Neronowa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Boże drogi!!!!Czytam o tym maleństwie i ryczę.Z chęcią bym ją przygarnęła,ale obawiam się,że mój charpagan by ją zdeptał.O moim TŻ już nawet nie myślę.Napiszcie proszę co u małej Quote
supergoga Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Przepraszam, dopiero wróciłam. Zdjęcia jutro, bo padam. Mała Śnieżka jest wspaniała, delikatna, wiotka, nieduża puchata i miejscami łysa. Spuchnięty puszczek, łyse miejsca na skórze. Natomiast zupełnie nie znamy przyczyny. Nie znaleziono nużeńca, ani innego żyjątka. Wetki podejrzewają zaburzenia we wchłanianiu cynku. I może alergię. Na pewno jutro nie pojedzie nigdzie. Wynegocjowałam jeszcze tydzień, zależy mi na tym, żeby nasza wetka jeszcze go podkurowała i sprawdziła, że diagnoza jest słuszna. Mała dostałą leki, smarowidła (mam nadzieję, że będą podawać) - kupiłam w aptece podkłady SEMI żeby jak wychodzą nie moczyła wszystkiego i nie leżała w mokrym. Nie ma szczepień, bo na razie nie można szczepić. Bardzo biedna jest, a przy tym wesoła, kochana, delikatna. Przytulasta. Trzymajcie kciuki - bardzo są jej potrzebne. Szkoda że nie znalazłam tymczasu w Poznaniu na razie, do czasu zakończenia wstępnej kuracji. Byłaby pod nadzorem wetki. Bo takie mam jakieś nie wiem, mieszane uczucia, czy będą dawać leki, smarować sunię. Inaczej nie wyleczy się. I może być bardzo źle. Ogólnie to wygląda dziwnie! Quote
halbina Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 czyli nawet nie bardzo można się cieszyć... :roll: Quote
Kaaasiaaa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 biedne maleństwo :shake::shake::shake: :-( Quote
Neronowa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Dobranoc maleństwo.Kurcze,jutro porozmawiam z domownikami,może coś wymyślimy?Ona jest taka słodka i kochana.Taka mała owieczka,jak znalazł na minione święta Quote
gonia66 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 supergoga napisał(a):Jest naprawdę piękna, ma jedwabiste białe futerko. To będzie piękna sunia, niezbyt duża - jak dorosnie. I jak się wyleczy. Wierzę że tak bęzie. Musi! Tylko mam tydzień na znalezienie tymczasu, któy zgodzi się ją kurować dalej - na nasz koszt rzecz jasna. Goga...nie rozumiem w ogole o co chodzi???MASZ DWA CHĘTNE TYMCZASY...TRANSPORT TEŻ W ZASADZIE JUŻ JEST PRAWIE GOTOWY...CZEGO JESZCZE SZUKASZ/????Może ja czegoś kurcze nie doczytałam????:razz::razz::razz: Quote
supergoga Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Jest naprawdę piękna, ma jedwabiste białe futerko. To będzie piękna sunia, niezbyt duża - jak dorosnie. I jak się wyleczy. Wierzę że tak bęzie. Musi! Tylko mam tydzień na znalezienie tymczasu, któy zgodzi się ją kurować dalej - na nasz koszt rzecz jasna. Quote
czia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 w sobotę 25.04 jestem cały dzień w Przeźmierowie. Mogę małą osobiście odebrać jeśli nikt rozsądny się nie znajdzie. Masz do mnie telefon.;) Quote
Gacusiowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 czia napisał(a):koło Świebodzina??? Czia czy Ty ze Świebodzina jesteś? Supergoga, w Świebodzinie mamy też fajnych wetów :) Quote
czia Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 nie jestem ze Świebodzina, ale wyjechałabym do połowy drogi ode mnie między Poznaniem a Zieloną i tak obliczyłam, że to by był Świebodzin:roll:;) Quote
Gacusiowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 szkoda... myślałam, że krajankę 'wyczaiłam' Quote
supergoga Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 gonia66 - wiem, że są tymczasy, ale poczytaj uważnie :razz:. Śnieżka jest poważnie chora - diagnizujemy bo nikt nie wie co jej jest. ja nie podejme ryzyka wysłania chorego szczeniaka do domu, gdzie są inne zwierzęta - póki nie będę wiedziała co jej dolega i nie będę miała ustalonego leczenia. Sądzę, że to uczciwe. Przynajmniej ten tydzień muszę mieć na ustalenie, co z małą. Jeśli okaże się, że może jechać - to za tydzień bęzie gotowa. Wtedy, jesli Czia będzie nadal skłonna, to do Przeźmierowa mogę ją dowieźć. Bo do Mielca - chyba nie damy rady. To bardzo daleko. Nie trace nadziei na to, że w ciągu tego tygodnia znajdzie się domek stały gdzie w okolicy, który podejmie się opieki. Bo tego czego jej teraz brakuje, to odpowiedzialnego, troskliwego człowieka. Bo leczenie jakoś pokryjemy. Sa osoby które chcą pomóc Śnieżce finansowo. Quote
supergoga Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Konkrety są ale i zarazem ich nie ma. Biedna straszna z niej. mam tylko nadzieję, że uda się ją wyprowadzić. Bo sami zobaczcie: Tak wyglądała Śnieżka wczoraj u weta. Zobaczymy jutro. Quote
gonia66 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 supergoga napisał(a):gonia66 - wiem, że są tymczasy, ale poczytaj uważnie :razz:. Śnieżka jest poważnie chora - diagnizujemy bo nikt nie wie co jej jest. ja nie podejme ryzyka wysłania chorego szczeniaka do domu, gdzie są inne zwierzęta - póki nie będę wiedziała co jej dolega i nie będę miała ustalonego leczenia. Sądzę, że to uczciwe. Przynajmniej ten tydzień muszę mieć na ustalenie, co z małą. Jeśli okaże się, że może jechać - to za tydzień bęzie gotowa. Wtedy, jesli Czia będzie nadal skłonna, to do Przeźmierowa mogę ją dowieźć. Bo do Mielca - chyba nie damy rady. To bardzo daleko. Nie trace nadziei na to, że w ciągu tego tygodnia znajdzie się domek stały gdzie w okolicy, który podejmie się opieki. Bo tego czego jej teraz brakuje, to odpowiedzialnego, troskliwego człowieka. Bo leczenie jakoś pokryjemy. Sa osoby które chcą pomóc Śnieżce finansowo.No to teraz widzę już jakies konkrety...dotyczas niestety nie moglam się ich doszukac i daletgo pewnie co chwila jakas cioteczka pisala, ze moze na JUZ zawozić malutką do Czia...sama Czia tez wlasciwie jest "zwarta i gotowa" w każdej chwili...wiec chyba nie ma problemu...poczekamy na diagnoze, bedzie wszystko wiadomo i Snieżka może jechać do Czia- to nawet chyba dobrze się składa, cioteczka chwilę :odsapnie" po ostatnich przeżyciach:-(No ale fakt- do tego czasu może znajdzie sie DS...ale jeśli nie to nie ma problemu- i trzeba to sobie chyba jasno określić..., bo DT jest- i czeka..transpotr w zasadzie też jest....teraz potrzebujemy diagnozy...wierzę, że wszystko będzie dobrze:lol::lol: Quote
agusiazet Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Goga, czy malutka jest taka słabiutka jak wygląda na zdjęciach? Co jej właściwie jest? Quote
auraa Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Czy to nie jest ropowica? Malutka z żywca ma podobne objawyhttp://www.dogomania.pl/forum/f28/5tyg-malenstwo-lilu-wraca-do-zdrowia-zbieramy-na-leczenie-pomozcie-134188/ Quote
scarlet Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='auraa']Czy to nie jest ropowica? Malutka z żywca ma podobne objawyhttp://www.dogomania.pl/forum/f28/5tyg-malenstwo-lilu-wraca-do-zdrowia-zbieramy-na-leczenie-pomozcie-134188/ też mi to przyszło na myśl Quote
gonia66 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Mateńko...ona jest taka cudna....taka bezbronna...no tylko tulić i kochać....nic więcej...wyzdrowieje...na pewno..Goga...wejdź na wątek Lilu...tam naprawdę stan był bardzo podobny i ole nawet nie gorszy...no a dziś malutka wychodzi z choroby jak "strzała"....:roll::roll: Quote
betka-sp Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 co to za choroba...ta ropowica??? bo próbowłam na wątku lilu znaleść :oops: ale nie trafiłam....za dużo postów................. Quote
Lilmo Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ja również się zgadzam z opiniami innych osób, że to może być ropowica młodzieńcza, którą zdiagnozowano( o ile się nie mylę ) u Lilu. Cytat z wątku Lilu : [quote name='Alojzyna']znalazłam coś takiego "Ropowica młodzieńcza - choroba tła immunologicznego" Autorzy: dr n. wet. Kourou Dembele, lek. wet. Anna Cetnarowicz, lek. wet. Olga Aniołek, Aleksandra Cyprys Jest to ziarniniakowo-ropne zapalenie skóry głowy szczeniąt. Choroba ta występuje rzadko i ma charakter pęcherzykowo-krostowy. artykuł o tej rzadkiej chorobie ukazał się w magazynie weterynaryjnym nr 12 z 2005r. Quote
auraa Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 właśnie tego szukałam! Uprzedziłaś mnie. Na str. 6 jest link do wątku innego szczeniaka też chorego na ropowicę. Quote
PaulinaT Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Biedna strasznie... Ja w razie czego w zasadzie co tydzień jeżdżę do Zielonej, Żar, Nowej Soli, Świebodzina... małą glujdę mogę przemycić ;) Quote
supergoga Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Tez tak sądziliśmy, ona była w tym kierunku leczona. Ale u Śnieżki problem nie dotyczy tylko głowy. Owszem, na pysiu ma opuchlizne i nie wygląda dobrze, ale zmiany i łysienia są też na szyi, grzbiecie, pupince, tylnych nóżkach. Na grzbiecie miała ropnie z ropą, wielkie. teraz już nie ma ropni, wszystko zasuszone. Powoli zarasta włoskami. W kilku miejscach może mieć małe łysinki, które już zostaną bo są blizny głebokie. Po 2 dniach podawania cynku na pysiu poprawiło się, zmniejszył sie obrzęk. TYle, że biegunkę jeszcze ma, ale dostała preparaty dzisiaj. Następna wizyta 24.04. wówczas się okaże jak przebiega leczenie i czy może już jechać na tymczas inny. Bo ten się nieodwołalnie kończy. Quote
Psiara121 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Taki sliczny i malutki psiak a juz musi cierpiec :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.