Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

Pysia , tobie rajdy w glowie ,Waszce gory ,a odwiedziny u mnie????:placz:
Juz zapomnialas cos mi obiecala?? Zgraj urlop z Waszka i daj znac kiedy po was i psiaki przyjechac , a tylko o Ppepie nie zapomniec prosze :mad:,te tez na zywo chce poznac ,a jak bedzie w domi sikac ,to niech sika , w czym problem??
Twoje panny nie maja zagrozenia u mnie ,moj wykastrowany :evil_lol::evil_lol:,tylko sie bawic moze i pomazyc sobie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Łałłłłłłłłłłłłł, gdzie ja trafiłam?:diabloti::multi: - dziś już za późno aby nadrabiać zaległości, ale jutro i pojutrze i po pojutrze i .... może znajdę czas:p:razz:
Wyczochraj swoją niufkę od ciotki Sylvii;)

Posted

Witajcie :multi:

Paula_ napisał(a):
Super fotorelacja z rajdu :multi: Oglądam z wypiekami na twarzy :lol: Mi też bukiet dziś mulił :roll: Zajrzę jutro po jeszcze :razz:


Cieszkam, że Zmorka się goi, a za Szelmowe uchi trzymam :kciuki:
Czemu laboratoria mają zakaz? a weci nie robią takich badań?

Dzisiaj będa następne chyba że album odmówi posłuszeństwa :mad:

niufek napisał(a):
Pysia , tobie rajdy w glowie ,Waszce gory ,a odwiedziny u mnie????:placz:
Juz zapomnialas cos mi obiecala?? Zgraj urlop z Waszka i daj znac kiedy po was i psiaki przyjechac , a tylko o Ppepie nie zapomniec prosze :mad:,te tez na zywo chce poznac ,a jak bedzie w domi sikac ,to niech sika , w czym problem??
Twoje panny nie maja zagrozenia u mnie ,moj wykastrowany :evil_lol::evil_lol:,tylko sie bawic moze i pomazyc sobie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Tia :) Aleś wymysliła :evil_lol: Odwiedzić to ja Cię mogę ale bez futer ;)

Doginka napisał(a):
Łałłłłłłłłłłłłł, gdzie ja trafiłam?:diabloti::multi: - dziś już za późno aby nadrabiać zaległości, ale jutro i pojutrze i po pojutrze i .... może znajdę czas:p:razz:
Wyczochraj swoją niufkę od ciotki Sylvii;)

A witaj ciotko Sylwio u Zmoroszelm :multi::multi::multi:
Zaległości masz jakieś...dwa? trzy ? lata :diabloti:
A niufki mam dwie ;) Którą mam wyczochrac? :evil_lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Trochę wieści o moich futrach :)
Zmorce główka się goi :) Humor jej dopisuje nieustannie :diabloti: Żarłoczność też :evil_lol: Teraz czekamy jeszcze z 10 dni i pierzemy śmierdziela ( bo cuchnie jak nigdy w życiu przez to zapalenie skóry) w Hexodermie :)
Szelma? Ech....Pamiętacie jak się o uszy martwiłam? No i wymartwiłam :placz: Wtedy było ok ale dzisiaj już nie :roll: Jak jej czysciłam prawe ucho to pisnęła :-( No i paskudnie brudno w uchu :roll: A labolatoria maja zakaż przyjmowania próbek odzwierzęcych do badań :placz:

no to nieciekawie z tymi badaniami ....
to gdzie teraz będą badane próbki ...:hmmmm:
:kciuki: aby się dziewczyny odchorowały ;)

doberek :p

Posted

Pysia napisał(a):
Trochę wieści o moich futrach :)
Zmorce główka się goi :) Humor jej dopisuje nieustannie :diabloti: Żarłoczność też :evil_lol: Teraz czekamy jeszcze z 10 dni i pierzemy śmierdziela ( bo cuchnie jak nigdy w życiu przez to zapalenie skóry) w Hexodermie :)
Szelma? Ech....Pamiętacie jak się o uszy martwiłam? No i wymartwiłam :placz: Wtedy było ok ale dzisiaj już nie :roll: Jak jej czysciłam prawe ucho to pisnęła :-( No i paskudnie brudno w uchu :roll: A labolatoria maja zakaż przyjmowania próbek odzwierzęcych do badań :placz:

Trzymamy kciuki:kciuki::kciuki:

Posted

No i po wizycie u weta..... Mamy znowu stan zapalny ucha :-( Tzn obu ale jak to u Szelmy bywa prawe jest dużo gorsze :-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję.....

Przez chorobę Szelmy moje plany weekendowe dostały w łeb. I trudno - byleby szybko wyzdrowiała ;) Miałam jutro jechać do kolezanki pod Wałbrzych i zostać u niej az do niedzieli. Asia wystawia suczkę w Nowej Rudzie. Miałysmy jechać razem a ja miałam wrzeszczeć przy ringu ...Asia kupiła działkę i niedługo maja się budowac. Tak chciałam zobaczyć to miejsce.... I Asie i jej psy :loveu:
Ale TZ pojechał do Włoch. Wraca w niedziele rano dopiero. Nie zostawię chorej Szelmy z Karolem :shake: U niej jak w kalejdoskopie. Moze mu się nie dać dotknąć do uszów. No i on jest....no....hormony mu buzują teraz ;)
Szelmusia wazniejsza od przyjemnosci. Niech tylko wyzdrowieje szybko to ja nawet mogę na rajdy nie jeździc i na wystawy. Niech tylko nie będzie tak jak to u niej z uszami bywa.....:-(

Posted

Pysia napisał(a):
No i po wizycie u weta..... Mamy znowu stan zapalny ucha :-( Tzn obu ale jak to u Szelmy bywa prawe jest dużo gorsze :-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję.....

Przez chorobę Szelmy moje plany weekendowe dostały w łeb. I trudno - byleby szybko wyzdrowiała ;) Miałam jutro jechać do kolezanki pod Wałbrzych i zostać u niej az do niedzieli. Asia wystawia suczkę w Nowej Rudzie. Miałysmy jechać razem a ja miałam wrzeszczeć przy ringu ...Asia kupiła działkę i niedługo maja się budowac. Tak chciałam zobaczyć to miejsce.... I Asie i jej psy :loveu:
Ale TZ pojechał do Włoch. Wraca w niedziele rano dopiero. Nie zostawię chorej Szelmy z Karolem :shake: U niej jak w kalejdoskopie. Moze mu się nie dać dotknąć do uszów. No i on jest....no....hormony mu buzują teraz ;)
Szelmusia wazniejsza od przyjemnosci. Niech tylko wyzdrowieje szybko to ja nawet mogę na rajdy nie jeździc i na wystawy. Niech tylko nie będzie tak jak to u niej z uszami bywa.....:-(

Pysiu, życzymy Wam dużo, duzo zdrówka z całego serducha:loveu:
Oby Szelmusia jak najszybciej wyzdrowiała, a Ty żebyś jeździła po rajdach i wyustawach - no bo kto nam bedzie takie foty wstawiał:cool3::cool3:
Pamiętasz, po każdej burzy wychodzi słonko;)

Posted

Witaj Pysiu.
O maaaaaaaaatko, jak mnie tu dawno nie było. Pewnie się stęskniłaś:cool3:.
Przeczytałam 3 ostatnie strony, obejrzałam zdjęcia - fajny ten w czapeczce, pomarzyć można :lol:.

W Katowicach, na Brynowie jest świetna klinika dla zwierząt - badania robią na miejscu. Może tam spróbuj.
Wyczochraj dwie czarne damy ode mnie.

Prawko już masz? Szalejesz na drogach? Bo ja nie w temacie :roll:

Posted

Pysia napisał(a):
:-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję.....

Pysiu, ten lek pewnie na receptę, ale czy musi być wystawiony przez czeskiego weta/lekarza? Qrczę, dziewczyny załatwiały bonharen z Czech, może się uda, tylko trzeba przeszperać dogo na weterynarii :roll: Trzymam za Szelmusiowe uchi :kciuki:

Posted

i ja trzymam za uchi.....

co sie nie odzywasz maupo... to ja wszystkich czechów na nogi postawiłam... :mad::mad::evil_lol::evil_lol:

no trudno- dałam im znać że nieaktualne..

apropos, te krople są TYLKO na recepte... może być polska, lub do zdobycia w dobrych przychodniach weterynaryjnych ;)

Posted

Witajcie :multi:

Medorowa napisał(a):
Pysiu, życzymy Wam dużo, duzo zdrówka z całego serducha
Oby Szelmusia jak najszybciej wyzdrowiała, a Ty żebyś jeździła po rajdach i wyustawach - no bo kto nam bedzie takie foty wstawiał
Pamiętasz, po każdej burzy wychodzi słonko

Jak do piątku Szelmusiowe uszka będą lepsze to chyba pojedziemy ( tfu tfu ) na rajd ...


Alicja napisał(a):
będzie dobrze ....

Dzięki Alu :loveu:

anetta napisał(a):
Buziak dla Szelmy, nie mówie żeby wytargać za uszy o nie nie

Buziaków ona dostaje moc bo fajnie się ja całuje w pychol .

da-NUTKA napisał(a):
Witaj Pysiu.
O maaaaaaaaatko, jak mnie tu dawno nie było. Pewnie się stęskniłaś.
Przeczytałam 3 ostatnie strony, obejrzałam zdjęcia - fajny ten w czapeczce, pomarzyć można .

W Katowicach, na Brynowie jest świetna klinika dla zwierząt - badania robią na miejscu. Może tam spróbuj.
Wyczochraj dwie czarne damy ode mnie.

Prawko już masz? Szalejesz na drogach? Bo ja nie w temacie

Witaj :multi: Myślałam o Tobie ostatnio :)
Co do klink....Dzięki Szelmie znam wszystkie :cool1:
Damy wyczochrane :diabloti:


Paula_ napisał(a):
Pysiu, ten lek pewnie na receptę, ale czy musi być wystawiony przez czeskiego weta/lekarza? Qrczę, dziewczyny załatwiały bonharen z Czech, może się uda, tylko trzeba przeszperać dogo na weterynarii :roll: Trzymam za Szelmusiowe uchi :kciuki:

Udało się :)

clockwork napisał(a):
i ja trzymam za uchi.....

co sie nie odzywasz maupo... to ja wszystkich czechów na nogi postawiłam... :mad:

no trudno- dałam im znać że nieaktualne..

apropos, te krople są TYLKO na recepte... może być polska, lub do zdobycia w dobrych przychodniach weterynaryjnych

Nie odzywam się boś była wczoraj niedostępna non stop :mad: Ale Ali powiedziałam wsio ;) Dzieki za chęci :loveu:
A na tą recepte to w aptece ludzkiej? Bo jak się da to moze załatwić dla piesków u dziewczyn na tymczasach? Bo ja receptę mam....


Krople ida do mnie pocztą :multi: Co prawda zostałam obdarta ze skóry przez polskiego weta ale nic to ;) Najwazniejsze, że jutro albo juz dziś będą :multi:
I tak w ogóle to jestem dzisiaj dobrej myśli bo Szelmusia juz wczoraj wieczorkiem miała humor szalony :evil_lol: Zrobiła mi goopawką demolke w domu :diabloti: Poszłam do niej pomiziać żeby humorek jej poprawić. No i tak poprawiłam, że dostała mega pie2rdolca :diabloti: Zaczęła szaleć mi po domu:crazyeye: Wpadła na biurko z kompem. Monitor złapałam :multi: Szklanki i talerzyka - nie :cool1: Potem rozwaliła zamek w drzwiach garazowych :mad: Poprostu się od nich odbiła a one....w magiczny sposób sie otwarły :diabloti: I tak dobrze że zamek poszedł bo myślę, ze jakby nie to, to byłaby dziura w drzwiach :evil_lol:
Ja - chyba jestem chora :diabloti:- ucieszyłam się ze zniszczeń :multi: Bo to świadczy o tym, że Szelmusie uszko nie boli :multi:

Zmorka....też ma chore uszka ...Drożdżaki. Kuracja antybiotykowa mimo odawania Nutriplantu jednak wyjałowiła organozm i przyplątały się w uszka grzybki :mad: Ale u niej to szybko przejdzie bo nie ma tendencji do drożdżycy ani zapaleń w uszach ;) Wyleczymy tymi samymi kropelkami .

Emoty ciach ciach...

Posted

Jako że humor Szelmusi się poprawił to i ja mam lepszy ;) Wstawiam więc dalej fotki :p

Topielcy

Ratownik ;)

Entuzjazm w pełni :evil_lol:

A to z toru off-roadowego ;)

Posted

Cd opowieści niesamowitej tresci
Extrema się po kolei topiła i wyciągała a my czekaliśmy aż niedoszli topielcy odblokują nam przejazd Teren był słodziutko wyjeżdżony przez podniecające opony typu MT ( ale jestem mądra - widzicie? ) Dowiedziałam się gdzie jesteśmy ale za wiele mi to nie dało








Posted

Przyszedł czas żeby ruszyć. Najpierw weszłam w wysoką, mokrą trawę aby zbadać niespodzianki. Znalazłam trzy pieńki. Pokazałam YZ-towi i on....ruszył. Dwa ominął a o trzecim zapomniał. Usłyszałam złowrogie TSSSSSSSSSSSS i wrzask : " Wsiadaj szybko! Bo muszę sie dostać na twardszą nawierzchnię zanim zejdzie powietze całkiem!". Jednym słowem felga miała starcie z pieńkiem. Pieniek wygrał
TZ bojąc się o pozostałe felgi zamiast pojechać po trawie to pojechał prosto po śladach "extremalnych" No i nagle okazało się, że nasza podłoga jest równo z błotem Baaaaaaaardzo dziwnie mi się wysiadało Musiałam się też schylić aby otworzyć bagaznik Zapomniałam już jak to jest mieć plaskacza

Felga została zgięta od środka dość poważnie. Powietrze z koła zeszło w momencie. A auto w błocie.... No cóż Poszłam po " prawdziwych mężczyzn" Na mój krzyk: " Utopiliśmy się! Pomóżcie!" oczywiscie odpowiedział chór głosów A ja właśnie osiągnęłam apogeum psychozy bo byłam szczęśliwa, że nasz Mruczus jednak coś przeżył A nie tak bezproblemowo wszystko
Ekipa ratunkowa w liczbie...mi nieznanej ( musiałabym policzyć na fotach ) podjechała z iście kawaleryjską fantazja ochlapując nas czarną mazią Fontanny błota leciały spod kół a ja podziwiałam I ten nasz biedny utopiony Mruczuś wywołał we mnie wręcz roztkliwienie Taki płaski, taki " zwykły", taki....utopiony Ale kurna jednak MÓJ własny !! Kocham skurczysyna






Posted

Przed nami stanął Parchol ( ekipa nr. 2) i usłyszałam okrzyki: " Wyciągamy go" a za chwilę: " wiesz ile ta k***a waży? " i wybuchy śmiechu Jeden nawet powiedział: " cicho bo właściciele słyszą" Słyszałam, ale nic a nic mnie to nie zabolało Stan amoku był tak wysoki, że poprostu ryczałam ale....ze śmiechu Mój biedny TZ stał przy Mruczusiu - taka sierotka - i intensywnie myślał o feldze a ja byłam w siódmym niebie Czy to znaczy że powinnam się leczyć? :diabloti:
Przy podpinaniu liny chłopaki oczywiście dobili TZ-ta mówiąc, że ma zaczep fabryczny i może się wyrwać TZ zbladł Ale....Patrzyłam uważnie. Jak holujący ruszył to lina się napięła a Mruczuś ani ani. Parchol stanął i wtedy dopiero lina powoli zaczęła wyciągać naszego biedaka Fajny patent

A tak naprawdę to wszyscy chcieli nas wycoągać :evil_lol:





Tylko mocy odpowiedniej nie mieli ;)

Posted

Ten to był artysta :evil_lol: Ryczałam przez niego ze smiechu :evil_lol:

Wybawiciel :multi:



Tutaj doprowadzają TZta do zawału :diabloti:

Patrzcie jaki blady :evil_lol:

Posted

Dzięki ratującym :loveu:

Ekipa ratunkowa odjechała :)

Oczywiście znowu po kawaleryjsku :evil_lol:

A co ;)

Zostaliśmy wyciągnięci na względną nawierzchnie, ekipa ratunkowa odjechała a my zabraliśmy się za bródną robotę- czyli wymianę koła. Jako osoba kompletnie nieprzydatna przy tym postanowiłam poszukać miejsc z pieczątkami I sobie poszłam I tak sobie przeszłam na nogach szybkim krokiem aż na sam tor Po drodze zwiedziłam ambone Była tam nawet wykładzna

Muszę Wam wyjaśnić o co chodzi z tymi pieczątkami ....
Na mapie roadbooka są miejsca zaznaczone kropkami. Tam znajdują się pieczątki którymi trzeba podbić go ;) A że ja zagubiłam nas w czasie i przestrzeni to nie mieliśmy ani jednej pieczątki :evil_lol:
Wykładzina....
Znalazłam miejsce, gdzie w/g sladów powinna być pieczatka. Nie było jej :shake: Zadzwoniłam do Piotra ( organizator) i zapytałam gdzie ona jest. Piotr włączył na głosnomówiacy telefon i usłyszałam że chłopaki wrzucili do ambony mysliwskiej :diabloti: Wiedziałam że to żart ale dla jjaj weszłam na góre żeby potem mieli się z czego pośmiać :evil_lol:

Posted

bonita napisał(a):
Alem się naoglądała i naczytała:loveu:
to jest przednie:mdleje::mdleje::mdleje:
http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/2299cz1l117.jpg
tyle błota :grin:
Mój tz byłby zachwycony:evil_lol:

Sjuper:multi:musiało być sjuper:multi:

No to dawaj go do błota :diabloti:

anetta napisał(a):
Genialna wyprawa :multi:

Mam ochotę na jeszcze ;)

Fotki dalej są lepsze ale potrzebna mi większa widownia :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...