Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam informację od nowej opiekunki Peggy. Peggy czuje się już jak u siebie, nawet naszczekała na panów montujących antenę. Jest radosna i bardzo chętnie chodzi na spacery. We wrześniu Peggy pojedzie ze swoją panią wypoczywać nad morze. Niestety żadnych zdjęć nie było ale mam obietnice, że wkrótce będą.
[FONT=Verdana]
[/FONT]

Posted

[quote name='ULKA12']Dostałam informację od nowej opiekunki Peggy. Peggy czuje się już jak u siebie, nawet naszczekała na panów montujących antenę. Jest radosna i bardzo chętnie chodzi na spacery. We wrześniu Peggy pojedzie ze swoją panią wypoczywać nad morze. Niestety żadnych zdjęć nie było ale mam obietnice, że wkrótce będą.[FONT=Verdana][/FONT][/QUOTE]
No i proszę - z biednej zastraszonej Peguni zrobił się pies obronny ;)!
Jeszcze tylko dobre wieści o Meggi i - podwójne szczęście w pełni :).

Posted

Bardzo mnie cieszą takie wiadomości o Peggi. Od Meggi nie ma żadnych wieści? Przydałyby sie jakieś zdjęcia dla odswieżenia pamięci, bo serca nasze nigdy nie zapomną Dwupaku.
Ciotki- sponsorki, co robimy z deklaracjami? Deklarować się.

Posted

[quote name='danka4u1']Bardzo mnie cieszą takie wiadomości o Peggi. Od Meggi nie ma żadnych wieści? Przydałyby sie jakieś zdjęcia dla odswieżenia pamięci, bo serca nasze nigdy nie zapomną Dwupaku.
Ciotki- sponsorki, co robimy z deklaracjami? Deklarować się.zdjęcia to taka fajna rzecz, która pozwala się cieszyć szczęściem psinek jeszcze bardziej.

Posted (edited)

To ja jutro zadzwonię.

Co do wpłat to mam pytanie czy te pieniądze, które są u mnie mogę przeznaczyć na Sarę, która jest u mnie na BDT? Tutaj założyłam jej wątek proszę o odwiedzanie :-)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229629-SARA-młoda-suczka-z-chorą-łapką?p=19390479#post19390479

Co do innych potrzebujących to jest ich mnóstwo,moja propozycja to te dwie panny, cudowne sunie, trzy miesiące błąkały się bezdomne, aż trafiły na Anja2201, która zaopiekowała się nimi, niestety będzie potrzebne sporo pieniędzy na sterylizację i szczepienia. Plus jest taki, że są młode i mam nadzieję, że szybko znajdą dom. Gdyby ktoś chciał przenieść swoją deklarację na dziewczyny było by miło. Tutaj wątek panienek:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229444-13-ego-w-piątek-dwa-młodziutkie-peszki-błagają-o-pomoc-!!!!-AST-CC

Edited by ULKA12
Posted

Pewnie, że miło popatrzeć na zdjęcia, ale nie każdy jest fotoamatorem i wiem, że dla wielu osób zgrywanie zdjęć na dysk i przesyłanie może być problemem - najważniejsze, że Peggunia jest zadowolonym z życia ochroniarzem ;).

Posted

Odwiedziłam Ula Twoją Sarunię. Śliczne toto. Dziewczyny, zachęcam do odwiedzin. Bejotka, prosimy:loveu:- bo Ty masz szczęśliwą rękę- poogłaszaj Sarunię:loveu:
Czy nie mozna by przeznaczyć tych pieniędzy po M&P, które zostały u Uli na zaszczepienie itp Saruni? Wypowiedzcie się cioteczki.
Jak znowu wpadnę na Dogo, zajrzę na drugi podany przez Ulę wątek, ale trochę się boję..

Posted

[quote name='danka4u1']Odwiedziłam Ula Twoją Sarunię. Śliczne toto. Dziewczyny, zachęcam do odwiedzin. Bejotka, prosimy:loveu:- bo Ty masz szczęśliwą rękę- poogłaszaj Sarunię:loveu:
Czy nie mozna by przeznaczyć tych pieniędzy po M&P, które zostały u Uli na zaszczepienie itp Saruni? Wypowiedzcie się cioteczki.
Jak znowu wpadnę na Dogo, zajrzę na drugi podany przez Ulę wątek, ale trochę się boję..

Ja jestem jak najbardziej ZA :) Boję się tylko żebyśmy nie przekazały tych pieniążków za wcześnie... Poprzednio Megi też była trochę czasu w "DS".
Jeżeli chodzi o przeniesienie mojej deklaracji, to niestety - czeka mnie mnóstwo życiowych zmian w najbliższym czasie. Muszę się więc wstrzymać z podjęciem tej decyzji, póki co... :(

Posted

ufff odetchnęłam z ulgą bo tak sobie myslałam jak tam Meggi i Peggi dzieje się w nowych domkach
Ula - kawał roboty odwaliłaś, ja jestem zachwycona współpracą z Tobą jako domem tymczasowym, naprawdę szacun wielki, i dziękuję bo na finiszu wzięłaś na siebie co moje było, a że się poryczałaś przy żegnaniu Megan - to chyba w imieniu nas wszystkich też tak przy okazji:) , bo to takie dziwne - i radosne i boli że się coś zaczyna i i kończy jednocześnie

Posted

Jak odwyk od cywilizacji, margaret?
Dla Dwupaku zaczęło się nowe- mam nadzieję, że szczęśliwe zycie na swoim- ale dla nas to przeciez nie koniec. Zawsze juz bedziemy tutaj wracać i oczekiwać nowych wiadomości od Dwupaku rozdzielonego, mysleć o Meggi i Peggi, martwić się, jak to mają w zwyczaju matki, gdy pisklęta wyfruną z gniazda.

Posted

[quote name='danka4u1']Jak odwyk od cywilizacji, margaret?
[/QUOTE]
eeeeee:flop:, zaczęłam od ratowania potrąconego kota co skończyło się jego agonią a moją wizytą na pogotowiu, zakończyłam urlop na przesłuchaniu jako świadek na policji, coś się mnie dziwaczne trafy trzymają ostatnio, pierwszy raz cieszę się że wróciłam z urlopu :) zresztą przedwcześnie bo pogoda była do kitu, dawno tak nie zmarzłam,

ale na dogomanii za to dobre wieści i tak ma być!

danko a Ty zawsze na posterunku - jesteś jak latarnia morska dla żeglarzy - zawsze wiadomo że jesteś i dajesz poczucie bezpieczeństwa i wskazujesz kierunek, bardzo to w Tobie cenię

Posted

[quote name='margaret']danko a Ty zawsze na posterunku - jesteś jak latarnia morska dla żeglarzy - zawsze wiadomo że jesteś i dajesz poczucie bezpieczeństwa i wskazujesz kierunek, bardzo to w Tobie cenię
Kochana, własnie to samo sobie myslę o Tobie.:loveu: Dobrze, ze tutaj jesteś i dobrze, ze zebrało się nam tutaj na watku takie sympatyczne, doborowe towarzystwo ciotek. Trzeba przyznać, że wymagało to trochę wysiłku i czasu, by ogarnąć sprawy Dwupaku i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia
Co to za sprawy kryminalno- policyjne i medyczne- pogotowie- dotknęły Cie podczas urlopu?

Posted

naprawdę fajni ludzie i miły wątek się t udało nam wszystkim stworzyć, a ja jestem wciąż zdumiona że przez kilka lat udało się utrzymać finanse dla dwóch suczek, to jest świetny przykład sukcesu przez duże "S"

[quote name='danka4u1']
Co to za sprawy kryminalno- policyjne i medyczne- pogotowie- dotknęły Cie podczas urlopu?[/QUOTE]
kryminalne to pierdoły, mimowolnie stałam się świadkiem oszustwa smsowego, śledztwo masowe na całą Polskę, nie moge tylko wyjśc ze zdziwienia, że wciąż są ludzie którzy dają się nabrać na smsy typu: "wygrałeś laptopa wpłać podatek", ale przy okazji poznałam super gliniarz-woman i poleciła mi masę świetnych kryminałów do poczytania :)

za to kociaka nie moge przeboleć, w drodze nad morze jak jechaliśmy to leżał na środku bardzo ruchliwej drogi - potrącony i zostawiony, próbował wstać i nie mógł, zatrzymaliśmy sie i zatrzymalismy ruch, no ale kociak już odliczał ostatnie minuty życia :( był otumaniony w tej swojej agonii i dość dotkliwie mnie pogryzł zanim odszedł na dobre, więc musiałam znaleść pogotowie by mnie opatrzyli i zaszczepili przy okazji, ale te obrazki umierającego i porzuconego kociaka do dziś mnie prześladują, biedak strasznie cierpiał, i ta znieczulica - kuźwa - nikt się nie zatrzymał, wszyscy zwalniali i omijali.... swoją drogą trochę rozumiem, bo nie jest łatwo uzyskać pomoc w takiej sytuacji, przez chwilę próbowaliśmy jakieś telefony, w aucie dwa psy, zapakowani po czubki kokardek, więc chcieliśmy by ktoś sie nim zajął ale on już i tak nie miał czasu... zastanawiam się po tej sytuacji jak na przyszłość się zachować gdyby odpukać znów znaleść ranne zwierzę, przerabiałam już psa - ale wtedy we własnym mieście mogłam go odwieść do weta i zadzwonić po patrol animalsów, przerabiałam dzika potrąconego - to tez we własnym mieście choć kiepsko poszło, ale tak na innym terenie, gdy gliny ani straż nie chcą pomóc a ja nie mogę kota wpakowac do auta bo dojdzie do wiekszej tragedii? takie mam rozterki po tym, może ktos mądry mi pokaże jakąś jasność w temacie?

Posted

Przeczytałam z przerazeniem Twoja historię z kotem, nie zazdroszczę przezyć i widoku...nie wiem, na kogo oprócz siebie mozna liczyć w takiej sytuacji na ruchliwej drodze, ale z drugiej strony Ty nie mogłaś wpakować kota do auta pełnego psów i pomoc musiałaby być błyskawiczna..
Masz rację, w swoim mieście łatwiej i szybciej mozna zareagować i zawieźć zwierzaka do weta. Tutaj zresztą i tak niewiele pomogłoby to kociakowi:-(
Skąd wzięłaś potrąconego dzika we Wrocławiu? Byłam w Twojej metropolii i jakoś nigdy nie spotkałam zwierzyny biegającej po ulicach:evil_lol: Ty to masz szczęście;)

Posted

[quote name='danka4u1']Skąd wzięłaś potrąconego dzika we Wrocławiu? Byłam w Twojej metropolii i jakoś nigdy nie spotkałam zwierzyny biegającej po ulicach:evil_lol: Ty to masz szczęście;)[/QUOTE]

W Olsztynie biegają po całym mieście, szczególnie jesienią. Jeden nawet władował mi się do ogródka. Samochodów jednak jakoś póki co unikają :)

Posted

heh jak przyjedziesz danko do mnie w odwiedziny to przewiozę Cię pewną linią tramwajową we Wroc i jak będziemy miały farta to i dziki i sarenki zobaczysz z okna tramwaju :)

Posted

Wiem, że Wrocław jest piękny i ZIELONY. Mysle, ze i ty zawitasz jdo Rybnika. Teraz jestem u mamy w NS, potem zamierzam wygrzac stare, polskie kości w nieco cieplejszym klimacie niż Syberia i polskie morze- o czym przekonałaś sie sama teraz-i w ten prosty sposób skończą mi się wakacje:shake:
Ale jeszcze pozostaje złota, poska jesień, czyli wszystko przed nami. Nie udało nam się odwiedzic Dwupaku, ale przeciez wiemy, gdzie jest i nie jest to tak daleko od nas......
Internet i wspaniała Dogomania mi szwankuje. Trzeba ćwiczyć sobie cierpliwość, by cos napisać, przeczytać i jeszcze spodziewać się, ze post zostanie wysłany. A ile reklam naczytam się przy okazji:evil_lol: I wszystkiego jestem WARTA!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...