Vectra Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Rany dobrze że nie jestem blondynką :evil_lol: Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a):I Ty śmiesz twierdzić ze jesteś sliczna? :mad::diabloti::evil_lol: Jak najbardziej śmiem:diabloti::diabloti: Quote
anetta Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a):Buahahaha nie mogłam się oprzeć, żeby nie przekopiować :evil_lol: Uwaga na blondynki z tipsami INTERIA.PL Środa, 3 października (08:30) Droga Interio, aż zadrżałam z podniecenia, gdy zasiadłam przed laptopem i zaczęłam do ulubionej redakcji pisać list. Dawno się nie odzywałam, bo taki był w moim życiu czas, gdy z auta przesiadłam się na samoloty (choć niestety nie było mi dane prowadzić je samodzielnie) Teraz znowu wróciłam na polskie drogi, od razu przypomina mi się "Dzień Świstaka", ciągle to samo, nic się nie zmieniło, a właściwie to jest jeszcze gorzej. Może więc nie "Dzień Świstaka", a "Koszmar z ulicy Wiązów 5"? W dodatku poza wykopaliskami (bo te roboty drogowe w Krakowie są tak stare, że to już prawdziwe wykopaliska) pojawiło się na drogach nowe zjawisko, do tej pory mało zauważalne, ot tak zaledwie kątem oka. Teraz nagle wybuchło z wielką siłą i zaczyna dominować na drodze. A moje zjawisko dotyczy kobiet (tak, tak kalam własne gniazdo, ale milczeć dłużej nie mogę) jeżdżących SUV-ami, albo autami terenowymi. Specyficzny i bardzo charakterystyczny typ kierowców. Z reguły są to blondynki, idealnie zrobione, mają więcej części zamiennych niż ich auto, choć większość z tych części nie nadaje się na recycling. Uzbrojone w broń ostrą w postaci tipsów sterczących znad kierownicy, jadą. A raczej poruszają się po wybiegu próżności, jakim dla nich jest droga. Oczy zza okularów Versace, CC, CD, Armaniego, Prady, Gucciego i innych, gdzie cena okularów przewyższa wartość jednej opony w aucie, nie zauważają innych uczestników drogi. Wpatrzone są bowiem w swą świetlaną przyszłość u boku fundatora auta, bądź też w lusterko nad kierowcą, gdy koniecznie należy poprawić niesforny kosmyk, burzący idealną symetrię blond fryzury. Staram się nie generalizować, ale w tym przypadku nie ma prawie żadnych wyjątków (uprzejmie proszę o zwrócenie uwagi na słówko "prawie"). Blondi jeżdżą źle, albo brawurowo i nieadekwatnie do umiejętności, albo wloką się lewym pasem, z reguły gadając przez telefon lub też z koleżanką - wierną ich kopią - na siedzeniu pasażera. Cechą charakterystyczną jest również i to, że są nieuprzejme, nie ma mowy by wpuściły innego kierowcę, a zwłaszcza kobietę. Są młode, nawet bardzo młode, albo też zrobione na młode, a wtedy botoks odziera ich rysy z jakichkolwiek cech ludzkich. Zaczyna ich być coraz więcej, niedługo lewym pasem będą jeździć same tlenione blondynki w tipsach, porażająca bezmyślnością kategoria kierowców... A piszę to wszystko po swojej przygodzie z blondynką, która zajęta naderwanym tipsem, nie zauważyła, że jej auto marki Land Cruiser stacza się z górki i uderza w przód mojego auta. Co mi powiedziała, gdy wyszła z auta? Nie było to słowo przepraszam. Piskliwym głosem wydobyła z siebie: ojejku! Sorki, tips mi się oderwał i nie zauważyłam, że hamulec nie trzyma... A przód mojego auta... Zdemolowany. Ale jako, że nie jestem blondynką poradziłam sobie z tym problemem bez wzywania swojego Misia, ewentualnie Pieseczka. Czy nie słyszycie tego subtelnego pyk, pyk? Z blond-gwiazdą radziła sobie Policja... W takich wypadkach zalecam natychmiastowe jej wezwanie. Przy wezwaniu warto zaznaczyć, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo ucieczki sprawcy kolizji, i że być może jest on pod wpływem alkoholu. Słówko "być może" zabezpiecza nas przed zarzutem wprowadzenia Policji w błąd, ale za to istnieje szansa, że zjawią się szybciej niż w ciągu 3 godzin. Policję należy wezwać koniecznie i zadbać o jakość notatki z miejsca zdarzenia. Inaczej można mieć poważne kłopoty z odszkodowaniem. Bo ubezpieczycielowi niezwykle trudno będzie uwierzyć, że to z powodu tipsa szkoda wynosi 15 tysięcy... I na koniec: Co robi blondynka, gdy jadąc nie swoim pasem widzi nadjeżdżający z naprzeciwka samochód? Zamyka oczy i udaje, że to tylko sen... Ta sprawa to kolejna porażka moich przekonań o wyższości kobiet kierowców nad kierowcami rodzaju męskiego. Ulegam też sile sugestii, podbudowanej tym opisanym zdarzeniem i z większą ostrożnością traktuję blondynki za kierownicą. Od kilku dni jeżdżę autem zastępczym. Przez tipsa. Pozdrowienia dla rozsądnych kierowców, niezależnie od koloru włosów. (Licencja. brunetka.) Dzysisss :crazyeye: :mdleje::roflt: To się czyta jednym tchem :evil_lol: Quote
Pysia Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Zmora właśnie weszła sobie na góre i wyciągnęła spod barku czekoladę gorzka. Zjadła około 9 dkg czekolady zawierającej 70% kakao ..... Mam właśnie stan przedzawałowy..... Quote
Pysia Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 anetta napisał(a)::mdleje: Jak tam?? :roll: Jej na razie ( tfu tfu ) nic. Dolałam jej mleka do 1 litra wody i wychlała. Pazerna jest ..... Czekamy aż Karol przywiezie węgiel aktywowany .... WYPCHAM NA 100% !!! A jak nie wypcham to albo w domu wariatów wyląduję albo na cmentarzu...... Quote
Pysia Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 Wlałam w nia ponad 3 litry płynów z węglem. Pinda ani myśli wymiotować...Odbija jej sie i nic ....Jej pewnie nic nie będzie ale mi - TAK!!!!!! Quote
Doginka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Ty to się masz z tą Zmorą:diabloti::diabloti::diabloti::cool3: Quote
Medorowa Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Słońce, ale ja wiem, ze będzie dobrze:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Doginka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Złego diabli nie biorą:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
asher Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Pysiu, no i co ze Zmorką?????? Cholera, współczuję takiej małpy pazernej :mad: Quote
Doginka Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 Pysiu, czy ze Zmorką wszystko OK?????????:roll: - czemu Ciebie tu nie ma??:nerwy::hmmmm: Quote
Pysia Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Wlałam w Zmorke ponad 3 litry płynów z węglem i nawet ją to nie wzruszyło :crazyeye: Wprost przeciwnie ...Podobało jej się :mdleje: A ja w nocy zamiast przytulić się do ciepłego ciała to spałam ze ...Zmorką :grab: Bo musiałam ją pilnować :2gunfire: Rankiem paskuda czuła się tak samo jak wieczorem - czyli świetnie - a ja po nieprzespanej nocy miałam załamanie typowe dla własciciela psa. Czyli myśli w stylu : " Trzymajcie mnie bo zabiję" :diabloti: To tyle .... Quote
Vectra Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Pysia , złego diabli nie biorą :diabloti: Kano , nie raz nażarł się czekolady i to nie jednej .... i zobacz jaki zdrowy :diabloti: Trochę się rok temu w wigilie zmartwiłam , jak włamał się do kuchni i pożarł ze 20 rogali drożdżowych z makiem , po czym zagryzł to dwoma kilogramami karmy suchej ... straszne to było tylko to co wydalił z siebie na podwórku :evilbat: tego smrodu to nie zapomne długo Quote
Pysia Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Vectra napisał(a):Pysia , złego diabli nie biorą :diabloti: Czyli potwierdzasz to, czego ja zaczynam się coraz bardziej obawiać :cool1: Najpierw wykorkuję JA :diabloti: Quote
Vectra Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Pysia napisał(a):Czyli potwierdzasz to, czego ja zaczynam się coraz bardziej obawiać :cool1: Najpierw wykorkuję JA :diabloti: mhm :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale to jest okropne , człowiek dmucha , chucha , uważa , dogląda i nie że żałuje tego jadła , tylko w trosce o życie i zdrowie ... to takie ufo nienażarte zawsze coś zwinie i stracha narobi :angryy: :angryy: :angryy: Wczoraj się tylko odwróciłam a mały słodki wiecznie nienażarty dobermanek już stał dwoma łapami na blacie i dobierał się do miski z cukierkami czekoladowymi :mad: :mad: :evil_lol: dodam że on by pożarł te cukierki z papierkami :cool3: :cool3: żeby szybciej i więcej :evil_lol: Quote
LAZY Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Pysiu nie martw się! Ida jest po zjedzeniu: połowy tabliczki czekolady z orzechami, 20 babeczek z marmoladą wraz z pazłotkami na których leżały, połowy opakowania delicji itd. Nic jej nie ruszyło! Jedyne co ją złamało to wirus, ale niestrawnosć...to nie znane słowo dla Idy:diabloti: Quote
malawaszka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Vectra napisał(a): ale to jest okropne , człowiek dmucha , chucha , uważa , dogląda i nie że żałuje tego jadła , tylko w trosce o życie i zdrowie ... to takie ufo nienażarte zawsze coś zwinie i stracha narobi :angryy: :angryy: :angryy: Wczoraj się tylko odwróciłam a mały słodki wiecznie nienażarty dobermanek już stał dwoma łapami na blacie i dobierał się do miski z cukierkami czekoladowymi :mad: :mad: :evil_lol: dodam że on by pożarł te cukierki z papierkami :cool3: :cool3: żeby szybciej i więcej :evil_lol: wrrrr ja teraz tak muszę uważać na Pepę :mad: dobrze, że Zmora ok :multi: a Ty jak Pysia???? byliscie na rajdzie - co nic nie mówiesz???? :razz: Quote
Doginka Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Ja też się witam i do łóżka znikam:hand::siara::bye::sleep::sleeping::sleep2: Quote
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 To ja:grins::grins::grins: Twoja piękna, młoda, wspaniałomyślna, doskonała w swej doskonałosci wnusia:grins: Quote
Pysia Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Witajcie :multi: Zmorka ma się świetnie :p Mnie boli prawa ręka ale jakoś żyję ;) No...moze wykluczajac te momenty kiedy wyczesuję liniejacą Szelme :mdleje: Nie dosć, że naprawdę jej sierść wyczesuje się z wielkim wysiłkiem to jeszcze dziewczyna nie ma ochoty nawspółprace :mad: Wiem wiem. Większość z Was powiedziałaby że przesadzam i że ona jest grzeczna ale...nie czesałyście nigdy Zmorki :loveu: Tą wyczesywać to loozik :loveu: Pełna współpraca i olewka na to co robię :evil_lol: Szelma co chcile musi nochalem sprawdzić czy nie zrobiłam z niej łyska. Nieustannie boję się, że jej krzywde grzebieniem zrobie i albo uszkodzę jej nochal albo oko :cool1: Bo to trzeba czesać ciągnąc i szarpiąc a nie głaskać ;) Z drugiej strony jeszcze dwa lata temy Szelma zwiewała na widok grzebienia i szczotki ;) A teraz? Teraz rozkłada się :loveu: Chyba to lubi ;) No ale mogłaby nie pomagać mi tym nochalem ....:cool3: Gdybyście zapomniały że mam psy to mówię Wam, że je mam :diabloti: Takie dwa buldożery szalejace po ogrodzie ;) Quote
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Pysiu ty masz psy:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zupełnie zapomniałam:hmmmm: Quote
Pysia Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='Medorowa']Pysiu ty masz psy:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zupełnie zapomniałam:hmmmm: Ja :shake: zapomniałam :mad: Przypominają mi o tym na każdym kroku w domu, na placu, jak zaglądam do portfela i szukam pieniędzy które w nim niedawno były...:diabloti: One dbaja o swój wizerunek zawsze i nieustajaco :evil_lol: Zaproszenie do zabawy Zmyłka Samolub Wielki wódz Łysa Czacha Od "lepszej " strony ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.