Jump to content
Dogomania

Wystąpienie obywatelskie w Sejmie - inicjatywa Pełnomocnika d/s Ochrony Zwierząt


Recommended Posts

Posted

[quote name='michal_sm']Co do kontroli mogą być i niezapowiedziane ale jedynie z nakazem od prokuratora.Inne kontrole mogą być nie wpuszczane.Są różni ludzie niestety.Zapowiadane też przyczyniają się do poprawy sytuacji, a im częstsze tym lepiej.
Kontrole nie są jedynym i na pewno nie najważniejszym elementem procesu zarządzania. Podstawa to standardy projektu. Standardy są daleko w polu, a co rusz pojawiają sie rozwiązania szczegółowe. Pytam się po co?
Kontrole przede wszystkim mają być skuteczne!

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bo diabeł tkwi w szczegółach.Ale , kontrole że maja być skuteczne to fakt.To może pytanie do założyciela tego wątku.Nad czym mamy się zastanowić i co przedyskutować?Według mnie my zwykli zjadacze chleba i mający na uwadze polepszenie się losu zwierząt staramy się dopracować projekt właśnie w szczegółach.Co do całokształtu to i tak my nie będziemy już go głosowali ni uchwalali.Szczegóły są bardzo ważne.

Posted

[quote name='michal_sm']Popieram nie znikaj mnie też tu niekiedy krytykują .Każdy kto ma zwierze powinien o niego dbać nie tylko ten który ma schronisko.No i dla mniej zamożnych ludzi powinny być niższe stawki za usługi weterynaryjne tak jest np w Anglii.
Według mnie pomysł godny pochwały i uwagi. Jest tylko jedno ale. Polacy to pazerniaki możnaby tak powiedzieć i w sumie załatwić falszywe papiery o dochodach do tego podać się za mniej zamożną osobę każdy niestety w naszym kraju może... :-(

Posted

shin napisał(a):
Ano niestety. Popatrzmy na sprawe alimentow, ile jest przez to rozwodow, bo bardziej sie oplaca i tak mieszkac razem, ale 'samotnie' wychowywac dziecko, bo panstwo daje wieksza kase :shake:

Bo tak jest skonstruowane polskie prawo .Czemu dzieci nie są traktowane jednakowo ?Czemu każdy człowiek nie ma zapewnionego minimum socjalnego?Czemu kobieta pracująca jako gospodyni domowa nie ma szans na emeryturę.?Czemu... jest ich wiele.W tym kraju trzeba kombinować bo inaczej zedrą z ciebie ostatnią koszulę.To nie wina pazerności obywateli ,a pazerności państwa i tak skonstruowanego prawa ,że da się kombinować.Przykre to ale prawdziwe.

Posted

shin napisał(a):
Ano niestety. Popatrzmy na sprawe alimentow, ile jest przez to rozwodow, bo bardziej sie oplaca i tak mieszkac razem, ale 'samotnie' wychowywac dziecko, bo panstwo daje wieksza kase :shake:

Niestety polskie prawo to temat rzeka i to naprawdę...

Posted

AdaK napisał(a):
Według mnie pomysł godny pochwały i uwagi. Jest tylko jedno ale. Polacy to pazerniaki możnaby tak powiedzieć i w sumie załatwić falszywe papiery o dochodach do tego podać się za mniej zamożną osobę każdy niestety w naszym kraju może... :-(
Ano niestety. Popatrzmy na sprawe alimentow, ile jest przez to rozwodow, bo bardziej sie oplaca i tak mieszkac razem, ale 'samotnie' wychowywac dziecko, bo panstwo daje wieksza kase :shake:

Posted

[quote name='michal_sm']Bo diabeł tkwi w szczegółach.Ale , kontrole że maja być skuteczne to fakt.To może pytanie do założyciela tego wątku.Nad czym mamy się zastanowić i co przedyskutować?Według mnie my zwykli zjadacze chleba i mający na uwadze polepszenie się losu zwierząt staramy się dopracować projekt właśnie w szczegółach.Co do całokształtu to i tak my nie będziemy już go głosowali ni uchwalali.Szczegóły są bardzo ważne.

Czyżby? Diabeł tkwi w wielu miejscach, ale o wiele mocniej tkwi w koncepcji projektu.
Według twojej poetyki „doniosłości szczegółu”, przysłowiowy „magiel” można by uznać za "Akademie Nauk", a tak nie jest.

Posted

Po prostu ja mogę myśleć o szczegółach choć wolałbym aby ludziom żadnych ustaw nie trzeba było formułować i żeby kochali zwierzęta .Dlatego moje pytanie brzmi ,że (powtórzę raz jeszcze )czego założyciel wątku od nas oczekuje? Nie wiem także jak Ty to sobie wyobrażasz? Masz jakiś projekt opracowany bez szczegółów ? A diabeł tkwi w szczegółach to stare dobre powiedzenie.Chyba zapomniane.

Posted

[quote name='niceravik']Kontrole przede wszystkim mają być skuteczne!
będą skuteczne jedynie wtedy, gdy nie będą zapowiedziane. Może i marzę, ale ja chciałabym, aby wyglądało to tak:
Powinna być jedna organizacja na terenie kraju, która w uzsadanionych przypadkach miałaby prawo do wystąpienia do prokuratora o nakaz przeprowadzenia kontroli (wydaje mi się, ze to troszkę uporządkowałoby sprawę, bo im więcej organizacji, tym więcej papierów, telefonów a przecież nie o to chodzi). Taka organizacja zajmowałaby się załatwieniem nakazu, a przedstawiciel danej organizacji w asyście policji mógłby taka kontrolę przeprowadzić, ale..... Ponieważ zawsze jest jakieś ale, to i tu go nie zabraknie. Przede wszystkim policja powinna chętniej współpracować z takimi organizacjami i szybko reagować na konieczność przeprowadzenia kontroli, a nie zeby czekać jeszcze dodatkowych parę dni, aż ruszą dupska...... Zresztą ideałem byłoby, gdyby pracownicy organizacji po zdobyciu uprawnień do przeprowadzania kontroli traktowani byliby jako słuzba mundurowa :)

Posted

[quote name='scarlet']Zresztą ideałem byłoby, gdyby pracownicy organizacji po zdobyciu uprawnień do przeprowadzania kontroli traktowani byliby jako słuzba mundurowa :)Mi sie marzy taka policja dla zwierzat w Polsce, ale badzmy realistami - w tej chwili szanse na powstanie czegos takiego sa male, nie mowiac o tym, ze wszystkie organizacje sobie i tak skacza do gardel, po uprzywilejowaniu jakiejs to dopiero by sieczka byla :shake: Dla dobra zwierzat, oczywiscie. Bo Kowalski sie nie rozliczyl za tamto, Nowak nie ma facilities [pardon my english, magisterke pisze], Iksinski ma za malo pracownikow, a Igrekowski ma krzywy trzeci palec u lewej stopy :roll:

Zmiana przepisow sama w kazdym razie nie jestesmy w stanie zmienic mentalnosci. Policji sie nie chce, SM sie nie chce, i zadne zmiany, jak tu przez niektorych proponowane prawne uznanie psa za czlonka rodziny, nic nie pomoga. Trzeba byc upierdliwym, a nie radykalem.
Podobno i policja i SM o wiele lepiej dzialaja, jak sie do nich ciagle wydzwania wymagajac podania nazwiska i numerku, sle sie pisma za potwierdzeniem odbioru itp itd :evil_lol: Czyli zmuszenie ich do pracy lezy juz calkiem w naszej gestii, a nie po stronie ustawodawcy.


Kontrole powinny byc w duzej mierze niezapowiedziane [ale tez i nie uniemozliwiajace prace, jak w normalnych firmach wieczne ataki PIPy, US i innych BHPowcow na zmiane], ale i te zapowiedziane beda zdawaly egzamin, pod warunkiem, ze beda dokladne. Nie, ze panowie wejda na jedna hale, lookna, wymierza - no tak, kurczaki maja minimum zapewnione, wiec wsio, wiecej hal nie ogladamy.

I przypominam, ze nam sie to moze nie podobac, ale wg. prawa te gniezdzace sie w nieludzkich warunkach kury sa wlasciwie traktowane, i zadne najazdy PETA, Vivy, hufca ZHP czy tybetanskich mnichow na niewidzialnych jednorozcach nie pomoga. Trzeba dazyc do zmiany zlego prawa, bo nawet najbardziej niezapowiedziana i niespodziewana [jak hiszpanska inkwizycja :eviltong:] kontrola nic nie pomoze, jesli inspektorzy beda mieli prawem zwiazane rece.

Posted

[quote name='shin']Mi sie marzy taka policja dla zwierzat w Polsce, ale badzmy realistami - w tej chwili szanse na powstanie czegos takiego sa male, nie mowiac o tym, ze wszystkie organizacje sobie i tak skacza do gardel, po uprzywilejowaniu jakiejs to dopiero by sieczka byla :shake: Dla dobra zwierzat, oczywiscie. Bo Kowalski sie nie rozliczyl za tamto, Nowak nie ma facilities [pardon my english, magisterke pisze], Iksinski ma za malo pracownikow, a Igrekowski ma krzywy trzeci palec u lewej stopy :roll:

Zmiana przepisow sama w kazdym razie nie jestesmy w stanie zmienic mentalnosci. Policji sie nie chce, SM sie nie chce, i zadne zmiany, jak tu przez niektorych proponowane prawne uznanie psa za czlonka rodziny, nic nie pomoga. Trzeba byc upierdliwym, a nie radykalem.
Podobno i policja i SM o wiele lepiej dzialaja, jak sie do nich ciagle wydzwania wymagajac podania nazwiska i numerku, sle sie pisma za potwierdzeniem odbioru itp itd :evil_lol: Czyli zmuszenie ich do pracy lezy juz calkiem w naszej gestii, a nie po stronie ustawodawcy.


Kontrole powinny byc w duzej mierze niezapowiedziane [ale tez i nie uniemozliwiajace prace, jak w normalnych firmach wieczne ataki PIPy, US i innych BHPowcow na zmiane], ale i te zapowiedziane beda zdawaly egzamin, pod warunkiem, ze beda dokladne. Nie, ze panowie wejda na jedna hale, lookna, wymierza - no tak, kurczaki maja minimum zapewnione, wiec wsio, wiecej hal nie ogladamy.

I przypominam, ze nam sie to moze nie podobac, ale wg. prawa te gniezdzace sie w nieludzkich warunkach kury sa wlasciwie traktowane, i zadne najazdy PETA, Vivy, hufca ZHP czy tybetanskich mnichow na niewidzialnych jednorozcach nie pomoga. Trzeba dazyc do zmiany zlego prawa, bo nawet najbardziej niezapowiedziana i niespodziewana [jak hiszpanska inkwizycja :eviltong:] kontrola nic nie pomoze, jesli inspektorzy beda mieli prawem zwiazane rece.
polica dla zwierząt eh jakie to piękne i niedoścignione plany w kraju, który należy do ue tylko na papierku bo do standardów państw należących to nie tylko mamy daleko - ale całe tysiące lat świetlnych przed nami.....
I właśnie to mnie denerwuje w naszej policji - jak trzeba złapać kierowcę to leżą po rowach, stoją w niewidocznym miejscu, albo nocą radiowóz wcale nie jest wiodczny - tam gdzie mozna łatwo zarobić to zrobią wszystko. A jak liczy się każda chwila, bo życie zwierzaka jest zagrożone to trzeba do nich listy pisać :/:shake:
A kontrole będą dokładne tylko pod jednym warunkiem - będą przeprowadzać je ludzie, któzy naprawdę kochaja zwierzęta i zależy im na poprawie ich losu, trzeba zatrudniać ludzi, którzy do problemu podchodzą z sercem. A nie jak panie z um,. które umowę ze schroniskiem podpisują a nawet nie sprawdzają czy są tam odpowiednie warunki i czy to miejsce zasługuje na miano schroniska...... A potem tylko tyłki im rosną od pierdzenia w stołki i nic nie robienia.
A może zmiany w programach nauczania..... Przecież na biologii dzieci nie musiałby uczyć się o tym jaka jest budowa liścia a ludzie np. z organizacji prozwierzęcych (bo chyba nie wszyscy nauczyciele sa miłośnikami zwierząt i nie potrafiliby poprowadzic takiej lecji z prawdziwego zdarzenia) mogliby prowadzić zajęcia z dzięcim. Od początku uczyć, że zwierzę czuje ból, boi się i rozumie co się wokól niego dzieje a nie jest tylko jakimś tam prawie robotem z którym można zrobić wszystko..... Psy zrównoważone powinny brać udział w takich lekcjach - moze własnie zmianę prawa należałoby rozpocząć od edukacji społeczeństwa

Posted

[quote name='scarlet']A kontrole będą dokładne tylko pod jednym warunkiem - będą przeprowadzać je ludzie, któzy naprawdę kochaja zwierzęta i zależy im na poprawie ich losu, trzeba zatrudniać ludzi, którzy do problemu podchodzą z sercem.Wydaje mi sie, ze dobre checi i serce do zwierzat nic nie pomoze. Nie interesuje mnie, czy inspekcja bedzie przejmowac sie losem zwierzat, czy beda ja bardziej interesowac metody rozmnazania storczykow. Inspekcja ma sprawdzic zgodnosc warunkow do przepisow. Dobre prawo + dokladne inspekcje sie sprawdza lepiej, niz placzacy kontrolerzy, ktorzy nie moga nic zrobic, jak tylko prosic, zeby wlasciciel takiej hodowli czy czegos raczyl polepszyc zwierzetom warunki.

A może zmiany w programach nauczania..... Przecież na biologii dzieci nie musiałby uczyć się o tym jaka jest budowa liścia
Ale to sa podstawy wiedzy ogolnej. Jesli bedziemy wywalac poszczegolne rzeczy jako malo przydatne, albo na zasadzie ze 'jak kogos interesuje, to sie douczy', to bedziemy mieli cale spoleczenstwo idiotow, ktorzy wiedza, ze prezydent nie lubi szpinaku, ale ciezko im na mapie wskazac ktory kontynent jest ktory...
Zreszta wywalanie takich rzeczy z programu sie odbije na dalszych etapach edukacji - w efekcie sie okaze, ze zwykle studia magisterskie trwaja 7-8 lat, bo trzeba nadrobic braki z podstawowki, gimnazjum i liceum :eviltong:

Od początku uczyć, że zwierzę czuje ból, boi się i rozumie co się wokól niego dzieje a nie jest tylko jakimś tam prawie robotem z którym można zrobić wszystko.....
Z tym sie zgodze, ale robic to z glowa, bez terapii szokowej. Do takich zadan bym przeznaczal tylko takich ludzi, ktorzy chociaz jakies tam przygotowanie pedagogiczne mieli. No ale znowu - dyskutujemy nie na temat :eviltong:

Posted

shin napisał(a):
Ale to sa podstawy wiedzy ogolnej. Jesli bedziemy wywalac poszczegolne rzeczy jako malo przydatne, albo na zasadzie ze 'jak kogos interesuje, to sie douczy', to bedziemy mieli cale spoleczenstwo idiotow, ktorzy wiedza, ze prezydent nie lubi szpinaku, ale ciezko im na mapie wskazac ktory kontynent jest ktory...
Zreszta wywalanie takich rzeczy z programu sie odbije na dalszych etapach edukacji - w efekcie sie okaze, ze zwykle studia magisterskie trwaja 7-8 lat, bo trzeba nadrobic braki z podstawowki, gimnazjum i liceum :eviltong:

dla mnie wiedza ogólna to wiedza ogólna. Budowa liścia nigdy do niczego mi sie nie przydała :loveu: A poza tym nie napisałam, że trzeba to całkowicie wyrzucić z planu nauczania. Można to ograniczyć np. do 1 godziny lekcyjnej a nie np. 5 :)

Posted

scarlet napisał(a):
dla mnie wiedza ogólna to wiedza ogólna. Budowa liścia nigdy do niczego mi sie nie przydała :loveu: A poza tym nie napisałam, że trzeba to całkowicie wyrzucić z planu nauczania. Można to ograniczyć np. do 1 godziny lekcyjnej a nie np. 5 :)

Tobie się nie przydała nauka o budowie liścia.Dlaczego?Bo masz ją gdzieś.Innym się nie przyda nauka o dobrym traktowaniu zwierząt .Na tej samej zasadzie.Nawet najlepsze prawo i najsurowsze kary nie zmienią człowieka o złej psychice.Najlepszy jest przykład.Dobry przykład.Osobiście nic przeciw takim lekcjom nie mam bo nawet jeśli nie wszyscy to spora część czegoś się nauczy i coś zrozumie

Posted

podobało mi sie to z uznaniem psa za członka rodziny. ciekawe konsekwencje - dziedziczenie na ten przykład, zachówek :razz:.


zdecydowanie popieram pytanie (zreszta zadawane przeze mnie nie raz) -czego dokładnie oczekuje założyciel watku. albo -czego dokładnie oczekuje Karina?

standardy zarządzania jak najbardziej powinny dotyczyć także schronisk. zdecyodwanie zgadzam się, ze kierownik nie musi kochać zwierząt, wystarczy, zeby je szanował. standardy nie są bezduszne. w instytucjach kultury zysk nie jest najwazniejszy a jakos da się zastosować standardy zarządzania. a wkońcu trudne one nie są, najtrudniejsze jest jak zwykle przekonanie ludzi do zmiany mentalności. przekonanie ludzi do zmiany.

Posted

[quote name='scarlet']dla mnie wiedza ogólna to wiedza ogólna. Budowa liścia nigdy do niczego mi sie nie przydała :loveu: A poza tym nie napisałam, że trzeba to całkowicie wyrzucić z planu nauczania. Można to ograniczyć np. do 1 godziny lekcyjnej a nie np. 5 :)5 godzin o budowie liscia to chyba tylko na studiach mozna miec, a nie w szkole. Tobie wiedza o lisciach sie nie przydala, ale jakbys chciala isc na cos zwiazanego z biologia? Logarytmy ci sie przydaly? Historia antyczna? Polozenie Kuala Lumpur? Religie wywalmy ze szkol, zamiast usuwac wiedze.

[quote name='michal_sm']Tobie się nie przydała nauka o budowie liścia.Dlaczego?Bo masz ją gdzieś.Innym się nie przyda nauka o dobrym traktowaniu zwierząt .Na tej samej zasadzie.Dokladnie. Nawet mniej drastyczny przyklad niz ty podales - zwierzeta kogos nie interesuja i nie ma zamiaru zadnego miec, ani dokarmiac bezdomnych, ani nic takiego. Nie ma nakazu pomagania, i trzeba uszanowac, ze sa ludzie, ktorzy tego nie robia i nie zamierzaja tego robic.

Dziedziczenie po psie w mocy prawa miski i pileczki bardzo mi sie podoba. A czy pies moze zapisac swoje rzeczy [oczywiscie odcisk lapy potwierdzony notarialnie] na jakies schronisko? Czy rodzina [rodzina psa, i wlasciciele psa i jego rodziny] bedzie pozniej mogla wniesc o uznanie, ze pies w chwili wyszczekania testamentu byl niepoczytalny i beda wielkie batalie sadowe o spadek? :loveu:

Posted

[quote name='michal_sm']Tobie się nie przydała nauka o budowie liścia.Dlaczego?Bo masz ją gdzieś.Innym się nie przyda nauka o dobrym traktowaniu zwierząt .Na tej samej zasadzie.Nawet najlepsze prawo i najsurowsze kary nie zmienią człowieka o złej psychice.Najlepszy jest przykład.Dobry przykład.Osobiście nic przeciw takim lekcjom nie mam bo nawet jeśli nie wszyscy to spora część czegoś się nauczy i coś zrozumie
nie pisz czegoś, czego ja sama nigdy nie napisałam :angryy: i jak ty chcesz dawać dobry przykład?? ile jest ludzi w polsce - myślisz, że wezmą oni przykład z tych paru tysięcy, które traktują dobrze zwierzęta? Sam przykład nie wystarczy - trzeba ludzi edukować. To tak jakbyś pokazał komuś - że słowo 'duży' pisze się przez 'u' a nie 'ó' i 'ż' a nie 'rz' - jeżeli komuś nie wpoi się zasad ortografii to dobry przykład pisowni nie wystarczy......
Trzeba uświadomić 13 letniemu chłopcu, że kłocie krowy paralizatorem ją boli, że wyzwala strach - bo pewnie szanowny tatuś powiedział,ze ona nic nie czuje i ze tak musi być.
Prawo czasami daje do myślenia rozsądnym ludziom, ale młodzież, i dzieci prawa nie rozumieją i nie znają - trzeba ich tego nauczyć.

Posted

[quote name='scarlet']nie pisz czegoś, czego ja sama nigdy nie napisałam :angryy: i jak ty chcesz dawać dobry przykład?? ile jest ludzi w polsce - myślisz, że wezmą oni przykład z tych paru tysięcy, które traktują dobrze zwierzęta? Sam przykład nie wystarczy - trzeba ludzi edukować. To tak jakbyś pokazał komuś - że słowo 'duży' pisze się przez 'u' a nie 'ó' i 'ż' a nie 'rz' - jeżeli komuś nie wpoi się zasad ortografii to dobry przykład pisowni nie wystarczy......
Trzeba uświadomić 13 letniemu chłopcu, że kłocie krowy paralizatorem ją boli, że wyzwala strach - bo pewnie szanowny tatuś powiedział,ze ona nic nie czuje i ze tak musi być.
Prawo czasami daje do myślenia rozsądnym ludziom, ale młodzież, i dzieci prawa nie rozumieją i nie znają - trzeba ich tego nauczyć.
Ja nie piszę,że tylko dobry przykład i nie twierdzę,że w ten sposób da radę wszystkich uświadomić.Pisze ,że dobry przykład jest najlepszy.I przecież pisze,że lekcje o dobrym traktowaniu zwierząt mogłyby być ale ,że i one nie dadzą takich rezultatów jakich się spodziewasz.A,że krowę traktowanie paralizatorem boli to zrozumiałe,ale niestety nikt nie będzie paru godzin krowy prosił by poszła tam gdzie według jej właściciela iść ma.Krów się nie szkoli by myśleć o nich tak samo jak o psach.Czasem trzeba użyć innych środków.Natomiast używanie ich w nadmiarze lub jedynie dla zabawy jest czynem oburzającym.

Posted

michal_sm napisał(a):
Ja nie piszę,że tylko dobry przykład i nie twierdzę,że w ten sposób da radę wszystkich uświadomić.Pisze ,że dobry przykład jest najlepszy.I przecież pisze,że lekcje o dobrym traktowaniu zwierząt mogłyby być ale ,że i one nie dadzą takich rezultatów jakich się spodziewasz.A,że krowę traktowanie paralizatorem boli to zrozumiałe,ale niestety nikt nie będzie paru godzin krowy prosił by poszła tam gdzie według jej właściciela iść ma.Krów się nie szkoli by myśleć o nich tak samo jak o psach.Czasem trzeba użyć innych środków.Natomiast używanie ich w nadmiarze lub jedynie dla zabawy jest czynem oburzającym.

sorki poniosło mnie :oops:
moim zdaniem edukacja jest ważna, ale przepisy prawne też.
Do najważniejszych należą według mnie:
1. surowsze kary za udowodnione znęcanie się
2. uzasadnione kontrole bez konieczności zapowiedzi
3. dozywotni zakaz posiadania zwierząt dla osób skazanych wyrokiem za znęcanie się
4. dotkliwsze kary pięniężne wyrok + grzywna, ale nie w kwoci 100 zł.....
5. zakaz przeowzu zwierząt jakimikolwiek firmami kurierskimi, pocztowymi czy innymi o podobnych charakterze działania
6. obnizenie opłat dla osób deycdujących się na adopcję zwierzaka ze schroniska: sterylizacja/kastracja, chipowanie (ujednolicenia chipów i sprzetu do ich odczytywania)
7. każda pseudohodowla powinna płacić duzo większe podatki za prowadzenie takiej działalnosci - ideałem byłoby, aby takie hodowle musiały być zrzeszone w takich zwiazkach jak hodowle psów rasowych - moim zdaniem bylaby lepsza kontrola
8. odpowiedni dobór pracowników zajmujących się losem zwierząt - czy to pracowników schroniska, czy pracowników um odpowiedzialnych za podpisywanie umów ze schroniskami. Zwiększenia ich zakresu odpowiedzialności za podejmowane decyzje dot. również powiatowego weta
9. edukacja młodego pokolenia w szkołach
10. wproawdzenie przepisu, który polepszyłby współpracę pomiędzy policją, strażą a słuzbami zajmujacymi się losem zwierząt. Bo na chwilę obecną wygląda to niestety tak, ze jak zagrozone jest życie zwierzęcia to trzeba ich pisemnie poprosić żeby dupska ruszyli

Posted

W większości się z Tobą zgadzam.O firmach kurierskich pisałem już wcześniej ale to raczej utopia aby powstały takie ,które by transportowały tylko zwierzęta z odpowiednimi pracownikami.Twierdzę ,że zapowiedziane kontrole też wpływają na polepszenie się warunków.Niezapowiedziane kontrole tylko za zgodą prokuratury w przypadku gdyby jej brak miałby być zagrożeniem dla życia zwierząt.Dożywotni zakaz owszem jeśli znęcaniem nie nazwiemy np chwilowy brak wody(bo pies ją np wypił lub wylał) lub nieposprzątane pomieszczenie(nie mówię o totalnym syfie) bo ktoś musiał np iść do lekarza lub wypadło mu coś pilnego lub przez rozkojarzenie, rozdrażnienie raz trzepnie psa w ucho.Natomiast inne np ciągnięcie psa za samochodem ,regularne bicie itp to jak najbardziej.Hodowle nie mogą być różnicowane na te lepsze i gorsze czyli te z rodowodem i bez dla wszystkich jednakowe prawa ,obowiązki i przywileje.Niestety nikogo nie zmusisz by gdzieś musiał przynależeć.Zaczipować wszystkie psy o tym też pisałem i da się to zrobić jedynie podczas szczepienia przeciw wściekliźnie(choć i to nie da 100%)Jednolita baza danych dla całego kraju ,a najlepiej całej unii(też utopia z ta unią).No i niestety kraje zachodnie z bezdomnością poradziły sobie w sposób radykalny usypiając zwierzęta które nie miały szans na adopcje.

Posted

michal m -jakiez to kraje walcza z bezdomnoscia usypiajac je?:crazyeye:
Wiem tylko ,ze w krajach skandynawskich nie ma schronisk.To mozna sobie wyobrazic co sie dzieje z psami porzuconymi:placz:W niektorych stanach Ameryki po dwoch tygodniach kwarantanny sie usypia psa ,nawet moze to byc szczeniak.No ale Ameryka nie moze byc dobrym przykladem:shake:W Holandi zalaz jest od 11 lat sprowadzania i posiadania psow tzw.bojowych i mieszanek z tymi rasami.Te psy sie usypia,gdy sie sprowadzi do tego kraju.Slyszalam ,ze Anglia ma zaostrzone przepisy.
W Niemczech nie wolno usypiac po skonczeniu kwarantanny rzadnego psa.
kastracje i wysokie podatki,sa najlepsza metoda ograniczenia populacji i posiadania zwierzat.zwierze kosztuje i musi duzo kosztowac.Psa nie kazdy musi posiadac!

Posted

[quote name='xxxx52']michal m -jakiez to kraje walcza z bezdomnoscia usypiajac je?:crazyeye:Jakiez kraje nie usypiaja bezdomnych, nieadopcyjnych psow, i pytanie miesiaca: czemu Polska tego nie robi? Czemu nie usypiamy agresywnych czy nadmiernie lekliwych psow?
O sprawdzeniu komu psy wydajemy to juz nawet nie wspomne :roll:

W Holandi zalaz jest od 11 lat sprowadzania i posiadania psow tzw.bojowych i mieszanek z tymi rasami.Te psy sie usypia,gdy sie sprowadzi do tego kraju.
Nie odnosi sie to do TTB. I to nie tak bylo. Z tego co mi wiadomo, w Holandii zarejestrowany pies = pies zarejestrowany w FCI, albo cos w podobie - w kazdym razie, rasy 'bojowe' musialy byc rejestrowane, a pitty wlasnie pod igle szly, bo nie naleza do FCI. Bodajze w zeszlym roku to zniesiono. Pitty, rottki itp maja byc na smyczy i tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...