Neigh Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 To była typowa akcja "na wariackich papierach". Razem z EwąMartą podczas załatwiania spraw "krzyczkowców" zaaglądamy do mojego osobistego Anioła czyli Teresy. Przyglądając się na popisom Dziadka Trusta ( trupa od min. 2 lat) dowiadujemy sie o kolejnym przypadku psiej bidy na głowie Teresy. Święta ta kobieta dokarmia całą swoją okolicę. Najczęściej po kryjomu. No i okazuje się, że nieopodal w gospodarstwie mają kolejnego szczeniaka. Słania się bidul na łapkach, ale nie podchodzi - bardzo boi sie ludzi. Decyzja zapada szybko. Idziemy z Ewą do nich i zaczynamy popis pt "dwie kompletnie durne z miasta przyjechały" Opowiadamy jakieś niestworzone brednie, o dziecku, które chce szczeniaczka i my po niego na wieś przyjechałyśmy. Kobieta, która nam otworzyła gadać z nami nie bardzo chce. Ale pada magiczne słowo "kupimy, zapłacimy". W miedzyczasie udaje mi się dzieciaka złapać. Zajmuje się wyciąganiem kosmicznie wielkich kleszczy.........Ewa bajeruje dalej. Z domu wytacza sie ( w sensie dosłownym ) właściciel psa. Pada cena 30 zł. Bez żadnych targów, marząc by oddalić sie z tego miejsca jak najszybciej Ewa płaci. I tak kupujemy sobie psa. Psiak, który okazuje się dziewczynką trafia na tymczas do nieocenionej Aury. Jest mała, niedożywiona, ma kleszcze, brudna i boi sie ludzi........ Ale szybko nadrabia, o czym opowie Aura. Quote
auraa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Opowiem, opowiem i wstawię zdjęcia! Mała powoli odzyskuje wiare w ludzi i będzie super psiakiem. Teraz pędzę do pracy ...........................:cool3::cool3::cool3::cool3: Quote
Ewa Marta Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Sami zobaczcie i oceńcie, jak można było taką kulkę zostawić na pewną śmierć? Była przestraszona, ale kiedy Neigh wyciągała z niej mega- kleszcze, nie wyrywala się, tak jakby czuła, że te ręce krzywdy jej nie zrobią:lol: Wspaniale, że auraa dała jej DT od pierwszego w zasadzie dnia i teraz czeka w spokojnym miejscu na swojego człowieka. Dzięki auraa i ogromne podziękowania dla osobistego Anioła Neigh - Teresy, któa psinkę wypatrzyła i alarmowała, że potrzebna jest pomoc. Ktokolwiek może - szukajmy dla niej prawdziwego domku, bez wrzasków, podniesionego łapska pseudo- właściciela, który nawet nie dał jej imienia i łaskawie powiedział, żebyśmy go sobie same nazwały. Nie wiem nawet, czy wiedział, że to sunia, bo mówił o niej w rodzaju męskim, a ja w tych nerwach nawet nie spojrzałam i dopiero Neigh uświadomiła mi, że uratowałyśy sunię;) Quote
auraa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Mała po przyjściu do mnie wyglądała jak małe nastroszone kurczątko. Mała główka, wielki brzuch i coś sterczącego, co trudno nazwać sierścią. Na szczęście nie ma łysych plam. Ma łupież i puch co mam nadzieję przerodzi się w sierść, O jej stopniu wychudzenia niech świadczy fakt,że po tygodniu normalnego żywienia obróżkę musiałam poszerzyć o dwie dziurki :p. Psychika w fatalnym stanie:shake:. Reszta potem, Lecę do pracy na zebranie z Radą Rodziców. Quote
Nutusia Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Neigh napisał(a):Pada cena 30 zł. Bez żadnych targów, marząc by oddalić sie z tego miejsca jak najszybciej Ewa płaci. I tak kupujemy sobie psa. Dziewczyny, piękną psinę za... psie (za przeproszeniem) pieniądze kupiłyście. Teraz tylko ręce do Najwyższego składać, żeby za te trzy dychy "właścicel" nabył drobą kupna... 10 mamrotów, a nie kolejnego psa... Quote
Ewa Marta Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Nutusia napisał(a):Dziewczyny, piękną psinę za... psie (za przeproszeniem) pieniądze kupiłyście. Teraz tylko ręce do Najwyższego składać, żeby za te trzy dychy "właścicel" nabył drobą kupna... 10 mamrotów, a nie kolejnego psa... Gośc był wyraźnie niedopity, baba zresztą też. Myślę, że to zadecydowało o takiej, a nie innej decyzji. Jestem pewna, że na psiaka to on tej kasy nie wyda... Quote
auraa Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 malutka na zdjęciach wygląda lepiej niz w rzeczywistości. Czy ma juz jakieś ogłoszenia? Quote
Neigh Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 Ja jej dziś zrobię allegro, bo tyle umiem:-). Gusia obiecała pomóc z ogłoszeniami. Ale naturalnie każda chętna para rąk do pomocy mile widziana. Aura rozumiem, że nie ma przeciwskazań, żeby Milcie szczepić? Odrobaczona juz jest, wygląda zdrowo, to chyba nie ma na co czekać? Ile kosztuje to kosztuje? Quote
auraa Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Dziś ją drugi raz odrobaczę. Pójdę do weterynarza i się dowiem. Koszty szczepienia są różne;) Może poproś w tytule o pomoc w ogłoszeniach. Quote
Ewa Marta Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 auraa napisał(a):Koszty szczepienia są różne;) Tym się nie martw. Jakby co, ja pokryję koszty. Podaj tylko ile i gdzie mam wysłać. Quote
gusia0106 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 auraa napisał(a):kto pomoże w ogłoszeniach? ja :) Quote
Zuzanna.psiaki Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Aura jak zwykle okazała złote serce :) Psina piękna a właścicieli ...:mad: Quote
ancymonka2000 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Ale słodziak! Szczęściara, że ją wypatrzyłyście i uratowałyście z tego "podwórka". Taka szczęściara znajdzie cudny dom ! Quote
Ewa Marta Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 ancymonka2000 napisał(a):Ale słodziak! Szczęściara, że ją wypatrzyłyście i uratowałyście z tego "podwórka". Taka szczęściara znajdzie cudny dom ! Wypatrzyła ją Tereska - Anioł Neigh, a my tylko pomogłyśmy wyciągnąć sunię:lol: Kiedy trzymałam malutką na rękach, a Neigh szukała kolejnych kleszczy, dziad bardzo sie przejął, że Neigh ubrudziła ręce, poleciał więc w te pędy po jakiś obdrapany garnek i przyniósł jej wodę do umycia rąk. Aga dla świętego spokoju zamoczyła chyba nawet te ręce, a ja chciałam, żeby malutka mogła się choć ciut napić. W pierwszym odruchu dziadyga prawie się na nią zamachnął i zabrał szybko garnek z krzykiem, że nie ma mowy. Dobrze, że jest już bezpieczna u Aury:lol: Quote
Ewa Marta Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Jeszcze raz podnoszę malutką i uciekam na spacer z moimi stworami;) Quote
auraa Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Malutka cały czas jest przestraszona. Musimy odnosić się do niej bardzo łagodnie. Każda próba złapania jej wbrew jej woli, kończy się sikaniem ze strachu.Boi się brania na ręce. Powoli uczy sie odróżniać dzień od nocy. Ale nawet kiedy nie śpi zachowuje się bardzo cichutko. Dobrze, że jest w domu z innymi zwierzakami. One ucza jej prawidłowych relacji w stosunkach z ludźmi. Dziś dowiedziałam się, że ona tam nawet nie miała budy a cały czas była na dworze. Nic dziwnego,że u mnie w domu było jej bardzo gorąco, aż ziała. Juz nauczyła się bawić zabawkami. Zrobiła się z niej kłótliwa baba. Pyskuje mi straszliwie:evil_lol:. sierść ma kiepściutką. Tego na zdjęciach nie widac, zobaczę co na to powie lekarz. Quote
Ewa Marta Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 auraa napisał(a):Malutka cały czas jest przestraszona. Musimy odnosić się do niej bardzo łagodnie. Każda próba złapania jej wbrew jej woli, kończy się sikaniem ze strachu.Boi się brania na ręce. Powoli uczy sie odróżniać dzień od nocy. Ale nawet kiedy nie śpi zachowuje się bardzo cichutko. Dobrze, że jest w domu z innymi zwierzakami. One ucza jej prawidłowych relacji w stosunkach z ludźmi. Dziś dowiedziałam się, że ona tam nawet nie miała budy a cały czas była na dworze. Nic dziwnego,że u mnie w domu było jej bardzo gorąco, aż ziała. Juz nauczyła się bawić zabawkami. Zrobiła się z niej kłótliwa baba. Pyskuje mi straszliwie:evil_lol:. sierść ma kiepściutką. Tego na zdjęciach nie widac, zobaczę co na to powie lekarz. Nie miała budy, miski z jedzeniem i dostępu do wody, jak zdążyłyśmy zauważyc. To cud, że takie maleństwo przeżyło, a drugi cud, że może w normalnych warunkach socjalizowac się i dochodzic do siebie. Dzięki Auraa raz jeszcze:loveu: Quote
auraa Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Pomoc zwierzakom, to taka mała fabryczka( każdy ma coś do zrobienia) tylko dochodów brak;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.