Medorowa Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Pysia napisał(a): Ja zeby ja przyspieszyć to mu SMSa wysłałam ;) Odbierze o 5.30 rano jak wstanie :diabloti: Będzie miał miły dzień na uczelni :evil_lol: Znowu udało mi się go odpalić :multi: Kompa znaczy :loveu: Jak tak dalej pójdzie to nie pójdę spać :diabloti: On będzie gasł a ja będę próbowała go odpalić :evil_lol: Złota kobieta:loveu::loveu::loveu: I do tego pyśnięta:loveu: Quote
malawaszka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 coś tam narobiła????? wirus czy co/????? Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pyśnięta, no odpalaj, nie poddawaj sie:turn-l::turn-l: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 A ja tak już od godzinki wszystkim mówięi jeszcze nie odeszłam od kompa:diabloti: DOBRANOC Quote
Paula Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Witaj Pyśnięta :loveu: Może kompek się spalił razem z rosołkiem :evil_lol: ;) Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Paula_ napisał(a):Witaj Pyśnięta :loveu: Może kompek się spalił razem z rosołkiem :evil_lol: ;) Myślisz, że się zsolidaryzował? :megagrin: W ramach protestu wobec barbarzyńskiego potraktowania przez Pysię rosołku? I garnka? :megagrin: Pysia, miałas nie spać :mad: Ja tu specjalnie przyszłam, a ty śpisz :mad: A ja nie spię, bo nie mam gdzie :placz: Na jednym łózku jeden burek, na drugim drugi nurek, a na trzecim - czyli burkowym - kupa burkowych kłaków :placz: Quote
Alicja Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 :grins: jak dobrze że nie mam firmowych garnków :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ja palę najczęściej gotowaną kiełbaskę i ryż ;) Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Medorowa napisał(a):Złota kobieta:loveu: I do tego pyśnięta:loveu: Złotowłosa :loveu::evil_lol: malawaszka napisał(a):coś tam narobiła????? wirus czy co/????? A skąd ja mam wiedzieć com narobiła? :crazyeye: Medorowa napisał(a):Pyśnięta, no odpalaj, nie poddawaj sie:turn-l: Odpaliłam :multi: Doginka napisał(a):A ja tak już od godzinki wszystkim mówięi jeszcze nie odeszłam od kompa:diabloti: DOBRANOC Dzień Dobry :multi: Paula_ napisał(a):Witaj Pyśnięta :loveu: Może kompek się spalił razem z rosołkiem :evil_lol: ;) asher napisał(a):Myślisz, że się zsolidaryzował? :megagrin: W ramach protestu wobec barbarzyńskiego potraktowania przez Pysię rosołku? I garnka? :megagrin: Pysia, miałas nie spać :mad: Ja tu specjalnie przyszłam, a ty śpisz :mad: A ja nie spię, bo nie mam gdzie :placz: Na jednym łózku jeden burek, na drugim drugi nurek, a na trzecim - czyli burkowym - kupa burkowych kłaków :placz: Poszłam spać bo dziad ( komp znaczy ) odmawiał włączenia się :angryy: agbar napisał(a):przylazlam reanimowac galeryje:grins: :loveu: Dzięki :loveu: Alicja napisał(a)::grins: jak dobrze że nie mam firmowych garnków :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ja palę najczęściej gotowaną kiełbaskę i ryż ;) Ja raz w życiu przypaliłam sos. No i teraz ....rosół :cool1: Witajcie :multi: Nie wiem za ile zniknę..... Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Buahahaha nie mogłam się oprzeć, żeby nie przekopiować :evil_lol: Uwaga na blondynki z tipsami INTERIA.PL Środa, 3 października (08:30) Droga Interio, aż zadrżałam z podniecenia, gdy zasiadłam przed laptopem i zaczęłam do ulubionej redakcji pisać list. Dawno się nie odzywałam, bo taki był w moim życiu czas, gdy z auta przesiadłam się na samoloty (choć niestety nie było mi dane prowadzić je samodzielnie) Teraz znowu wróciłam na polskie drogi, od razu przypomina mi się "Dzień Świstaka", ciągle to samo, nic się nie zmieniło, a właściwie to jest jeszcze gorzej. Może więc nie "Dzień Świstaka", a "Koszmar z ulicy Wiązów 5"? W dodatku poza wykopaliskami (bo te roboty drogowe w Krakowie są tak stare, że to już prawdziwe wykopaliska) pojawiło się na drogach nowe zjawisko, do tej pory mało zauważalne, ot tak zaledwie kątem oka. Teraz nagle wybuchło z wielką siłą i zaczyna dominować na drodze. A moje zjawisko dotyczy kobiet (tak, tak kalam własne gniazdo, ale milczeć dłużej nie mogę) jeżdżących SUV-ami, albo autami terenowymi. Specyficzny i bardzo charakterystyczny typ kierowców. Z reguły są to blondynki, idealnie zrobione, mają więcej części zamiennych niż ich auto, choć większość z tych części nie nadaje się na recycling. Uzbrojone w broń ostrą w postaci tipsów sterczących znad kierownicy, jadą. A raczej poruszają się po wybiegu próżności, jakim dla nich jest droga. Oczy zza okularów Versace, CC, CD, Armaniego, Prady, Gucciego i innych, gdzie cena okularów przewyższa wartość jednej opony w aucie, nie zauważają innych uczestników drogi. Wpatrzone są bowiem w swą świetlaną przyszłość u boku fundatora auta, bądź też w lusterko nad kierowcą, gdy koniecznie należy poprawić niesforny kosmyk, burzący idealną symetrię blond fryzury. Staram się nie generalizować, ale w tym przypadku nie ma prawie żadnych wyjątków (uprzejmie proszę o zwrócenie uwagi na słówko "prawie"). Blondi jeżdżą źle, albo brawurowo i nieadekwatnie do umiejętności, albo wloką się lewym pasem, z reguły gadając przez telefon lub też z koleżanką - wierną ich kopią - na siedzeniu pasażera. Cechą charakterystyczną jest również i to, że są nieuprzejme, nie ma mowy by wpuściły innego kierowcę, a zwłaszcza kobietę. Są młode, nawet bardzo młode, albo też zrobione na młode, a wtedy botoks odziera ich rysy z jakichkolwiek cech ludzkich. Zaczyna ich być coraz więcej, niedługo lewym pasem będą jeździć same tlenione blondynki w tipsach, porażająca bezmyślnością kategoria kierowców... A piszę to wszystko po swojej przygodzie z blondynką, która zajęta naderwanym tipsem, nie zauważyła, że jej auto marki Land Cruiser stacza się z górki i uderza w przód mojego auta. Co mi powiedziała, gdy wyszła z auta? Nie było to słowo przepraszam. Piskliwym głosem wydobyła z siebie: ojejku! Sorki, tips mi się oderwał i nie zauważyłam, że hamulec nie trzyma... A przód mojego auta... Zdemolowany. Ale jako, że nie jestem blondynką poradziłam sobie z tym problemem bez wzywania swojego Misia, ewentualnie Pieseczka. Czy nie słyszycie tego subtelnego pyk, pyk? Z blond-gwiazdą radziła sobie Policja... W takich wypadkach zalecam natychmiastowe jej wezwanie. Przy wezwaniu warto zaznaczyć, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo ucieczki sprawcy kolizji, i że być może jest on pod wpływem alkoholu. Słówko "być może" zabezpiecza nas przed zarzutem wprowadzenia Policji w błąd, ale za to istnieje szansa, że zjawią się szybciej niż w ciągu 3 godzin. Policję należy wezwać koniecznie i zadbać o jakość notatki z miejsca zdarzenia. Inaczej można mieć poważne kłopoty z odszkodowaniem. Bo ubezpieczycielowi niezwykle trudno będzie uwierzyć, że to z powodu tipsa szkoda wynosi 15 tysięcy... I na koniec: Co robi blondynka, gdy jadąc nie swoim pasem widzi nadjeżdżający z naprzeciwka samochód? Zamyka oczy i udaje, że to tylko sen... Ta sprawa to kolejna porażka moich przekonań o wyższości kobiet kierowców nad kierowcami rodzaju męskiego. Ulegam też sile sugestii, podbudowanej tym opisanym zdarzeniem i z większą ostrożnością traktuję blondynki za kierownicą. Od kilku dni jeżdżę autem zastępczym. Przez tipsa. Pozdrowienia dla rozsądnych kierowców, niezależnie od koloru włosów. (Licencja. brunetka.) Buahahahahahaha to o mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
agbar Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Buahahahahahaha to o mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: buhahahaha a co tipsik ci odpadnal czy loczek znad czola sie zmierzwil?? Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 agbar napisał(a):Buahahahahahaha to o mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: buhahahaha a co tipsik ci odpadnal czy loczek znad czola sie zmierzwil?? Niewatpliwie sprawdzałabym bez przerwy w lusterku wstecznym jaka jestem śliczna :loveu: :evil_lol: Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a):Buahahaha nie mogłam się oprzeć, żeby nie przekopiować :evil_lol: Uwaga na blondynki z tipsami INTERIA.PL Środa, 3 października (08:30) Droga Interio, aż zadrżałam z podniecenia, gdy zasiadłam przed laptopem i zaczęłam do ulubionej redakcji pisać list. Dawno się nie odzywałam, bo taki był w moim życiu czas, gdy z auta przesiadłam się na samoloty (choć niestety nie było mi dane prowadzić je samodzielnie) Teraz znowu wróciłam na polskie drogi, od razu przypomina mi się "Dzień Świstaka", ciągle to samo, nic się nie zmieniło, a właściwie to jest jeszcze gorzej. Może więc nie "Dzień Świstaka", a "Koszmar z ulicy Wiązów 5"? W dodatku poza wykopaliskami (bo te roboty drogowe w Krakowie są tak stare, że to już prawdziwe wykopaliska) pojawiło się na drogach nowe zjawisko, do tej pory mało zauważalne, ot tak zaledwie kątem oka. Teraz nagle wybuchło z wielką siłą i zaczyna dominować na drodze. A moje zjawisko dotyczy kobiet (tak, tak kalam własne gniazdo, ale milczeć dłużej nie mogę) jeżdżących SUV-ami, albo autami terenowymi. Specyficzny i bardzo charakterystyczny typ kierowców. Z reguły są to blondynki, idealnie zrobione, mają więcej części zamiennych niż ich auto, choć większość z tych części nie nadaje się na recycling. Uzbrojone w broń ostrą w postaci tipsów sterczących znad kierownicy, jadą. A raczej poruszają się po wybiegu próżności, jakim dla nich jest droga. Oczy zza okularów Versace, CC, CD, Armaniego, Prady, Gucciego i innych, gdzie cena okularów przewyższa wartość jednej opony w aucie, nie zauważają innych uczestników drogi. Wpatrzone są bowiem w swą świetlaną przyszłość u boku fundatora auta, bądź też w lusterko nad kierowcą, gdy koniecznie należy poprawić niesforny kosmyk, burzący idealną symetrię blond fryzury. Staram się nie generalizować, ale w tym przypadku nie ma prawie żadnych wyjątków (uprzejmie proszę o zwrócenie uwagi na słówko "prawie"). Blondi jeżdżą źle, albo brawurowo i nieadekwatnie do umiejętności, albo wloką się lewym pasem, z reguły gadając przez telefon lub też z koleżanką - wierną ich kopią - na siedzeniu pasażera. Cechą charakterystyczną jest również i to, że są nieuprzejme, nie ma mowy by wpuściły innego kierowcę, a zwłaszcza kobietę. Są młode, nawet bardzo młode, albo też zrobione na młode, a wtedy botoks odziera ich rysy z jakichkolwiek cech ludzkich. Zaczyna ich być coraz więcej, niedługo lewym pasem będą jeździć same tlenione blondynki w tipsach, porażająca bezmyślnością kategoria kierowców... A piszę to wszystko po swojej przygodzie z blondynką, która zajęta naderwanym tipsem, nie zauważyła, że jej auto marki Land Cruiser stacza się z górki i uderza w przód mojego auta. Co mi powiedziała, gdy wyszła z auta? Nie było to słowo przepraszam. Piskliwym głosem wydobyła z siebie: ojejku! Sorki, tips mi się oderwał i nie zauważyłam, że hamulec nie trzyma... A przód mojego auta... Zdemolowany. Ale jako, że nie jestem blondynką poradziłam sobie z tym problemem bez wzywania swojego Misia, ewentualnie Pieseczka. Czy nie słyszycie tego subtelnego pyk, pyk? Z blond-gwiazdą radziła sobie Policja... W takich wypadkach zalecam natychmiastowe jej wezwanie. Przy wezwaniu warto zaznaczyć, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo ucieczki sprawcy kolizji, i że być może jest on pod wpływem alkoholu. Słówko "być może" zabezpiecza nas przed zarzutem wprowadzenia Policji w błąd, ale za to istnieje szansa, że zjawią się szybciej niż w ciągu 3 godzin. Policję należy wezwać koniecznie i zadbać o jakość notatki z miejsca zdarzenia. Inaczej można mieć poważne kłopoty z odszkodowaniem. Bo ubezpieczycielowi niezwykle trudno będzie uwierzyć, że to z powodu tipsa szkoda wynosi 15 tysięcy... I na koniec: Co robi blondynka, gdy jadąc nie swoim pasem widzi nadjeżdżający z naprzeciwka samochód? Zamyka oczy i udaje, że to tylko sen... Ta sprawa to kolejna porażka moich przekonań o wyższości kobiet kierowców nad kierowcami rodzaju męskiego. Ulegam też sile sugestii, podbudowanej tym opisanym zdarzeniem i z większą ostrożnością traktuję blondynki za kierownicą. Od kilku dni jeżdżę autem zastępczym. Przez tipsa. Pozdrowienia dla rozsądnych kierowców, niezależnie od koloru włosów. (Licencja. brunetka.) Buahahahahahaha to o mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Buhahahhahaaa posikam się, posikam:evil_lol::evil_lol: Mi dużo też nie brakuje, buhahhahaaaaa:evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Medorowa napisał(a):Buhahahhahaaa posikam się, posikam:evil_lol::evil_lol: Mi dużo też nie brakuje, buhahhahaaaaa:evil_lol::evil_lol: Masz tipsy i jeździsz terenówka albo SUWem :crazyeye::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Hihihihihi - całe szczęście jestem szatynką i nie noszę tipsów:razz: Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Doginka napisał(a):Hihihihihi - całe szczęście jestem szatynką i nie noszę tipsów:razz: Wszystko kochana przed Tobą :diabloti: Nic straconego :evil_lol: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a):Wszystko kochana przed Tobą :diabloti: Nic straconego :evil_lol: :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
LAZY Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Puk, puk...czy blondynki bez tipsów przyjmójecie?;) Quote
asher Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysiu, to znaczy, że jesteś nie tylko pysnięta, ale i tipśnięta? :shock: A historia super :megagrin: :megagrin: :megagrin: Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 LAZY napisał(a):Puk, puk...czy blondynki bez tipsów przyjmójecie?;) Pewnie ze tak :multi: Ja bez tipsów....Bo mi psy je niszczyły :evil_lol: asher napisał(a):Pysiu, to znaczy, że jesteś nie tylko pysnięta, ale i tipśnięta? :shock: A historia super :megagrin: :megagrin: :megagrin: Ja w ogóle jestem .......nięta :diabloti: Ratujcie !! Znowu mnie połamało :cool1: Tzn zawiało :cool1: A w sobote rajd..... Masakra :shake: Quote
Medorowa Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a):Masz tipsy i jeździsz terenówka albo SUWem :crazyeye::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie jestem blondynką:roll: Choć czasami się zastanawiamy, czy oby na pewno nią być nie powinnam:roll: Nie mam tipsów:roll: I jeżdżę Lką:evil_lol: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a): Ratujcie !! Znowu mnie połamało :cool1: Tzn zawiało :cool1: A w sobote rajd..... Masakra :shake: Biedulko - może jakaś herbatka z prądem????:diabloti: Oby przeszło do soboty:glaszcze: Quote
Pysia Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Medorowa napisał(a):Nie jestem blondynką:roll: Choć czasami się zastanawiamy, czy oby na pewno nią być nie powinnam:roll: Nie mam tipsów:roll: I jeżdżę Lką:evil_lol: I Ty śmiesz twierdzić ze jesteś sliczna? :mad::diabloti::evil_lol: Doginka napisał(a):Biedulko - może jakaś herbatka z prądem????:diabloti: Oby przeszło do soboty:glaszcze: :shake: Mam klasyczne zapalenie mięśnia okrężnego górnej partii kręgosłupa :cool1: Czyli po ludzku: ból szyi, usztywnienie karku i prawej ręki. Przy tym spuchnięta cała dłoń bo promieniuje cholerstwo. A najgorsze jest to, że MUSZĘ iść do pracy....Bo nie ma mnie kto ani jutro, an w piatek zastąpić :cool3: Quote
Doginka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Pysia napisał(a): :shake: Mam klasyczne zapalenie mięśnia okrężnego górnej partii kręgosłupa :cool1: Czyli po ludzku: ból szyi, usztywnienie karku i prawej ręki. Przy tym spuchnięta cała dłoń bo promieniuje cholerstwo. A najgorsze jest to, że MUSZĘ iść do pracy....Bo nie ma mnie kto ani jutro, an w piatek zastąpić :cool3: Mi tego nie musisz tłumaczyć - już poznałam co to jest ból kręgosłupa szyjnego i promienny bólik:placz::placz::placz: - szczerze Ci współczuję:glaszcze: Ale polecam poduszkę ortopedyczną - doskonała rzecz - mnie już szyja tak nie boli:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.