Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

Wiesz, moja blizej nie identyfikowana rodzino - jesteś beznadziejna. Poprostu.
Gdzie są doniesienia o egzaminie, no gdzie? To się zrobiło stresujące :mad:
No proszę dawać krótki i zwięzły komunikat o postępach. I wystarczy...:evil_lol:

Posted

[quote name='Pysia']Wypcham te dwa czarne futra i tyle :angryy: Zebrało im się na zabawe a że sznurka nie było pod pycholami to zaczęły szarpać za gałąź mojego krzaczka :-x Połamały w diabli :-x Już widzę mój ogród za rok :angryy: Zrobię kojec i wsadzę obie pindy do niego :cooldevi: I niech sobie wtedy kopią, szarpią i leją na wszystko :evil: A ja będę sadzić coraz to nowe rośliny i będzie pięknie :loveu:
Pomarzyć zawsze można ;)

:evil_lol::evil_lol: milusie czarne piesusie :loveu:

cześć Pysiu :loveu: mi dopiero neta odmuliło :shake:

Posted

[quote name='tygra']dzień dobry jak tam w ten mglisty dzien?
Dzień był piękny i słoneczny a mgła jest dopiero teraz ale za to jaka :crazyeye:

[quote name='AlKil']jeny!!!! Jakie okrutne plany wobec kochanych Zmoroszelm!!!:crazyeye:
Pysiu kochana, zawsze można spróbować polubić ogród w innym stylu. Po jakimś czasie na pewno przypominałby plac do paintballa i mogłabyś zarabiać dzięki Zorom i Szelmom kaskę...
Plany tego typu rodzą się w mojej głowie średnio raz na dzień :diabloti: A że mam krótką pamięć to potem mi to umyka :evil_lol:

[quote name='Ania-k']Pysia zawsze tylko obiecuje
Bo nie wiem jak to się wypycha :razz: Ale mam znajomych którzy wiedzą :diabloti:

[quote name='Sabina1']W 1966 roku , mój wujek nabył nowofunlanda i wtedy zobaczyłam psa tej rasy po raz pierwszy. Miałam kilkanaście lat, wujek miał trzyletnieo synka. Pamietam, co to znaczy się przytulić do takieo psa, to poczucie bezpieczeństwa i zachwyt, że mięciutko i ciepło.Pamietam, że w Urlach n/ Liwcem, mnie i małeo Czarka wyciąał zebami z wody, nie dając isć dalej na srodek rzeczki. pamietam, jak zachorował na nosówkę skórną i wujek codziennie mył o całeo, zeskrobywał strupy i nacierał czymś......... Więc chrzań Pysiu te łupie krzaczki, co pewnie zresztą robisz :evil_lol: Masz dwie czarne cudowności i niech sobie ryją, byleby były zdrowe, kochane i szczęśliwe.
Nawet Sanibko pieprze ....pieprzem aby nie ryły :evil_lol:
Kurcze nigdy nie słyszałam o nosówce skórnej

[quote name='Alicjarydzewska']żywe czy wypchane;)
Wypchane będą na 100% zdrowsze :diabloti:

[quote name='Sabina1']Żywe, a nawet wypchane
Sama widzisz :evil_lol:

[quote name='paula_z']:roflt: Czesc Pysiu :loveu: Dzisiaj tez mi humora poprawilas :multi:
No nie wiem czy mój humor był taki świetny jak mój piękny krzaczek był rozszarpywany przez dwie czarne besie :-x

[quote name='PIKA']Cześć Wnusiu

Co to za wolanie o pomoc znalazlam na GG?
Poczytaj kilka stron w2stecz i w galerii Magi to będziesz babciu wiedziała ;)

[quote name='malawaszka']hahahha PIKA Ciebie też wzywała?
Wszystkich wzywałam bo czułam się osaczona :placz:


[quote name='HankaRupczewska']Wiesz, moja blizej nie identyfikowana rodzino - jesteś beznadziejna. Poprostu.
Gdzie są doniesienia o egzaminie, no gdzie? To się zrobiło stresujące
No proszę dawać krótki i zwięzły komunikat o postępach. I wystarczy...
Egzamin daleko ....Na 30 jazd miałam dopiero 14 .... Ostatnia jazda była z nowym instruktorem innym autkiem. Było to Punto i jeździło mi się nawet nawet ;) Kopyto ma lepsze, silnik mocniejszy więc zaczęłam się czuć jak pirat :diabloti: Na dodatek nowy instruktor lubi szpanować przy innych L-kach i to mi bardzo pasowało :evil_lol: Mogłam dodawać gazu i wyprzedzać je do woli i w dowolny sposób byleby tylko szybciej jechać :multi: Normalnie nie mogę się doczekać następnej jazdy :diabloti:

[quote name='Vectra'] milusie czarne piesusie :loveu:

cześć Pysiu mi dopiero neta odmuliło :shake:
Cześć Ewciu :loveu: Mi w pracy tak muliło że nawet nie weszłam....

[quote name='malawaszka']czyżby Pysia do tej pory piraciła???
Tak - piraciłam ale w myslach ;)

[quote name='Alicjarydzewska']:crazyeye:to Psia dziś szaleje po szosach Zagłębia
Nie szaleje :shake: Szłam przed pasikonikiem i przyświecałam TZtowi latarką aby coś widział jak jedzie....
Musiałam pousuwać emoty....

Posted

Opowieść o łódzkim pogotowiu ( na faktach autentycznych z dnia dzisiejszego....)
Pewnien TZ jadący do Warszawy stanął pod miastem zwanym Łódź aby zaczerpnąć łyk kawy i przekąsić coś dobrego w pobliskim barze przydrożnym. Był ranek nieco mglisty. TZ zastanawiał się czy wypić własną - smakowitą kawusie czy tym razem kupić sikacza a swój maistersztyk pozostawić na potem. Tak zastanawiając się zobaczył przed autem idącego człowieka. Pan wyszedł wcześniej z samochodu obok i jakoś dziwnie szedł . Najpierw równo a potem jakoś tak w zwolnonym tempie :cool3: TZ nie znosi podchmielonych kierowców więc uważnie zaczął się gościowi przyglądać. W pewnym momencie facetowi coś podcięło nogi i padł jak kłoda do tyłu....TZ zdębiał ( ale tylko na ułamek sekundy). Wybiegł z auta i przykucnął przy mężczyźnie. Temu toczyła się piana z ust i miał lekkie drgawki. Jako że połowica TZta opowiada mu o zajęciach z dzieckiem mającym często napady padaczkowe natychmiast przewrócił gościa na bok. W sasiednim samochodzie już ktoś dzwonił na pogotowie.... Facetowi powolutku kończył się atak. Otworzył oczy ale jakby nie wiedział gdzie jest i co się z nim dzieje. TZ zabrał go do baru, posadził na stołku i uspokajał. A łodzkie pogotowie nadal nie przyjeżdżało...... Wezwanie było takie : Mężczyzna stracił nagle przytomność z niewyjaśnionych przyczyn ( tak powiedział ten co wzywał). Było określone dokładnie miejsce, adres i nawet kilometry od Łodzi ;) Ale pogotowie jak to łodzkie - nie przyjechało wczesniej jak dopiero za :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: półtorej godziny :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Morał?
Normalnie jestem przeszczęśliwa ze mieszkam w Sarnowie ;)

Posted

A oni sie dziwią ze sie o nich kawały opowiada :cool1:
Witajcie dziewczynki :multi:
Moje dwie jeszcze nie wypchane paskudy dostały z rana mega głupawki :crazyeye: Usłyszałam tabun koni przebiegających obok mojego domu i wybiegłam. Na szczescie drzwi są nieco schowane bo to wyjście mogłoby mnie kosztowac drogo:mad: Dwa czarne futra rozpedzone wypadły zza domu i dawaj szalec :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Przewracanie sie, tratowanie wszystkiego co staneło na drodze itd :cool1: Moje biedne roślinki ze strachu pochowały sie pod ziemie :razz: Ja zwiałam do domu obawiając sie o całośc moich nog :roll: W pewnym momencie drzwi garażowe aż zatrzesły sie od naporu 115 kg. ktore na nie wpadło.... Zaczełam biegac po domu i sprawdzac czy ściany nie popekały ale na szczeście nie ;) A dwie szalały dalej :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Teraz padniete śpią pod drzwiami przytulone do siebie :loveu: A moje roślinki powoli wychodzą spod ziemi :p

Posted

Iza i Avanti napisał(a):
Cześ Pysiu! Pomiziaj szalone Zmoroszelmy!!!

Sama pomiziaj :eviltong: Ja wyprysznicowana jestem i pachnąca a one tak sie obie sponiewierały po ziemi że strach je dotknąc :crazyeye::mad::evil_lol: Niech wyschną najpierw to je wyczesze a potem pomiziam ;)

Posted

Pysia napisał(a):
A oni sie dziwią ze sie o nich kawały opowiada :cool1:
Witajcie dziewczynki :multi:
Moje dwie jeszcze nie wypchane paskudy dostały z rana mega głupawki :crazyeye: Usłyszałam tabun koni przebiegających obok mojego domu i wybiegłam. Na szczescie drzwi są nieco schowane bo to wyjście mogłoby mnie kosztowac drogo:mad: Dwa czarne futra rozpedzone wypadły zza domu i dawaj szalec :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Przewracanie sie, tratowanie wszystkiego co staneło na drodze itd :cool1: Moje biedne roślinki ze strachu pochowały sie pod ziemie :razz: Ja zwiałam do domu obawiając sie o całośc moich nog :roll: W pewnym momencie drzwi garażowe aż zatrzesły sie od naporu 115 kg. ktore na nie wpadło.... Zaczełam biegac po domu i sprawdzac czy ściany nie popekały ale na szczeście nie ;) A dwie szalały dalej :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Teraz padniete śpią pod drzwiami przytulone do siebie :loveu: A moje roślinki powoli wychodzą spod ziemi :p

Jaka łzawa historyjka. Popłakałam się. Biedne roślinki, a jakie mądre. Powoli nauczą się na cały dzień zapadać pod ziemię, a wychodzć nocą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.

Posted

Sabina1 napisał(a):
Jaka łzawa historyjka. Popłakałam się. Biedne roślinki, a jakie mądre. Powoli nauczą się na cały dzień zapadać pod ziemię, a wychodzć nocą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:.

Jeszcze trawa niech sie nauczy rozstepowac pod moczem to nie bedzie wypalonych śladow na trawniku :diabloti:
Jedna roża nie zdąrzyła sie schowac :mad: Wypcham :diabloti:

Posted

Pysia napisał(a):
Jeszcze trawa niech sie nauczy rozstepowac pod moczem to nie bedzie wypalonych śladow na trawniku :diabloti:
Jedna roża nie zdąrzyła sie schowac :mad: Wypcham :diabloti:

To kup pare rolek trawy z rolki. Wypali sie jedna, zwijasz,kładziesz następną. Żaden problem :lol:

Posted

Pysia napisał(a):
Sama pomiziaj :eviltong: Ja wyprysznicowana jestem i pachnąca a one tak sie obie sponiewierały po ziemi że strach je dotknąc :crazyeye::mad::evil_lol: Niech wyschną najpierw to je wyczesze a potem pomiziam ;)



:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: No wiesz co? Własnych psów się brzydzisz? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :cool3:

Posted

Sabina1 napisał(a):
To kup pare rolek trawy z rolki. Wypali sie jedna, zwijasz,kładziesz następną. Żaden problem :lol:

To już wole kupic trociny :diabloti:

Iza i Avanti napisał(a):
:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: No wiesz co? Własnych psów się brzydzisz? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :cool3:

Brzydzisz to za wiele powiedziane :eviltong: Raczej nie chciałabym miec błota za paznokciami :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Paskudy wyczesane i pomiziane :loveu: Teraz smacznie w domku śpią a ja wychodze .....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...