zerduszko Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 W sumie... :P Nie ma to jak te zgnębione przez los, najlepiej 10 lat w pseudo ;) Quote
agaga21 Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 dżordż wszamał pomidora a wczoraj mój gamoń kamilowi czerwone porzeczki kradł:evil_lol: Quote
Saththa Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Foty zurawi przecudowne!!!!!! Pomidor hmmmm mnie zadzwił :0 Tazzman uwielbia papke pomidor, ogórek, papryka czosnek ic ebula... taką zmalaksowana i do tego po odcisnieciu soku... ja nie wiem o co mu chodzi;) Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 łomatko czosnek i cebula???? to ja bym temu nei dała rady :D Dzisiaj mamy Dzień Świra czyli na dworze wieje wiatr i Luna przechodzi samą siebie w szukaniu kryjówek przed tym potwornym potworem :shock: aż mi jej szkoda... układa mi się pod krzesłem - krzesło na kółkach więc muszę mega uważać, żeby jej nie najechać, ale to jest nic - naszukaliśmy się jej dzisiaj nieźle... cały dom przeszukany a Luna zabunkrowana w spiżarni za pralką w kąciku - no az serce się ściska, że ona tak cuduje - a nie jest jakaś wielka wichura tylko ot wiaterek wieje :niewiem: no ale to też jest jeszcze nic... drugie poszukiwania Luny - nie ma jej za pralką, więc szukamy, nawet piwnicę przeszukałam, a Luna gdzie? w łazience, pod umywalką - W KUWECIE kociej leżała! :crazyeye: szok szok szok! nie wiem co z tym zrobić - ona sobie wkręciła tą schizę i to się robi niefajne coraz bardziej - jak ją odczulić na wiatr????? :crazyeye: naprawdę się pytam - jak? A teraz byliśmy na spacerku - maluchy kontra Birma :D Luna i Drops to pikuś bo już od dawna chodzimy we trójkę, ale Dżordż dopiero od kilku dni - postanowiłam go przekonać do Birmy bo w razie jakby nie znalazła domu przed jesienią to będę musiała ją wziąć do domu - więc zaczęliśmy już zapoznawanie. Z Dżordżem jest ciężko bo on na podwórku mi ucieka i leci tam się awanturować do Birmy - ubliża jej przez ogrodzenie straszliwie... ale biorę jego na smycz, ją na smycz drugą i idziemy - on z jednej ona z drugiej strony - ciężkie są pierwsze chwile bo zaginął mi kaganiec, a Dżordż usiłuje zawiesić się na Birmowym podgardlu, na szczęście ona go olewa, a on nie jest silny :lol: jak mija pierwszy szał i chęć mordu to włącza mu się jego typowy program - poszukiwanie sarnich goowien... wtedy jest luz - Birma przestaje istnieć dla Dżordża i nawet odważyłam się dziś puścić go ze smyczy - pełny luz, nawet koło niej potrafił iść bez smyczy i nie atakując jej - tylko czasem łypiąc złym okiem. Wróciliśmy na działkę i jak tylko Birma weszła do swojej "zagródki" nastapił ATAK :evil_lol: furiat znowu atakował przez kraty jakby ją pierwszy raz widział :mad: Quote
WATACHA Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 O Matko mam wrażenie, że mój Leoś to jakiś krewny Dżordża ;) Quote
Saththa Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 malawaszka napisał(a):łomatko czosnek i cebula???? to ja bym temu nei dała rady :D I tam proporcje dobre :) A co do wiatru nie mam pojecia... Tazz ma z wystrzałami podobnie... A Dzordz ejst dobry :) Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 WATACHA napisał(a):O Matko mam wrażenie, że mój Leoś to jakiś krewny Dżordża ;) no kto wie kto wie - w końcu Dżordż ze stolycy się wziął :D Saththa napisał(a):I tam proporcje dobre :) A co do wiatru nie mam pojecia... Tazz ma z wystrzałami podobnie... A Dzordz ejst dobry :) no ale wystrzały, burze to mogę zrozumieć - ale kurna wiatr???? to już jakaś psychoza... a Dżordż jest niedobry :lol: Quote
WATACHA Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Leoś się dziś przestraszył dużej lalki i też tak spierdzielał aż się kurzyło. A jak go przytrzymałam , żeby nie uciekł to wpadł w panike :shake:.Ale faktycznie nie była zbyt urodziwa :lol: Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 [quote name='WATACHA']Leoś się dziś przestraszył dużej lalki i też tak spierdzielał aż się kurzyło. A jak go przytrzymałam , żeby nie uciekł to wpadł w panike :shake:.Ale faktycznie nie była zbyt urodziwa :lol: noo to też bym uciekała :D Quote
Tekla64 Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 no te zlodziejstwa pomidorow i ogorkow znam , czesc moich koto tez chetnie wlasnie te warzywa jada teraz namietnie spedzaja czas w ogrodku warzywnym?! alez macie urozmaicenia na spacerach fajnie ze powolutku to sie wsio uklada Borys znoeu zaczal chowac sie doma jak burza nadchodzi ale jak jemu tak lepiej to czemu ni? a zurawie cudnie ulapilas Quote
Saththa Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Nooo wiatr jak wieje to tak idzwiek sie robi heh wiec w sumie tak burza jak i wystrzały heh Quote
zerduszko Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 malawaszka napisał(a):no ale wystrzały, burze to mogę zrozumieć - ale kurna wiatr???? to już jakaś psychoza... Miałam Ci pisać, że to podobny odchył jak reakcja na strzały czy burzę i tak też się pracuje. A burzy tez się boi? Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 Saththa napisał(a):Nooo wiatr jak wieje to tak idzwiek sie robi heh wiec w sumie tak burza jak i wystrzały heh ale tak jak dzisiaj to nie ma wycia wiatru, nei ma przeciągów bo ja nie mogę w przeciągu siedzieć więc nic nie huczy... tylko za oknem widać, że drzewa się ruszają :shock: a co ciekawe to na dworze może być huragan i ona się nie boi - boi się tylko w domu jak wieje na zewnątrz! pokrętna logika jakaś Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 [quote name='zerduszko']Miałam Ci pisać, że to podobny odchył jak reakcja na strzały czy burzę i tak też się pracuje. A burzy tez się boi? nie boi się burzy, chociaż zauważam, że z wiekiem odczuwa jakiś większy niepokój - nie wiem czy to od Pepy się nauczyła, ale nie ma paniki a teraz - pozdrowienia od Mrówki :errrr: była u fryzjera Quote
Saththa Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 to na dworze może być huragan i ona się nie boi - boi się tylko w domu jak wieje na zewnątrz O Matko zakręt EDIT Łaaaaaaaaaaaaaa alez fajny ten fryzjer ;) Quote
Tekla64 Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 o kurcze alez fajna !!!! no mnie sie bardzo podoba a jak reszta na nia reaguje? Quote
zerduszko Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 malawaszka napisał(a):nie boi się burzy, chociaż zauważam, że z wiekiem odczuwa jakiś większy niepokój - nie wiem czy to od Pepy się nauczyła, ale nie ma paniki Podczas burzy tez wieje. Biedulka, próbowałaś jakiś dapów, feromonów i innych? Quote
WATACHA Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 ekstra :loveu: http://img341.imageshack.us/img341/4639/sznaucertygrysi.jpg Quote
wilczy zew Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Mrówka zabójcza :loveu: Kera też na huki bardziej reaguje w domu niż na zewnątrz,ja mam dwa wytłumaczenia: w domu spotkała ją przykrość związana z hukiem lub chodzi o rozchodzenie się dźwięku-w pomieszczeniu inaczej niż w otwartym terenie. Quote
malawaszka Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 serio Wam się podoba - ja to chyba pojadę ją odebrać Quote
wilczy zew Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 malawaszka napisał(a):serio Wam się podoba - ja to chyba pojadę ją odebrać wygląd jest ciekawy ale tego nie popieram Monika,poczekaj te farby nie są szkodliwe Quote
agaga21 Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 http://img341.imageshack.us/img341/4639/sznaucertygrysi.jpg o rany...to nie fotomontaż? Quote
zerduszko Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 Ja myslałam, że to inny pies jakiś :lol: Serio Mrówka? Quote
wilczy zew Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 no nie płacz,nie wygląda aby działa jej się krzywda,może już więcej nie będą jej malować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.