Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie wiem - chyba mnie przewiało w samochodzie :roll: siedzę teraz z liściem w uchu i modlę się żeby mi przeszło jak najszybciej, bo 1. mam masę pracy, 2. miałam jechać do Katowic na piknik, gdzie będą pokazywane psy do adopcji, ale chyba nie pojadę w końcu :placz: a miałam wziąć Teosia :placz: tylko nie dość, że moje ucho, to jeszcze dziewczyna u której teraz Teo mieszka nie może jechać, a ja sama nie chcę go brać - niestety po tym jak się rozmyślili i już go nie chcą to ja się boję, że jak go wezmę sama to jak przyjadę go odwieźć to nie zastanę nikogo w domu :roll:

Posted

dzięki babeczki za troskę :loveu: nie boli już może tak mocno, ale jest zatkane i czuję się jak upośledzona - jak do jutra nie przejdzie to pewnie do lekarza na płukanie :shake:

Posted

[quote name='lolka75']http://img515.imageshack.us/img515/2062/dsc0106fx9.jpg
mam takie jakies nieprzyzwoite marzenie zeby zobaczyc Pepusi uszka na golo...normalnie nie moge siobie wyobrazic jak to ze jedno jest sterczace bardziej:evil_lol:

rzeczywiście nieprzyzwoite to marzenie i nie ma szans na to :shake: włosy na uszach to najpiękniejsze włosy jakie Pepa posiada :loveu:

[quote name='madziamn']Moniczko te fotki nie są nudne, one są śliczne i widac że spacerek udany był bo towarzystwo zmęczone:cool3:

ano udany, chociaż spokojny bo straszliwa duchota była więc towarzystwo zmęczone bardziej tym niż bieganiem - nawet Oliwia marudziła :-o:lol:







Posted

malawaszka napisał(a):
...a poza tym masakrycznie boli mnie ucho :(

No, mam nadzieję, że uszko dziś już nie boli:razz:
A nudne foty są tak nudne, że aż piękne:loveu::loveu::loveu:

Posted

Cholera z tym uchem :shake: boli dalej i nic nie słyszę :placz: jak debil każdego się po 3 razy pytam "coooo??" :shock:
J się ze mnie nabija i udaje że coś do mnie mówi - rusza ustami jakby mówił, ale nie mówi :motz: miałam iść dziś do lekarza jak mi nie przejdzie no i mi nie przeszło a pojechałam do weta z Pepą :roll: od razu przy wejściu uprzedziłam, że musi do mnie głośno mówić :oops: Pepie popsuła się znowu skóra więc pobrane zeskrobiny i jutro będziemy wiedzieć co zacz tam się robi - czy grzyby, czy hormony, czy Zesp. Cushinga :roll: oby grzyby...

Posted

no masakra z tym - już było prawie dobrze, łupież znikał, aż tu nagle ciach i łysy placek na boku, a niedługo potem przy doopce jakieś złuszczenia - ani się nie drapie, ani nie ma nic czerwone :niewiem: a te kudełki takie lichutkie... :shake: nic to - zobaczymy co wyjdzie jutro - mam nadzieję, że to grzybek bo nie mam kasy na badania hormonów :placz::placz::placz: na gresy musimy uciułać zanim mnie Rodzice wymeldują z mieszkania :placz:

Posted

nie wiem Ewa czy to może być żarcie - jedzie na trovecie HLD, jakby to była alergia to chybaby się drapała, a ona nic a nic :shake:

świeżbowiec nie - nie wygląda to na świeżbowca, no i nie swędzi, ale jakby to było to to pod mikroskopem wyjdzie

qrde oby to nie było nic poważnego bo się potnę chyba - ja na moje piękne gresy zbieram a nie na Pepowe chorowanie :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...