malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Lunciorek - wiejsku bureczek, brudasek, zaroślaczek i Fifka, która kiedyś była w miarę normalnym kotem domowym :evil_lol: Fifi od dwóch dni wychodzi na dwór - miałam ją około miesiąca trzymać w domu żeby przywykła - aha! NIE DAŁO SIĘ - kilka razy ją wzięłam na smyczy i jak jej się spodobało to potem już nie było szans upilnowac - zaczęła uskuteczniać wielkie ucieczki każdą możliwą dziurą :lol: a co najlepsze to baaardzo ją ciągnie do moich rodziców i siostry - bo tam czai się Zło :diabloti: Kocia Mafia organizuje warty i pilnują wejścia do siebie, a Fifka na złość i tak co i rusz tam się panoszy :-o jest niemożliwa - zero strachu przy wychodzeniu z domu, raz, pędząc w odwiedziny do rodziców, spotkała się oko w oko z Fioną to obie zdębiały, znieruchomiały, napuszyły się, po czym Fifka nie wytrzymała napięcia i dzikim pędem zarządziła ewakuację :lol: ja tu umieram ze śmiechu z tego kota - diabelskie nasienie :evil_lol: tylko czekam kiedy spuszczą jej manto - póki co same są w wielkim szoku co to takiego śmiga i się nie boi :lol: Quote
malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Vectra też tak uważam - póki co trzyma się domu i chciałabym żeby tak zostało jak najdłużej bo wczoraj jak mi na chwilę zniknęła i nie przyszła na wołanie to dostałam lekkiej palpitacji serca, ale cwaniara była pod drzwiami wejściowymi - i tu przeżyłam lekki szok bo tymi drzwiami nie wychodziła nigdy więc skąd wiedziała, że to nasze? :-o moja mała spryciara :loveu: mój mały eksplorator Kill'em all :evil_lol: pierwsza wycieczka poza taras była tunelem :lol: starczy - trzeba być twardym a nie miętkim Quote
malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 wieśniaczek szukający tylko okazji żeby pogonić kotu kota :mad: :lol: Quote
ariss Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 http://1.1.1.5/bmi/img222.imageshack.us/img222/5761/dsc0004bbu.jpg błahahahha Quote
malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 cholerne skaczące posty :angryy::angryy::angryy: pomieszały mi się zdjęcia - te są jeszcze na smyczy :lol: Quote
eria Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 http://img222.imageshack.us/img222/5761/dsc0004bbu.jpg a mnie się zdawalo że Fifka miała zielone oczy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 hahaha , no to już będzie wiejska łazęga z Fify .. skoro tak szybko jej się szwendacz włączył ... ale cóż - szczęśliwy kot , to wolny kot :) Quote
LeCoyotte Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 http://img140.imageshack.us/img140/1242/dsc0008b.jpg :roflt::roflt::roflt: Quote
weszka Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Fajna wiejska łazęga Fifka :diabloti: I ładnie jej w tej w obróżce :loveu: Szkoda że Totek nie ma takiej swobody bo też by się poszlajał chętnie - jak otwieram balkon to od razu kombinuje jak dołem spylić więc może tam siedzieć tylko na postronku :evil_lol: Quote
malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 mamy z Fifki niezły ubaw - popyla po dworze jak szalona, wygięta w pałąk, z napuszonym ogonem i szaleństwem w oczach :evil_lol: Quote
Vectra Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 pisałaś o tych drzwiach i Fifce .... że koty są głupie :cooldevi: to pisałam ? :evil_lol: ale nieraz ta jedna szara komórka , zatrybi ... Ivan , pierwszy raz puszczony tu w nowym domu ... ehhh stres miałam ;) rano się budzę , BA to była 4 rano ... kota niet , budzę TZ .. mówię że łotra nie ma ... już niemal szłam go szukać .. a TZ się mnie pyta - co to jest tam na murku za oknem ? wyglądam , a to ta szarańcza siedzi dumna i patrzy w nasze okno :) On w życiu nie był w pokoju w którym śpimy , a murek to ten który dzieli nasze i sąsiada podwórko ... domniemam , że po zapachu psów doszedł .. gdzie jest dom ;) hahaha a ten wygięty grzbiecik i podskoki dzikie - bezcenne :D Patrze na Fife , to łezka mi się w oku kręci , w sumie brakuje mi tego łotra :( Quote
malawaszka Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 nooo koty są przerąbane - Kocia Mafia jak jest na dworze i chcą wejść np w nocy jak drzwi pozamykane to skaczą mojej mamie do sypialni do okna i łapami wala w szybę dopóki mama nie wstanie i nie wpuści ich - skąd gadziny wiedziały, że tam trzeba pukać? :lol: Quote
Vectra Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Bo one tylko takich debili udają :evil_lol: Ivan też pukał , pazurem w szybe - pierwszy raz myślałam , że ktoś się wbił przez furtkę i dobija do okna .. odgłos był taki jak by człowiek palcem pukał Quote
eria Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Vectra napisał(a):Bo one tylko takich debili udają :evil_lol: Ivan też pukał , pazurem w szybe - pierwszy raz myślałam , że ktoś się wbił przez furtkę i dobija do okna .. odgłos był taki jak by człowiek palcem pukał o matkooo.opowieści z krypty normalnie. Ja bym zawału dostała jakby mi coś zapukało do okna podczas snu ! Quote
marako Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Wiejskie psy? Ten ostatni to raczej pies pustynny. (aż taką piaskownicę tam masz?) [przypomniał mi się dowcip: "idą dwa koty przez pustynię, idą, idą, idą, aż w końcu jeden mówi do drugiego - wiesz co, k***, nie ogarniam tej kuwety."] W każdym razie chyba wieś im służy, bo miny mają szczególnie zadowolone. Quote
Doginka Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 A ja siedzę i siedzę i czytam i oglądam i nadrabiam zaległości i już wszystko wiem i podziwiałam wiejskie stworzonka, a w szczególności małe ludzkie stworzonko:loveu:, ale jednego nie wiem - JAK SIĘ ROBI MLECZOWY MIODEK????????????????:placz: Quote
tangerine74 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 http://img140.imageshack.us/img140/1242/dsc0008b.jpg rozczuliłam sie absolutnie :loveu: Pustynne psy Ci potwornie zarosły :crazyeye: Czas ciachać, bo się ugotują ;) Gimloń w przyszłym tygodniu bedzie doprowadzany do stanu sznupecznej uzyteczności ;) Szlag by te kleszcze cholerne :angryy: Gimli był tydzien pod czujnym okiem rodziców... jeden kleszcz z niego spadł opity totalnie, a drugiego sama zdjełam :mad: Paskudniki jedne :placz: Pewnie za wcześnie po Fiprexie prałam psa (4 dni) albo zbyt dokładnie(?) i w efekcie nie trują sie paskudniki.:angryy: Na wszelki wypadek przejde na Advantix, bo go u nas chwalą. Mam stresa i obserwuję psia cały czas. Nie bylam u weta, bo psuń całkiem normalnie się zachowuje, a ja juz sama nie wiem co gorsze: znów antybiotyk dostanie i wrócą wszystkie grzyby i inne psakudy. :placz::cool3::placz: Quote
malawaszka Posted May 21, 2009 Author Posted May 21, 2009 Doginka i tak już za późno bo mlecze już są dmuchawcami :lol: Tangerine - no własnie wczoraj zabrałam się za Lunkowe odgruzowywanie i przeskubałam grzbiecik, dziś część druga skubania, tylko że ona widząc jak wyciągam materacyk i grzebienie na trawkę wczoraj uciekła z domu :lol: kocha to moje dziecko skubanie jak diabli :roll: ale juz muszę bo wyłażą same te kudełki z niej Quote
tangerine74 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 malawaszka napisał(a):Lunkowe odgruzowywanie (...) - ona widząc jak wyciągam materacyk i grzebienie na trawkę wczoraj uciekła z domu :lol: kocha to moje dziecko skubanie jak diabli :roll: ale juz muszę bo wyłażą same te kudełki z niej Gimli próbuje chowac sie do kojca, jak słyszy dźwięki grzebania w psich akcesoriach z łazienki :lol: Ale potem biedak wyłazi, bo nie sposób sie oprzeć zapachowi psich ciasteczek smietankowych :evil_lol: Jak sobie PSYCHICZNIE ;) radzisz z kleszczami? Kusi Cię, zeby po kazdym biec do weta i podawać antybiotyk? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.