Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich , którzy nie zapomnieli o Jurysiu (mam nadzieję ,że z nim wszystko ok bo tu cisza ...jak makiem zasiał)
Piszę w związku z wpłatami za jego kwietniowy pobyt. W poście 66 zrobiłam ostateczne rozliczenie za cały okres tj do 30 kwietnia jego pobytu w Wyględach. Wynikiem rozliczenia powyższego okresu były kwoty : uzbierane deklaracje do 30.04 to 300,00 zł a zaległe hotelowanie to 310,00 zł za marzec i 300,00 zł za kwiecień. Dołożyłam Juryśkowi 310,00 zł pomimo,że wiele z Was zapłaciło za maj , który nie był już należny. Zaległości wynikają z faktu ,że część deklarowiczek od dłuższego czasu nie wpłacała swoich deklaracji a bieżące miesiące opłacane były kwotami wpłacanymi do przodu. Po ostatnim rozliczeniu jednak wpłynęło sporo wpłat ,które przedstawiają się następująco (dziś właśnie wpłynęła kolejna wpłata od Ihabe - proszę nie wpłacaj już nic na moje konto - niech Juryśkowi będzie na zdrowie):
Lidian 10,00 zł
Ajula 15,00 zł
Ihabe 10,00 zł
MMD (od Pani Jurysia) 50,00 zł
Iwljan 100,00 zł
Agat21 - 10,00 zł
Eski 20,00 zł
Ihabe 15,00 zł
Ihabe 10,00 zł
Razem 240,00 zł :multi: w związku z powyższym mój wkład w pokrycie kosztów Jurysiowych zmniejszył się diametralnie i proszę nie wpłacać już nic na moje konto
a oto następni potrzebujący którym możecie pomóc
http://www.dogomania.pl/threads/210514-*-*-*-wywie%C5%BA-z-nami-d%C5%82ug-taczkami!-potrzeba-jeszcze-88-os%C3%B3b!-do-22.07-*-*-*

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

stonka1125 napisał(a):
No nie mogę zmienić tytułu, pomocy!!! Zapomniałam jak to się robi albo coś się pozmieniało..........


pierwszy post robisz ale w opcji edycja zaawansowana:-) i już :-)

  • 3 months later...
Posted

Juryś już w Łodzi. Wszystko dobrze:)
Wrócili kilka dni temu, jak pani odgruzuje mieszkanie, zaprasza mmd w odwiedziny:) ma dzwonić do mmd. nie mogę doczekać się zdjęć

Posted

mmd napisał(a):
O fajnie :)
Ja nadal chętna :)


Pamiętasz o mnie?

stonka1125 napisał(a):
Ja też czekam i po raz setny spróbuje zmienić tytuł :/


Nie tylko ty masz problemy ze zmianą tytułu. Coś jest nie tak.

Posted

spróbuj wejść w edycję drugiego postu - był taki czas na dogomanii, że przeskakiwały posty i drugi wskakiwał na miejsce pierwszego, pamiętam, że też nie mogłam zmienić tytuł, aż ktoś mi podpowiedział, żeby spróbować z drugim postem - faktycznie wtedy zadziałało
czyli - edycja tytułu była możliwa wtedy tylko przez wejście w edycję drugiego postu

ps. ale teraz dopiero zobaczyłam, że drugi post napisała Tola, więc to chyba nie to :roll:

Posted

GochaT napisał(a):
A już myślałam,że zobaczę śleputka...

Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda nam się umówić :) Cóż, ładna jesień była to się zasiedzieli na działce. Myślę, że to nie powód do zmartwienia :)

Posted

Nie no pewno,że dobrze, że się zasiedzieli! Tym bardziej,że Jury lubił biegi ogrodowe (wielokrotnie mogliśmy oglądać go w trawie z uśmiechniętym pychem)

Posted

Rozmawiałam z panią Jurysia. W lipcu przewróciła się i pękł jej jeden z kręgów w kręgosłupie, chodzi w gorsecie i na razie po powrocie chciałaby najpierw znaleźć lekarza tu na miejscu, poumawiać się i dopiero wtedy się spotkamy. No, ma po prostu na razie bałagan w domu, czuje się też nie najlepiej dokąd sobie tu wszystkiego nie poukłada. Rozumiem to i nie napierałam na wizytę, zresztą sporo popytałam przez telefon.

Juryś na letnisku był naprawdę szczęśliwy, przytył na tym lokalnym serze, który uwielbiał. Jeszcze zsiadłe mleko polubił. Sensacji nie było, więc pewnie mu się przyswajało. Pod koniec jego pani już trochę marzła, bo grzała tylko w nocy w domu, a w dzień wszystko pootwierane, żeby sobie z kotem mogli chodzić na dwór i z powrotem, w końcu musieli wracać do Łodzi, chociaż żadne z nich nie chciało - zwierzęta dwa dni były smutne po powrocie, nie chciały jeść i sprawiały wrażenie trochę obrażonych ;)
Tam Juryś chodził luzem, nie dość że po podwórku to jeszcze chodzili na specery zawsze w ustalonej kolejności: pierwszy Juryś, później pani, a na końcu kot :) Jeśli byli spotykani ludzie to kot chował się w krzakach a Juryś oczywiście podstawiał się każdemu do głaskania. Później pani Jurysia mówiła "poczekaj na kota" i Juryś czekał - jak już cała ekipa była z powrotem w szyku, szli dalej. Fajne, no nie?

Byli na kontroli u weta, zwierzaki dostały na odrobaczenie, ogólna kondycja świetna :)

Juryś chociaż jest oficjalnie psem pani i bardzo ją kocha to jednak bardziej kocha pana :) Teraz w Łodzi przesiaduje z nim i śpi koło jego łóżka. Pan uważa że Juryś coś tam widzi i w ogóle wierzy, że on odzyska wzrok. Wiadomo, że to nieprawdopodobne, ale on bardzo dobrze mu życzy.
Kupują mu twaróg, podobno tylko jeden najlepszy, ale to już nie to. Pies jada tylko wiejski ;) Juryś dostaje suchą karmę, ale jego pani uważa najwyraźniej, że to podejrzane jedzenie i daje mu jeszcze jakieś zupki, mięsko, no ogólnie źle mu się nie wiedzie :)

Zapowiedziałam wizytę z Agatą.
Na pewno psu jest dobrze, od początku byłam spokojna. Czekacie na foty, wiem, ale musicie wytrzymać, bo pani jest starszą osobą, ma swoje różne ... no takie tam, nie wiem, jak to nazwać, np. wstydzi się nieporządku i tego, że nie bardzo ma się w co ubrać, bo ten gorset ją powiększa, więc nic na siłę.

Posted

On jest bardzo mądry.
Tu w Łodzi mieszkają na 2 piętrze, pani wychodzi z nim tylko w ciągu dnia (rano i wieczorem mąż) i po schodach puszcza go luzem, bo boi się pociągnięcia i kolejnego upadku. Juryś stoi i słucha - jak ona zamyka drzwi, on czeka, a jak usłyszy, że pani zaczyna schodzić, zbiega sobie na dół i znów czeka. Mądrala :)

Po raz pierwszy też zaszczekał na jakiegoś pieska po drugiej stronie ulicy, może on jednak widzi na jedno oko chociaż jakieś zarysy, bo jakoś tego psa namierzył.

Na wsi poruszał się bez trudu - od razu załapał gdzie są kwiatki, klomby na trawniku i sobie je pięknie omijał. I bezbłędnie wyczuwał przyjazd pana, jeszcze samochód nie dojechał do bramy, a on już stał i machał ogonem :) No i zachowuje się jak młody psiak, nie widać po nim wieku.
Pani go bardzo chwali i nie powiedziała ani jednego słowa, że miała z nim jakiś kłopot. A więc moja wizyta będzie tylko po to, żeby Wam te zdjęcia zrobić ;), bo sprawdzać to tam nie ma czego. Podobno chłopak trochę podpasiony jest, ale niech tam - niech sobie używa :)

  • 5 months later...
Posted

mmd napisał(a):
Poprosiłam agatę51, żeby zajrzała do Jurysia :)
W marcu pani dzwoniła i nadal wszystko świetnie.


Oj, to fajnie. :)

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...