danka4u1 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 :loveu:Kochane i ...kochany:multi:, bo tak nam tutaj dobrze w tym mieszanym gronie./mestudio nie zajrzy tutaj..:shake:.strach się bać ..:evil_lol:./ Cały dzien bez mozliwosci wejścia tutaj, ale Wy jesteście i działacie:multi: ULKA12 napisał(a):Kurcze a Megan zaczęła mi kaszleć...... wstawiłam im kol ejny fotel do psiego pokoju i teraz zawsze jest gonitwa, która go pierwsza zajmie. Ula, nie strasz nas. Kuruj Meggi.:loveu::loveu: czy dziewczyny nie śpią już pietrowo na jednym fotelu? mestudio napisał(a):Jak takie allegra odpowiadają to już zamawiać! TZmestudio :loveu::loveu::loveu:Tylko tyle mogę napisać:loveu::loveu: i dziękujemy. Macie z mestudio szczęśliwą rękę do adopcji, więc może i Meggi poszczęści się. A poza tym co ręka fachowca komputerowego...dziękujemy. Rób Allegro wypasione do granic możliwości. Teksty łzaawe i rzewne pisze margaret. Podała chyba niżej taki tekst. Zaraz jeszcze sprawdzę. Zdjecia podawałam do ogłoszeń i jeszcze chciałabym dodać ewentualnie jedno z tych najnowszych, gdzie Meggi jest taka bielutka i sliczna po kąpieli swojego życia:evil_lol: Angel napisał(a):to mestudio podaj konto i kwote jaką wpłacić za allegro :) Angel, jak z wpłatami za sierpień/wrzesień? Trzeba komus przypomnieć o deklaracji? Sprawdź wpłaty. Quote
danka4u1 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Proponuję takie zdjęcia.Rzewnemu tekstowi zaraz przyjrzę się. http://images8.fotosik.pl/2159/b18d5951770acdf4.jpg http://images8.fotosik.pl/2159/3ab0951e314e0ccc.jpg http://images8.fotosik.pl/2106/721b12c08c59ebeb.jpg http://img860.imageshack.us/img860/8546/dsc0429a.jpg http://i52.tinypic.com/14t1suh.jpg http://images8.fotosik.pl/2662/7ba633b27da42b85.jpg Quote
margaret Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 danka4u1 napisał(a): Angel, jak z wpłatami za sierpień/wrzesień? Trzeba komus przypomnieć o deklaracji? Sprawdź wpłaty. no np. mi możecie przypomnieć :oops: ale jutro będę mieć kasę na koncie (wreszcie!) więc od razu wyślę deklaracje poza tym wydaje się że 2 osoby poza mną zalegają za sierpień - ale Angel sprawdź czy na pewno, może coś doszło? Quote
danka4u1 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Margaret, zerknij i podlej łzami... Meggi – gdyby umiała mówić, opowiedziałyby Ci niezwykle wzruszającą historię:historię ludzkiej podłości i ludzkiego poświęcenia, ale nade wszystko niezłomnego psiego charakteru. Meggy została znaleziona w lesie,porzucona, przywiązana do drzewa przez przez bezdusznego człowieka i skazana na powolną śmierć w męczarniach.....Spróbuj sobie choć przez chwilę wyobrazić siebie w takim położeniu – sznur na szyi, samotność,głód, resztki nadziei uciekają z każdą godziną,przerażenie, oczekiwanie na śmierć, znikąd pomocy.... i jednak oczekiwanie na powrót tego, który mówił kiedyś: Jesteś moim ukochanym psem.... Ten ktos nie wrócił już...zostawił na pewną śmierc ukochanego psa, porzucił jak niepotrzebą juz zabawkę.Pomoc nadeszła od wolontariuszy ze schroniska dla bezdomnych -bezdomnych z woli tych, którzy osmielają się nazywać siebie ludźmi- psów.Schronisko to nie jest łatwy los dla żadnego psa,a Meggi nadal czekała na swojego człowieka. czekała długie sześć lat. ...wiernie, cierpliwie, witając każdego, kto odwiedzał schronisko- z nadzieją, ze to ten człowiek da jej dom i trochę ciepła, serca. Wolontariusze zrobili wszystko by przygotować Meggy do domowego życia kiedyś, gdy przyjdzie TEN CZŁOWIEK. Po latach beznadziei w schronisku Meggi została zabrana do domu tymczasowego, w którym w końcu może choć trochę poczuć się „jak w domu”.Okazuje się, że to pełna radości około 7-letnie suczka, potrafiąca zachować czystość, łagodna, zdrowa. Jest wysterylizowane, zaszczepiona. Świetnie dogaduje się z innymi psami i kotami, potrafi chodzić na smyczy. Meggy – otwarta na kontakt z człowiekiem. Mimo tylu lat oczekiwania w schronisku nie straciła radości zycia, nadal ufa, ze człowiek to przyjaciel i nadal czeka wiernie i cierpliwie na niego. MOŻE TY NIM WŁAŚNiE JESTEŚ? [FONT=Verdana]Meggi nie jest wymagająca; jedno czego nie może znów zaznać to łańcuch i buda. To pies, który potrzebuje zamieszkać w domu, gotowy oddać całą swoją lojalność i miłość człowiekowi, który stworzy mu szansę na lepszy los. Meggi obecnie przebywa w domu tymczasowym koło Częstochowy. Jeśli to daleko od Ciebie – możemy pomóc w transporcie. Wszelkie informacje: mail, telefon. [/FONT] Quote
margaret Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 co mam podlewać łzami, sama się niemal popłakałam czytając :placz: poniżej wersja po minikorekcie: [FONT=Verdana]Meggi – gdyby umiała mówić, opowiedziałyby Ci niezwykle wzruszającą historię: historię ludzkiej podłości i ludzkiego poświęcenia, ale nade wszystko niezłomnego psiego charakteru. Meggi została znaleziona w lesie, porzucona, przywiązana do drzewa przez bezdusznego człowieka i skazana na powolną śmierć w męczarniach... Spróbuj sobie choć przez chwilę wyobrazić siebie w takim położeniu – sznur naszyi, samotność, głód, resztki nadziei uciekają z każdą godziną, przerażenie,oczekiwanie na śmierć, znikąd pomocy.... i powracająca bezpodstawna nadzieja, że wróci ten, który mówił kiedyś: "Jesteś moim ukochanym psem..."[/FONT] [FONT=Verdana]Ten ktoś nie wrócił nigdy... zostawił na pewną śmierć ukochanego psa, porzucił jak niepotrzebną już zabawkę. Pomoc nadeszła od wolontariuszy ze schroniska dla bezdomnych psów. Schronisko to nie jest łatwy los dla żadnego psa, Meggi nadal tęsknie czekała na swojego człowieka. Wyczekiwała tak długie sześć lat, witając każdego, kto odwiedzał schronisko z nadzieją, że to ten człowiek da jej dom, trochę ciepła i serca. Wolontariusze zrobili wszystko by przygotować Meggi do domowego życia kiedyś, gdy przyjdzie TEN CZŁOWIEK. Po latach beznadziei w schronisku została zabrana do domu tymczasowego, w którym w końcu może choć trochę poczuć się „jak w domu”. [/FONT] [FONT=Verdana]Okazuje się, że Meggi to pełna radości około 7-letnia suczka, potrafiąca zachować czystość, łagodna, zdrowa. Jest wysterylizowana i zaszczepiona. Świetnie dogaduje się z innymi psami i kotami, potrafi chodzić na smyczy. Jest bardzo otwarta na kontakt z człowiekiem. Mimo tylu lat oczekiwania w schronisku nie straciła radości życia, nadal ufa, że człowiek to przyjaciel i nadal czeka wiernie i cierpliwie na niego. [/FONT] [FONT=Verdana]MOŻE WŁAŚNIE TY NIM JESTEŚ?[/FONT] [FONT=Verdana]Może sprawisz, że jej długie tęskne czekanie zostanie nagrodzone? [/FONT] [FONT=Verdana]Meggi nie jest wymagająca; jedno czego nie może znów zaznać to łańcuch i buda. To pies, który potrzebuje zamieszkać w domu, gotowy oddać całą swoją lojalność i miłość dobremu człowiekowi.[/FONT] [FONT=Verdana]Meggi obecnie przebywa w domu tymczasowym koło Częstochowy. Jeśli to daleko od Ciebie – możemy pomóc w transporcie. Wszelkie informacje: Małgorzata [email protected] , telefon:603-646-436 [/FONT] [FONT=Times New Roman]sprawdź Danko[/FONT] [FONT=Times New Roman]* jeszcze małą korektę zrobiłam[/FONT] Quote
margaret Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 się umęczyłam, bo wciąż mi zbijało słowa w jednodługiesłowo grrrr:angryy: a czy to aby nie za rzewne i/lub za długie? :evil_lol: mestudio - wypowiedz się proszę Quote
danka4u1 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Nie ma co sprawdzać. Łzawa jestem i prawie gotowa zaadoptować Meggi....;) Quote
Olena84 Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 danka4u1 napisał(a):Nie ma co sprawdzać. Łzawa jestem i prawie gotowa zaadoptować Meggi....;) :multi: no to super;). Quote
mestudio Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 margaret napisał(a):co mam podlewać łzami, sama się niemal popłakałam czytając :placz: poniżej wersja po minikorekcie: [FONT=Verdana]Meggi – gdyby umiała mówić, opowiedziałyby Ci niezwykle wzruszającą historię: historię ludzkiej podłości i ludzkiego poświęcenia, ale nade wszystko niezłomnego psiego charakteru. Meggi została znaleziona w lesie, porzucona, przywiązana do drzewa przez bezdusznego człowieka i skazana na powolną śmierć w męczarniach... Spróbuj sobie choć przez chwilę wyobrazić siebie w takim położeniu – sznur naszyi, samotność, głód, resztki nadziei uciekają z każdą godziną, przerażenie,oczekiwanie na śmierć, znikąd pomocy.... i powracająca bezpodstawna nadzieja, że wróci ten, który mówił kiedyś: "Jesteś moim ukochanym psem..."[/FONT] [FONT=Verdana]Ten ktoś nie wrócił nigdy... zostawił na pewną śmierć ukochanego psa, porzucił jak niepotrzebną już zabawkę. Pomoc nadeszła od wolontariuszy ze schroniska dla bezdomnych psów. Schronisko to nie jest łatwy los dla żadnego psa, Meggi nadal tęsknie czekała na swojego człowieka. Wyczekiwała tak długie sześć lat, witając każdego, kto odwiedzał schronisko z nadzieją, że to ten człowiek da jej dom, trochę ciepła i serca. Wolontariusze zrobili wszystko by przygotować Meggi do domowego życia kiedyś, gdy przyjdzie TEN CZŁOWIEK. Po latach beznadziei w schronisku została zabrana do domu tymczasowego, w którym w końcu może choć trochę poczuć się „jak w domu”. [/FONT] [FONT=Verdana]Okazuje się, że Meggi to pełna radości około 7-letnia suczka, potrafiąca zachować czystość, łagodna, zdrowa. Jest wysterylizowana i zaszczepiona. Świetnie dogaduje się z innymi psami i kotami, potrafi chodzić na smyczy. Jest bardzo otwarta na kontakt z człowiekiem. Mimo tylu lat oczekiwania w schronisku nie straciła radości życia, nadal ufa, że człowiek to przyjaciel i nadal czeka wiernie i cierpliwie na niego. [/FONT] [FONT=Verdana]MOŻE WŁAŚNIE TY NIM JESTEŚ?[/FONT] [FONT=Verdana]Może sprawisz, że jej długie tęskne czekanie zostanie nagrodzone? [/FONT] [FONT=Verdana]Meggi nie jest wymagająca; jedno czego nie może znów zaznać to łańcuch i buda. To pies, który potrzebuje zamieszkać w domu, gotowy oddać całą swoją lojalność i miłość dobremu człowiekowi.[/FONT] [FONT=Verdana]Meggi obecnie przebywa w domu tymczasowym koło Częstochowy. Jeśli to daleko od Ciebie – możemy pomóc w transporcie. Wszelkie informacje: Małgorzata [email protected] , telefon:603-646-436 [/FONT] [FONT=Times New Roman]sprawdź Danko[/FONT] [FONT=Times New Roman]* jeszcze małą korektę zrobiłam[/FONT] To teraz skrótcie (niech ktoś mądrzejszy napisze jak się to słowo pisze) to o połowę. Ludzie maja się wzruszyć ale mają ta przeczytać do końca. Krócej co najmniej o połowę. TZmestudio Quote
danka4u1 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Skrócimy..tylko co wyciąć? Łzy czy konkrety? :evil_lol: :evil_lol: Akcja: Oprawianie Meggi- odbędzie się potem. Teraz oprawiam kogo innego w godzinach pracy...:mad: Quote
margaret Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 no ciężka jest dola autora, ja pocięłam, ale może ktoś inny potnie do końca ile trzeba :) ........................................ [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT="Verdana"]Meggi – gdyby umiała mówić,opowiedziałyby Ci historię ludzkiej podłości i ludzkiego poświęcenia, ale nadewszystko niezłomnego psiego charakteru.[/FONT][FONT="Verdana"] Meggi została znaleziona w lesie, przywiązana do drzewa i skazana na powolnąśmierć w męczarniach... Spróbuj sobie choć przez chwilę wyobrazić siebie wtakim położeniu: sznur na szyi, samotność, głód, przerażenie... i powracającabezpodstawna nadzieja, że „Pan wróci..."[/FONT][FONT="Tahoma"] [/FONT][FONT="Verdana"]Ale nie wrócił nigdy... Los sprawił, że Meggi znaleziono,przeżyła i trafiła do schroniska dla bezdomnych psów. Tam wyczekiwała tęsknie naswojego człowieka przez długie sześć lat. Po tych latach beznadziei, dziękiwolontariuszom trafiła do domu tymczasowego, w którym w końcu może choć trochępoczuć się „jak w domu”. [/FONT][FONT="Tahoma"] [/FONT][FONT="Verdana"]Meggi to pełna radości około 7-letnia suczka, potrafiącazachować czystość, łagodna, zdrowa. Jest wysterylizowana i zaszczepiona.Świetnie dogaduje się z innymi psami i kotami, potrafi chodzić na smyczy. Jestbardzo otwarta na kontakt z człowiekiem. Mimo tylu lat oczekiwania w schroniskunie straciła optymizmu, nadal ufa, że człowiek to przyjaciel i nadal czekawiernie i cierpliwie na niego. [/FONT][FONT="Tahoma"] [/FONT][FONT="Verdana"]MOŻE CZEKA WŁAŚNIE NA CIEBIE?[/FONT][FONT="Tahoma"] [/FONT][FONT="Verdana"]Meggi nie jest wymagająca, ale nie może trafić nałańcuch, do budy. To pies, który potrzebuje zamieszkać w domu, gotowy oddaćcałą swoją lojalność i miłość dobremu człowiekowi.[/FONT][FONT="Tahoma"] [/FONT][FONT="Verdana"]Meggi obecnie przebywa w okolicach Częstochowy. Jeśli todaleko od Ciebie – możemy pomóc w transporcie. Wszelkie informacje: Małgorzata [/FONT][FONT="Verdana"][email protected][/FONT][FONT="Verdana"] , telefon:603-646-436[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
margaret Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 hehe, nie jest to o połowę, więc liczę na Was :) Quote
danka4u1 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Nic więcej nie tnę bez wypowiedzenia się autorytetu czyli TZmestudio w tej sprawie...ja jestem pani raczej od długich tekstów:evil_lol:Dzięki margaret za kosmetykę tekstu, ale teraz już muszę znikać. Quote
jola_li Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Trochę skróciłam, trochę dodałam ;-): [FONT="]Meggi została znaleziona w lesie, przywiązana do drzewa, wypatrująca swojego Pana… Jak wiele psów przed nią i wiele później. Nietrudno wyobrazić sobie jej los, gdyby nie znalazł jej Ktoś z czującym sercem. [/FONT] [FONT="]Meggi przeżyła, ale zamiast do domu trafiła do schroniskowej „przechowalni niepotrzebnych miłości”. Tam – przez długie sześć lat bez spacerów, bez poczucia bezpieczeństwa, z rzadkim kontaktem z ludźmi - czekała na Swojego Człowieka. Kilka miesięcy temu – dzięki wolontariuszom, których ujęła swoim charakterem - trafiła do domu tymczasowego, gdzie w końcu może choć trochę poczuć się „u siebie”. [/FONT] [FONT="] [/FONT][FONT="]Meggi to pełna radości około 7-letnia suczka, potrafiąca zachować czystość, łagodna, zdrowa. Jest wysterylizowana i zaszczepiona. Świetnie dogaduje się z psami i kotami, potrafi chodzić na smyczy. Jest bardzo przyjazna i otwarta na kontakt z człowiekiem. Mimo tylu lat spędzonych w schronisku nie straciła ufności. [/FONT] [FONT="]Do ofiarowania ma nie-ludzką – bo wierną na zawsze – miłość.[/FONT] [FONT="] [/FONT][FONT="]I CZEKA [/FONT][FONT="]----- n[/FONT][FONT="]a[/FONT] [FONT="]Kogoś, kto nigdy nie zawiedzie. [/FONT][FONT="][Tu bym dała zdjęcia, a pod nimi:][/FONT][FONT="] [/FONT][FONT="]Meggi przebywa [/FONT][FONT="]obecnie [/FONT][FONT="]w okolicach Częstochowy. Jeśli to daleko od Ciebie – możemy pomóc w transporcie. Wszelkie informacje: Małgorzata, [email protected], tel.603-646-436[/FONT] [FONT="]Pamiętajmy – zwierzę nie jest rzeczą, a adopcja nie ma nic wspólnego z zakupem. Przed złożeniem oferty bardzo proszę o kontakt telefoniczny.[/FONT] Quote
margaret Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 mi się baaaardzo podoba, uffff!! dzięki jola_li :) Quote
Angel Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 danka4u1 napisał(a): Angel, jak z wpłatami za sierpień/wrzesień? Trzeba komus przypomnieć o deklaracji? Sprawdź wpłaty. wszystko jest na pierwszej stronie. Dziś znowu sprawdze konto, jeśli nie będzie dużo wpłat to wtedy będziemy sie przypominać deklarowiczą. Quote
jola_li Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 [FONT=Comic Sans MS]Warte są kochania[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]wyżły i beagielki,[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]lecz Ty, ja i Ania[/FONT] [CENTER][CENTER][CENTER][FONT=Comic Sans MS]KOCHAJMY KUNDELKI![/FONT] Quote
danka4u1 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Dziękuję Jolu za pomoc.:loveu: Tekst rewelacyjny po tych kosmetycznych zabiegach. Wczoraj weszłam na Dogo, ale internet odmówił współpracy:mad:dziś znów jest chętny, ale ja raczej będę tutaj wieczorową pora, albo z doskoku. Quote
Angel Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Uzupełniłam pierwszy post o tylko dwie nowe wpłaty : mamy Oleny i Goldenka. To są uaktualnienia do dnia wczorajszego. Quote
Diora Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Angel napisał(a):Uzupełniłam pierwszy post o tylko dwie nowe wpłaty : mamy Oleny i Goldenka. To są uaktualnienia do dnia wczorajszego. To jeszcze dopisz moją wpłatę za wrzesień, bo poszła razem z sierpniową, która jest już odnotowana ;) Quote
jola_li Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 [FONT=Comic Sans MS]Przeciwwskazań brak że-[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]by lubić pudelki,[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]więc lubmy, lecz także[/FONT] [CENTER][CENTER][FONT=Comic Sans MS]KOCHAJMY KUNDELKI! [/FONT]Jutro wyjeżdżam, więc do napisania za +/- tydzień :-). I pamiętajcie, że w październiku Meggi ma u mnie allegro! Quote
danka4u1 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Dziękujemy wszystkim za wpłaty dla Dwupaku:loveu: Jolu, czekamy na Ciebie, pamiętamy o Tobie i o ....obietnicy Allegra Ogłaszam, ze chwilowo jest wakat nadwornego poety Dwupaku. Spokojnie, tylko na tydzień Jola nas ouszcza...damy radę??? Quote
Szarotka Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Zagladam do panienek :):) juz z kraju :):) Quote
danka4u1 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Szarotka napisał(a):Zagladam do panienek :):) juz z kraju :):) Witaj:multi: tak coś czułam, ze pachnie mi szarotkami..:lol:.bo niedaleko jesteś:multi: Quote
Szarotka Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Hm i nawet spotkalam juz jedna dogomaniaczke z Inowroclawia. Miala 3 pieski i jedna z Krakowa :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.