Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki Kinga i ja życzę Wesołych i w ogóle - Wszystkiego Dobrego! wszystkim!


Odgruzowalim chałupę :mdleje: ja nie wiem kto nam tu ciągle tak bałagani! :shock: to jest jakaś niedorzeczność... gdzie się człowiek nie obróci to zostawia za sobą bałagan... najlepiej posprzątać, legnąć się na kanapie i nic nie robić - wtedy dłużej będzie czysto :D

Zrobiliśmy piękny :roll: karmnik dla ptaków, kupiłam ziarno... i wisi kurna pusty... :lol: widać ptaki okoliczne nie są głodne :hmmmm: bardzo mi będzie przykro jak żaden ptak nie przyleci na pyszny posiłek :lol:

chciałam wczoraj kupić choinkę... nie kupiłam :lol: choinki w tym roku nie będzie :shock:

Posted

Kup im słonecznik. Ja kupuję też takie kule z łoju i jakiegoś ziarna też to lubią, można zrobić też samemu taką kulę ale ja nie mam zdolności. Ptaki muszą dowiedzieć się, że u Ciebie jest darmowa stołówka to przylecą.

Posted

Pokaż karmnik (ja zebrałam brzozowe gałęzie po ścince drzew już z pół roku temu i też zabieram się za zrobienie, ale jakiś mamy, więc wciąż odkładam).

Choinki nie tylko Ty nie będziesz miała - ja nie zniosłam ze stryszku ani choinki, ani pudła z ozdobami, jutro do pracy, klejenie uszek i też chyba nie będziemy w tym roku mieli. Najwyżej ze spaceru trochę gałęzi przyniosę do wazonu, bo niedawno ścinali jakieś sosny w pobliżu.

Co do sprzątania - ograniczyłam się do kupienia szczotki ryżowej i kijka teleskopowego w nadziei, że doszoruję fugi, ale realizacja poczeka...

Życzę ptaszorów, jak spadnie śnieg i zrobi się zimno, przylecą. Nie wiem, jak u Was, ale u nas około zera tylko i śniegu nie ma (teraz zaczął sypać). Porozsypuj trochę ziarna w pobliżu karmnika na ziemi, zawieś słoninkę w pobliżu, to na pewno zwabisz. U mnie najpierw przylatywały na taras, a później dopiero do karmnika.

(przeczytałam o kulach - właśnie takie miałam na myśli mówiąc o słonince - u nas słoninki nie uświadczysz, bo nie jadamy mięsa, więc kupuję takie kule. To najlepszy wabik)

Posted

no właśnie jakieś drogowskazy muszę po wsi porozwieszać :D do żadnego sklepu nie jadę już przed świętami - nie na moje nerwy to... więc jak nie znajdą karmnika to po swiętach kupię taką kulkę, słonecznik i różne ziarna są w mieszance którą kupiłam dla ptaków własnie...

pokażę karmnik jak zrobię fotke bo jakoś nie zrobiłam jeszcze - chciałam z ptaszkami zrobić ale ich nie ma :lol:

a u nas też ma być ciepło jutro... teraz sypie snieg, jutro się stopi i ... i po co było sprzątać :grab: no ale chociaż dzisiaj wieczorem będzie przyjemnie i czysto - lubię jak tak czysto jest, ale leń jestem :splat: nie umiem tego przezwyciężyć no

myśmy ostatnie kilka lat mieli choinki żywe - w donicach i potem je wsadzamy do ziemi - nie przyjęły się tylko zeszłoroczne kupione koło jakiegoś marketu - oszuści! a w naszym sprawdzonym miejscu jak pojechałam to już były same takie ogryzki nieładne to szkoda mi było kasy na to - tak myślę czy jutro nie podjadę do Koziegłów po sztuczną i będzie na lata, chociaż to nie to samo już co prawdziwa...

Posted

malawaszka napisał(a):


myśmy ostatnie kilka lat mieli choinki żywe - w donicach (.............) tak myślę czy jutro nie podjadę do Koziegłów po sztuczną i będzie na lata, chociaż to nie to samo już co prawdziwa...

Pewnie, że prawdziwa najlepsza. Mnie zawsze tylko okropnie żal, jak więdnie i robi się z niej suchy badyl, a igły się sypią. Jakoś nie wierzyłam, że taka w donicy może się przyjąć z tak okrojonym systemem korzeniowym i nie próbowałam kupować... Ale może za rok... Wyprawa po zakupy to zawsze dla mnie nadludzki wysiłek, jakoś zdziczałam na tym odludziu i nie lubię tłumów. Wystarczy mi, że mamy tłum dzieci w pracy (mamy ponad 700, to duża szkoła + 450 pływających z obcych szkół).

Posted

no te w donicach się nie sypią jak nie są długo w domu - zaraz po świętach trzeba przenieść do chłodnego pomieszczenia - my dawaliśmy do piwnicy i na wiosnę do ziemi - serio tylko raz nam się nie przyjęły bo byly kupione z niesprawdzonego źródła pod marketem - chcieliśmy przyoszczędzić to się zemściło :lol:

ze zdziczeniem na odludziu mam to samo - a chyba nawet jeszcze gorzej bo ja do pracy nie jeżdżę między ludzi i jak już czasem muszę to wracam taka wypluta, że aż wstyd...

Posted

Z karmnikiem to ja numer wycięłam w tym tygodniu. Kupiłam ptaszkom na bazarku mieszankę ziaren, bo stwierdziłam ,że nic już nie mam w domu i coś muszę im sypnąć. Wróciłam z zakupów, ziarna w garść i na balkon... Jakież było moje zdziwienie kiedy się okazało, że nie mam karmnika! Zupełnie zapomniałam, że w czasie tegorocznego remontu zdemontowano nam karmniczek. Oto siła przyzwyczajenia, hihi. Wzięłam słoninę przeznaczoną do pasztetu, nadzialam na jakiś badyl i przymocowałam to do barierki. Szybko zwiedziały się sikoreczki, ale one też przyzwyczajone, że tu zawsze coś było. Muszę się postarać o ten karmnik. :)
A jak go założyliśmy to też długo czekaliśmy na pierwszych gości - musieli się zwiedzieć po prostu. :)

Posted

wczoraj prawie zamieć śnieżna wieczorem, a teraz deszcz i masakryczne ślisko!

Spokojnych, leniwych, smacznych ;)Świąt Tobie, twoim najbliższym (tym czworonożnym szczególnie) życzy Hector z rodziną:santagri:

Posted

I ode mnie Wesołych :) I spokojnych;)

A a propo ptaszków to ja w zeszłym roku powiesiłam karmniczek tki butelkowy;) to 1/3 zjadły;) za to na wiosne jak sie młode pojawiły... to w ciagu 3 dni wyżarły wszystko;)


A Choinki tez nie mam;)

Posted

AniaGucio - specjalnie dla Ciebie - są koty :lol: co prawda Fifki brakuje, ale upoluję gadzinę :lol:




no trudno uwierzyć, że taki słodziak znowu mnie użarł... ja nie wiem jakie ona ma traumy związane z zakładaniem czegokolwiek - znowu był problem z obrożą... kilka dni zrobiłam jej luzu i od razu krok w tył


i choinka jasna :evil_lol:


Posted

To znaczy,że mi się pozajączkowało :evil_lol:.Wiem tylko,że byłam zachwycona kotem,który trącał łapką Ojca Dyrektora,żeby dał jej jeść.

Posted

nie pamiętam która to była - chyba Fifka

a nie ma lepszego prezentu gwiazdkowego niż takie widoki :loveu:

Batumi na swoim nowym legowisku


ale lepiej tu :D


i najlepsze są zabawki kradzione z choinki :D

Posted

To widzę, że nie tylko ja nie mam choinki :D Od 4 lat kupuję, ale w tym roku przy kociętach... bez sensu :lol: Także zazdraszczam :D A co to za cudo na ścianie?

Piękna Batumi, farciara :D I dawaj Fifkę koneicznie, bo z 10 lat jej nie było!

Posted

no jejuuu zapoluję na Fifkę... aktualnie zrobił się jakiś misz masz i Fifka ustapiła miejsce w naszym łóżku Jodze... nie podoba mi się to bo Joga ma do tulenia się Dzikusa, a Fifka ma tylko nas... a na pewno więcej niż jeden kot nie będzie nigdy z nami spał! ja potem połamana się budzę bo one niby nieduże ale jednak jak się uwalą to koniec... albo mi stopa wystaje pod kołdry albo powyginana jakaś śpię...

na szczęście nasze koty już stare i nie interesują się choinką :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...