Cantadorra Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Jak tam sie macie zwierzaczki Justynki? Quote
Caragh Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 danka4u1 napisał(a):Udało się!!! Jest banerek! Czyli nigdy nie jest za późno na naukę. :evil_lol: :thumbs: Myszeczko kochana zdroweczka multum :thumbs: Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 [quote name='danka4u1']Oj,szykuje się nalot na Justę$Zwierzaki.Czekamy,aż śniegi stopnieją,dokupujemy kawkę na więcej osób i przysmaki dla ZWIERZACZKÓW i zjeżdżamy. Prosimy wszystkie zwierzątka duże i małe,żeby były zdrowe.Dosyć już tych chorób,wetów i zmartwień Justyny. Widzę,że wszyscy normalni ludzie już śpią,więc dobranoc,bo jutro też jest dzień. Techniki nadal nie opanowałam-banerek! Super :D:D:D Zwierzaki mi dzis powiedziały ze będa tak długo chorować az cioteczki nas nie odwiedzą ;););) Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Cantadorra napisał(a):Jak tam sie macie zwierzaczki Justynki? A dziś mamy takie wieści : Ozzi po tych zastrzykach czuje sie o wiele lepiej , juz nie krwawi z noska ale codziennie dostaje te zastrzyki i tez antybiotyk . Rudolf zaczyna jeść choć gardło nadal bardzo bolesne i też dostaje codziennie zastrzyki . Czort czeka na zastrzyki te bardzo drogie na grzybice ( 200 zł 2 zastrzyki ) Myszka też codziennie dostaje zastrzyki i dzielnie walczy z anginą . Oaza i Omega jeszcze troszkę kichają ale idzie ku dobremu .... Psotka z dnia na dzień mniej kuleje . Amelka i Frotka tak bardzo pragną domu a tu nie zanosi sie na to .... Quote
danka4u1 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Litości! Jak Ty ogarniasz te wszystkie dolegliwości zwierzaczków? Od rana pewnie tylko zastrzyki,tabletki przemycane w smakołykach i inne zabiegi medyczne.Podziwiam.Ja nie mogę opanować jednego psa z problemami jelitowymi-kupony,kupony takie i inne-żądanie spacerków w nocy i zaraz o świcie.Wvczoraj było bardzo ładnie,bajkowo,mroźnie i ...ślisko na spacerku o 4 rano.Polecam taki wypad na świeże powietrze z ciepłego łóżeczka w nocy. W wolnej chwili muszę poczytać sobie Twój wątek od początku.Bardzo Was lubię.Dobranoc. Quote
agata51 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dziewczyny i chłopaki, zdrowieć mi tu zaraz i Justyną się zaopiekować! By the way, rozliczenie wpłat!!!! Nie ma ani w 1 poście, ani potwierdzeń na bieżąco. A ja stara jestem, kłopoty z pamięcią mam i wolałabym luknąć na 1 stronkę i mieć czarno na białym niż na czarnych kwiatkach wylądować. W moim wieku taki wstyd zawałem można przypłacić! Quote
Caragh Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Rozliczenia sa w pierwszym poscie, faktycznie grudzien mi gdzies umknal, ale juz sa. Justyna podaje rozliczenie raz w miesiacu, wiec nie mam jak aktualizowac na biezaco. Quote
Cantadorra Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Justa, jestes najlepszym managerem!! Tak to dobrze zorganizowac, zeby nad wszystkim panowac. Wow! Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Oj nie wszystko jest tak jak ja bym chciała , przy tak wielu zwierzakach brakuje dosłownie rak do głaskania , one tak bardzo tego potrzebują a woluntariuszy nie ma za wielu i nie mogą często przychodzić a te zwierzęta które są przeznaczone do adopcji muszą byc miziaste bo przeważnie takie maja tylko szanse na dom .... A tu jeszcze trzeba codziennie podac immunodol każdemu do buzinki , a to zastrzyki a to inne leki ..... a i 9 kuwet posprzątać , a spacerki z psiakami , osobno Mysia bo juz wiekowa a osobno Pedro i Fibi .... A tez dozo czasu zajmuje mi wyprowadzanie psów od ludzi , bo nie mam nawet rety i muszę jakoś na opłaty zarobić a to nie jest proste .... No i wieści po wizycie u weta : Rudolf już znacznie lepiej ale co najmniej do soboty jeździmy do weta na zastrzyki ... Mysia tez lepiej i też nadal dostaje zastrzyki , Ozi tez ... Jest problem z insolem zastrzykami dla Czorta , nigdzie nie można go dostać ale moja wspaniała wetka dzwoni wszędzie i pyta i choćby spod ziemi to go zdobędzie ... Wiec kochane cioteczki zapraszam na kawkę i do miziania aż ręce się zmęczą ;););) Quote
danka4u1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Oj,pomiziałabym chętnie,aż mi się ręce wyciągają na odległość od Rybnika do Tych,ale obowiązki szkolne i domowe i mizianie mojego staruszka,nie zostawiają mi zbyt wiele czasu.No to dalej nie pojmuję, skąd ty masz tyle sił-pewnie bierze się to z serca- i może doba jest dłuższa w Tychach.W takim razie przenoszę się tam. Widzę,że już czas powiedzieć;dobranoc Tobie i całemu Twojemu zwierzyńcowi. Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Myszunia po wizycie u weta ma teraz antybiotyk w tbl a tez ma dodatkowo oprócz wet medin i carsiwanu ma furosemid a Rudolf nadal na zastrzykach . Ozzi lepiej tak jak i Oaza z Omegą ... Nadal nie mamy tych bardzo drogich zastrzyków dla Czorta na grzybice ( 2 zastrzyki 200zł ) A doba by mogła miec 48 lub więcej ;) Quote
madcat1981 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 To ja mam do powiedzenia DZIEŃ DOBRY :D:D:D Quote
Caragh Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 I ja witam kochaniutka Myszeczke :loveu: Quote
danka4u1 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 I ja jestem popołudniową porą po porannych "obrządkach i robótkach.Jak zdrówko Justyny o wielkim sercu i Jej Zwierzątkowa? Quote
Monika z Katowic Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Pewno kochana Justynka, jak zwykle, ma pełne ręce roboty. :) Spora gromadka zwierzaczków domaga się spacerków, pieszczot i .. jedzonka :) Quote
Cantadorra Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Glaski dla calego zwierzynca Justynki! Quote
Korciaczki Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Myszka na dzisiejszym, wieczornym spacerku była bardzo grzeczna, choć ciagnęła do klatki, do mieszkania, w którym została Pani Justyna. Niestety zima nikogo nie oszczędza, grypa dopadła i Justę&Zwierzaki. Mysia- w towarzystwie rudego wariata Fibiego i Pedra- przeszła wokół bloku i kiedy znów ujrzała drzwi, prowadzące do domu- uradowana przyspieszyła kroku i i jeszcze bardziej ucieszona, przekroczyła próg. Po schodach wprawdzie szła już wolniej, ale wciąż ma werwę. Na prawdę ciężko uwierzyć, że to już tak wiekowa panna. I w dodatku po mistrzowsku maskowała się i nie dała po sobie poznać, że przecież jej stan zdrowia niestety wymaga sporo do życzenia. W mieszkaniu ułożyła się za to wygodnie na łóżku i cichutko zasnęła. Quote
madcat1981 Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Przesyłam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!!! Quote
danka4u1 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Oj,nie dobrze.Zdrowiej Justyno szybko,bo co poczną Twoje zwierzaczki.Przesyłam Ci gorące pozdrowienia i cieplutkie myśli,to szybciej -mam nadzieję- powrócisz do zdrowia.Dobranoc. Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 No niestety i mnie dopadła grypa ;) Jak dobrze ze sa jeszcze wokół mnie wspaniali ludzie bo rano ze mną i psami poszła A-Prima , po południu bo ja już nie miałam sił była Lidka a wieczorem i dziś rano Korcziaczki , bardzo Wam dziękuje i wieczorem tez przyjdzie po moje skarby :):):) Quote
Justa&Zwierzaki Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Kochani tu jest watek tak bardzo mi przypominający Tarunie [*] proszę zajrzyjcie tam :( .... ja tak bardzo bym chciała tej suni pomóc a nie mogę bo Pedro nie akceptuje innych ( nowych ) psów :(:(:( Ona tam długo nie pożyje , zabije ja stres :(:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.