Cantadorra Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Witam witam i o zdrowie pytam Saruni i cioteczek. Chyba musze z uporem maniaka meczyc Magde222 o zdjecia, bo nie ma nic nowego. A zatem przypominam o zdjeciach! Quote
Cantadorra Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Chcialam sie podzielic, ze w koncu dostalam do lapki wyrok sądu uniewinniajacy mojego TZ w sprawie ....... qpy mojego pieska, ktory odszedl za TM prawie rok temu. Sprawa w sadzie grodzkim - wygrana, oznajmiam z duma. Choc fakt, moj TZ nie posprzatal po piesku:roll::oops: Quote
Cantadorra Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Chcialam napisac pare slow o mojej suni i nie moge znalezc jej watku. Pod starym adresem nic sie nie wyswietla. Jak teraz znalezc jakis watek? Quote
iwlajn Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Cantadorra, jeśli nie masz wątku zaznaczonego w subskrybcjach a pisałaś posty w tym wątku, to wejdź w swój profil, masz tam statystyki a w nich pokaż więcej postów użytkownika czy coś w tym stylu. I tam wyświetli Twoje posty z wątków w których pisałaś. Quote
magda222 Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Cantadorra napisał(a):Witam witam i o zdrowie pytam Saruni i cioteczek. Chyba musze z uporem maniaka meczyc Magde222 o zdjecia, bo nie ma nic nowego. A zatem przypominam o zdjeciach! Zdjęcia musi zrobić i zamieścić Mosii.W tym tygodniu będę do niej dzwonić. Pisałam o tym parę postów temu. Quote
Cantadorra Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 magda222 napisał(a):Zdjęcia musi zrobić i zamieścić Mosii.W tym tygodniu będę do niej dzwonić. Pisałam o tym parę postów temu. Wiem kochana, ale ja jestem uparta i z uporem maniaka bede Ci przypominac :p Quote
KrystynaS Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Cantadorra napisał(a):Chcialam sie podzielic, ze w koncu dostalam do lapki wyrok sądu uniewinniajacy mojego TZ w sprawie ....... qpy mojego pieska, ktory odszedl za TM prawie rok temu. Sprawa w sadzie grodzkim - wygrana, oznajmiam z duma. Choc fakt, moj TZ nie posprzatal po piesku:roll::oops: Witajcie!!! :lol: Cantadorra piszesz poważnie???? Sprawa w sądzie z powodu ...... qpy???? :crazyeye:A gdzież on tą qpę zrobił????? Za przeproszeniem na biurku Prezydenta Miasta???? Ciekawe jakich argumentów użył Twój małżonek, że sprawę wygrał. No bo wiesz to się może przydać każdemu z nas. A tak swoją drogą, płacimy co rok podatek za psa (ja za dwa) i na co te pieniądze idą. No właśnie wg. mnie na to, że pies brudzi i służby porządkowe miasta muszą sprzątać częściej. Gdyby w mieście nie było psów to też by zamiatano czy czyszczono trawniki. U mnie np. wszędzie pełno wala się puszek po piwie, torebek jednorazówek itd. Chodzą ludzie z zieleni miejskiej i zbierają takimi łapkami śmieci. Całe wory tego. Ech nie ma to jak tematy zastępcze. Zająć się pi******mi aby było, że coś się robi. Quote
marysia55 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 witam Saruniowe cioteczki , a właściwie to jedną :lol: Quote
marysia55 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Cantadorra napisał(a):Wiem kochana, ale ja jestem uparta i z uporem maniaka bede Ci przypominac :p ja też :eviltong: baaaardzo mi sie chce jakąś fotke zobaczyć :roll: Quote
marysia55 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 HAAAA , a myslałam że juz Cie wymiotło z Dogo :p . Przed północą to prawie niemozliwe :evil_lol: Quote
magda222 Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Ja też jestem,ale pochłonął mnie od wczoraj wątek Bruna. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=148465 Jeśli znacie jakieś osoby z Wrocławia,które mogłyby pomóc w poszukiwaniach psiaka to dajcie tam znać proszę. Quote
Cantadorra Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 KrystynaS napisał(a): Cantadorra piszesz poważnie???? Sprawa w sądzie z powodu ...... qpy???? :crazyeye:A gdzież on tą qpę zrobił????? Za przeproszeniem na biurku Prezydenta Miasta???? Ciekawe jakich argumentów użył Twój małżonek, że sprawę wygrał. No bo wiesz to się może przydać każdemu z nas. Po krotce wyjasniam sprawe: ponad rok temu moj TZ i dzieci poszly z psem na spacer. Pies zrobil kupe na publicznym trawniku, co przyuwazyl sasiad. Zadzwonil po Straz Miejska. Ci od razu wlepili grzywne, ktorej moj TZ nie przyjal. Sprawa skierowana do Sądu Grodzkiego. Przez rok TZ ją ciagnal, bo wzywal sasiadow na swiadkow, przeprowadzal dywagacje, jak to nie mogl qpy sprzatnac, bo byl z malymi dziecmi, natomiast sasiad go obrazal przy dzieciach slowami typu, h.., popie... itd. Minal rok i na ostatniej sprawie malzonek wyglosil dlugą mowe w ktorej przesledzil historie przepisow odnosnie sprzatania po pupilach i ... okazalo sie, ze sprzatac musi wg zarzadzenia rady miasta Gdyni nie posiadacz, tylko wlasciciel! Wobec tego cale postepowanie wobec mojego meza bylo bezcelowe, gdyz on nie jest wlascicielem tylko ja. Zostalam wezwana w charakterze swiadka, potwierdzilam ze to byl moj pies, gdyz w miedzyczasie odszedl. Sprawdzono w rejestrach urzedu miasta, kto placi podatki i okazalo sie, ze ja. A wobec mnie jako wlasciciela nie mozna juz wszczac sprawy, gdyz minal rok! I to bylo wlasnie tak. A tak nawiasem mowiac, to jest niepowazne, fatygowac wysoki sad do sprawy qpy. A gdzie powaga wysokiego sadu? :diabloti: Quote
magda222 Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Że też im kasy nie szkoda na takie sprawy :shake: Quote
KrystynaS Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Dzięki Cantadorra, że opowiedziałaś o swojej przygodzie z psią qu.... Zaciekawiło mnie szczególnie jedno ...okazalo sie, ze sprzatac musi wg zarzadzenia rady miasta Gdyni nie posiadacz, tylko wlasciciel!...Znaczy to, że posiadacz nie jest właścicielem :crazyeye:. Zawsze uważałam, że jak jestem właścicielem np. samochodu to go posiadam jak posiadam samochód to jestem jego właścicielem a tu okazuje się, że nic błędniejszego :crazyeye: niż taki pogląd. I jeszcze jedno - znaczy psa powinien wyprowadzać tylko właściciel (np. żona) jeśli nie chce płacić mandatów. No bo właściciel świadom przepisów posprząta po psie, natomiast ktoś inny (np. mąż) nie posprząta i kłopoty ma potem żona nieświadoma tego co pies zrobił na dworze (kupę) no bo jej przy tym nie było i nie mogła zachować się stosownie do zarządzenia rady miasta. No to jest jakaś czysta paranoja w krystalicznej postaci. Jeśli jesteśmy przy sądach to ostatnio gdzieś usłyszałam taką anegdotkę - na rozprawie w sądzie oskarżony zwraca się do sędziego "proszę Wysokiej Sprawiedliwości..." sędzia natychmiast mu przerywa mówiąc "tu nie jest sprawiedliwość, tu jest sąd" ............................................... Quote
magda222 Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Pooffuję trochę (ale słowo :evil_lol: ). A tak serio-bardzo potrzebna pomoc. http://allegro.pl/show_item.php?item=798277312 Quote
marysia55 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 KrystynaS napisał(a):Zaciekawiło mnie szczególnie jedno Znaczy to, że posiadacz nie jest właścicielem :crazyeye:. Zawsze uważałam, że jak jestem właścicielem np. samochodu to go posiadam jak posiadam samochód to jestem jego właścicielem a tu okazuje się, że nic błędniejszego :crazyeye: niż taki pogląd. idąc dalej tym tropem :diabloti: to że jesteś właścicielką męża nie znaczy , że go posiadasz to, że posiadasz męża nie znaczy , że jesteś jego właścicielką :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: witam ciotki, fajnie zaczął się ten wieczór :p:p:p Quote
KrystynaS Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 cześć Marysiu!!!! No nie zupełnie tak :shake: - według mnie żadna żywa istota nie może mieć właściciela bo nie jest rzeczą i nie może być czyjąś własnością. Zwierze ma opiekuna, nie właściciela. O ludziach nawet nie wspomnę. Quote
marysia55 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 KrystynaS napisał(a):cześć Marysiu!!!! No nie zupełnie tak :shake: - według mnie żadna żywa istota nie może mieć właściciela bo nie jest rzeczą i nie może być czyjąś własnością. Zwierze ma opiekuna, nie właściciela. O ludziach nawet nie wspomnę. mąż zwłaszcza rodzony, to żadna zywa istota :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
marysia55 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Krysia, byłam w Twoim profilu, dobrze radzę kobieto skasuj to motto pod banerkiem bo Ci mod wszystko wywali :cool3: Quote
KrystynaS Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 A te wymiary 100x500 pxl to dotyczą tylko banerów czy całego podpisu???? Bo ja myślałam, że tylko 'obrazków' :oops:. Quote
diana79 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 KrystynaS napisał(a):A te wymiary 100x500 pxl to dotyczą tylko banerów czy całego podpisu???? Bo ja myślałam, że tylko 'obrazków' :oops:. to dotyczy chyba całego podpisu :lol: Sarunia odwiedzamy Cię z ranka :lol: Quote
Cantadorra Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Krysia, jaki to byl napis, bo nie widze? Quote
KrystynaS Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 A ja dziś pociągnę dwie zmiany u Sary, teraz witam się popołudniowo, nocna zmiana później :lol:. Cantadorra jest motto w moim podpisie. Nie widzisz???? bo ja widzę to chyba nie wykasowany. A jest taki [FONT=Verdana][COLOR=DarkGreen][B][COLOR=SlateGray]"Pomyśl czasem o cierpieniu, którego wolisz nie widzieć" [/COLOR][/B][/COLOR][/FONT][SIZE=1][COLOR=SlateGray]Albert Schweitzer [/COLOR][/SIZE] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.