Lu_Gosiak Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 O matko:crazyeye: Jurysku moze w koncu:cool3::cool3: Quote
Ajula Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 ja też trzymam kciuki, chociaż mi tak jakoś dziwnie, jak pomyślę, że miałby opuścić miejsce, gdzie jest taki szczęśliwy Quote
agata51 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 mmd napisał(a):Obiecuję, że się postaram, żeby potencjalnie była taka szansa :) Przez telefon brzmiało dobrze, oby się nie rozmyślili, a później podołali. Trzymam cię za słowo :razz: Ajula napisał(a):ja też trzymam kciuki, chociaż mi tak jakoś dziwnie, jak pomyślę, że miałby opuścić miejsce, gdzie jest taki szczęśliwy Chodzi o to, żeby był jeszcze szczęśliwszy :lol: Quote
agata51 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 [quote name='mmd']Obiecuję, że się postaram, żeby potencjalnie była taka szansa :) Przez telefon brzmiało dobrze, oby się nie rozmyślili, a później podołali. Trzymam cię za słowo ;) [quote name='Ajula']ja też trzymam kciuki, chociaż mi tak jakoś dziwnie, jak pomyślę, że miałby opuścić miejsce, gdzie jest taki szczęśliwy Chodzi o to, żeby był jeszcze szczęśliwszy :lol: Wesołych świąt wszystkim Quote
stonka1125 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 Ja będę siedzieć cicho i czekać na wieści. Czip jak najbardziej, wszystko jedno na kogo, od razu zarejestruje sie go w safe animal. Quote
ronja Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Dzwoniła do mnie Stonka. Ustaliłyśmy, że zaczipuję Jurysia na siebie (we wtorek albo w środe). Stonka przesle mi kiltix i opaskę na obróżkę "jestem zachipowany". Quote
hop! Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 ronja napisał(a):pani zadzwoniła z metra. czyli to Twoja zasluga, hop!:) starsze małżeństwo, domek w Łodzi - w okresie zimowym, a jak jest ciepło państwo mieszkają w domku z ogrodem pod Krakowem. ostatni pies przegrał walkę z rakiem. Juryś byłby oczywiście psem domowym. poprzedni pies spał z państwem w łózku. więcej pewnie napisze mmd po środzie. przed adopcją chciałabym zaczipować Jurysia na siebie lub na stonkę - tak, żeby kontakt był na którąś z nas. Za wcześnie, żeby pisać o zasłudze... :lol: ;) Na razie się nie cieszę. Po prostu czekam na wieści i trzymam kciuki - mocno. :) Quote
ronja Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 u Jurysia po staremu. jutro wizyta przedadopcyjna - trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Ajula Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 ronja napisał(a):u Jurysia po staremu. jutro wizyta przedadopcyjna - trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! to jednak nie po staremu! :D trzymam z całych sił, ten wspaniały pies zasługuje na najlepszy dom! Quote
Lu_Gosiak Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 trzymam z calych sil!!! oby w koncu........ Quote
agata51 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Poker napisał(a):Ja też trzymam kciuki!!! I ja!!!!!!!!!! Quote
Ellig Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ronja napisał(a):u Jurysia po staremu. jutro wizyta przedadopcyjna - trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzymam kciuki!Jurys kochany!:) Quote
Ellig Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ronja napisał(a):Ellig podarowała Jurysiowi duży worek karmy - bardzo dziękuję:) Na zdrowie dla Jurysia:) Zajrze pozniej , juz sie denerwuje.............mmd, sciskam:) Quote
mmd Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Można puścić te kciuki :) Ronja mnie prosiła, żebym napisała. Jest dobrze. Państwo są starszymi, bardzo kulturalnymi i ciepłymi ludźmi. Dom w Łodzi to wielkie mieszkanie w kamienicy, przy dość spokojnej ulicy. Jest kot - znajda, pięknie utrzymany, błyszczący i rozpuszczony;) Kot jada suchego Royala, ale tylko świeżo nasypanego, starszy jest niejadalny, obowiązuja też procedury drapania po brzuszku, noszenia i wpuszczania do łóżka. Pies oczywiście też będzie dostawał karmę z górnej półki, będzie drapany po brzuszku i zapewnie zostaną wypacowane psie porządki:) Na początku maja pani wraz z kotem i Jurysiem wyjedzie do domku letniskowego het za Kraków i będą tam mieszkać do października. Sa otwarci na wszelkie wizyty, zreszta mam zaproszenie na jesień, żebym zobaczyła, czy psin jest odpowiednio odkarmiony :) W tym domu były zawsze psy, kiedyś było nawet 3 - czasem znajdki, czasem od małego, wszystkie dożyły swoich dni i są pochowane w bliskich Państwu miejscach. Pani dlatego chce Jurysia, że jest to starszy psiak, a z racji swojego wieku, nie chciałaby żeby pies ją przeżył. O uszach mówiłam, umowę już mam. Dostałam też 50 złotych na pokrycie kosztów transportu lub coś innego (Państwo powiedzieli, że na pewno się nie zmarnuje). Fajnie, co? Quote
ronja Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Dzięki wielkie mmd:) szukamy transportu na już, bo w pon państwo wyjeżdzają i do niedzieli Juryś musi być już w nowym domku. my dziś jedziemy się zaczipować. Quote
Ajula Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 o rany......ale się dzieje :) aż trudno uwierzyć, że Juryś wreszcie będzie miał dom Quote
mmd Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Mi od razu wpadła w oko sterta piłeczek tenisowych (mam swojego maniaka piłeczkowego) - po poprzednim psie, który odszedł i którego zdjęcie stoi na komodzie, a jakże! Państwo nie mieli sumienia ich wyrzucić. Póki pamiętam: mają swoich wetów i pytali o szczepienia. Jak rozumiem Juryś ma ksiązeczkę, tylko dobrze sprawdzić termin następnego szczepienia od wściekłości, bo Pani o to bardzo pytała. Oni maja taki system, że jadąc na letnisko, zaglądają do weta na szczepienia i diagnostykę. Pytali mnie też o ulubiona karmę, ale to już omówione z Ronją. Sprawdziłam na mapie, gdzie ta miejscowość letniskowa - MUSI być ten transport teraz, bo tam to raczej koniec świata, okolice Krościenka ;) Quote
ronja Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 transport jest, uff:) Jurysia zawiezie mąż Ajli za zwrot kosztów (około 300zł jak zrozumiałam) w sobotę lub pon rano. pani Jurysiowa dała 50zł, musimy uzbierać resztę Juryś ma wszystkie szczepienia zrobione pod koniec stycznia stycznia (wirusówki i wścieklizna, odrobaczony 8 stycznia) - rozmawiałam przed chwilą z panią i wszystko jej powiedziałam. Dam też Jurysiowi jeden worek 3kg karmy od Ellig Quote
Lu_Gosiak Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ale super!!!!!!!!!!!!!! w koncu Jurysku doczekales sie:multi::multi::multi: Quote
Ajula Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 ronja napisał(a): Jurysia zawiezie mąż Ajli za zwrot kosztów (około 300zł jak zrozumiałam) w sobotę lub pon rano. pani Jurysiowa dała 50zł, musimy uzbierać resztę to pomyłka, ale chyba już wyjaśniona? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.