Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ULKA12 napisał(a):
Reakcja na piłkę: Jak się ją rzuca to nawet jest zainteresowana, podbiegnie nawet do niej, ale jak zobaczy, że to nic jadalnego traci zainteresowanie.

Czyli rozumiem, że jakby co to ma się z tej piłki na końcu wysypać coś do jedzenia... :-D
ULKA12 napisał(a):

Spacery na smyczy: chodzi ładnie, raczej nie ciągnie, chyba, że na samym początku spaceru lub jak ją coś wybitnie zainteresuje.

Czyli spokojnie. To dobrze.
ULKA12 napisał(a):

Zostawianie przy sklepie: powiem szczerze, nigdy nie próbowałam i bałabym się zostawić swojego prywatnego psa a co dopiero obcego. Megan to spokojna starsza pani i myślę, że ma w sobie na tyle godności aby nie wydzierać się na całą okolicę i tylko spokojnie poczekać.

Warto to jednak byłoby sprawdzić. Jestem w stanie sobie wyobrazić nowych właścicieli którzy jednak będą robili zakupy w "osiedlowym" sklepie i jednak nie da się tam robić zakupów wspólnie.
ULKA12 napisał(a):

Rower nigdy nie próbowałam jechać z nią na rowerze, myślę, że gdyby tempo jazdy nie było by zbyt szybkie, niewielkie odległości, truchcikiem dała by radę, ale trzeba by ją było tego nauczyć.

Taka umiejętność wbrew pozorom byłaby dużym atutem. W czasach notorycznego braku czasu wyjazd na rowerze w weekend jest coraz częstrzą formą spędzania czasu. Tak sobie myślę że warto by było to sprawdzić. Nasze, te normalne, jakoś udało się do tego przekonać. Ale wszystkie na smyczy. Mam teraz problem bo jak jedno zabieram do sklepu to reszta zachowuje się tak skandalicznie że aż wstyd.

ULKA12 napisał(a):

Kondycja teraz o 100% lepiej niz było, jak schudła to od razu zrobiła się żwawsza, wszędzie jej pełno, jest ciekawska.

Tego nie da się nie pogratulować. Widać nawet tą różnice wizualnie na zdjęciach. Te po schudnięciu to już prawie normalny psiak.
Tak sobie myślę, jak przełożyć jej energię na zaangażowanie wspólne z człowiekiem. Po swoich psach widzę, że zabawy wzajemne w stadzie cofają w rozwoju. Najlepsze rezultaty przynosi wzajemne z człowiekiem wykonywanie czynności. Ale koniecznie pojedynczo. Gdybyśmy jeszcze mieli dużo wolnego czasu....
ULKA12 napisał(a):

Megan to pies tzw rodzinny. Nie potrzebuje wybitnie dużo ruchu, ale dłuższy szybki spacerek co najmniej raz dziennie by się przydał, do dzieci jak najbardziej nastawiona pozytywnie, trzba tylko uważać aby będąc w domu nie utyła za bardzo bo to zdecydowanie typ żebraka.


Typ żebraka to widzimy u każdego psa. Kiedyś się zastanawiałem, czy gdyby gar którym karmimy wszystkie psiaki postawić tylko jednemu to czy by którykolwiek by zostawił. Wcześniej chyba by pękły niż by zostawiły....

pozdrawiam porannie i zmykam do ogrodu pointegrować się z naszym stadem.

TZmestudio

Posted

jak mi ktoś mówi, że adoptowanego psa będzie przywiązywał pod sklepem to psa ode mnie nie dostanie raczej i staram się tłumaczyć, że albo się idzie na zakupy, albo z psem na spacer - za dużo psów zginęło w ten sposób
a co do biegania Megan przy rowerze - trochę sobie nie wyobrażam tego - ona ma już swoje lata a to jest wysiłek dla psów młodych i z wypracowaną kondycją

Posted

Pięknie Ula napisałaś i opisałaś Meggi jako PSA RODZINNEGO. Dobrze by było, gdyby ta jedyna rodzina znalazła Meggi szybko. Szkoda psiaka, który tak nastawiony jest mimo przeżyć na człowieka i który rzeczywiście dałby mu miłość i wierność, jak głosi allegro Meggi.
Malawaszka, masz rację z tym przywiązywaniem pod sklepem, ale kiedys taka ewentualność może być potrzebna i Meggi nie byłaby postawiona w nieznanej sobie sytuacji. Ja tez nie wiążę swojego psa pod sklepami, bo jest zbyt ufny i pójdzie z każdym, kto do niego zagada, ale wchodzę tylko do sklepów typu Żabka. Pół kroku za próg, kasa, zakup zrobiony, a pies cały czas na widoku.
Na temat roweru nic mi nie wiadomo, ale Meggi chyba nie jest zgrzybiałą staruszką, by nie dać rady wolnym truchcikiem.

Posted

malawaszka napisał(a):
jak mi ktoś mówi, że adoptowanego psa będzie przywiązywał pod sklepem to psa ode mnie nie dostanie raczej i staram się tłumaczyć, że albo się idzie na zakupy, albo z psem na spacer - za dużo psów zginęło w ten sposób

U nas na wsi można wiązać i każdy wie co to za pies. Nie każdy potencjalny dom to miasto. Ale skoro malawaszka takie masz założenia to ja od Ciebie na psa nie mam szans. Mimo tego że swoje psy bardzo lubię to jednak zostawiam je przed sklepem i pilnują mi roweru. Ale każdy ma swoje zasady. Niemniej ciekaw byłem raczej na zostawienie psa w trochę obcym miejscu kiedy pan/pani na chwilę znika. Sklep jest tylko pretekstem.
malawaszka napisał(a):
a co do biegania Megan przy rowerze - trochę sobie nie wyobrażam tego - ona ma już swoje lata a to jest wysiłek dla psów młodych i z wypracowaną kondycją

A ja sobie wyobrażam - dlatego zapytałem. Ale oczywiście nic na siłę. Nikt nie powiedział - gnać ile nogi sprostają...

Myślałem że im więcej można o psu napisać, im więcej ma potencjalnych zalet do asymilacji z nowym domem tym lepiej. Ale może rzeczywiście się mylę. Może lepiej Meggi potraktować jako kanapowca i niczego nie oczekiwać...

pozdrawiam,

TZmestudio

Posted

każda wiedza na temat psa się przyda,
pewien kłopot pojawia sie w momencie formułowania ogłoszeń - bo albo tej wiedzy o psie przekazemy sporo kosztem sentymentalnych historii, albo wyciskacz łez kosztem pewnej części wiedzy o psie w ogłoszeniu

natomiast to wszystko o co dopytujesz TZmestudio i jeszcze wiele innych warto wiedzieć by rozmawiać juz z chętnymi na domek - tylko kurka coś ich brak :(

Posted

[quote name='margaret']natomiast to wszystko o co dopytujesz TZmestudio i jeszcze wiele innych warto wiedzieć by rozmawiać juz z chętnymi na domek - tylko kurka coś ich brak :(
1000% racji Margaret. Im wiecej wiemy o psie, jego możliwościach, upodobaniach, tym bardziej konkretna nasza rozmowa z potencjalnym domkiem. Uswiadamiamy domkowi, że nie sama miłością piesek bedzie żył, ale ma tez wymagania, upodobania, zalety ale i niedoskonałości, nad którymi trzeba bedzie popracować lub uzwzględnic je w codziennym obcowaniu z adoptowanym psiakiem. Mniej rozczarowań dla człowieka adoptującego, lepsza przyszłość dla psa.
:multi::multi:Domki, ustawiać sie na casting do Meggi.:multi::multi:

Posted

[quote name='moni12']Kibicuję dziewczynom cały czas w szukaniu tego domku , ale tak pocichutku.
Moni, tupnij nóżką:mad: i krzyknij tutaj:angryy:, bo moze te domki są przygłuchawe:evil_lol:

Moni, odgruzuj skrzynkę

Posted

mestudio napisał(a):
U nas na wsi można wiązać i każdy wie co to za pies. Nie każdy potencjalny dom to miasto. Ale skoro malawaszka takie masz założenia to ja od Ciebie na psa nie mam szans. Mimo tego że swoje psy bardzo lubię to jednak zostawiam je przed sklepem i pilnują mi roweru. Ale każdy ma swoje zasady. Niemniej ciekaw byłem raczej na zostawienie psa w trochę obcym miejscu kiedy pan/pani na chwilę znika. Sklep jest tylko pretekstem.


no chyba, że macie takie bezpieczne miejsce, ja sobie nie wyobrażam bo jak mieszkałam jeszcze w mieście to na moim osiedlu (które wcale nie było jakies wielkie) co jakiś czas ktoś chodził i płakał za swoim psem, który został ukradziony spod sklepu - to były psy małe i rasowe więc tu zagrożenie jest większe oczywiście - pisałam, że "raczej" nie daję do adopcji jak mi ktoś chce sznaucerka mini i mówi, ze chodzi z nim na zakupy... ale najpierw rozmawiam, staram się uświadomić bo po prostu panicznie boję się zaginięcia psa - czy to jest mój własny czy były podopieczny - jeden z wyadoptowanych przeze mnie psiaków zaginął - w 2007 roku i do tej pory boli mnie to strasznie, że nie wiem co się stało z Elmusiem :(
co do szczekania jeszcze - być może ja mam inne spojrzenie na to bo w większości mam sznaucery, a wszyscy wiedzą co to są za pyskate bestie ;) - i pies który nie miał domu, był porzucony, często szczeka nawet jak przywiązuję go na chwilę np na spacerze żeby zrobić zdjęcia do ogłoszeń jak jestem sama i nie ma mi kto go przytrzymać - one się po prostu boją i protestują

Pytanie czy Meggi w ogóle dużo szczeka? to musi Ula napisać bo ja nie wiem czy słyszałam jej szczekanie, ostatnio szczeknęła na mnie Peggi - a to się zdziwiłam :lol: i nawet do mnie podeszła sama i dała się po mordce pogłaskać - do niedawna to było nie do pomyślenia.

Meggi mimo tego, że schudła to nadal jest dość cięzkiej budowy - sportowca chyba się z niej nie zrobi - tak mi się wydaje i dziele się moim zdaniem bo ją znam na żywo, niekoniecznie tylko kanapowiec i przytulak - ona jest aktywna, ale nie wyczynowo - raczej bym ją przedstawiała jako towarzyszkę zabaw, aktywnie spędzanego czasu - spacerów, biegania, zabawy, a potem wspólnego byczenia się i odpoczywania.

Posted

[quote name='malawaszka']
Pytanie czy Meggi w ogóle dużo szczeka? to musi Ula napisać bo ja nie wiem czy słyszałam jej szczekanie, ostatnio szczeknęła na mnie Peggi - a to się zdziwiłam :lol: i nawet do mnie podeszła sama i dała się po mordce pogłaskać - do niedawna to było nie do pomyślenia.
Malawaszka:lol:, moja faworytka Peggi szczeka?:shake: To pewnie coś miłego chciała Ci przekazać? Moze jeszcze "będą ludzie" ze strachulca- Peggi.Ośmieliła się psina i czuje się jak panisko/pannica na swoich włościach.:multi:
[quote name='malawaszka']raczej bym ją przedstawiała jako towarzyszkę zabaw, aktywnie spędzanego czasu - spacerów, biegania, zabawy, a potem wspólnego byczenia się i odpoczywania.
Tak własnie wyobrażałam sobie aktywność Meggi. Pies rodzinny, jak pisała Ulka- a nie wyczynowiec.

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Krawcowe, księgowe[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]i nauczycielki[/FONT]


[FONT=Comic Sans MS]wbijają nam w głowę:[/FONT]


[CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][FONT=Comic Sans MS]KOCHAJMY KUNDELKI![/FONT]











Posted

marysia55 napisał(a):
ojjj widzę, że u dziewczynek zrobił się 'ruch w interesie' ....... to dobrze wróży )

U dziewczynek może nie, ale jedną dziewczynkę Meggi mamy ewentualnie do sprezentowania. Marysiu, jestes chętna...???;) Borysek miałby dziewczynę na własny użytek :evil_lol:
Mało nas dziś tutaj było. Taki dzień...ale mamy nadzieję, ze w realu dziewczyny skorzystały z dzisiejszej pięknej, letniej pogody.

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Te, co serca mają
gwiazdy i modelki,
zgodnie zachęcają:
[/FONT]
[CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][CENTER][FONT=Comic Sans MS]KOCHAJMY KUNDELKI![/FONT]












Posted

margaret napisał(a):
Angel a uzupełniłaś 1szą stronę? bo moich wpłat nie widać a poszły?
8 września 100 zł?


Ach, Ci młodzi.... Ciągle trzeba pilnować.....:evil_lol:

TZmestudio

Posted

[FONT=Comic Sans MS]Anim gwiazda, anim modelka,
Ale i tak wołam:
[/FONT]

KOCHAJMY KUNDELKA:multi:
------ a najlepiek oba kundelki pod wezwaniem: Dwupak:multi::multi:

Kochałam cały dzień milcząco nasze kundelki, a teraz już tylko mogę powiedzieć wszystkim śpiącym fanom Dwupaku: Dobranoc.:loveu:

Posted

mestudio doszesł mi tylko numer konta, nic po za tym- ani kwoty ani ulicy ;) a jeszcze to będę potrzebowała. Więc czekam na uzupełnienie PW.


margaret- przepraszam, uzupełniłam- umknęło mi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...