie wiedzial o Tytusie bo deklaracje na tytusa place dodatkowo ja z gosia ze swoich pieniedzy ktore dalysmy nie ruszajac naszych innych psich deklaracji..wspomagalam go 150zlotymi jednak nasza sytuacja z pozostalymi psami ktore mialam wraz z fizia pod opieka byla duzo duzo lepsza teraz odpadlo wiele deklaracji polowa ludzi ktorzy do tej pory na konto gosi wplacali deklaracje na nasze psiaki wogole nie raczy mi nawet odpisac ani na smsy ani na maile..a ja nie moge pozwolic by nasze psy zostaly bez opieki..dodatkowo jak juz mowilam mam zero czasu na dogo praktycznie nad czym bardzo ubolewam..Pieniazki na tytusa postaram sie zeby wplynely jak najszybciej dadam jednak tak jak napisalam ci w smsie poniewaz bylam w pracy i nie moglam odebrac gosia juz drugi raz trafila do szpitala dodatkowo nie ma jej w Polsce wiec mam z nia bardzo ale to bardzo utrudniony kontakt jednak wiem ,ze nie ejst to zadne wytlumaczenie powinnam byla sie bardziej postarac i wogole nie dopuscic do takiej sytuacji..bardzo przepraszam wszystkich tutaj za zmaieszanie i problemy obiecuje skontaktowac sie z gosia w poniedzialek i poprosze by pieniadze w miare jej mozliwosci zostaly wyslane jak najszybciej.

Posted

Fiziu i clo - dziękuję za pojawienie się na wątku i wyjaśnienie sytuacji.

Mam ogromne pokłady zrozumienia dla przeróżnych sytuacji życiowych, ale liczę na to, że gdy pojawia się jakiś problem, który uniemożliwia np. wpłatę deklaracji w określonym terminie, natychmiast otrzymam taką informację. Tylko na tej podstawie mogę planować jakiekolwiek działania.

Tytus i tak miał mnóstwo szczęścia - dzięki bazarkowi, adopcji Azy i przekazaniu mu wpłat z jej konta, mojej kolizji, a teraz bardzo wysokiej wpłacie od malibo57 - udało się opłacić wszystko w terminie. Poza tym jest u Natalii, która jest bardzo wyrozumiała.
Ale gdyby był w innym miejscu i gdyby miał przez 2 miesiące liczyć tylko na moją deklarację - w najlepszym razie miałby spory dług w hotelu, a w najgorszym musiałby go opuścić.

Było mi przykro, bo przez 2 miesiące nie dostałam żadnego sygnału, co się dzieje. A kiedy pomimo moich telefonów i próśb o kontakt telefoniczny, po ponad tygodniu otrzymałam znowu sms - zirytowałam się. Taką sytuację trzeba przedyskutować, aby nie było niedomówień i późniejszych pretensji.

Sytuacja Tytusa jest bardzo specyficzna, bo ma tylko 2 deklaracje, w dodatku bardzo wysokie - wiadomo, że gdy którejś brakuje, pojawia się problem.
Uzgodniłyśmy, na jakich zasadach zabieramy Tytusa do DT. Szukanie innych deklaracji nie przyniosło rezultatów - jakoś wątek Tytusa, pomimo promocji i wysyłania licznych PW, nie cieszył się powodzeniem.
Z mojej strony Tytus mógł liczyć na stałą deklarację, bazarki i przeznaczanie dla niego nadprogramowych pieniędzy - np. jak te, które miały wpłynąć na naprawę naszego samochodu. Nigdy jednak nie ukrywałam na tym wątku, że 400 zł miesięcznie przerasta moje możliwości i że nie zabiorę Tytusa ze schroniska, jeśli jeszcze ktoś nie zadeklaruje stałej pomocy finansowej.

Clo - czy deklaracja dla Tytusa od Ciebie i Gosi jest wobec tego aktualna, ulega zmniejszeniu czy też nie możecie jej podtrzymać ? Wycofały się wszystkie osoby, które wpłacały Wam pieniądze ?

Posted

Dada M napisał(a):
Dostałam wiadomość od Astaroth - wpłynęły pieniądze od Pani, z której samochodem miałam ostatnio małe starcie ;)

Kolizja nie z mojej winy, a ponieważ w naszym vanie odpadła tylko jedna część (mamy identyczną zapasową), ustaliłyśmy, że nie będzie przelewać nam pieniędzy za naprawę, tylko wpłaci je na konto psa w potrzebie.
Wybrałam Tytusa i jego konto zasiliła wpłata w wysokości 300 zł.



Dada M jesteś niesamowita, nawet w takich sytuacjach myslisz o potrzebujących - godne podziwu

Posted

To nic niesamowitego, Tytus był moim ulubionym podopiecznym i gdybym mogła adoptować jeszcze jednego psa, z pewnością byłby to właśnie on.
Sytuacja 2 seniorów z Palucha ostatnio bardzo się pogorszyła - o ile Chojrak miał po prostu pecha, musiał opuścić hotelik, i z wymaganych 150 zł nagle potrzebnych jest 350 zł - to do problemów, jakie ma teraz Tytus w ogóle nie powinno dojść.

Bardzo chciałabym, aby był bezpieczny - to pies maksymalnie skoncentrowany na swym opiekunie, typ wiernego Lassie, prawdziwy skarb.
Domyślam się, że już opuszczenie DT u Astaroth będzie dla niego bardzo trudne, bo wiem, że silnie się do niej przywiązał - ale powracające widmo schroniska jest czymś, czego nawet nie chcę sobie wyobrażać.

Posted

malibo57 napisał(a):
Tytus jest wspaniałym psem - po moim trupie wróci na Paluch.


No to jest nas dwie ;)

Banerki ma oczywiście, mój błąd, że nie wkleiłam ich do 1 postu, tylko jak ktoś pytał o nie, wklejałam je w odpowiedzi. Zaraz wrzucę do 1 postu.

Tytus ma aktualne ogłoszenia na 70 portalach adopcyjnych.

Przydałoby mu się wyróżnione allegro - tu uśmiecham się ładnie zwłaszcza do APSy ;)

Posted

Malibo57 - dziękuję, że angażujesz się w pomoc dla Tytusa, to bardzo wiele dla mnie znaczy.

Orientuje się ktos, ile kosztuje ogłoszenie ze zdjęciem w np. "Moim Psie" ?

Posted

Nowe zdjęcia Tytusa:







Od kilku dni podziwiam zdjęcia na stronie hoteliku Astaroth i dochodzę do wniosku, że znalezienie DS tak dobrego jak ten DT, będzie bardzo trudnym zadaniem. Widzę, że Tytus świetnie się czuje w towarzystwie innych psów (odnalazłby się wśród mojego stada, ech).

Posted

Dada M napisał(a):

Od kilku dni podziwiam zdjęcia na stronie hoteliku Astaroth i dochodzę do wniosku, że znalezienie DS tak dobrego jak ten DT, będzie bardzo trudnym zadaniem. Widzę, że Tytus świetnie się czuje w towarzystwie innych psów (odnalazłby się wśród mojego stada, ech).


Dziękuję, staram się jak mogę :)

Dada M napisał(a):
Astaroth - Tytus dogaduje się z Barrym ?


tak, czasem na niego warknie albo bardziej mruknie ale tylko wtedy jak Barry (spiesząc się na spacer) się o niego potknie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...