Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

UUu ktoś będzie miał niezłe sprzątanko :cool3:

Mój najwiekszy wyczyn - spieprzenie sie z tylnej półki w samochodzie luzem położonych (tylko na kartoniku) świeżutkich wiejskich 30 jaj. Ze złości sie poryczałam:eviltong: rozbiły sie prawie wszystkie ...

Lunetka z ozorkiem :loveu:

Posted

cześc Waszka! Czy Ty już może sprzątałaś chatę po szlifowaniu i gładzeniu sufitów lub ścian??? CZYM TO CHOLERSTWO POSPRZĄTAĆ????:placz: Wpadłam w depresję, bo w domu bardziej biało niż za oknami - tam tylko zostały białe placki, a w domu wszędzie.... też mam to cholerstwo między zębami...:placz:

Posted

ja nie mam kartongipsów na ścianach i sufitach - mamy gładzie normalne - na tynku i one były robione już dawno - wtedy to ja się nawet tam nie pokazywałam :lol: panowie po sobie nawet posprzątali :crazyeye:, zagruntowali ściany - więc tego pyłu tyle nie było - chyba, że o czymś nie wiem i okaże się, że to dopiero przede mną???? :mdleje: ale to nie możliwe bo już panele położone :evil_lol:

Posted

ja na ścianach też mam normalne tynki, ale sufit z kartongipsów.... Po normalnych tynkach też syfu nie miałam, a teraz to dramat!!! Tym bardziej, że tu mieszkam... Och szczęśliwa TY, szczęśliwa!!!!!:loveu:

Posted

[quote name='AlKil']cześc Waszka! Czy Ty już może sprzątałaś chatę po szlifowaniu i gładzeniu sufitów lub ścian??? CZYM TO CHOLERSTWO POSPRZĄTAĆ????:placz: Wpadłam w depresję, bo w domu bardziej biało niż za oknami - tam tylko zostały białe placki, a w domu wszędzie.... też mam to cholerstwo między zębami...:placz:

Ja sprzątałem odkurzaczem, ale takim do prania na mokro - bezworkowym ze zbiornikiem z wodą (Zelmer Wodnik Duo), bo worek pył zapycha w kilkadziesiąt sekund i masz pusty worek i zadławiony odkurzacz :evil_lol:
Ściany jedziesz DELIKATNIE końcówką ze szczoteczką (ale najpierw ją BARDZO dokładnie myjesz i starannie suszysz!)
Dobrze jest też przedtem trochę podnieść wilgotność powietrza (nawilżacz lub w ostateczności spryskiwacz do kwiatków ustawiony na "mgiełkę" - tylko w powietrze a nie po ścianach! :eviltong:)
Ale i tak za jednym razem nie pójdzie ...
Ja ze 3 razy "poprawiałem" :diabloti:

A do roboty trzeba się zabierać w czymś na włosy, masce przeciwpyłowej na ustach i czymś na oczy (ja wziąłem okularki do pływania :diabloti:)

Gips to straszne ścierwo do sprzątania :mad:

Posted

AlKil napisał(a):
ja na ścianach też mam normalne tynki, ale sufit z kartongipsów.... Po normalnych tynkach też syfu nie miałam, a teraz to dramat!!! Tym bardziej, że tu mieszkam... Och szczęśliwa TY, szczęśliwa!!!!!:loveu:


no niby szczęśliwa... ale przez to że mieszkam jeszcze w mieszkaniu to co jakiś czas kupuję coś do domu, co potem przestaje mi się podobać, albo przestaje pasować do trzydziestej ósmej koncepcji i co? i teraz muszę sprzedać umywalkę i szafkę pod tą umywalkę - może ktoś chce? nieużywane, nóweczki, kupione w czerwcu 2008 - Cersanit Iryda 60 cm :placz::placz::placz: no nie pasuje już no :placz:

Posted

[quote name='M@d']Ja sprzątałem odkurzaczem, ale takim do prania na mokro - bezworkowym ze zbiornikiem z wodą (Zelmer Wodnik Duo), bo worek pył zapycha w kilkadziesiąt sekund i masz pusty worek i zadławiony odkurzacz :evil_lol:
Ściany jedziesz DELIKATNIE końcówką ze szczoteczką (ale najpierw ją BARDZO dokładnie myjesz i starannie suszysz!)
Dobrze jest też przedtem trochę podnieść wilgotność powietrza (nawilżacz lub w ostateczności spryskiwacz do kwiatków ustawiony na "mgiełkę" - tylko w powietrze a nie po ścianach! :eviltong:)
Ale i tak za jednym razem nie pójdzie ...
Ja ze 3 razy "poprawiałem" :diabloti:

A do roboty trzeba się zabierać w czymś na włosy, masce przeciwpyłowej na ustach i czymś na oczy (ja wziąłem okularki do pływania :diabloti:)

Gips to straszne ścierwo do sprzątania :mad:
Bardzo dziękuję!!!:lol: Ścierwo okrutne, to fakt. Na szczęście okulary ochronne i maski leżą w kącie, a oczywiście nie przyszło mi do głowy ich użycie...:p I jutro ściągnę od mamy odkurzacz ze zbiornikiem wodnym.:multi:
Może życie znów będzie piękniejsze!!!:multi:

Posted

śliczne to zdjecie Luniastej z jęzorkiem:eviltong::loveu:
a co do umywalki chętnie bym od Ciebie wzięla ale dla mnie za duża potrzebuje malutka bo taka to by mi całą łazienkę zajęła:p.

Posted

malawaszka napisał(a):
no niby szczęśliwa... ale przez to że mieszkam jeszcze w mieszkaniu to co jakiś czas kupuję coś do domu, co potem przestaje mi się podobać, albo przestaje pasować do trzydziestej ósmej koncepcji i co? i teraz muszę sprzedać umywalkę i szafkę pod tą umywalkę - może ktoś chce? nieużywane, nóweczki, kupione w czerwcu 2008 - Cersanit Iryda 60 cm :placz::placz::placz: no nie pasuje już no :placz:


szafkę już mam, z trudem zdobytą...
I znam też te 38 koncepcji, co prawda to głównie u Tz-a... Ja jestem bardziej stała w uczuciach do tego co wymyśliłam. Za to te jego coraz nowsze pomysły doprowadzą mnie do grobu. gdy już się oswoję z jakąś propozycją to okazuje się, że ona już jest nieaktualna...:p Ostatnio doprowadził mnie do szewskiej pasji nową koncepcją kolorystyczną ścian, że od razu wskoczyłam w buty i udałam się w siną dal... Dogonił mnie autem, gdy przeleciałam już kilometr i nieco ochłonęłam.:evil_lol:

Posted

[quote name='AlKil']szafkę już mam, z trudem zdobytą...
I znam też te 38 koncepcji, co prawda to głównie u Tz-a... Ja jestem bardziej stała w uczuciach do tego co wymyśliłam. Za to te jego coraz nowsze pomysły doprowadzą mnie do grobu. gdy już się oswoję z jakąś propozycją to okazuje się, że ona już jest nieaktualna...:p Ostatnio doprowadził mnie do szewskiej pasji nową koncepcją kolorystyczną ścian, że od razu wskoczyłam w buty i udałam się w siną dal... Dogonił mnie autem, gdy przeleciałam już kilometr i nieco ochłonęłam.:evil_lol:

no i tego Ci zazdroszczę - bo ja muszę sama wymyślać, kombinować, rysować, knuć itd... J zatwierdza i... płaci :evil_lol: a wczoraj to już stwierdziłam, że chyba zostanę lesbijką bo o ile łatwiej by się wymyślało wszystko z drugą kobietą :lol:

Posted

Zamieńcie się partnerami!
Jedna para "kreatywna" będzie snuła wspólnie plany, a druga "stała" ustali jedną koncepcję i zacznie ją realizować :diabloti:

Tyle, że przewiduję, że pierwsza para nigdy nie dojdzie do fazy realizacji, a druga po realizacji odkryje, że wszystko trzeba zmienić, bo koncepcja nie była jednak przemyślana i optymalna...
:lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
no i tego Ci zazdroszczę - bo ja muszę sama wymyślać, kombinować, rysować, knuć itd... J zatwierdza i... płaci :evil_lol: a wczoraj to już stwierdziłam, że chyba zostanę lesbijką bo o ile łatwiej by się wymyślało wszystko z drugą kobietą :lol:

Ja juz Ci dawno mówiłam, ze powinnyśmy zamieszkać razem :diabloti:

Posted

[quote name='Doginka']O qrcze, to ja jestem szczęściarą:multi:, bo J sam wymyśla i realizuje, a ja tylko zatwierdzam, albo odrzucam:evil_lol:

ale tak to bym nie zdzierżyła :evil_lol: chyba by mnie rozniosło :mdleje: to już wolę sama wymyslać :lol:


ma ktoś z Was bardziej zapsione dziecko w domu? :lol: :evil_lol:


Posted

Moja Oliwcia też zapsiona ale aż takiej hodowli się nie dorobiła choc wszystko przed nią:evil_lol:
super że wszystkie daje radę nakarmic i jak grzecznie jedzą a Pepula robi za psa strózującego i pilnuje towarzystwa żeby się nie rozchodziło tylko grzecznie jadło:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...