marysia55 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 [quote name='Cantadorra']Marysia, czyli nie bylas wystarczajaco waleczna z dogo :) Pokonala cie strona internetowa????[/QUOTE] ja jestem bardzo waleczna, ale w starciach z ludźmi :cool3: bo równorzędny partner (chociaż nie zawsze) ale masz rację pokonała mnie strona internetowa o nazwie 'dogomania' (jakos z innymi sobie radzę):eviltong: . Przyjdzie czas, że jej dokopię :mad: Witam Cie Krysiu :lol::lol: Quote
KrystynaS Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Marysia mam taką wiadomość - od poniedziałku już nie będę urzędować na 'nocnej zmianie' niestety. Od poniedziałku pracuję w normalnych godzinach czyli 7-15 i dlatego trzeba wcześniej kłaść się spać. Jak mi się to uda, nie mam pojęcia. Quote
marysia55 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 [quote name='KrystynaS']Marysia mam taką wiadomość - od poniedziałku już nie będę urzędować na 'nocnej zmianie' niestety. Od poniedziałku pracuję w normalnych godzinach czyli 7-15 i dlatego trzeba wcześniej kłaść się spać. Jak mi się to uda, nie mam pojęcia.[/QUOTE] łojjjj , no to jestem nie pocieszona :placz: to może chociaż wskażesz swojego zmiennika :evil_lol: Quote
KrystynaS Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 A może Ty trochę wcześniej zaczniesz swoje urzędowanie tutaj. Chciałabyś mojego zmiennika Quote
kolorowesny123 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Zapraszam serdecznie osoby, ktorym zalezy na pomocy psom na nowo otwarte forum: http://www.pieskiezycie.pun.pl/ Zasady sa proste: 1. Zakaz obrazania innych uzytkownikow. 2. Nakaz pomocy psom. 3. Zakaz reklam. 4. Za zlamanie 2razy powyzszych regul-wykluczenie z forum. Zapraszam do rejestracji!!! Quote
marysia55 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 [quote name='KrystynaS']A może Ty trochę wcześniej zaczniesz swoje urzędowanie tutaj. Chciałabyś mojego zmiennika oj NIE, tak mi sie wypsnęło :oops::oops:, ale wczesniej nie dam rady chyba, że po bilansach:cool3::cool3: Quote
KrystynaS Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 [quote name='marysia55']oj NIE, tak mi sie wypsnęło :oops::oops:, [/QUOTE]No tak właśnie pomyślałam :p ale wolałam się upewnić Quote
AlfaLS Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mimo, że strasznie trudno dostać się do Ciebie Saruniu to zaglądam i wszystkich pozdrawiam:lol:. Quote
magda222 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 [quote name='AlfaLS']Mimo, że strasznie trudno dostać się do Ciebie Saruniu to zaglądam i wszystkich pozdrawiam:lol:.[/QUOTE] Mnie też szlag trafia z tym dogo... Quote
marysia55 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 powiedźcie mi czy w końcu to Dogo zacznie normalnie działać:mad:. Miało niby być lepiej :roll: , a mnie sie wydaje że gorzej byc juz nie może. próbuje wejść na Dogo przez różne przeglądarki i ciągle jestem pokonana :placz:. Coraz bardziej mnie to mierzi :shake: Quote
magda222 Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Od godziny próbuję wejść na ten wątek... To jakaś masakra!!! Quote
marysia55 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Magda, to nie tylko twój problem. Jak innym Dogo działa tak jak Tobie i mnie to nie dziwię się, że tu takie pustki. Po prostu tragedia. Ja od rana juz tak próbuję (na innych wątkach to samo). Płakać sie chce. Quote
Cantadorra Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Wczoraj odeszla Lady,tyle wysilku, tyle serca i nic. Smutne. Byla tydzien poza schronem, a mialo juz byc tylko lepiej..... Quote
magda222 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 [quote name='Cantadorra']Wczoraj odeszla Lady,tyle wysilku, tyle serca i nic. Smutne. Byla tydzien poza schronem, a mialo juz byc tylko lepiej.....[/QUOTE] Która to sunia Lady?! Co się stało?! :( Quote
marysia55 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Czasami odnoszę wrażenie, że te psy z jakimś niewyobrażalnym instynktem czekają aby nie odejść w schronisku. one chyba czują, że coś się zaczyna dziać wokół nich i czekają. Niestety później gdy odpływa strach, stres one same też odpływają. Ja w takich chwilach próbuję się pocieszyć, że nie odchodziły samotnie, że jednak kilkadziesiąt godzin żyły otoczone miłością. To bardzo ważne dla psa Quote
3 x Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='marysia55']powiedźcie mi czy w końcu to Dogo zacznie normalnie działać:mad:. Miało niby być lepiej :roll: , a mnie sie wydaje że gorzej byc juz nie może. próbuje wejść na Dogo przez różne przeglądarki i ciągle jestem pokonana :placz:. Coraz bardziej mnie to mierzi :shake:[/QUOTE] tja, dogo dogo i dogo makabra z nim bedzie mocny wstyd jak sie przyznam, ze nie wiek kto to Lady? Quote
Cantadorra Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 3X, nie bedzie wstydu, to starsza onkopodobna sunia. Byla chora, Ocelot i inne dziewczyny daly cale serce, ale nie wyszlo. A teraz na innym watku dziewczyna powolnie wyciaga psa ze schronu i zlosci sie na wszystkich, jak pytaja kiedy, co i jak. Mam chyba dogokryzys. Moze nawet ta wypowiedz sie nie wysle, jak to na dogo ostatnio. Wiece co dziewczyny, tu naprawde jest bardzo dobra atmosfera, szkoda ze na niektorych watkach same zalozycielki odstraszaja potencjalnych ofiarodawcow, bo mnie zniechecila skutecznie i tyle. Quote
magda222 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 [quote name='magda222']Na konto Sary wpłynęły pieniążki z bazarku. 27 zł od Kumiko i 68 zł od Aimez_moi. Wielkie dzięki dla cioteczek za szybką wpłatę i dla Cantadorry za sponsoring :) C.d. wpłat: + 23 zł Negra&Anna + 51 zł MagdaNS Bardzo dziękuję :) Quote
magda222 Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Cantadorra, orientujesz się może czy wózek został wysłany do Mosii? Czy trzeba uregulować jakąś należność za kuriera? Quote
KrystynaS Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 O Dogo- mi działa. Podzielę się z Wami moimi myślami nawiązując do poniższych cytatów [quote name='Cantadorra']Wczoraj odeszla Lady,.... Byla tydzien poza schronem,.....[/QUOTE] [quote name='marysia55']Czasami odnoszę wrażenie, że te psy z jakimś niewyobrażalnym instynktem czekają aby nie odejść w schronisku.....[/QUOTE] Wiele razy czytam, że pies po opuszczeniu schroniska albo zaczyna bardzo poważnie chorować, albo umiera. Tak jakby tam w schronisku mobilizował wszelkie siły aby przeżyć kolejny dzień. Wychodzi ze schronu, poczuje się bezpiecznie, mija stres i co się dzieje??? Tak jakby przestał walczyć o siebie no bo jest ktoś kto się o niego troszczy. Jakby opuściły go siły witalne. 'Siada' układ immunologiczny (reakcja po stresowa) i pojawiają się różne choroby. Że tak jest u ludzi to wiadomo. Zawsze gdy tak się dzieje mam ambiwalentne uczucia. Czy gdyby został w 'swoim' schronisku żył by dalej czy też by umarł w tym samym czasie??? Czy życie w schronisku było dla tego psa życiem, marnym bo marnym ale życiem??? czy tylko oddychaniem, wydalaniem itd. Wiem, że każdy pies tak jak każdy człowiek jest inny. Może dla jednego psa schronisko to depresja i powolna śmierć, ale dla drugiego może nie. Tylko jak to naprawdę rozpoznać. My myślimy kategoriami ludzkimi nie psimi, a może czasem lepiej byłoby dla danego psa żeby go nie zabierać. Tu przychodzi mi do głowy stare przysłowie "nie przesadza się starych drzew, nie przyjmą się". Quote
KrystynaS Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 [quote name='Cantadorra'].... Mam chyba dogokryzys....Ja chyba też ...... za wiele tu przeczytałam Cantadorra :glaszcze: Quote
KrystynaS Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Witajcie drogie ciotki, Saro ciebie witam szczególnie Cantadorra jak tam samopoczucie Quote
magda222 Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 [quote name='KrystynaS']Witajcie drogie ciotki, Saro ciebie witam szczególnie [/QUOTE] Witaj Krysiu! I wszystkie cioteczki,którym uda się tu wejść... Quote
Cantadorra Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Magda, a wyslalam moze PW po bazarku do osoby z nickiem Ancyk1? Nie przyslala adresu, nie odpowiada na moje pw. Takze chyba nie chce wylicytowanej czapeczki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.