Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj nie. Ogłoszenia to ja skasowałam po 'udanej adopcji' :-(
Chętnie zrobię tylko trochę z czasem krucho,i te debilne problem z zalogowaniem :angryy:.

Tekst ten co był ?

  • Replies 808
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cieszę się, że Zuzka już na swoim miejscu ;)
Żółwia pilnuj, żeby nie uciekł - to dośc szybkie bestie :evil_lol:
Ja się słabiej odzywam, bo muszę więcej leżeć, ale to nei znaczy, że mnie nie ma ;)

Posted

gameta napisał(a):
Cieszę się, że Zuzka już na swoim miejscu ;)
Żółwia pilnuj, żeby nie uciekł - to dośc szybkie bestie :evil_lol:
Ja się słabiej odzywam, bo muszę więcej leżeć, ale to nei znaczy, że mnie nie ma ;)


Gameta opalasz się czy obijasz???:evil_lol:

Posted

eh, no więc właśnie - chwila nieuwagi i szukaj wiatru w polu ...

Marlenka w te upały możesz mu wlać trochę wody do wanny żeby się ukompał ;) ale wiesz, tak bez szaleństw...

Ja nie wiem co jest z tą pogodą - duchota straszna, słońca zero, deszcze leje, po deszczu dalej duchota...

Posted

Do mnie odezwał sie Pan któremu pokazałam zdjęcia Zuzi i niestety (a może i "stety" dla innej bidy) od tygodnia maja już jakąś zaadoptowaną Sunię, która już skradła ich serducha. Trzymam kciuki dalej i promuję Zuzie wśród znajomych :)

Posted

*Monia* napisał(a):
Żółwie jedzą sałatę, jabłka, mlecz, babkę, trawkę, wody w płaskie naczynko mu możesz nalać. Miałam 2 żółwie jak byłam mała i trochę jeszcze pamiętam.


tylko nie sałate......i nie warzywa i nie owoce (w małych ilosciach mozna).Wszyscy w Polasce mieli zołwie i prawie wszystkie pozdychały,mimo,ze niby długowieczne.Ano własnie dlatego :shake:
Najlepiej wpisac w wyszukiwarke ,jest duzo dobrych stron o zołwiach,takze fora.

Posted

Podobno jak była u nich to się nie chciała za bardzo bawić a u mnie rozrabia jak pijany zając.


Słuchacie może ktoś podpowie co ja mam zrobić jak Zuzia strasznie sadzi się do moich psów na podwórku , no rzuca sie na nie . Te w domu toleruje a na Korse i Korolkę się rzuca okropnie , jak je pogodzić ??
Bo tu jest problem bo biegałaby sobie po podwórku a tak to tylko na smyczy na spacerki , może uda się coś zrobić ???

Posted

o, mój baraczek kochany :loveu:.
zośka ze mną bawi się w przeciąganie, ale z innymi psami - nie ma szans. warczy i rzuca sie, zeby zabrać fanta i tyle. z barakiem robiłam tak, ze zośka jeden koniec, barakud - drugi, a ja po środku trzymałam ręką i "zarządzanie zabawą" :roll:

Posted

słuchajcie, jest mały problem ze mną i żółwiem... powiedziałam lekarzowi, że mam zamiar wziąść gada - był bardzo niezadowolony. Prosił, żebym wstrzymała się jeszcze z decyzją...
Problem polega na pasożytach, które przenoszą gady, głównie salmonellozie, a ja mam w tej chwili obniżoną odporność...
Nie krzyczcie, ale muszę się wstrzymać z tą decyzją... jak długo - na chwilę obecną nie wiem. Myślę, że nie ma sensu blokować szczęścia gadowi u kogoś innego, jeśli taki ktoś się znajdzie - tylko proszę, nie oddawajcie go "byle komu" - niech nowy dom gada zna się na żółwiach, niech Perszing ma terrarium i dobrą dietę a nie łażenie luzem po domu :shake: Jeśli coś drgnie w mojej sprwie oczywiście dam znać.
Przepraszam :oops: żołw to moje marzenie - zawsze chciałam mieć swojego gada, jak pracowałam w zoologicznym uwielbiałam się nimi zajmować...

Posted

gameta napisał(a):
słuchajcie, jest mały problem ze mną i żółwiem... powiedziałam lekarzowi, że mam zamiar wziąść gada - był bardzo niezadowolony. Prosił, żebym wstrzymała się jeszcze z decyzją...
Problem polega na pasożytach, które przenoszą gady, głównie salmonellozie, a ja mam w tej chwili obniżoną odporność...
Nie krzyczcie, ale muszę się wstrzymać z tą decyzją... jak długo - na chwilę obecną nie wiem. Myślę, że nie ma sensu blokować szczęścia gadowi u kogoś innego, jeśli taki ktoś się znajdzie - tylko proszę, nie oddawajcie go "byle komu" - niech nowy dom gada zna się na żółwiach, niech Perszing ma terrarium i dobrą dietę a nie łażenie luzem po domu :shake: Jeśli coś drgnie w mojej sprwie oczywiście dam znać.
Przepraszam :oops: żołw to moje marzenie - zawsze chciałam mieć swojego gada, jak pracowałam w zoologicznym uwielbiałam się nimi zajmować...


Gameta, Twoje zdrowie jest najważniejsze. Myślę, że marlenka napewno odda go w odpowiedzialne ręce :)

Jeee, ja też chcę pracować w zoologicznym :lol:

Posted

__Lara napisał(a):

Jeee, ja też chcę pracować w zoologicznym :lol:


Wiesz, praca w zoologicznym głównie polega na sprzątaniu :evil_lol: Na mizianie zostaje mało czasu, bo jak nie sprzątasz/karmisz/zmieniasz wodę to klienci bezczelnie przychodzą i czegoś chcą :mad:

Posted

gameta napisał(a):
Wiesz, praca w zoologicznym głównie polega na sprzątaniu :evil_lol: Na mizianie zostaje mało czasu, bo jak nie sprzątasz/karmisz/zmieniasz wodę to klienci bezczelnie przychodzą i czegoś chcą :mad:


Ja mogę chociaż popatrzeć i przy tym sprzedawać, już sama atmosfera miejsca mi się podoba :lol::lol::lol: tylko zawsze mam jeden warunek, że nie może być pająka w takim sklepie, z wężem jeszcze wytrzymam...

Posted

__Lara napisał(a):
Ja mogę chociaż popatrzeć i przy tym sprzedawać, już sama atmosfera miejsca mi się podoba :lol::lol::lol: tylko zawsze mam jeden warunek, że nie może być pająka w takim sklepie, z wężem jeszcze wytrzymam...


Hm, wytrzymasz karmienie węża mysim noworodkiem :razz: Bo ja 100 razy bardziej wolałabym karmić pająka świerszczem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...