mariamc Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us (*)(*)(*) Quote
majka50 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Żegnaj piesku. :-(:-( Bądź szczęśliwy i zdrowy! tam ,gdzie jesteś w tej chwili .W miejscu gdzie nie ma bólu i choroby. Zawsze będę pamiętać o Tobie. Danusiu dziękuję. Dziękuję także jeszcze raz Wszystkim, którzy okazali serce temu pięknemu i wspaniałemu psu. Psinko jest mi strasznie smutno i przykro.:-(:-( Nie zdążyłam Cię odwiedzić w tym roku. Quote
irenaka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Danusiu, dziękuję Ci pięknie za miłość jaką dałaś Albertowi i za szczęśliwe, godne życie. Albercik już spokojny, siedzi na obłoczku i patrzy na Ciebie z góry i przytula się jak dawniej:-(:-(. Piękne mu miejsce wybrałaś Danusiu na wieczny spoczynek. Śpij spokojnie Alberciku:-(:-(:-(. Quote
marysia55 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Dopiero dzisiaj weszłam na wątek (wróciłam z urlopu). Wiedziałam już o Albercie od Majki50. Mimo wszystko tytuł mnie sparaliżował. Danusia , dzięki upartości Majki i Twojej konsekwencji Albert dostał szansę na dodatkowe miesiąca życia. To dużo dla takiego starszego psiaka. Był szczęśliwy, czuł zapach trawy i ciepło słońca. Żal , że nie dano mu więcej takich dni, ale każdy jego dzień z nami to był sukces. Sukces wielu ludzi tutaj na Dogomanii. Odeszłeś Albercie do krainy gdzie nic cie już nie boli i każdy pies jest szczęśliwy. Został tylko żal i smutek w sercach osób, którzy chcieli dla ciebie jak najlepiej:-(:-(:-( Quote
mariamc Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Uwierzyłam ,że odszedl jak zobaczyłam w tytule (*)' Nigdy nie pomyślałabym , jak zabieralam Go na spacer w jaśminy,że to będzie Jego ostatni spacer. W jaśminach ,nasze koty wolno żyjące mają swoje budy. Chciałam Go trochę rozruszać , aby sobie na te kociska poszczekał. Leży tam sobie teraz a koty wylegują się przy Jego kamieniu. Szczekaj sobie na nie z góry Alberciku........ Bardzo mi Go brakuje........ Quote
__Lara Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 ALbercika już nie ma z nami :( biegaj szczęśliwy po zielonych łąkach.... Trzymaj się mariamc! Quote
mariamc Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Rok temuAlbert przyjechał do mnie. Cały czas obsesejnie myślę, czy na pewno zrobiłam wszystko , aby Go ratować. Rozum mówi ,że tak a serce strasznie boli..... Albercie , odeszła Jania , nasza staruszeczka , jamniórka. Opiekuj się Nią , Ona taka malutka.......(*)(*)(*) Quote
gazzy Posted July 10, 2010 Author Posted July 10, 2010 Alberciku nie było mnie ... A tu taka wiadomość [*] Biegaj szczęśliwy ... Na zawsze zostaniesz w moim sercu... PAPA :*:* :( Quote
agaga21 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 mariamc napisał(a):Rok temuAlbert przyjechał do mnie. Cały czas obsesejnie myślę, czy na pewno zrobiłam wszystko , aby Go ratować. Rozum mówi ,że tak a serce strasznie boli..... Albercie , odeszła Jania , nasza staruszeczka , jamniórka. Opiekuj się Nią , Ona taka malutka.......(*)(*)(*) danusiu, strasznie mi przykro! tyle nieszczęścia w tak krótkim czasie... :( :( trzymaj się kochana!:glaszcze: Quote
agata51 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 Dawno mnie u ciebie nie było, Albercie - tyle psiaków do zaopiekowania. Zajrzałam, żeby przeprosić, bo zalegam z deklaracjami, a ty już nie w mariamcowym a w niebieskim raju po łąkach hasasz. Jak dobrze, że miałeś przy sobie kogoś, kto przeprowadził cię przez Tęczowy Most. Niejeden by tak chciał. Do zobaczenia, cudny, dzielny, jedyny... Quote
gazzy Posted July 11, 2010 Author Posted July 11, 2010 Przejrzałam cały wątek od początku. Czytałam jak walczyłyśmy o ciebie. Jak Irenaka wydzwaniała do kierowniczki schroniska i do weta w twojej sprawie. Jak zbieraliśmy na hotelik i transport. Później jak byłeś szczęśliwy. Oglądałam twoje fotki, filmik. Miałam do ciebie pojechać... Tylko nie miałam czasu. Chciałam pojechać w sierpniu. Niestety się nie udało. :( Drażniłeś mnie jak zabierałeś mi smycz z kieszeni i musiałam ci ją zabierać , bo chciałeś się bawić. Pamiętam jak podskoczyłeś o zabrałeś zamrożony pasztet z okna i nie chciałeś go oddać :) Jak bawiłeś się kijkiem na naszych nocnych spacerach. I nie zapomnę jak szedłeś za mną przez całe schronisko i zabrałeś mi parówkę, która była przeznaczona dla innego psa ;) Później zawsze się na mnie patrzyłeś, z wielkim uśmiechniętym pycholkiem , z wywalonym jęzorkiem... Umiałeś dawać łapkę ;) Wszyscy się dziwili jak ja ciebie prowadzę na dwóch smyczach... Że jesteś taki duży i ciężki... Mój tata powiedział, że nie ma siły ciebie prowadzić na dwóch smyczach... Że masz ciężki zadek ;) Ja na to nie zwracałam uwagi. Bardzo cię kochałam :calus: Zawsze siedziałeś pierwszy przy furtce i dzielnie czekałeś na spacer. Kiedyś na łąkach się przewróciłeś i nie mogłeś wstać... Ale nie poddałeś się. Po kilku minutach wstałeś i wróciłeś do schroniska. Pamiętam nasz pierwszy spacer. Tylko nasz... Bez innych psów. Leżałeś smutny w boksie. W słońcu... Nie miałeś siły żeby pójść na wybieg. Nikt nie pomyślał żeby cię zanieść. Kiedy podeszłam bardzo chciałeś wstać, ale nie mogłeś... Do tej pory nie wiem jak cię podniosłam... Przecież miałam tylko 15 lat. Założyłam ci dwie smycze. Jedną na szyję i jedną pod zadek. Byłeś taki zadowolony. Leżałeś na łąkach i tarzałeś się ... Teraz pozostały tylko wspomnienia... Bardzo cię kocham... PS. Zmieniłam tytuł wątku. [FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT] Quote
__Lara Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 gazzy, bardzo wzruszające wspomnienia, serce się ściska... Quote
gazzy Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 [video]http://picasaweb.google.com/pakoidiana/Filmy02#5493360064377740962[/video] Quote
mariamc Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Dzięki Gazzy za piękne wspomnienia o Albercie. (*) Quote
Inez de Villaro Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Albert na zawsze pozostanie w naszej pamięci...biegaj mały dziamgaczu :) Quote
agata51 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Wysłałam dziś czerwcową deklarację. Nie wiem, jak wyglądają rachunki Alberta. Jeśli nie jest potrzebna, przeznaczcie ją dla Dana. Quote
mariamc Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Mam mnóstwo zdjęć Alberta , których nie wstawiałam na Dogo. Dzisiaj je przeglądalam ,znowu....... Jeśli chcecie , mogę je jeszcze powstawiać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.