Olena84 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Są nowe wpłaty: Angel - 84zł Dara9 - 104zł Dziękujemy!!! Quote
Angel Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 [quote name='danka4u1']Wiemy, Angel, jak zycie potrafi byc wymagające i ile spraw potrafi się skoncentrować. Powiąż te wszystkie swoje sprawy.Dasz radę, bo jestes dzielna. Już prawie wakacje..:multi: [quote name='margaret']odwiedzam Megulca Angel - nic u nas nie zaniedbujesz, załatwiaj swoje sprawy, to ważne i ok, siły życzę :) dziękuje za wyrozumialosc. [quote name='Olena84']Są nowe wpłaty: Angel - 84zł Dara9 - 104zł Dziękujemy!!! dziękuje za info :) Quote
xxxx52 Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 Czy Peggy czuje sie dobrze z nowymi opiekunami.Prosimy o relacje Quote
xxxx52 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Co za cisza na tym watku,ojej Nic nie rozumiem,zwasze bylo dziendobrowanie,pozegnywanie wirtualne przed nocom prze kilka lat ,bylo ach i och ,a teraz juz kilka dni cisza.To jest bardzo podejrzane. czy cos sie psom stalo,czy sa chore,czy uciekly,czy oddano,czy mialy wypadek?Musze odstukac. Co was tak wymiotlo?To nic dobrego nie wrozy! Quote
ULKA12 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Nie wiem jak u Peggy ale u Megan wszystko OK. Trochę nam pogoda dokucza, bo z jednej strony burza a z drugiej upały. Reszta pewnie się wakacjuje. Quote
xxxx52 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 ulka12-margaret obiecala kilka dni temu ,ze wykona wizyty u peggy ,a tu cisza Quote
margaret Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='xxxx52']ulka12-margaret obiecala kilka dni temu ,ze wykona wizyty u peggy ,a tu cisza[/QUOTE] no to ja mam chyba zaćmę na umyśle bo nie pamietam bym obiecywała na dniach wizytę poadopcyjną u Peggi, raczej pisałam, że jak się Peggi oswoi a na to trochę czasu musi minąć, więc prostuję, a w związku z moim rychłym wyjazdem na pewno nie prędzej niż przełom lipca i sierpnia, i też nie obiecuję, żeby nie było niejasności, ale gdyby ktoś inny chciał się przejechać na takową wizytę wcześniej lub później to podam adres i kontakt do państwa za to mam osobę chętną do adopcji Megan i w związku z tym poszukuję osoby do wizyty przedadopcyjnej w okolicach Lublińca - Ula przypominam się o kontakty, o których wspomniałaś przez tel. Quote
malawaszka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 margaret wysyłam Ci na pw bo chcąc nie chcąc podsłuchiwałam Waszą rozmowę :D a Ula dzisiaj biedna więc pewnie zapomniała Quote
Bejotka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='margaret']za to mam osobę chętną do adopcji Megan i w związku z tym poszukuję osoby do wizyty przedadopcyjnej w okolicach Lublińca - Ula przypominam się o kontakty, o których wspomniałaś przez tel.[/QUOTE] Zadzwonił ktoś? Opowiadaj! :) Quote
danka4u1 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='margaret']za to mam osobę chętną do adopcji Megan i w związku z tym poszukuję osoby do wizyty przedadopcyjnej w okolicach Lublińca - Ula przypominam się o kontakty, o których wspomniałaś przez tel.[/QUOTE] Osoba chętna do adopcji Meggi? Skąd bierzesz margaret takie osoby? Zdradzisz nam tę tajemnicę? Kto to? Same znaki zapytania... [quote name='malawaszka'] :D a Ula dzisiaj biedna więc pewnie zapomniała[/QUOTE] Dlaczego Ula biedna??? Co się stało? Znowu znaki zapytania... Quote
margaret Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 dzięki malawaszka, Ula już też przysłała i mam od ciebie, więc działam, oczywiście Bejotka dzięki twoim ogłoszeniom jest telefon - pani wzruszona Megan :) jestem na razie po 1 rozmowie telefonicznej, pani jest zdecydowana na adopcje Megan a rozmowę zaczęła od pytania - 1szy raz mi sie zdarzyło - czy Megan jest sterylizowana - pani ma samca bokserka 9-letniego i suczka musi być po sterylce, mieszka w domu z ogrodzonym ogrodem, ma jeszcze 2 koty adoptowane z fundacji więc rozumie procedury adopcyjne, miała wyżła (może tym mnie ujęła najbardziej :evil_lol: ) adoptowała go bardzo chorego -trzustka - któremu dawali pół roku zycia, był u niej przez 6 lat chyba, o dzieciach nie słyszałam, mąż pracuje za granicą, pani brzmiała bardzo rozsądnie, bardzo tez i sympatycznie muszę przyznać; psy mieszkają w domu, spacery poza ogród na smyczy, pani na miejscu - to tak z deklaracji; jedyne co- to pani poprosiła wprost o pomoc w dowiezieniu Megan gdyby decyzja była na tak, bo sama jest niemobilna, Quote
danka4u1 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Pani dzwoniła z ogłoszeń? Brzmi to pięknie, ale wizyta jest oczywiście konieczna. Quote
Bejotka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Ładnie to wszystko brzmi, oby wszystko się udało!! Ogród, psie towarzystwo i kochająca Pani na miejscu - nie może być lepiej :) Macie kogoś, kto domek sprawdzi? Quote
margaret Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 [quote name='Bejotka']Ładnie to wszystko brzmi, oby wszystko się udało!! Ogród, psie towarzystwo i kochająca Pani na miejscu - nie może być lepiej :) Macie kogoś, kto domek sprawdzi?[/QUOTE] napisałam do nescca przed chwilą, mam nadzieję że jest i może pomóc, kłopot taki że ja wyjeżdżam w głuszę na 2 tyg w sobotę, w razie co pozostawiam namiary Ulce i pani do siebie, a Was bym prosiła ewentualnie o znalezienie osoby do wizyty PA jeśli nie nescca, oraz o o koordynację transportu jeśliu by się wszystko toczyło jak trzeba Quote
jola_li Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Zapowiada się wspaniale :). A z Lublińca jest na dogomanii jeden facet, który ma --- 1 post na koncie. Ciut mało, by poprosić go o wizytę p/a... Quote
danka4u1 Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Jedź margaret w tę głuszę i wracaj do nas zrelaksowana. Ja jestem jaeszcze na pewno z dwa tygodnie w domu, potem z doskoku, a relaks przewiduję na sierpień. Nie w głuszę, ale z problematycznym dostępem do netu. Jesli nesca odpowie i pomoże nam w wyszukaniu kogos do wizyty- albo to ona sama ma wizytować? Skąd jest?- to potem będziemy zastanawiać się nad transportem. Właśnie odświeżyłam sobie wiadomości z geografii- Od Uli do Lublińca jest tylko gdzieś 60 km. To ten Lubliniec, czy jest jeszcze jakiś inny? Quote
margaret Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 dzięki danko :) a z transportem - tak wybiegam myślą w przód to zstanawiałam się czy Ula albo Malawaszka by mogły to jest jakieś niecałe 50 km od hoteliku, wtedy z rezerwy pokrylibysmy koszty transportu, ano własnie Ula czemu Ty dziś byłaś biedna - bo też mnie zatrzymało? Quote
Diora Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 [quote name='margaret']dzięki danko :) a z transportem - tak wybiegam myślą w przód to zstanawiałam się czy Ula albo Malawaszka by mogły to jest jakieś niecałe 50 km od hoteliku, wtedy z rezerwy pokrylibysmy koszty transportu, ano własnie Ula czemu Ty dziś byłaś biedna - bo też mnie zatrzymało? Szczerze przyznam, że też o tym pomyślałam ;) Wy najlepiej znacie Megi. Czy taka opcja w ogóle wchodziłaby w grę, czy mamy pisać do Lu_Gosiak?? Quote
margaret Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Diora zapytaj Lu-Gosiak o to czy przeprowadziłaby wizytę przedadopcyjną, a transport to osobna sprawa, ja juz nie dam rady, do wieczora bez neta jestem a nescca jeszcze sie nie odezwała Quote
Diora Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Ja pomyślałam żeby pofatygować dziewczyny podwójnie:diabloti: Na wizytę przedadopcyjną i do transportu (wiem, miło z mojej strony ;) ). Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma swoje sprawy, ale może nam się poszczęści? ;) Quote
Diora Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Zapytałam Lu_Gosiak o ewentualną wizytę przedadopcyjną. Pozostaje nam teraz czekać. Quote
Lu_Gosiak Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 moge zrobic - razem z nesca dzialamy w OTOzie wiec luzik - moze nawet razem uda sie Nam zgrac:) dajcie mi na pw adres i kontakt do potencjalnego domku i napiszcie czy macie jakies szczegolne wymagania i czy cos sczegolnie sprawdzic..czy psiak bierze jakies leki, czy jest zdrowa? Quote
ULKA12 Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Jeśli chodzi o transport Megan to mogę ją zawieźć do nowego domku za zwrotem kosztów. Wczoraj byłam biedna dlatego, że nieopatrznie udałam się do dentysty a ten mnie tak załatwił, że byłam skłonna iść do drugiego aby mi ten leczony ząb wyrwał. Na szczęście dzisiaj już jest dobrze i da się żyć :-) Quote
jola_li Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Widzę, że i na wizytę p/a i na odwiezienie Meggi są już chętne - super :)! Jeszcze tylko, żeby to był TEN dom :). Ula, szczerze współczuję takiego "leczenia" :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.