Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Astaroth']damy rade, zabieramy Tytusa rano na wycieczkę do lasu, a potem do doktora :)[/QUOTE]

Super :)

Miałam dziś sen, że zabrałam Tytusa do siebie - był bardzo nieszcześliwy, tęsknił i nie chciał jeść :roll: Potem obudzili mnie Lord i Marcel liżący moją nogę i świat odzyskał swe właściwe proporcje ;)

Natalia - Tytus cały czas jest taki zakochany w Tobie ? Mam nadzieję, że okazuje odrobinę uczucia Twojej mamie i Januszowi :cool3:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dr Niziołek osłuchał Tytusa i jest przekonany, że pies jest zdrowy :)
Ekg nie zostało wykonane.

Więcej napisze pewnie Natalia, gdy tylko upora się z setkami próśb o DT dla psiaków z Popielarni (przypuszczam, że tym właśnie zajmowała się cały dzisiejszy wieczór).

Posted

Dada M napisał(a):
Dr Niziołek osłuchał Tytusa i jest przekonany, że pies jest zdrowy :)
Ekg nie zostało wykonane.

Więcej napisze pewnie Natalia, gdy tylko upora się z setkami próśb o DT dla psiaków z Popielarni (przypuszczam, że tym właśnie zajmowała się cały dzisiejszy wieczór).

Nie dałam rady wczoraj nic napisać, dużo psiaków właśnie tych z Popielarni straciło hotel , wcale się nie dziwie że wszyscy na gwałt szukają nowego miejsca. Oprócz tego był wczoraj pan po Pchełkę, miał dopiero w piątek ale okazało się że mogą ją zabrać wcześniej, jezcze raz rozmawialiśmy o karmie, sterylce, zabezpieczeniu na kleszcze, troch się zeszło ale domek bardzo fajny, w przyszłym tyg ich odwiedze. No i przyjechały dwa szczeniaki ONki, było co robić ;)
Wiec tak:
z serduszkiem Tytusa wszystko dobrze, może być to "katar wsteczny", dostałam receptę na Loratadyne, i mam mu dawać jeszcze capivit forte żeby nawilżyć gardło. Za dwa tyg jesteśmy umówieni z wetem na telefon, jeśli będzie poprawa to dobrze, a jakby duszności się nasiliły będą potrzebne dodatkowe badania.

Ale ja się cieszę że z sercem nic Tytusowi nie dolega. Wizyta kosztowała 80zł, receptę wykupię dzisiaj.

Posted

Natalia - dziękuję, że zawieźliście Tytusa do lekarza :)
Malibo57 - dziękuję, że zaoferowałaś, iż pokryjesz koszt tej wizyty :)

Z dobrych wieści - wpłynęło 150 zł od clo i Gosi za kwiecień - dziękuję :)
To oznacza, że Tytus ma zapewnione 2 bezpieczne miesiące w DT :multi: podczas których muszę powalczyć o nowe deklaracje (a najlepiej DS).

Astaroth - ten starszy owczarek z Popielarni przyjeżdża do Was ?

Posted

ciesze sie ze przyszly kolejne pieniadze od nas..jak mowie jak w koncu uda mi sie skontaktowac z gosia to ustale ile mamy na koncie co i jak i postaram sie jeszcze cos doslac..jednak narazie 2 osoby potwierdzily mi ze przedluzaja swoja deklaracje na nasze psy lacznie na 50zl:((wiec nie jest dobrze ehh..

Posted

malibo57 napisał(a):
Martusia, masz więcej? Tytus jest fantastyczny!


Niestety nie mam, gdyż kartę miałam juz pełna. Muszę w koncu usunąc zdjęcia z karty, ale tak mi szkoda ;) same psiaki na nich są !

ASTAROTH - poprosimy o więcej zdjęc Tytuska :)

On jest takim fantastycznym psem. Spokojny, dostojny i bardzo cierpliwy. Najfajniej gdy zaczyna sobie powarkiwac, ot tak sobie ;) Nie rozumiem czemu nie ma domu :( Tytus to w pelni sprawny fizycznie psiak....

Posted

A to powarkiwanie jest absolutnie urocze :loveu: Jeśli mówimy o tym samym, jest to taki zabawny odgłos, jakby zmieszane mruknięcie i chrząknięcie - uniwersalny, na każdy nastrój :razz:

Posted

Dada M napisał(a):
A to powarkiwanie jest absolutnie urocze :loveu: Jeśli mówimy o tym samym, jest to taki zabawny odgłos, jakby zmieszane mruknięcie i chrząknięcie - uniwersalny, na każdy nastrój :razz:


Dokładnie tak!! Tytus robi to w taki rozbrajający sposób :)

Posted

Dotarły pieniądze z bazarku - zaokrąglam do 102 zł ;) Dziękuję :)

Ostatnio nie pisałam, żeby nie zapeszać ... ale i tak nic z tego nie wyszło. Otrzymałam maila w sprawie Tytusa - lakoniczny, ale poprawnie napisany, pojawiło się "witam" oraz "pozdrawiam", więc założyłam, że jest w miarę obiecujący. Padło pytanie o stosunek Tytusa do kotów i prośba o więcej zdjęć. Odpisałam, otrzymałam odpowiedź z pytaniem, czy Tytus jest wykastrowany. Niestety ... po moim kolejnym mailu zapadła cisza, minął już tydzień, także już oficjalnie mogę napisać - nic z tego.

Posted

Czy ktoś z Was zna jakiegoś dogomaniaka z Nowodworu (tego w gminie Lubartów) ?

Szalenie dziwna sytuacja - dziś rano zadzwoniła do mnie Pani, która mieszka w okolicach Włocławka.
W skrócie: w "Super Expresie" przeczytała historię psa, którego ktoś przywiązał w lesie do drzewa.
Psiak wylądował w przytulisku w Nowodworze.
Ta Pani postanowiła go adoptować - od ponad miesiąca dzwoni co kilka dni do kierownika tego przytuliska. Obiecał on pomoc w transporcie psa do Włocławka, ale podobno pies jest cały czas chory, cytuję: "miał babeszjozę, potem podobno znów babeszjozę, a teraz też zdaniem kierownika nie może jeszcze być wydany do adopcji".

Pani się martwi i chciałaby, aby pies jak najszybciej przyjechał do niej.

Jaki to ma związek ze mną ? Ha, dobre pytanie :roll:
Przez całe 15 minut, kiedy Pani opowiadała mi tę historię, szczypałam się w ramię, by sprawdzić, czy aby na pewno się obudziłam. Potem pomyślałam, że ktoś znalazł mój nr tel na jakimś portalu z ogłoszeniami adopcyjnymi i po prostu robi sobie głupie żarty. Ale ta Pani była bardzo sympatyczna i bardzo zdesperowana, więc zapytałam, skąd narodził się w jej głowie pomysł, by zadzwonić właśnie do mnie.
Odpowiedź: "mój brat pokazywał mi w internecie ogłoszenia różnych psów i był tam ten piesek w typie owczarka szwajcarskiego - on jest podobny do tego psa z Nowodworu" :evil_lol:

Chyba ta Pani założyła, że jestem jej ostatnią deską ratunku ;) Ponieważ wydaje się być szczera, chciałabym jej jakoś pomóc.
Mam zdjęcie tego psa - także szukam osoby z Nowodworu, która mogłaby sprawdzić, czy psiak wciąż znajduje się w tym przytulisku, w jakim jest stanie i kiedy będzie można zorganizować transport do Włocławka.

Posted

Dzięki, już wrzuciłam zdjęcie tego psa na wątek schroniska w Nowodworze.

Ktoś mógłby polecić jakiegoś dobrego chirurga ortopedę z Warszawy ? Jakiś ch.. postrzelił wczoraj z wiatrówki moją Maszę :angryy:

Posted

Dada M napisał(a):
Dzięki, już wrzuciłam zdjęcie tego psa na wątek schroniska w Nowodworze.

Ktoś mógłby polecić jakiegoś dobrego chirurga ortopedę z Warszawy ? Jakiś ch.. postrzelił wczoraj z wiatrówki moją Maszę :angryy:



Mam nadzieje, ze nic powaznego się nie Twojej Maszy nie stało :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...