Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Cantadorra']Marysia, czyli nie bylas wystarczajaco waleczna z dogo :) Pokonala cie strona internetowa????[/QUOTE] ja jestem bardzo waleczna, ale w starciach z ludźmi :cool3: bo równorzędny partner (chociaż nie zawsze) ale masz rację pokonała mnie strona internetowa o nazwie 'dogomania' (jakos z innymi sobie radzę):eviltong: . Przyjdzie czas, że jej dokopię :mad:
Witam Cie Krysiu :lol::lol:

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marysia mam taką wiadomość - od poniedziałku już nie będę urzędować na 'nocnej zmianie' niestety.
Od poniedziałku pracuję w normalnych godzinach czyli 7-15 i dlatego trzeba wcześniej kłaść się spać. Jak mi się to uda, nie mam pojęcia.

Posted

[quote name='KrystynaS']Marysia mam taką wiadomość - od poniedziałku już nie będę urzędować na 'nocnej zmianie' niestety.
Od poniedziałku pracuję w normalnych godzinach czyli 7-15 i dlatego trzeba wcześniej kłaść się spać. Jak mi się to uda, nie mam pojęcia.[/QUOTE] łojjjj , no to jestem nie pocieszona :placz: to może chociaż wskażesz swojego zmiennika :evil_lol:

Posted

[quote name='KrystynaS']A może Ty trochę wcześniej zaczniesz swoje urzędowanie tutaj.
Chciałabyś mojego zmiennika oj NIE, tak mi sie wypsnęło :oops::oops:, ale wczesniej nie dam rady chyba, że po bilansach:cool3::cool3:

Posted

powiedźcie mi czy w końcu to Dogo zacznie normalnie działać:mad:. Miało niby być lepiej :roll: , a mnie sie wydaje że gorzej byc juz nie może. próbuje wejść na Dogo przez różne przeglądarki i ciągle jestem pokonana :placz:. Coraz bardziej mnie to mierzi :shake:

Posted

Magda, to nie tylko twój problem. Jak innym Dogo działa tak jak Tobie i mnie to nie dziwię się, że tu takie pustki. Po prostu tragedia. Ja od rana juz tak próbuję (na innych wątkach to samo). Płakać sie chce.

Posted

[quote name='Cantadorra']Wczoraj odeszla Lady,tyle wysilku, tyle serca i nic. Smutne. Byla tydzien poza schronem, a mialo juz byc tylko lepiej.....[/QUOTE]

Która to sunia Lady?! Co się stało?! :(

Posted

Czasami odnoszę wrażenie, że te psy z jakimś niewyobrażalnym instynktem czekają aby nie odejść w schronisku. one chyba czują, że coś się zaczyna dziać wokół nich i czekają. Niestety później gdy odpływa strach, stres one same też odpływają. Ja w takich chwilach próbuję się pocieszyć, że nie odchodziły samotnie, że jednak kilkadziesiąt godzin żyły otoczone miłością. To bardzo ważne dla psa

Posted

[quote name='marysia55']powiedźcie mi czy w końcu to Dogo zacznie normalnie działać:mad:. Miało niby być lepiej :roll: , a mnie sie wydaje że gorzej byc juz nie może. próbuje wejść na Dogo przez różne przeglądarki i ciągle jestem pokonana :placz:. Coraz bardziej mnie to mierzi :shake:[/QUOTE]

tja,
dogo dogo i dogo
makabra z nim


bedzie mocny wstyd jak sie przyznam, ze nie wiek kto to Lady?

Posted

3X, nie bedzie wstydu, to starsza onkopodobna sunia. Byla chora, Ocelot i inne dziewczyny daly cale serce, ale nie wyszlo.
A teraz na innym watku dziewczyna powolnie wyciaga psa ze schronu i zlosci sie na wszystkich, jak pytaja kiedy, co i jak. Mam chyba dogokryzys. Moze nawet ta wypowiedz sie nie wysle, jak to na dogo ostatnio. Wiece co dziewczyny, tu naprawde jest bardzo dobra atmosfera, szkoda ze na niektorych watkach same zalozycielki odstraszaja potencjalnych ofiarodawcow, bo mnie zniechecila skutecznie i tyle.

Posted

[quote name='magda222']Na konto Sary wpłynęły pieniążki z bazarku.
27 zł od Kumiko i 68 zł od Aimez_moi.
Wielkie dzięki dla cioteczek za szybką wpłatę i dla Cantadorry za sponsoring :)

C.d. wpłat:

+ 23 zł Negra&Anna
+ 51 zł MagdaNS

Bardzo dziękuję :)

Posted

O Dogo- mi działa.


Podzielę się z Wami moimi myślami nawiązując do poniższych cytatów [quote name='Cantadorra']Wczoraj odeszla Lady,.... Byla tydzien poza schronem,.....[/QUOTE]

[quote name='marysia55']Czasami odnoszę wrażenie, że te psy z jakimś niewyobrażalnym instynktem czekają aby nie odejść w schronisku.....[/QUOTE]
Wiele razy czytam, że pies po opuszczeniu schroniska albo zaczyna bardzo poważnie chorować, albo umiera.

Tak jakby tam w schronisku mobilizował wszelkie siły aby przeżyć kolejny dzień. Wychodzi ze schronu, poczuje się bezpiecznie, mija stres i co się dzieje??? Tak jakby przestał walczyć o siebie no bo jest ktoś kto się o niego troszczy. Jakby opuściły go siły witalne. 'Siada' układ immunologiczny (reakcja po stresowa) i pojawiają się różne choroby. Że tak jest u ludzi to wiadomo.

Zawsze gdy tak się dzieje mam ambiwalentne uczucia.

Czy gdyby został w 'swoim' schronisku żył by dalej czy też by umarł w tym samym czasie???
Czy życie w schronisku było dla tego psa życiem, marnym bo marnym ale życiem??? czy tylko oddychaniem, wydalaniem itd.

Wiem, że każdy pies tak jak każdy człowiek jest inny. Może dla jednego psa schronisko to depresja i powolna śmierć, ale dla drugiego może nie. Tylko jak to naprawdę rozpoznać.
My myślimy kategoriami ludzkimi nie psimi, a może czasem lepiej byłoby dla danego psa żeby go nie zabierać.

Tu przychodzi mi do głowy stare przysłowie "nie przesadza się starych drzew, nie przyjmą się".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...