danka4u1 Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Lu_ Gosiak, pięknie dziękujemy za pomoc, ale jeśli chodzi o adres i namiary na domek dla Meggi, to wtajemniczona jest głównodowodząca czyli margaret. Pewnie wpadnie tutaj wieczorem. A zdrówko psiny, wszystko w porządku- prawda, Ula?- szczególne wymagania...??? Nieba chciałybyśmy przychylić naszej 1/2 Dwupaku, ale zadowoli nas dom z ogródkiem.;) Na tendencje ucieczkowe Meggi może należałoby uczulić nowy dom?? Ula, super, ze możesz zawieźć Meggi do domu. Znowu będzie blisko Ciebie.;) W razie żałości za Meggi możesz ją odwiedzić.;). A tak nawiasem mówiąc, skąd się wziął ten dom? Z ogłoszeń? Dobrze, ze nie poszłaś do tego drugiego dentysty. Wierz mi:lol: zęby mało kiedy odrastają ponownie....:evil_lol: Quote
margaret Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 przekazałam Lu-Gosiak info, dam potencjalnemu domkowi jutro znać, że mamy ekipę do wizyty PA i niech czekają na telefon. podam też namiary na Ulę i Uli do pani, ja wyjeżdżam w sobotę na bez-necie :) telefon będę mieć, ale w ograniczonym zakresie, raczej na oddzwianianie wieczorami Quote
danka4u1 Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Nasz Ty dzielny Koordynatorze:loveu:, Twój post brzmi jak ostatnie zleceniaprzed wyprawę w głuszę.....wrócisz do nas? Telefon bedziesz mieć ?? Niepojęte:evil_lol: Musiała Ci ta cywilizacja dać w kość :evil_lol: Będziemy Cię więc nękać telefonicznie:angryy: Quote
Lu_Gosiak Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 byłam na wizycie - chociaz to nie bylo w Lublińcu:mad::evil_lol: ale 20km od...ale udalo mi sie podjechac - jak dla mnie domek super - Pani z wielkim sercem do zwierzat - to sie wyczuwa juz z daleka, bokserek 9 letni rozbykany jak młody psiak, 2 kotki wysterylizowane bardzo zadbane z obróżkami i dzwoneczkami;) oczywiście wszystkie zwierzęta mieszkaja w domu - mały ogródek ale za to piękna okolica- cicho, spokojnie, niedaleko do lasu, mimo, ze bokserek jest jak chyba dobrze zrozumialam jest u Panstwa od małego całe zycie chodzi na smyczy Pani boi sie Go spuszczac by nic Mu sie zlego nie przytrafiło - tak tez bedzie oczywiscie z Meggi jak do nich trafi...poprzedni pies byl adoptowany ze schroniska w Chorzowie jako bardzo schorowany i mimo iz podobno schroniskowy wet dawał Mu pol roku zycia psiak przezyl u Panstwa 6 lat jeszcze..to tak w skrócie - generalnie podsumowujac ja bym tam psa dala aha niewiem jak ze skonnościami Megiii do przeskakiwania bo jedyne co to płot nie jest za wysoki Quote
danka4u1 Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Lu_Gosiak, pięknie dziękujemy za wizytę.:loveu: Wiadomości dotyczące domku i Pani rokują dobrze dla Meggi. Kochane ciotki wątkowe, które zmagały się tutaj, by zapewnić dobrą przyszłość Meggi...czas na decyzję. Meggi, DO DOMu !!:multi: Ula, czy mozesz zawieźć Meggi do nowego domu?? Za zwrotem kosztów? Wszystko pięknie, tylko ten niewysoki płot...:shake: ;) :shake: Quote
malawaszka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 (edited) eno MEgan to chyba nie jest zbyt skoczna? a jaki to jest niewysoki płot? Edited July 6, 2012 by malawaszka Quote
Lu_Gosiak Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='malawaszka']eno MEgan to chyba nie jest zbyt skoczna? a jaki to jest niewysoki płot?[/QUOTE] niewiem jakies moze z 1,5 metra tylko furtka ciut niższa...ale ja jestem przewrazliwiona na tym punkcie bo mam w schronie takiego skoczka co mi 2 metrowe ogrodzenia pokonuje - jezeli Megii nie ma takich tendencji to nie przeskoczy Quote
danka4u1 Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 No to teraz tylko ekspert Ula moze autorytatywnie wypowiedzieć się, czy Meggi nie wykazywała nadskoczności na codzień?:evil_lol: Quote
ULKA12 Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Megan przeskakuje płotki do 50 cm nie widziałam aby przeskakiwała coś większego. Skoro zapadła decyzja na tak, to poproszę o adres tej pani zadzwonię do niej i ustalimy szczegóły przywozu psa, chyba, że ona do mnie zadzwoni. Quote
malawaszka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='Lu_Gosiak']niewiem jakies moze z 1,5 metra tylko furtka ciut niższa...ale ja jestem przewrazliwiona na tym punkcie bo mam w schronie takiego skoczka co mi 2 metrowe ogrodzenia pokonuje - jezeli Megii nie ma takich tendencji to nie przeskoczy[/QUOTE] łe no to nie jest takie niskie Quote
margaret Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 decyzja podjęta - Megan idzie do adopcji do pani z Koszęcina (mówiłam że to Lubliniec? :diabloti: ) - a propos Lu-Gosiak -może zapłacimy ci za zwrot kosztów przejazdu bo trochę machnęłaś kilosów - i dzięki za tak szybkie działanie! zanim zdążyłam panią powiadomić że przyjedziesz ona już czekała na ciebie, jestem pod wrażeniem! Angel załatwia umowę ze schronem, dośle Uli, a Uli i pani Joli zostaje dogadać termin transportu, zgadałyśmy też z Ulą , że dmuchając na zimne Megan dostanie chipa przed podróżą, -to na nasz koszt; a jak wogle Droga Księgowa stoimy z kasą? (mnie dziś okradli - dzień przed urlopem - z gotówki i wszystkich możliwych dokumentów, nawet w banku mąż musiał pisać oświadczenie że ja to ja, bo mi nie chcieli uwierzyć, zostałam więc osobą NO NAME i taka sobie bez tożsamości wyjeżdżam na urlop :evil_lol: ) Quote
wilczy zew Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 [quote name='margaret'](mnie dziś okradli - dzień przed urlopem - z gotówki i wszystkich możliwych dokumentów, nawet w banku mąż musiał pisać oświadczenie że ja to ja, bo mi nie chcieli uwierzyć, zostałam więc osobą NO NAME i taka sobie bez tożsamości wyjeżdżam na urlop :evil_lol: )[/QUOTE] współczuję;dobrze że mąż się przyznał do Ciebie :evil_lol: miłego urlopu :cool1: Quote
malawaszka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 o rany Margaret ale pech!!! za to wielkie szczęście Megan!!!!! jak super się ułożyło, że obydwie panny w podobnym czasie domki znalazły!! Quote
jola_li Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 To się Meggi doczekała :)!!! Margaret, przykro, że takie straty poniosłaś :(. Mam nadzieję, że nie zepsuje Ci urlopu... Quote
margaret Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 ja dziś mam megapechowy dzień - wypełniałam sprawozdanie w pracy elektronicznie i zepsuł się serwer i szlag trafił całą tygodniową robotę - muszę wziąć ze sobą na urlop, a potem byłam świadkiem wypadku samochodowego - metr ode mnie jak hukło to mi serce stanęło i się na tych czerwonych światłach stojąc popłakałam jak baba :) no z tej adrenaliny, a obok dwóch facetów kierowców z tej samej adrenaliny zaczęło się naparzać po pyskach, bo faceci jakoś inaczej na adrenalinę reagują, cyrk na kółkach, za to rozśmieszył mnie gliniarz na posterunku opowiadając mi jak to złodzieje im zajumali monitoring z komendy pewnej nocy :) życie jest pełne niespodzianek - cieszę się że dla Meggi ten dzień przyniósł tak dobre wieści Quote
Diora Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Margaret, współczuję. Na szczęście ten dzień już się kończy :) Jutro będzie lepiej! Lu_Gosiak, dziękujemy!!!! :) Oczywiście koszt dojazdu zwrócimy. Prosimy o inf. Nie mogę uwierzyć w to, że obie dziewczyny znalazły SWOJE domki. Praktycznie jedna po drugiej :) Quote
_Goldenek2 Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Ależ wieści.... Lu-Gosiak jest nie do zastąpienia. Zawsze Ją chwalę na wszystkich jarmarkach ;). No to wreszcie się udało :):):) Quote
Bejotka Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Ogromnie się cieszę, Dziewczyny!! :) :) Trzymam kciuki, żeby wszystko Wam się udało, z transportem i w ogóle :) Ogłoszenia Meggi zdejmę dopiero jak panienka już będzie na swoich nowych włościach. Jakbyście mnie jeszcze potrzebowały to namiary macie - zawsze Wam mogę pomóc ogłosić jakieś biedy. Tu - zadanie wykonane - obie sunie będą w domkach :) Ale radość !! :) Quote
margaret Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 Bejotka - to dzięki Twoim ogłoszeniom, biję pokłony:modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: Quote
danka4u1 Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 Odwiedziłam sobie nocą na dobranoc wątek M&P i jakoś nie może dotrzeć do mnie, że to już niedługo będzie tylko wspomnieniowy wątek naszych zmagań, by dwie biedy obornickie znalazły po tak długiej tułaczce SWÓJ DOM. Myślę, że dostaniemy czasem jakieś wiadomości o obu psinkach, bo pewne jest, ze nie zapomnimy o nich...i o sobie też.:loveu: :loveu:Wszystkim pięknie dziękuję za tyle pracy i starań, za bywanie na wątku w chwilach radości i zwątpienia- bo bywało i tak:shake:- i nadal za cierpliwą pracę, ktorej efekty widać dzisiaj:loveu:. Quote
Diora Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 Ula, rozmawiałaś z przyszłą Panią naszej Megi? :) Quote
Bejotka Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 [quote name='margaret']Bejotka - to dzięki Twoim ogłoszeniom, biję pokłony[/QUOTE] :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: A to moje pokłony dla Was! :) :) Quote
ULKA12 Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 Jestem umówiona z panią na przekazanie Megan w poniedziałek po południu. Nadal nie dotarła do mnie umowa adopcyjna Megan ze schroniska. Bejotka czy mogę mieć do Ciebie prośbę o ogloszenie suni, która jest u mnie na tymczasie? Masz chyba szczęśliwą rękę a mi jej ogłaszanie zupełnie nie idzie. Quote
Bejotka Posted July 7, 2012 Posted July 7, 2012 [quote name='ULKA12']Bejotka czy mogę mieć do Ciebie prośbę o ogloszenie suni, która jest u mnie na tymczasie? Masz chyba szczęśliwą rękę a mi jej ogłaszanie zupełnie nie idzie.[/QUOTE] OK. Daj namiary na siebie, krótki opis (wiek, charakterek itp) i fotki na maila :) Coś napiszę, może się uda :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.