Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chcialam sie podzielic, ze w koncu dostalam do lapki wyrok sądu uniewinniajacy mojego TZ w sprawie ....... qpy mojego pieska, ktory odszedl za TM prawie rok temu. Sprawa w sadzie grodzkim - wygrana, oznajmiam z duma. Choc fakt, moj TZ nie posprzatal po piesku:roll::oops:

Posted

Cantadorra, jeśli nie masz wątku zaznaczonego w subskrybcjach a pisałaś posty w tym wątku, to wejdź w swój profil, masz tam statystyki a w nich pokaż więcej postów użytkownika czy coś w tym stylu. I tam wyświetli Twoje posty z wątków w których pisałaś.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Witam witam i o zdrowie pytam Saruni i cioteczek. Chyba musze z uporem maniaka meczyc Magde222 o zdjecia, bo nie ma nic nowego. A zatem przypominam o zdjeciach!


Zdjęcia musi zrobić i zamieścić Mosii.W tym tygodniu będę do niej dzwonić.
Pisałam o tym parę postów temu.

Posted

magda222 napisał(a):
Zdjęcia musi zrobić i zamieścić Mosii.W tym tygodniu będę do niej dzwonić.
Pisałam o tym parę postów temu.


Wiem kochana, ale ja jestem uparta i z uporem maniaka bede Ci przypominac :p

Posted

Cantadorra napisał(a):
Chcialam sie podzielic, ze w koncu dostalam do lapki wyrok sądu uniewinniajacy mojego TZ w sprawie ....... qpy mojego pieska, ktory odszedl za TM prawie rok temu. Sprawa w sadzie grodzkim - wygrana, oznajmiam z duma. Choc fakt, moj TZ nie posprzatal po piesku:roll::oops:

Witajcie!!! :lol:
Cantadorra piszesz poważnie???? Sprawa w sądzie z powodu ...... qpy???? :crazyeye:A gdzież on tą qpę zrobił????? Za przeproszeniem na biurku Prezydenta Miasta???? Ciekawe jakich argumentów użył Twój małżonek, że sprawę wygrał. No bo wiesz to się może przydać każdemu z nas.

A tak swoją drogą, płacimy co rok podatek za psa (ja za dwa) i na co te pieniądze idą. No właśnie wg. mnie na to, że pies brudzi i służby porządkowe miasta muszą sprzątać częściej. Gdyby w mieście nie było psów to też by zamiatano czy czyszczono trawniki. U mnie np. wszędzie pełno wala się puszek po piwie, torebek jednorazówek itd. Chodzą ludzie z zieleni miejskiej i zbierają takimi łapkami śmieci. Całe wory tego.

Ech nie ma to jak tematy zastępcze. Zająć się pi******mi aby było, że coś się robi.

Posted

KrystynaS napisał(a):

Cantadorra piszesz poważnie???? Sprawa w sądzie z powodu ...... qpy???? :crazyeye:A gdzież on tą qpę zrobił????? Za przeproszeniem na biurku Prezydenta Miasta???? Ciekawe jakich argumentów użył Twój małżonek, że sprawę wygrał. No bo wiesz to się może przydać każdemu z nas.

Po krotce wyjasniam sprawe: ponad rok temu moj TZ i dzieci poszly z psem na spacer. Pies zrobil kupe na publicznym trawniku, co przyuwazyl sasiad. Zadzwonil po Straz Miejska. Ci od razu wlepili grzywne, ktorej moj TZ nie przyjal. Sprawa skierowana do Sądu Grodzkiego. Przez rok TZ ją ciagnal, bo wzywal sasiadow na swiadkow, przeprowadzal dywagacje, jak to nie mogl qpy sprzatnac, bo byl z malymi dziecmi, natomiast sasiad go obrazal przy dzieciach slowami typu, h.., popie... itd. Minal rok i na ostatniej sprawie malzonek wyglosil dlugą mowe w ktorej przesledzil historie przepisow odnosnie sprzatania po pupilach i ... okazalo sie, ze sprzatac musi wg zarzadzenia rady miasta Gdyni nie posiadacz, tylko wlasciciel! Wobec tego cale postepowanie wobec mojego meza bylo bezcelowe, gdyz on nie jest wlascicielem tylko ja. Zostalam wezwana w charakterze swiadka, potwierdzilam ze to byl moj pies, gdyz w miedzyczasie odszedl. Sprawdzono w rejestrach urzedu miasta, kto placi podatki i okazalo sie, ze ja. A wobec mnie jako wlasciciela nie mozna juz wszczac sprawy, gdyz minal rok! I to bylo wlasnie tak. A tak nawiasem mowiac, to jest niepowazne, fatygowac wysoki sad do sprawy qpy. A gdzie powaga wysokiego sadu? :diabloti:

Posted

Dzięki Cantadorra, że opowiedziałaś o swojej przygodzie z psią qu....

Zaciekawiło mnie szczególnie jedno

...okazalo sie, ze sprzatac musi wg zarzadzenia rady miasta Gdyni nie posiadacz, tylko wlasciciel!...
Znaczy to, że posiadacz nie jest właścicielem :crazyeye:.
Zawsze uważałam, że


  • jak jestem właścicielem np. samochodu to go posiadam
  • jak posiadam samochód to jestem jego właścicielem

a tu okazuje się, że nic błędniejszego :crazyeye: niż taki pogląd.

I jeszcze jedno - znaczy psa powinien wyprowadzać tylko właściciel (np. żona) jeśli nie chce płacić mandatów. No bo właściciel świadom przepisów posprząta po psie, natomiast ktoś inny (np. mąż) nie posprząta i kłopoty ma potem żona nieświadoma tego co pies zrobił na dworze (kupę) no bo jej przy tym nie było i nie mogła zachować się stosownie do zarządzenia rady miasta.

No to jest jakaś czysta paranoja w krystalicznej postaci.


Jeśli jesteśmy przy sądach to ostatnio gdzieś usłyszałam taką anegdotkę - na rozprawie w sądzie oskarżony zwraca się do sędziego "proszę Wysokiej Sprawiedliwości..." sędzia natychmiast mu przerywa mówiąc "tu nie jest sprawiedliwość, tu jest sąd"
...............................................

Posted

KrystynaS napisał(a):
Zaciekawiło mnie szczególnie jedno Znaczy to, że posiadacz nie jest właścicielem :crazyeye:. Zawsze uważałam, że

  • jak jestem właścicielem np. samochodu to go posiadam
  • jak posiadam samochód to jestem jego właścicielem

a tu okazuje się, że nic błędniejszego :crazyeye: niż taki pogląd.

idąc dalej tym tropem :diabloti:

  • to że jesteś właścicielką męża nie znaczy , że go posiadasz
  • to, że posiadasz męża nie znaczy , że jesteś jego właścicielką

:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: witam ciotki, fajnie zaczął się ten wieczór :p:p:p

Posted

cześć Marysiu!!!!
No nie zupełnie tak :shake: - według mnie żadna żywa istota nie może mieć właściciela bo nie jest rzeczą i nie może być czyjąś własnością.
Zwierze ma opiekuna, nie właściciela. O ludziach nawet nie wspomnę.

Posted

KrystynaS napisał(a):
cześć Marysiu!!!!
No nie zupełnie tak :shake: - według mnie żadna żywa istota nie może mieć właściciela bo nie jest rzeczą i nie może być czyjąś własnością.
Zwierze ma opiekuna, nie właściciela. O ludziach nawet nie wspomnę.

mąż zwłaszcza rodzony, to żadna zywa istota :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

KrystynaS napisał(a):
A te wymiary 100x500 pxl to dotyczą tylko banerów czy całego podpisu???? Bo ja myślałam, że tylko 'obrazków' :oops:.


to dotyczy chyba całego podpisu :lol:

Sarunia odwiedzamy Cię z ranka :lol:

Posted

A ja dziś pociągnę dwie zmiany u Sary, teraz witam się popołudniowo, nocna zmiana później :lol:.

Cantadorra jest motto w moim podpisie. Nie widzisz???? bo ja widzę to chyba nie wykasowany. A jest taki [FONT=Verdana][COLOR=DarkGreen][B][COLOR=SlateGray]"Pomyśl czasem o cierpieniu, którego wolisz nie widzieć" [/COLOR][/B][/COLOR][/FONT][SIZE=1][COLOR=SlateGray]Albert Schweitzer [/COLOR][/SIZE]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...