weszka Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 marako zdechłam ze śmiechu z twojego kawału :D:D:D:evil_lol: Wsiowe suczki bardzo ładnie się komponują :loveu: Quote
malawaszka Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 tangerine74 napisał(a): Jak sobie PSYCHICZNIE ;) radzisz z kleszczami? Kusi Cię, zeby po kazdym biec do weta i podawać antybiotyk? psychicznie mnie wykańczają bo mimo zabezpieczenia SĄ :angryy: ale nie kusi mnie bieganie do weta z kleszczem - zresztą tutejszy wet chyba by umarł ze smiechu jakby się dowiedział po co przyszłam bo u nas (TFU TFU ODPUKAĆ:mad:) nie ma zarażonych kleszczy - wczoraj Lunie źle wyjęłam i została głowa w środku :placz::placz::placz: teraz jej to co chwilę oglądam i niedługo mnie znienawidzi:roll: Quote
tangerine74 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 malawaszka napisał(a):wczoraj Lunie źle wyjęłam i została głowa w środku :placz::placz::placz: teraz jej to co chwilę oglądam i niedługo mnie znienawidzi:roll: To samo zrobiłam wczoraj - Gimloń ma teraz główkę kleszcza w policzku :placz: a ja co chwilę tam zagladam. U nas bywaja kleszcze z bartonelloza, która nie ujawnia sie od razu, tylko przy osłabieniu psa, np. po pół roku :mad: Dlatego się wciaż zastanawiam co gorsze: nawrót grzybów albo gronkowca czy później walka z ewentualnym czymś odkleszczowym. :shake: Quote
malawaszka Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 wszystko niedobre :shake::shake::shake: Quote
Alicja Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [FONT=Arial]:razz::razz:fajna ta twoja wiesia :loveu: co do kleszczorów ...nie ma opcji by czekać z zakrapianiem wiecej niż 3 tygodnie ... my w takich odległościach czasowych kropimy , kleszcze są ale po wkłuciu UMIERAJĄ :loveu::multi:... najwięcej było teraz po deszczu , ale te sie uczyły pływać w oo :p bo ściągałam spacerujące :roll:[/FONT] Quote
Alicja Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 [quote name='malawaszka']w czym? :lol: [FONT=Arial]w SRACZU :grins:[/FONT] Quote
malawaszka Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]co do kleszczorów ...nie ma opcji by czekać z zakrapianiem wiecej niż 3 tygodnie ... my w takich odległościach czasowych kropimy , kleszcze są ale po wkłuciu UMIERAJĄ :loveu::multi:... najwięcej było teraz po deszczu , ale te sie uczyły pływać w oo :p bo ściągałam spacerujące :roll:[/FONT] w czym? :lol: ehh jest domek dla tego czernyszka :placz: niby się cieszę, ale marzyłam, żeby był mój - kochany chłopak z niego jest, ale teraz byłoby to nierozsądne bo musiałabym pilnować non stop bo ogrodzenia cholernego brak :placz: ale ważne że kolejny fajny psiak będzie miał fajnych ludzi Quote
Medorowa Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 O ile dobrze pamiętam, to wet w takim przypadku (gdy zostanie główka kleszcza ), zalecił nam stosowanie maści "ichtiolowa". Mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwy:roll: Quote
marako Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Gdybym chciała biec do weta po każdym kleszczu, musiałabym u niego zamieszkać. CODZIENNIE znajduję po kilka - od 2 do 6 (ale na trzech psach) i to właściwie nie szukając, tylko trochę pobieżnie upieszczając zwierzaki, mimo obróżki tej niby najskuteczniejszej. Ale ponoć one przy noszeniu obróżki są niegroźne, jeśli wierzyć reklamie. W każdym razie martwe na pewno nie są, bo ruszają nóżkami po wyjęciu /wykręceniu/. Quote
AnkaG Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Kleszcze nie giną od razu (jak jest pies zakropiny jakimś środkiem) - giną w ciągu 48 godz. Mi weci mówili, że kleszcze się już częściowo uodporniły na Frontline.:roll: U nas na szczęście mało jest takich zarażonych. Ja też ciągle wyciągam kleszcze. :angryy: Fifki foty :lol: - przyczajony tygrys. ;) Quote
Vectra Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 u mnie na wsi , grasuje straszna babeszja :( dziś gadałam z wetem ... a obok w gabinecie , dwa psy na kroplówkach .... Quote
madziamn Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 AnkaG napisał(a):Kleszcze nie giną od razu (jak jest pies zakropiny jakimś środkiem) - giną w ciągu 48 godz. Mi weci mówili, że kleszcze się już częściowo uodporniły na Frontline.:roll: U nas na szczęście mało jest takich zarażonych. Ja też ciągle wyciągam kleszcze. :angryy: Fifki foty :lol: - przyczajony tygrys. ;) ojej niedobrze bo ja własnie swoją skarbunie frontlinem zakropiłam:placz: Quote
AnkaG Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Są szczepionki przeciw któreś z tych paskudnych chorób odkleszczowych tylko zapomniałam :oops: której. Skleroza Quote
Vectra Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 AnkaG napisał(a):Są szczepionki przeciw któreś z tych paskudnych chorób odkleszczowych tylko zapomniałam :oops: której. Skleroza Borelioza :p Quote
malawaszka Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 wkleję post, który napisałam na wątku czarnucha bo nie mam siły pisać znowu :mdleje: słuchajcie masakra - pies jest u mnie, nie wiem jak długo to wytrzymamy bo sytuacja jest średnio przyjemna - moja sunia dopiero co skończyła cieczkę i on okrutnie się podniecił - sunia to malizna przy nim - waży 10 kg, odizolowałam go teraz o tyle o ile miałam możliwość w niewykończonym domu bez drzwi czyli siedzi w wiatrołapie odgrodzony paletami - widzi nas, widzi moje sunie i piszczy - mam nadzieję, że pośpimy w nocy bez demolki... zaczyna kombinować o obawiam się, że paleta nie wystarczy... byłam sprawdzić chip - nie ma niestety, tatuaż jest na 100% źle odczytany, ale nie potrafię nic mądrego wymyślić, spróbuję jutro jak będzie jasno zrobić zdjęcie tatuazu - może będzie coś lepiej widać Max (sic!) miał dziś zostać w domu, który znalazła Agnieszka- dziewczyna z czernyszowego forum - pojechałam z nim, ale niestety nie mogłam go zostawić - okazało się, że psem miała się zajmować siostra szefowej Mamy Agi bo tylko ona mieszka w tym domu - oni będą tam mieszkać dopiero za jakiś bliżej nie okreslony czas, pies nie został ponieważ kobieta nie dałaby sobie z nim rady - wszyscy zresztą byli zszokowani, że on taki wielki, a Pani, która miała by się nim opiekować bała się go, zresztą druga pani też - Pan owszem poradziłby sobie i byłby fajnym opiekunem dla takiego psa, ale no On tam tylko bywa co kilka dni, poza tym w domu gdzie pies miał zostać szykuje się remont więc będzie się pewnie kręciła masa obcych ludzi i kto by psa upilnował? mam nadzieję, że Aga nie będzie miała mi za złe - nie mogłam się do Niej dodzwonić, zostawiłam wiadomość na skrzynce HELP! ja tu będę miała męczarnię z tym psem bo on będzie się męczył zapachami cieczkowymi Pepy - chyba, że mu przejdzie... Quote
Vectra Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Waszka , czy ja dobrze rozumiem , że Ty masz tego czarnysza u siebie w domu ? :) Quote
Doginka Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Qrcze, Vectra, ja zrozumiałam tak samo:crazyeye: Quote
malawaszka Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 miałam, niestety odwiozłam psiaka do tych ludzi z powrotem - tzn do tych pierwszych, u których był - za bardzo jednak moja Pepa jeszcze cieczką mu pachniała i by ją zamęczył, a ona za mała, stara i schorowana - nie mogłam pozwolić, żeby ją tak molestował, a zamykanie go byłoby męczarnią dla niego i dla nas - lepiej niech tam poczeka gdzie zna już teren i biega swobodnie, ale szybko potrzebny nowy dom pies jest kochany i w ogóle, spędziłam z nim pół dnia dzis, ale nie uśmiechało mi się walczenie z dorosłym obcym samcem o względy suki :shake: Quote
Doginka Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Pozazdrościłam Ci, że już mieszkasz w nowym wiejskim domku i zaraz też jadę do naszego :multi::multi::multi:(ale jeszcze nie mieszkać:shake:) Quote
malawaszka Posted May 23, 2009 Author Posted May 23, 2009 zapraszam sznupomaniaków na wątek nowego podopiecznego w hotelu - wsparcie na hotelik, a zwłaszcza ogłoszeniowo-szukaniowe domku mile widziane :modla: http://www.dogomania.pl/forum/f28/sznaucer-olbrzym-mlodzik-uniknal-schroniska-czeka-w-hotelu-na-dom-cudo-z-adhd-138372/#post12333793 Quote
Alicja Posted May 24, 2009 Posted May 24, 2009 [FONT=Arial]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:jak dominujący samiec http://img132.imageshack.us/img132/4282/dsc0131p.jpg mają cieczki do końca i to z regularnością zegarka .... moja miała do końca 3 razy w roku ....:p...żyła 14 lat [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] Quote
malawaszka Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 Pepa skończyła cieczkować to wczoraj J przywiózł swoją Sonię i co się okazało - następna staruszka z cieczką :mdleje: na szczęście tylko na jedną noc przyjechała, żeby nie siedzieć sama w domu, ale normalnie Pepie się we łbie poprzestawiało po tej cieczce - łaziła za Sonią i ją molestowała :mad: :shake: a Sonia ma 17!!!! (siedemnascie) lat :-o i niech mi ktoś powie, ze suki na starość ju ż nie mają cieczki :roll: aha! a wczoraj na naszej działce spacerował bocian :scared: zarządziłam celibat :errrr: Sonia - lat 17 :loveu: całkiem dziarsko sobie radzi mimo głuchoty i braku zębów Widziałaaamm orrrłaaa cień :evil_lol: :roll: Quote
malawaszka Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 Fifi okazała się być największym burkiem obronnym na WSI i nie chciała wpuścić Soni do domu - tak się napuszyła, ze zajęła sobą całe drzwi :evil_lol: demonstracja siły - tak przeciągając się wpatrzona w Sonię przeszła jakieś 10 m :-o:lol: :icon_roc: Quote
malawaszka Posted May 24, 2009 Author Posted May 24, 2009 słodzizna :loveu: a wczoraj w nocy słyszałam jakieś dziwne przerażające ryki w lasu - sprawdziłam na necie, ale teraz nie czas rykowiska więc przerażona połozyłam się spać i umierałam ze strachu co usłyszałam jakiś szelest :roll::oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.