Dada M Posted May 24, 2010 Author Posted May 24, 2010 [quote name='Astaroth']damy rade, zabieramy Tytusa rano na wycieczkę do lasu, a potem do doktora :)[/QUOTE] Super :) Miałam dziś sen, że zabrałam Tytusa do siebie - był bardzo nieszcześliwy, tęsknił i nie chciał jeść :roll: Potem obudzili mnie Lord i Marcel liżący moją nogę i świat odzyskał swe właściwe proporcje ;) Natalia - Tytus cały czas jest taki zakochany w Tobie ? Mam nadzieję, że okazuje odrobinę uczucia Twojej mamie i Januszowi :cool3: Quote
obraczus87 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 To ja trzymam kciuki, aby jednak Tytusowi nic nei było! Quote
Dada M Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 Dr Niziołek osłuchał Tytusa i jest przekonany, że pies jest zdrowy :) Ekg nie zostało wykonane. Więcej napisze pewnie Natalia, gdy tylko upora się z setkami próśb o DT dla psiaków z Popielarni (przypuszczam, że tym właśnie zajmowała się cały dzisiejszy wieczór). Quote
Astaroth Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Dada M napisał(a):Dr Niziołek osłuchał Tytusa i jest przekonany, że pies jest zdrowy :) Ekg nie zostało wykonane. Więcej napisze pewnie Natalia, gdy tylko upora się z setkami próśb o DT dla psiaków z Popielarni (przypuszczam, że tym właśnie zajmowała się cały dzisiejszy wieczór). Nie dałam rady wczoraj nic napisać, dużo psiaków właśnie tych z Popielarni straciło hotel , wcale się nie dziwie że wszyscy na gwałt szukają nowego miejsca. Oprócz tego był wczoraj pan po Pchełkę, miał dopiero w piątek ale okazało się że mogą ją zabrać wcześniej, jezcze raz rozmawialiśmy o karmie, sterylce, zabezpieczeniu na kleszcze, troch się zeszło ale domek bardzo fajny, w przyszłym tyg ich odwiedze. No i przyjechały dwa szczeniaki ONki, było co robić ;) Wiec tak: z serduszkiem Tytusa wszystko dobrze, może być to "katar wsteczny", dostałam receptę na Loratadyne, i mam mu dawać jeszcze capivit forte żeby nawilżyć gardło. Za dwa tyg jesteśmy umówieni z wetem na telefon, jeśli będzie poprawa to dobrze, a jakby duszności się nasiliły będą potrzebne dodatkowe badania. Ale ja się cieszę że z sercem nic Tytusowi nie dolega. Wizyta kosztowała 80zł, receptę wykupię dzisiaj. Quote
obraczus87 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 To bardzo dobrze, że z serduchem nic nie jest! Quote
malibo57 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 To 80 + koszty transportu i leki, tak? Natalio, zliczysz to? Quote
Dada M Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 Natalia - dziękuję, że zawieźliście Tytusa do lekarza :) Malibo57 - dziękuję, że zaoferowałaś, iż pokryjesz koszt tej wizyty :) Z dobrych wieści - wpłynęło 150 zł od clo i Gosi za kwiecień - dziękuję :) To oznacza, że Tytus ma zapewnione 2 bezpieczne miesiące w DT :multi: podczas których muszę powalczyć o nowe deklaracje (a najlepiej DS). Astaroth - ten starszy owczarek z Popielarni przyjeżdża do Was ? Quote
clo Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 ciesze sie ze przyszly kolejne pieniadze od nas..jak mowie jak w koncu uda mi sie skontaktowac z gosia to ustale ile mamy na koncie co i jak i postaram sie jeszcze cos doslac..jednak narazie 2 osoby potwierdzily mi ze przedluzaja swoja deklaracje na nasze psy lacznie na 50zl:((wiec nie jest dobrze ehh.. Quote
obraczus87 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Bylam dzisiaj u Natalii :) Tytus jak zwykle spokojni i cierpliwy :) Quote
malibo57 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Martusia, masz więcej? Tytus jest fantastyczny! Quote
obraczus87 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 malibo57 napisał(a):Martusia, masz więcej? Tytus jest fantastyczny! Niestety nie mam, gdyż kartę miałam juz pełna. Muszę w koncu usunąc zdjęcia z karty, ale tak mi szkoda ;) same psiaki na nich są ! ASTAROTH - poprosimy o więcej zdjęc Tytuska :) On jest takim fantastycznym psem. Spokojny, dostojny i bardzo cierpliwy. Najfajniej gdy zaczyna sobie powarkiwac, ot tak sobie ;) Nie rozumiem czemu nie ma domu :( Tytus to w pelni sprawny fizycznie psiak.... Quote
Dada M Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Obraczus87 - dzięki za nowe zdjęcia :loveu: Wpłaciłam Natalii 390 zł za czerwiec. Quote
Dada M Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 A to powarkiwanie jest absolutnie urocze :loveu: Jeśli mówimy o tym samym, jest to taki zabawny odgłos, jakby zmieszane mruknięcie i chrząknięcie - uniwersalny, na każdy nastrój :razz: Quote
obraczus87 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Dada M napisał(a):A to powarkiwanie jest absolutnie urocze :loveu: Jeśli mówimy o tym samym, jest to taki zabawny odgłos, jakby zmieszane mruknięcie i chrząknięcie - uniwersalny, na każdy nastrój :razz: Dokładnie tak!! Tytus robi to w taki rozbrajający sposób :) Quote
obraczus87 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 DADA, z bazarku filmowego dla Tytusa uzbierało się 101,25zł :) Poprosze o numer konta na PW :) Quote
Dada M Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Obraczus87 - dziękuję pięknie :loveu: Za chwilę wyślę nr konta. Quote
Dada M Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Dotarły pieniądze z bazarku - zaokrąglam do 102 zł ;) Dziękuję :) Ostatnio nie pisałam, żeby nie zapeszać ... ale i tak nic z tego nie wyszło. Otrzymałam maila w sprawie Tytusa - lakoniczny, ale poprawnie napisany, pojawiło się "witam" oraz "pozdrawiam", więc założyłam, że jest w miarę obiecujący. Padło pytanie o stosunek Tytusa do kotów i prośba o więcej zdjęć. Odpisałam, otrzymałam odpowiedź z pytaniem, czy Tytus jest wykastrowany. Niestety ... po moim kolejnym mailu zapadła cisza, minął już tydzień, także już oficjalnie mogę napisać - nic z tego. Quote
Dada M Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Czy ktoś z Was zna jakiegoś dogomaniaka z Nowodworu (tego w gminie Lubartów) ? Szalenie dziwna sytuacja - dziś rano zadzwoniła do mnie Pani, która mieszka w okolicach Włocławka. W skrócie: w "Super Expresie" przeczytała historię psa, którego ktoś przywiązał w lesie do drzewa. Psiak wylądował w przytulisku w Nowodworze. Ta Pani postanowiła go adoptować - od ponad miesiąca dzwoni co kilka dni do kierownika tego przytuliska. Obiecał on pomoc w transporcie psa do Włocławka, ale podobno pies jest cały czas chory, cytuję: "miał babeszjozę, potem podobno znów babeszjozę, a teraz też zdaniem kierownika nie może jeszcze być wydany do adopcji". Pani się martwi i chciałaby, aby pies jak najszybciej przyjechał do niej. Jaki to ma związek ze mną ? Ha, dobre pytanie :roll: Przez całe 15 minut, kiedy Pani opowiadała mi tę historię, szczypałam się w ramię, by sprawdzić, czy aby na pewno się obudziłam. Potem pomyślałam, że ktoś znalazł mój nr tel na jakimś portalu z ogłoszeniami adopcyjnymi i po prostu robi sobie głupie żarty. Ale ta Pani była bardzo sympatyczna i bardzo zdesperowana, więc zapytałam, skąd narodził się w jej głowie pomysł, by zadzwonić właśnie do mnie. Odpowiedź: "mój brat pokazywał mi w internecie ogłoszenia różnych psów i był tam ten piesek w typie owczarka szwajcarskiego - on jest podobny do tego psa z Nowodworu" :evil_lol: Chyba ta Pani założyła, że jestem jej ostatnią deską ratunku ;) Ponieważ wydaje się być szczera, chciałabym jej jakoś pomóc. Mam zdjęcie tego psa - także szukam osoby z Nowodworu, która mogłaby sprawdzić, czy psiak wciąż znajduje się w tym przytulisku, w jakim jest stanie i kiedy będzie można zorganizować transport do Włocławka. Quote
malibo57 Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Dada, schronisko w Nowodworze ma swój watek, tu na Dogo. Niestety, "wyskoczył" mi z subskrypcji. Napisz do LadySwallow. Tam jeździ też kometa i golf. Quote
Dada M Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Dzięki, już wrzuciłam zdjęcie tego psa na wątek schroniska w Nowodworze. Ktoś mógłby polecić jakiegoś dobrego chirurga ortopedę z Warszawy ? Jakiś ch.. postrzelił wczoraj z wiatrówki moją Maszę :angryy: Quote
Dada M Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Zauważyłam, że pani Jolanta założyła wątek transportowy dla psa z Nowodworu: http://www.dogomania.pl/threads/187450-Prośba-o-pomoc-w-transporcie-z-Nowodworza-(lubelskie)-do-Włocławka-(-kuj.-pomorskie) Quote
obraczus87 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Dada M napisał(a):Dzięki, już wrzuciłam zdjęcie tego psa na wątek schroniska w Nowodworze. Ktoś mógłby polecić jakiegoś dobrego chirurga ortopedę z Warszawy ? Jakiś ch.. postrzelił wczoraj z wiatrówki moją Maszę :angryy: Mam nadzieje, ze nic powaznego się nie Twojej Maszy nie stało :roll: Quote
malibo57 Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Czy to stało się na spacerze? Gdzieś w pobliżu domu? Jesteś pewna, ze to była wiatrówka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.