Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bo dziś jest naprawdę dobry dzień i tak ma byc dalej, dzień samych dobrych wiadomości
jestem więc podbudowana dobrą energią

dostałam info, że na dogomanii z samej Bielska Białej są : togaa i _bubu_ - do nich pisałaś Danko czy ja mam skrobnąć?

Posted

ok dzięki to ja mam jeszcze jeden telefoniczny namiar ale to może rano :) co Danka? wychodzę z założenia , że jednak większośc ludzi o tej porze śpi albo się świetnie bawi weekendowo :)

Posted

Rzeczywiście masz dziś super dzień:multi::multi:Napisz, kogo wybierasz z użytkowników tego wątku, żebyśmy się nie dublowały, a ja powysyłam do pozostałych. Zaraz idę w objęcia Morfeusza, bo jutro o świcie ...wycieczka ze szkółki..

Posted

Chciałam się zgłosić na wizytę PA, ale widzę, że wyprzedziła mnie togaa.
Dodam tylko tyle, że sprawdzenie domku jest w dobrych rękach, ciocia togaa wie co robi ;)

Ja w każdym razie polecam się na przyszłość.

I trzymam kciuki!

Posted

dziękujemy pinczerka_i_Gizmo kciuki sie przydadzą :)

zapisuję w kontaktach może kiedyś się przyda, jakie to fajne że tyle osób zgłosiło się chętnych do pomocy - bo i Ty i togaa i tamb i Figanna i Vilena
dzieki kochane!
ja się moge odwdzięczać gdyby coś kiedyś działo się we Wrocławiu :)

Posted

z togaa wszystko dogadane, najprawdopodobniej wizyta PA we wtorek,
jak ja wytrzymam tyle czasu to nie wiem, bo mnie nosi z niecierpliwości
mam nadzieję że za chwilę sie wyżyję poszukując już transportu

Posted

Nie mogłam być wczoraj na Dogo, ale cały czas byłam z Wami myślami.
:loveu:Dzięki, wielkie dzięki cioteczki za tak liczne przybycie na nasze wołania o pomoc w wizycie przedadopcyjnej. Jesteście kochane.:loveu:
Napisała do mnie Togaa, podając adres mailowy do kontaktu, ale widzę, ze Margaret juz nawiązała ten kontakt.
Trzymamy teraz za wizytę i oby domek okazał się odpowiedzialny i dobry dla naszego skarba.
Co na to teraz powie Peggi...:shake::shake:

Posted

... chwile mnie nie było a tu takie wspaniałe wieści! Boże jakbym sie cieszyła jakby Megula spędziła swoje pierwsze być może święta w domu :) to byłby najlepszy prezent dla niej i dla nas. Trzymam kciuki.. ! :loveu:


gdyby się udało to mogłabym przesłać skan umowy z naszego schroniska komuś do wydrukowania i trzebaby było to wysłać do schroniska potem.

Posted

myślałam że wejdę tu z dobrymi wiadomościami, ale niestety
Pani nie okazała się być odpowiedzialną osobą, przez 2 dni dzwoniła do mnie minimum 3 razy dziennie,
mailowała, opisywała warunki - nota bene świetne, swoją i męża miłość do zwierząt, w którą nawet teraz wierzę jakoś
zachwycona była tym że te adopcje takie profesjonalne i bez problemu z entuzjazmem godziła się na wizytę PA, umowe itp.
niestety po 2 dniach nagle jej sie odwidziało w drugą stronę i już nie zadzwoniła, brakło odwagi?
napisała tylko maila że z wielkim bólem serca ale nie przygarnie Meggi, mimo że tak ją pokochała,
ani nie pomoże Peggi w znalezieniu domku
(tak jak to z entuzjazmem deklarowała od niedzieli)
z jakiegoż to powodu? no cóż mi podała inne powody niż Togaa, która dzwoniła dziś do Pani dogadać wizytę wtorkową
osobiście czuję się jakby po mnie betoniarka przejechała :(
z jednej strony dobrze, że taki niefajny zwrot nastąpił teraz a nie np. w czasie transportu Meggi do BB czy też potem po pierwszych dniach w jej domu
z drugiej - widzę że trafiło na osobę nie w pełni emocjonalnie stabilną, która być może taki ma sposób na spędzanie czasu wolnego na emeryturze
w końcu nikt tak sie nie zachwyci i nie poświęci takiej uwagi jak wolontariusz chcący ukochanemu psu załatwić DS :(

cholera, złość mnie bierze - więc zróbmy coś kochani - najlepiej coś co zwiększy szanse P i M na adopcję,

Posted

Ja też wpadłam do Was na chwilkę między różnymi zaęciami....masz rację margaret, pani emocjonalnie szwankuje i lepiej, że teraz o tym dowiedziałyśmy się, niż miałoby to nastąpić po paru dniach pobytu Meggi u niej. Tak też bywa...
Szkoda, bardzo szkoda i żal i niesmak, ze ludzie tak zabawiają się kosztem innych...
Wrócę potem na wątek. Teraz muszę znikać.

Posted

Naprawdę dobrze, że miała odwagę przyznać teraz, że jednak nie. Często kręcą i brną do końca, a potem po kilku dniach każą zabierać pieska. Mi też taka pani się kiedyś przytrafiła i po miesiącu dziecko miało alergię na psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...