Jump to content
Dogomania

##nieaktualne## Mikrusek poszukiwany :) 2-4 kg, NIE szczeniak.


Recommended Posts

 

W SKRÓCIE :

poszukujemy mikro pieska do adopcji. Nie szczeniaczka. Może być kilkuletni.  Prawdziwy mikrusek do około 4kg. Posiadamy w domu 5 letnią adoptowaną suczkę także piesek musi akceptować inne psy. 

Najchętniej Wrocław i okolice ale bierzemy pod uwagę każdą lokalizację. 

 

NIE W SKRÓCIE:

 

 

Hej wszystkim, 

Może ktoś nas pamięta, w listopadzie 2018 adoptowaliśmy suczke Zuzię (dostaliśmy ją z imieniem Usia). Dzięki @Figunia

Miałam niemałe przeboje z alergią, ostatecznie zdecydowaliśmy żeby Zuzia została z nami na zawsze. Najwyżej będę brała leki forever. 

Alergia się uspokoiła całe szczęście. Muszę uważać na parę rzeczy, prac tak często, że aż kupiliśmy suszarkę bębnową ale absolutnie decyzji o. pozostawieniu Zuzi nie żałujemy :) 

Jest  prawowitym członkiem naszej małej rodzinki ❤️

 

Zuzia mimo swoich traum i lęków na co dzień zachowuje się super, widać, że jest szczęśliwa, już od dawna nie jest tak spięta jak na początku, uwielbia długie spacerki ale i tulenie się na kanapie z pańcią i pańciem. 

Mimo wszystko duże psy bardzo ją stresują, zaczyna szczekac, alarmować, stroszy się, przegania je. 

Za to do malutkich mikrusków typu 2-4 kg lgnie jak szalona. Piszczy, ciągnie do nich, merda ogonkiem, chce się bawić mimo, że właściwie nie wie jak, bo za bardzo się nie nauczyła. 

Rozważamy adopcję takiego mikro psiaka. I mówię tu o naprawdę mikro psiaku w typie chihuahua, ratlerka, mikro yorka. 

 

Czy ktoś z Was tutaj kojarzy jakiegoś mikro piesia w potrzebie najlepiej na terenie Wrocławia lub okolic? Oczywiście inne lokalizacje również wchodzą w grę. 

 

Jedyne czego potrzebujemy z racji pracy i życia to żeby piesek umiał zostawać sam w domu tzn nie niszczył (mieszkanie nie jest naszą własnością), umiał załatwiać potrzeby na dworze. Super gdyby był oazą spokoju ;) jedna torpeda w postaci Zuzy nam wystarczy :P oczywiście muszą się z Zuzią dogadać także super gdybyśmy mogli się kilka razy spotkać na spacerze i u nas w domu :) 

 

Wynajmujemy mieszkanie 2 pokojowe z zabezpieczonym siatkami balkonem. Na co dzień spacery wyglądają klasycznie po trawnikach w okół bloku, trochę rzucania patykiem, nie poganiamy psa kiedy chce coś obwachac wiemy, że to dla niego ważne ;) natomiast kiedy mamy wolne to spacery są już dłuższe, nad wałami bądź w lesie żeby Zuza się wybiegała (jest małym psem ale ma masę energii). My spokojnie drepczemy sobie za nią ;) 

Zuzia ma swój kojec ale kiedy czuję potrzebę to przychodzi sama do nas i wtula się w ramiona. Rano wskakuje nam do łóżka kiedy już wyśpi się u siebie :) 

 

Jeśli chodzi o karmę to trzymamy się weterynaryjnej Specific. Od czasu do czasu smaczki z dobrym składem lub "odpadki" kuchenne w postaci marcheweczki albo jabłuszka :) 

To tyle o nas... :) 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
Dnia 26.02.2020 o 14:59, Werx i Fifi napisał:

 

umiał załatwiać potrzeby na dworze.

Uprzedzam, że mikrusy (suczki też) mogą znaczyć teren. Czyli wywęszą w kątku coś im tylko wiadomego i na to będą sikać. Kulka moja mi załatwiła kilkanaście futer, na których pozostałe psy uwielbiały leżeć.

Link to post
Share on other sites

Witajcie Opiekunowie Zuzi :)

Odpisuje dopiero teraz, poniewaz przez kilka dni nie mialam netu a wczoraj caly dzien bylam poza domem.

Oczywiscie, ze Was pamietam, Usie/Zuzie takze.

Bardzo sie ciesze, ze wszystkie sprawy ulozyly sie pomyslnie i  jest nawet szansa na powiekszenie Rodzinki :)

Mam nadzieje, ze to sie uda i jakis maluszek dostanie sznse na godne zycie.

Pozdrawiam Was serdecznie i glaszcze Zuzinkowy lebek :)

Link to post
Share on other sites

mogę załatwic maleńka chihuahua z pseudochodowli ale baba sobie życzy 300-500 zł z sukę bo to jest na karmę dla innych psów , pieski z tej bhodowli bywają chore i ona nie powie co im jest trzeba samemu zbadać , [oeski są piekne ale trzeba odkarmić ja jedną wziełam to ważyła kiloram i by to szkielecik. ale jak sie odkarmi wyleczy to jest bardzo fajny pies one tam cierpią

  • Downvote 2
Link to post
Share on other sites

Chyba znalazł się idealny kandydat - HENIO :)
Spokojny, opanowany, bardzo towarzyszki, dogadujący się z psiakami. Ma ok. 6lat i jest naprawdę mikro :)
image;s=1000x700

image;s=1000x700

image;s=1000x700
TUTAJ namiary

 

I jeszcze MALTA - suczka znaleziona z kawałkiem łańcucha:
image;s=1000x700

Więcej: TUTAJ

 

PS: Wiem, że to co powiem nie jest popularne, ale i nie oceniam tutaj nikogo... ale czym rożni się kupno szczeniaka z pseudo od dorosłego schorowanego "bo chce się pozbyć"? Za każdym razem wspiera się ten paskudny proceder. Moim zdaniem należałoby hodowlę zgłaszać tak długo odpowiednim do tego instytucjom aż odbędzie się tam interwencja i służby z pomocą organizacji prozwierzęcej zamkną hodofflę, hodoffca zostanie ukarany. 

 

 

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Anula napisał:

Może pojedźcie do Schroniska we Wrocławiu,tam jest sporo psiaków o różnych gabarytach.

Byliśmy dzisiaj. Mamy już dwie kruszyny na oku tylko na razie mają kwarantannę. 

 

1 godzinę temu, Tyś(ka) napisał:

Chyba znalazł się idealny kandydat - HENIO :)
Spokojny, opanowany, bardzo towarzyszki, dogadujący się z psiakami. Ma ok. 6lat i jest naprawdę mikro :)
image;s=1000x700

image;s=1000x700

image;s=1000x700
TUTAJ namiary

 

I jeszcze MALTA - suczka znaleziona z kawałkiem łańcucha:
image;s=1000x700

Więcej: TUTAJ

 

PS: Wiem, że to co powiem nie jest popularne, ale i nie oceniam tutaj nikogo... ale czym rożni się kupno szczeniaka z pseudo od dorosłego schorowanego "bo chce się pozbyć"? Za każdym razem wspiera się ten paskudny proceder. Moim zdaniem należałoby hodowlę zgłaszać tak długo odpowiednim do tego instytucjom aż odbędzie się tam interwencja i służby z pomocą organizacji prozwierzęcej zamkną hodofflę, hodoffca zostanie ukarany. 

 

 

Dziękuję, Henio wygląda na ideała :) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Majandra napisał:

Dzień dobry, 

czy sprawa jest aktualna? Mama malutką sunię na tymczasie.

Proszę o kontakt. Sprawa pilna.

Pozdrawiam

Śliczna jest.

Zyzia.jpg

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

[...]

PS: Wiem, że to co powiem nie jest popularne, ale i nie oceniam tutaj nikogo... ale czym rożni się kupno szczeniaka z pseudo od dorosłego schorowanego "bo chce się pozbyć"? Za każdym razem wspiera się ten paskudny proceder. Moim zdaniem należałoby hodowlę zgłaszać tak długo odpowiednim do tego instytucjom aż odbędzie się tam interwencja i służby z pomocą organizacji prozwierzęcej zamkną hodofflę, hodoffca zostanie ukarany.

W pełni się z Tobą zgadzam. Też uważam, że jeśli psy są tam tak zaniedbywane, to taka hodowla powinna zostać zgłoszona do organizacji prozwierzęcych i zdecydowanie nie powinno się płacić hodowcy pieniędzy za te zaniedbane, wyeksploatowane psy...

Link to post
Share on other sites

Z innego wątku:
 

2 godziny temu, Majandra napisał:

Kochani,

mam malutką sunię w domu od niedawna, wyciągniętą ze strasznych warunków (klatka u weta przez 2 m-ce bez regularnej możliwości wychodzenia na dwór i z perspektywą na schronisko i to to najgorsze...) Sunia była bardzo wystraszona i zestresowana. Teraz nauczyła się wychodzić na dwór załatwiać swoje potrzeby, jest bardzo pojętna i szybko się uczy. Ma ok.2 lata, rasa kundelek :), bardzo mądra i wdzięczna. Milusińska. Nic nie niszczy w domu, bardzo grzeczna, z jedzeniem też nie ma problemu. Ja natomiast jestem w rozpaczy, bo mam 2 koty, które są też bardzo towarzyskie i nieagresywne, ale okazało się, że mój kot, który jest z nami już 9 lat absolutnie nie akceptuje psa i pochorował się :(, wyprowadził się do sąsiadów (!!!) i tymczasem tam go karmimy i pozwalamy mu przebywać, ale sytuacja nie może trwać wiecznie. Nasz vet radzi znaleźć suni dom forever i to jak najszybciej, bo kotek dochodzi do siebie b.powoli. Bardzo mi zależy na znalezieniu najlepszego domu dla suni. Może ktoś z Państwa poszukuje właśnie takiego pieska? Ze względu na wielką potrzebę miłości po przebytych tarapatach, sunia powinna raczej być sama w domu, przynajmniej do czasu kiedy nabierze pewności, że jest bezpieczna i kochana. Dowiozę z wyprawką w każde miejsce. Więcej informacji na priv.

Zyzia.jpg

Link to post
Share on other sites

Zuzia nawet jadąc autem nie zwracała na niego uwagi absolutnie. Byliśmy super pozytywnie zaskoczeni i cieszyliśmy się, że nie będzie problemów na jakie się nastawialiśmy. Ale jak tylko weszliśmy do domu to dopiero wtedy zorientowała się, że mamy drugiego psa haha 

I się zaczęły koncerty szczeków zazdrości i alarmowania nas o tym, że po domu tupta nam czterokilogramowe zagrożenie ;)

Zuza potrafi być naprawdę głośnym pieskiem. Dziś, czyli praktycznie drugiego dnia jest nadal głośna ale już ma swoje spokojne momenty albo takie kiedy tylko burknie pod nosem. Także widzimy mikro postęp, a w przypadku Zuzy to naprawdę wiele :) 

Link to post
Share on other sites

A Romuś sam w sobie jest przecudowny. Jest co prawda jeszcze bardzo wystraszony ale widać, że ma bardzo spokojna nature. Co prawda obszczekał moje odbicie w lustrze ale z reguły lgnie do człowieka 

Waży 4,3 kg także kawał chłopa. Jest niedożywiony. Wystaje mu kręgosłup, zeberka i kości na dupce. Nie umie załatwiać się na dworze i totalnie nie wie o co chodzi ze spacerami. 

Ma też problemy skórne. Podejrzewam, że po swierzbie albo czymś podobnym. Był barfzo tłusty. Kupiliśmy szampon do skrót łojotokowej po którym zaczął się "sypać" a dziś bardzo drapać, bo wszystko mu się złuszcza i pewnie swędzi. Bierze antybiotyki. 

Dzisiaj idziemy do weta na pierwszy "przegląd", może da radę mu ulżyć z tym swędzeniem jakimś sterydem czy innym produktem kosmetycznym. 

Potrzebujemy też wskazówki co do żywienia. Rodzaju karmy itd. 

Zadbamy o niego najlepiej jak możemy i już nie potrafimy doczekać się żeby zobaczyć jego przemianę w super zdrowego pieska!!! 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Musicie teraz sprawiedliwie rozdzielac glaski, smakolyki, uwage. 

Oby Zuzia jak najszybciej pogodzila sie z tym, ze juz nie jest jedynaczka...domyslam sie, jak bylo ciezko...

Powodzenia we wszystkim , duzo sil i zdrowia - calej Rodzince :)

Piszcie na watku, na pewno bedzie o czym... :) Chetnie poczytamy a Wy byc moze tez na tym skorzystacie, bo nie brakuje tu osob doswiadczonych, majacych wiedze na tematy zwiazane z psiakami i lubiacych sie nia dzielic.

Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Figunia napisał:

Musicie teraz sprawiedliwie rozdzielac glaski, smakolyki, uwage. 

Tak też robimy :) 

Trochę mnie martwi to załatwianie się w domu. Tzn byłam na to przygotowana ale martwię się, że dłuuugo nam zajmie nauka załatwiania się poza domem, bo on nigdy DOMU nie miał. Powiem wprost. To była jakaś kanciapa. 10-15 psów. Wszystkie s*ały pod siebie. 

Link to post
Share on other sites

Jak tam Romanek? 

Czy są juz jakieś postępy w edukacji, jak chodzi o jego załatwianie się w mieszkaniu?

Może są na to sprawdzone sposoby, oprócz tych ogólnie znanych (czyli częste wychodzenie na spacer oraz wychwalanie pod niebiosa, gdy pies załatwi się na trawce). Szczeniaki ucza sie w ten sposob b.szybko ale z doroslymi psami pewnie jest roznie.

Mam nadzieje, ze radzicie Sobie i z każdym dniem jest lepiej.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...