niufek Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pysia , tobie rajdy w glowie ,Waszce gory ,a odwiedziny u mnie????:placz: Juz zapomnialas cos mi obiecala?? Zgraj urlop z Waszka i daj znac kiedy po was i psiaki przyjechac , a tylko o Ppepie nie zapomniec prosze :mad:,te tez na zywo chce poznac ,a jak bedzie w domi sikac ,to niech sika , w czym problem?? Twoje panny nie maja zagrozenia u mnie ,moj wykastrowany :evil_lol::evil_lol:,tylko sie bawic moze i pomazyc sobie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Doginka Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Łałłłłłłłłłłłłł, gdzie ja trafiłam?:diabloti::multi: - dziś już za późno aby nadrabiać zaległości, ale jutro i pojutrze i po pojutrze i .... może znajdę czas:p:razz: Wyczochraj swoją niufkę od ciotki Sylvii;) Quote
Pysia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Witajcie :multi: Paula_ napisał(a):Super fotorelacja z rajdu :multi: Oglądam z wypiekami na twarzy :lol: Mi też bukiet dziś mulił :roll: Zajrzę jutro po jeszcze :razz: Cieszkam, że Zmorka się goi, a za Szelmowe uchi trzymam :kciuki: Czemu laboratoria mają zakaz? a weci nie robią takich badań? Dzisiaj będa następne chyba że album odmówi posłuszeństwa :mad: niufek napisał(a):Pysia , tobie rajdy w glowie ,Waszce gory ,a odwiedziny u mnie????:placz: Juz zapomnialas cos mi obiecala?? Zgraj urlop z Waszka i daj znac kiedy po was i psiaki przyjechac , a tylko o Ppepie nie zapomniec prosze :mad:,te tez na zywo chce poznac ,a jak bedzie w domi sikac ,to niech sika , w czym problem?? Twoje panny nie maja zagrozenia u mnie ,moj wykastrowany :evil_lol::evil_lol:,tylko sie bawic moze i pomazyc sobie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tia :) Aleś wymysliła :evil_lol: Odwiedzić to ja Cię mogę ale bez futer ;) Doginka napisał(a):Łałłłłłłłłłłłłł, gdzie ja trafiłam?:diabloti::multi: - dziś już za późno aby nadrabiać zaległości, ale jutro i pojutrze i po pojutrze i .... może znajdę czas:p:razz: Wyczochraj swoją niufkę od ciotki Sylvii;) A witaj ciotko Sylwio u Zmoroszelm :multi::multi::multi: Zaległości masz jakieś...dwa? trzy ? lata :diabloti: A niufki mam dwie ;) Którą mam wyczochrac? :evil_lol: Quote
Alicja Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pysia napisał(a):Trochę wieści o moich futrach :) Zmorce główka się goi :) Humor jej dopisuje nieustannie :diabloti: Żarłoczność też :evil_lol: Teraz czekamy jeszcze z 10 dni i pierzemy śmierdziela ( bo cuchnie jak nigdy w życiu przez to zapalenie skóry) w Hexodermie :) Szelma? Ech....Pamiętacie jak się o uszy martwiłam? No i wymartwiłam :placz: Wtedy było ok ale dzisiaj już nie :roll: Jak jej czysciłam prawe ucho to pisnęła :-( No i paskudnie brudno w uchu :roll: A labolatoria maja zakaż przyjmowania próbek odzwierzęcych do badań :placz: no to nieciekawie z tymi badaniami .... to gdzie teraz będą badane próbki ...:hmmmm: :kciuki: aby się dziewczyny odchorowały ;) doberek :p Quote
Medorowa Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pysia napisał(a):Trochę wieści o moich futrach :) Zmorce główka się goi :) Humor jej dopisuje nieustannie :diabloti: Żarłoczność też :evil_lol: Teraz czekamy jeszcze z 10 dni i pierzemy śmierdziela ( bo cuchnie jak nigdy w życiu przez to zapalenie skóry) w Hexodermie :) Szelma? Ech....Pamiętacie jak się o uszy martwiłam? No i wymartwiłam :placz: Wtedy było ok ale dzisiaj już nie :roll: Jak jej czysciłam prawe ucho to pisnęła :-( No i paskudnie brudno w uchu :roll: A labolatoria maja zakaż przyjmowania próbek odzwierzęcych do badań :placz: Trzymamy kciuki:kciuki::kciuki: Quote
Pysia Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No i po wizycie u weta..... Mamy znowu stan zapalny ucha :-( Tzn obu ale jak to u Szelmy bywa prawe jest dużo gorsze :-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję..... Przez chorobę Szelmy moje plany weekendowe dostały w łeb. I trudno - byleby szybko wyzdrowiała ;) Miałam jutro jechać do kolezanki pod Wałbrzych i zostać u niej az do niedzieli. Asia wystawia suczkę w Nowej Rudzie. Miałysmy jechać razem a ja miałam wrzeszczeć przy ringu ...Asia kupiła działkę i niedługo maja się budowac. Tak chciałam zobaczyć to miejsce.... I Asie i jej psy :loveu: Ale TZ pojechał do Włoch. Wraca w niedziele rano dopiero. Nie zostawię chorej Szelmy z Karolem :shake: U niej jak w kalejdoskopie. Moze mu się nie dać dotknąć do uszów. No i on jest....no....hormony mu buzują teraz ;) Szelmusia wazniejsza od przyjemnosci. Niech tylko wyzdrowieje szybko to ja nawet mogę na rajdy nie jeździc i na wystawy. Niech tylko nie będzie tak jak to u niej z uszami bywa.....:-( Quote
Medorowa Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Pysia napisał(a):No i po wizycie u weta..... Mamy znowu stan zapalny ucha :-( Tzn obu ale jak to u Szelmy bywa prawe jest dużo gorsze :-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję..... Przez chorobę Szelmy moje plany weekendowe dostały w łeb. I trudno - byleby szybko wyzdrowiała ;) Miałam jutro jechać do kolezanki pod Wałbrzych i zostać u niej az do niedzieli. Asia wystawia suczkę w Nowej Rudzie. Miałysmy jechać razem a ja miałam wrzeszczeć przy ringu ...Asia kupiła działkę i niedługo maja się budowac. Tak chciałam zobaczyć to miejsce.... I Asie i jej psy :loveu: Ale TZ pojechał do Włoch. Wraca w niedziele rano dopiero. Nie zostawię chorej Szelmy z Karolem :shake: U niej jak w kalejdoskopie. Moze mu się nie dać dotknąć do uszów. No i on jest....no....hormony mu buzują teraz ;) Szelmusia wazniejsza od przyjemnosci. Niech tylko wyzdrowieje szybko to ja nawet mogę na rajdy nie jeździc i na wystawy. Niech tylko nie będzie tak jak to u niej z uszami bywa.....:-( Pysiu, życzymy Wam dużo, duzo zdrówka z całego serducha:loveu: Oby Szelmusia jak najszybciej wyzdrowiała, a Ty żebyś jeździła po rajdach i wyustawach - no bo kto nam bedzie takie foty wstawiał:cool3::cool3: Pamiętasz, po każdej burzy wychodzi słonko;) Quote
anetta Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Buziak dla Szelmy, nie mówie żeby wytargać za uszy o nie nie;) :kiss_2: Quote
da-NUTKA Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Witaj Pysiu. O maaaaaaaaatko, jak mnie tu dawno nie było. Pewnie się stęskniłaś:cool3:. Przeczytałam 3 ostatnie strony, obejrzałam zdjęcia - fajny ten w czapeczce, pomarzyć można :lol:. W Katowicach, na Brynowie jest świetna klinika dla zwierząt - badania robią na miejscu. Może tam spróbuj. Wyczochraj dwie czarne damy ode mnie. Prawko już masz? Szalejesz na drogach? Bo ja nie w temacie :roll: Quote
Paula Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Pysia napisał(a): :-( Muszę mieć pewien lek z Czech i to natychmiast! On moze uratować Szelme przed koszmarnymi antybiotykami i przed cierpieniem :roll: Ale skad wziąść kogoś kto pomoze go zdobyc? :placz: Jestem zdołowana i tak bardzo się boję..... Pysiu, ten lek pewnie na receptę, ale czy musi być wystawiony przez czeskiego weta/lekarza? Qrczę, dziewczyny załatwiały bonharen z Czech, może się uda, tylko trzeba przeszperać dogo na weterynarii :roll: Trzymam za Szelmusiowe uchi :kciuki: Quote
clockwork Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 i ja trzymam za uchi..... co sie nie odzywasz maupo... to ja wszystkich czechów na nogi postawiłam... :mad::mad::evil_lol::evil_lol: no trudno- dałam im znać że nieaktualne.. apropos, te krople są TYLKO na recepte... może być polska, lub do zdobycia w dobrych przychodniach weterynaryjnych ;) Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Witajcie :multi: Medorowa napisał(a):Pysiu, życzymy Wam dużo, duzo zdrówka z całego serducha Oby Szelmusia jak najszybciej wyzdrowiała, a Ty żebyś jeździła po rajdach i wyustawach - no bo kto nam bedzie takie foty wstawiał Pamiętasz, po każdej burzy wychodzi słonko Jak do piątku Szelmusiowe uszka będą lepsze to chyba pojedziemy ( tfu tfu ) na rajd ... Alicja napisał(a):będzie dobrze .... Dzięki Alu :loveu: anetta napisał(a):Buziak dla Szelmy, nie mówie żeby wytargać za uszy o nie nie Buziaków ona dostaje moc bo fajnie się ja całuje w pychol . da-NUTKA napisał(a):Witaj Pysiu. O maaaaaaaaatko, jak mnie tu dawno nie było. Pewnie się stęskniłaś. Przeczytałam 3 ostatnie strony, obejrzałam zdjęcia - fajny ten w czapeczce, pomarzyć można . W Katowicach, na Brynowie jest świetna klinika dla zwierząt - badania robią na miejscu. Może tam spróbuj. Wyczochraj dwie czarne damy ode mnie. Prawko już masz? Szalejesz na drogach? Bo ja nie w temacie Witaj :multi: Myślałam o Tobie ostatnio :) Co do klink....Dzięki Szelmie znam wszystkie :cool1: Damy wyczochrane :diabloti: Paula_ napisał(a):Pysiu, ten lek pewnie na receptę, ale czy musi być wystawiony przez czeskiego weta/lekarza? Qrczę, dziewczyny załatwiały bonharen z Czech, może się uda, tylko trzeba przeszperać dogo na weterynarii :roll: Trzymam za Szelmusiowe uchi :kciuki: Udało się :) clockwork napisał(a):i ja trzymam za uchi..... co sie nie odzywasz maupo... to ja wszystkich czechów na nogi postawiłam... :mad: no trudno- dałam im znać że nieaktualne.. apropos, te krople są TYLKO na recepte... może być polska, lub do zdobycia w dobrych przychodniach weterynaryjnych Nie odzywam się boś była wczoraj niedostępna non stop :mad: Ale Ali powiedziałam wsio ;) Dzieki za chęci :loveu: A na tą recepte to w aptece ludzkiej? Bo jak się da to moze załatwić dla piesków u dziewczyn na tymczasach? Bo ja receptę mam.... Krople ida do mnie pocztą :multi: Co prawda zostałam obdarta ze skóry przez polskiego weta ale nic to ;) Najwazniejsze, że jutro albo juz dziś będą :multi: I tak w ogóle to jestem dzisiaj dobrej myśli bo Szelmusia juz wczoraj wieczorkiem miała humor szalony :evil_lol: Zrobiła mi goopawką demolke w domu :diabloti: Poszłam do niej pomiziać żeby humorek jej poprawić. No i tak poprawiłam, że dostała mega pie2rdolca :diabloti: Zaczęła szaleć mi po domu:crazyeye: Wpadła na biurko z kompem. Monitor złapałam :multi: Szklanki i talerzyka - nie :cool1: Potem rozwaliła zamek w drzwiach garazowych :mad: Poprostu się od nich odbiła a one....w magiczny sposób sie otwarły :diabloti: I tak dobrze że zamek poszedł bo myślę, ze jakby nie to, to byłaby dziura w drzwiach :evil_lol: Ja - chyba jestem chora :diabloti:- ucieszyłam się ze zniszczeń :multi: Bo to świadczy o tym, że Szelmusie uszko nie boli :multi: Zmorka....też ma chore uszka ...Drożdżaki. Kuracja antybiotykowa mimo odawania Nutriplantu jednak wyjałowiła organozm i przyplątały się w uszka grzybki :mad: Ale u niej to szybko przejdzie bo nie ma tendencji do drożdżycy ani zapaleń w uszach ;) Wyleczymy tymi samymi kropelkami . Emoty ciach ciach... Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Jako że humor Szelmusi się poprawił to i ja mam lepszy ;) Wstawiam więc dalej fotki :p Topielcy Ratownik ;) Entuzjazm w pełni :evil_lol: A to z toru off-roadowego ;) Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Cd opowieści niesamowitej tresci Extrema się po kolei topiła i wyciągała a my czekaliśmy aż niedoszli topielcy odblokują nam przejazd Teren był słodziutko wyjeżdżony przez podniecające opony typu MT ( ale jestem mądra - widzicie? ) Dowiedziałam się gdzie jesteśmy ale za wiele mi to nie dało Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Wyciągnięty XJ :multi: Czyli Jeep Cherokee Tio chyba Samuraj :) Następny topielec :diabloti: Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Chyba silnik wyżyłowany bo bardzo kopcił na czarno :shake: Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Przyszedł czas żeby ruszyć. Najpierw weszłam w wysoką, mokrą trawę aby zbadać niespodzianki. Znalazłam trzy pieńki. Pokazałam YZ-towi i on....ruszył. Dwa ominął a o trzecim zapomniał. Usłyszałam złowrogie TSSSSSSSSSSSS i wrzask : " Wsiadaj szybko! Bo muszę sie dostać na twardszą nawierzchnię zanim zejdzie powietze całkiem!". Jednym słowem felga miała starcie z pieńkiem. Pieniek wygrał TZ bojąc się o pozostałe felgi zamiast pojechać po trawie to pojechał prosto po śladach "extremalnych" No i nagle okazało się, że nasza podłoga jest równo z błotem Baaaaaaaardzo dziwnie mi się wysiadało Musiałam się też schylić aby otworzyć bagaznik Zapomniałam już jak to jest mieć plaskacza Felga została zgięta od środka dość poważnie. Powietrze z koła zeszło w momencie. A auto w błocie.... No cóż Poszłam po " prawdziwych mężczyzn" Na mój krzyk: " Utopiliśmy się! Pomóżcie!" oczywiscie odpowiedział chór głosów A ja właśnie osiągnęłam apogeum psychozy bo byłam szczęśliwa, że nasz Mruczus jednak coś przeżył A nie tak bezproblemowo wszystko Ekipa ratunkowa w liczbie...mi nieznanej ( musiałabym policzyć na fotach ) podjechała z iście kawaleryjską fantazja ochlapując nas czarną mazią Fontanny błota leciały spod kół a ja podziwiałam I ten nasz biedny utopiony Mruczuś wywołał we mnie wręcz roztkliwienie Taki płaski, taki " zwykły", taki....utopiony Ale kurna jednak MÓJ własny !! Kocham skurczysyna Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Przed nami stanął Parchol ( ekipa nr. 2) i usłyszałam okrzyki: " Wyciągamy go" a za chwilę: " wiesz ile ta k***a waży? " i wybuchy śmiechu Jeden nawet powiedział: " cicho bo właściciele słyszą" Słyszałam, ale nic a nic mnie to nie zabolało Stan amoku był tak wysoki, że poprostu ryczałam ale....ze śmiechu Mój biedny TZ stał przy Mruczusiu - taka sierotka - i intensywnie myślał o feldze a ja byłam w siódmym niebie Czy to znaczy że powinnam się leczyć? :diabloti: Przy podpinaniu liny chłopaki oczywiście dobili TZ-ta mówiąc, że ma zaczep fabryczny i może się wyrwać TZ zbladł Ale....Patrzyłam uważnie. Jak holujący ruszył to lina się napięła a Mruczuś ani ani. Parchol stanął i wtedy dopiero lina powoli zaczęła wyciągać naszego biedaka Fajny patent A tak naprawdę to wszyscy chcieli nas wycoągać :evil_lol: Tylko mocy odpowiedniej nie mieli ;) Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Ten to był artysta :evil_lol: Ryczałam przez niego ze smiechu :evil_lol: Wybawiciel :multi: Tutaj doprowadzają TZta do zawału :diabloti: Patrzcie jaki blady :evil_lol: Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Facet w kapeluszu to kierowca Parcha :) Mruczus....utopiony :diabloti: Ratowany ;) Już prawie wyratowany :) Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Dzięki ratującym :loveu: Ekipa ratunkowa odjechała :) Oczywiście znowu po kawaleryjsku :evil_lol: A co ;) Zostaliśmy wyciągnięci na względną nawierzchnie, ekipa ratunkowa odjechała a my zabraliśmy się za bródną robotę- czyli wymianę koła. Jako osoba kompletnie nieprzydatna przy tym postanowiłam poszukać miejsc z pieczątkami I sobie poszłam I tak sobie przeszłam na nogach szybkim krokiem aż na sam tor Po drodze zwiedziłam ambone Była tam nawet wykładzna Muszę Wam wyjaśnić o co chodzi z tymi pieczątkami .... Na mapie roadbooka są miejsca zaznaczone kropkami. Tam znajdują się pieczątki którymi trzeba podbić go ;) A że ja zagubiłam nas w czasie i przestrzeni to nie mieliśmy ani jednej pieczątki :evil_lol: Wykładzina.... Znalazłam miejsce, gdzie w/g sladów powinna być pieczatka. Nie było jej :shake: Zadzwoniłam do Piotra ( organizator) i zapytałam gdzie ona jest. Piotr włączył na głosnomówiacy telefon i usłyszałam że chłopaki wrzucili do ambony mysliwskiej :diabloti: Wiedziałam że to żart ale dla jjaj weszłam na góre żeby potem mieli się z czego pośmiać :evil_lol: Quote
bonita Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Alem się naoglądała i naczytała:loveu: to jest przednie:mdleje::mdleje::mdleje: http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/2299cz1l117.jpg tyle błota :grin: Mój tz byłby zachwycony:evil_lol: Sjuper:multi:musiało być sjuper:multi: Quote
Pysia Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 bonita napisał(a):Alem się naoglądała i naczytała:loveu: to jest przednie:mdleje::mdleje::mdleje: http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/Jesien%202007/2299cz1l117.jpg tyle błota :grin: Mój tz byłby zachwycony:evil_lol: Sjuper:multi:musiało być sjuper:multi: No to dawaj go do błota :diabloti: anetta napisał(a):Genialna wyprawa :multi: Mam ochotę na jeszcze ;) Fotki dalej są lepsze ale potrzebna mi większa widownia :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.