Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Boże drogi!!!!Czytam o tym maleństwie i ryczę.Z chęcią bym ją przygarnęła,ale obawiam się,że mój charpagan by ją zdeptał.O moim TŻ już nawet nie myślę.Napiszcie proszę co u małej

  • Replies 197
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam, dopiero wróciłam. Zdjęcia jutro, bo padam.
Mała Śnieżka jest wspaniała, delikatna, wiotka, nieduża puchata i miejscami łysa. Spuchnięty puszczek, łyse miejsca na skórze.
Natomiast zupełnie nie znamy przyczyny.
Nie znaleziono nużeńca, ani innego żyjątka.
Wetki podejrzewają zaburzenia we wchłanianiu cynku.
I może alergię.
Na pewno jutro nie pojedzie nigdzie. Wynegocjowałam jeszcze tydzień, zależy mi na tym, żeby nasza wetka jeszcze go podkurowała i sprawdziła, że diagnoza jest słuszna.
Mała dostałą leki, smarowidła (mam nadzieję, że będą podawać) - kupiłam w aptece podkłady SEMI żeby jak wychodzą nie moczyła wszystkiego i nie leżała w mokrym.
Nie ma szczepień, bo na razie nie można szczepić.
Bardzo biedna jest, a przy tym wesoła, kochana, delikatna. Przytulasta.

Trzymajcie kciuki - bardzo są jej potrzebne.
Szkoda że nie znalazłam tymczasu w Poznaniu na razie, do czasu zakończenia wstępnej kuracji. Byłaby pod nadzorem wetki.
Bo takie mam jakieś nie wiem, mieszane uczucia, czy będą dawać leki, smarować sunię.
Inaczej nie wyleczy się. I może być bardzo źle.

Ogólnie to wygląda dziwnie!

Posted

Dobranoc maleństwo.Kurcze,jutro porozmawiam z domownikami,może coś wymyślimy?Ona jest taka słodka i kochana.Taka mała owieczka,jak znalazł na minione święta

Posted

supergoga napisał(a):
Jest naprawdę piękna, ma jedwabiste białe futerko. To będzie piękna sunia, niezbyt duża - jak dorosnie. I jak się wyleczy. Wierzę że tak bęzie. Musi! Tylko mam tydzień na znalezienie tymczasu, któy zgodzi się ją kurować dalej - na nasz koszt rzecz jasna.

Goga...nie rozumiem w ogole o co chodzi???MASZ DWA CHĘTNE TYMCZASY...TRANSPORT TEŻ W ZASADZIE JUŻ JEST PRAWIE GOTOWY...CZEGO JESZCZE SZUKASZ/????Może ja czegoś kurcze nie doczytałam????:razz::razz::razz:

Posted

Jest naprawdę piękna, ma jedwabiste białe futerko. To będzie piękna sunia, niezbyt duża - jak dorosnie. I jak się wyleczy. Wierzę że tak bęzie. Musi! Tylko mam tydzień na znalezienie tymczasu, któy zgodzi się ją kurować dalej - na nasz koszt rzecz jasna.

Posted

w sobotę 25.04 jestem cały dzień w Przeźmierowie. Mogę małą osobiście odebrać jeśli nikt rozsądny się nie znajdzie. Masz do mnie telefon.;)

Posted

nie jestem ze Świebodzina, ale wyjechałabym do połowy drogi ode mnie między Poznaniem a Zieloną i tak obliczyłam, że to by był Świebodzin:roll:;)

Posted

gonia66 - wiem, że są tymczasy, ale poczytaj uważnie :razz:. Śnieżka jest poważnie chora - diagnizujemy bo nikt nie wie co jej jest. ja nie podejme ryzyka wysłania chorego szczeniaka do domu, gdzie są inne zwierzęta - póki nie będę wiedziała co jej dolega i nie będę miała ustalonego leczenia.

Sądzę, że to uczciwe. Przynajmniej ten tydzień muszę mieć na ustalenie, co z małą.
Jeśli okaże się, że może jechać - to za tydzień bęzie gotowa. Wtedy, jesli Czia będzie nadal skłonna, to do Przeźmierowa mogę ją dowieźć.
Bo do Mielca - chyba nie damy rady. To bardzo daleko.

Nie trace nadziei na to, że w ciągu tego tygodnia znajdzie się domek stały gdzie w okolicy, który podejmie się opieki. Bo tego czego jej teraz brakuje, to odpowiedzialnego, troskliwego człowieka. Bo leczenie jakoś pokryjemy. Sa osoby które chcą pomóc Śnieżce finansowo.

Posted

Konkrety są ale i zarazem ich nie ma. Biedna straszna z niej. mam tylko nadzieję, że uda się ją wyprowadzić. Bo sami zobaczcie:











Tak wyglądała Śnieżka wczoraj u weta. Zobaczymy jutro.

Posted

supergoga napisał(a):
gonia66 - wiem, że są tymczasy, ale poczytaj uważnie :razz:. Śnieżka jest poważnie chora - diagnizujemy bo nikt nie wie co jej jest. ja nie podejme ryzyka wysłania chorego szczeniaka do domu, gdzie są inne zwierzęta - póki nie będę wiedziała co jej dolega i nie będę miała ustalonego leczenia.

Sądzę, że to uczciwe. Przynajmniej ten tydzień muszę mieć na ustalenie, co z małą.
Jeśli okaże się, że może jechać - to za tydzień bęzie gotowa. Wtedy, jesli Czia będzie nadal skłonna, to do Przeźmierowa mogę ją dowieźć.
Bo do Mielca - chyba nie damy rady. To bardzo daleko.

Nie trace nadziei na to, że w ciągu tego tygodnia znajdzie się domek stały gdzie w okolicy, który podejmie się opieki. Bo tego czego jej teraz brakuje, to odpowiedzialnego, troskliwego człowieka. Bo leczenie jakoś pokryjemy. Sa osoby które chcą pomóc Śnieżce finansowo.
No to teraz widzę już jakies konkrety...dotyczas niestety nie moglam się ich doszukac i daletgo pewnie co chwila jakas cioteczka pisala, ze moze na JUZ zawozić malutką do Czia...sama Czia tez wlasciwie jest "zwarta i gotowa" w każdej chwili...wiec chyba nie ma problemu...poczekamy na diagnoze, bedzie wszystko wiadomo i Snieżka może jechać do Czia- to nawet chyba dobrze się składa, cioteczka chwilę :odsapnie" po ostatnich przeżyciach:-(No ale fakt- do tego czasu może znajdzie sie DS...ale jeśli nie to nie ma problemu- i trzeba to sobie chyba jasno określić..., bo DT jest- i czeka..transpotr w zasadzie też jest....teraz potrzebujemy diagnozy...wierzę, że wszystko będzie dobrze:lol::lol:

Posted

Mateńko...ona jest taka cudna....taka bezbronna...no tylko tulić i kochać....nic więcej...wyzdrowieje...na pewno..Goga...wejdź na wątek Lilu...tam naprawdę stan był bardzo podobny i ole nawet nie gorszy...no a dziś malutka wychodzi z choroby jak "strzała"....:roll::roll:

Posted

Ja również się zgadzam z opiniami innych osób, że to może być ropowica młodzieńcza, którą zdiagnozowano( o ile się nie mylę ) u Lilu.



Cytat z wątku Lilu :

[quote name='Alojzyna']znalazłam coś takiego
"Ropowica młodzieńcza - choroba tła immunologicznego"

Autorzy: dr n. wet. Kourou Dembele, lek. wet. Anna Cetnarowicz, lek. wet. Olga Aniołek, Aleksandra Cyprys


Jest to ziarniniakowo-ropne zapalenie skóry głowy szczeniąt. Choroba ta występuje rzadko i ma charakter pęcherzykowo-krostowy.


artykuł o tej rzadkiej chorobie ukazał się w magazynie weterynaryjnym nr 12 z 2005r.

Posted

Tez tak sądziliśmy, ona była w tym kierunku leczona. Ale u Śnieżki problem nie dotyczy tylko głowy. Owszem, na pysiu ma opuchlizne i nie wygląda dobrze, ale zmiany i łysienia są też na szyi, grzbiecie, pupince, tylnych nóżkach. Na grzbiecie miała ropnie z ropą, wielkie. teraz już nie ma ropni, wszystko zasuszone. Powoli zarasta włoskami. W kilku miejscach może mieć małe łysinki, które już zostaną bo są blizny głebokie.
Po 2 dniach podawania cynku na pysiu poprawiło się, zmniejszył sie obrzęk. TYle, że biegunkę jeszcze ma, ale dostała preparaty dzisiaj.
Następna wizyta 24.04. wówczas się okaże jak przebiega leczenie i czy może już jechać na tymczas inny. Bo ten się nieodwołalnie kończy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...