sleepingbyday Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 ludzie, spokojnie. przecież już dawno te,u załozyliśmy, że chodzi o te psy z agresją lękową ocenioną przez specjalistę (nie w 1 dzień) na bardzo wysoka. dawanie przykładów z zycia wziętych (a konkretnie z dogo), noc nie zmienia. analogia - strasi ludzie cZęściej umierają i częściej choruja, nż młodzi. opowiadanie, ze ciocia w ieku 90lat jeździła na rowerze nie zmienia statystyk. tak samo tutaj. jeśli jakis pies zostaje uznany za wyjątkowo agresywnego ale znajdzie się ktoś, kto będzie chciał go zaadoptowac i pracować z nim, to nikt bronić nie będzie. ale: mimo wszystko uważam ten zapis za pole do tak dużych nadużyc, że nie wiem, czy podoba mi sie ten pomysł.... wiem wiem, chcemy to wszystko obwarować.. ale co z tego - masowo psy sa usypiane w schronach ("stare" ośmiolatki, albo ze złamaną łapą, bo nie ma kasy na leczeni), a jest to bezprawne, ale na papierze wszystko można udowodnić, papier nie jęczy od półprawd. dlatego mam powazne wątpliowści. Quote
shin Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='scarlet']Ja właśnie takiego psa ze schroniska adoptowałamA ja prosilem, zebys wczula sie w role szarego Kowalskiego. To, ze ty postapilas na poczatku nierozsadnie [adoptowalas ewidentnie klopotliwego psa bez odpowiedniego przygotowania], ale jestes odpowiedzialnym psiarzem i z psem pracujesz, nie znaczy ze kazdy po pierwszym ugryzieniu bedzie walczyl o tego psa dalej, a nie wyrzuci na ulice, czy odda do schronu, gdzie pies bedzie pileczka ping-pongowa. Problem-schron-problem-schron-problem-schron-smierc. Adoptowalas psie dziecko z problemami i rozumiem, ze widzisz moje wypowiedzi troche tak, jakbym chcial zabic twojego psa. Ja tego nie chce, i zycze wam jak najlepiej, ale nie uwazasz, ze pies z problemami nie powinien w ogole trafic do osoby, ktora nie miala odpowiedniego doswiadczenia? A niestety w naszym pieknym kraju osob z doswiadczeniem jest jak na lekarstwo... Pozwole sobie zacytowac wypowiedz Martens z innego watku, bo to chyba bardzo dobre podsumowanie tego, co probuje przekazac: W sytuacji, gdy codziennie dziesiątki łagodnych psów ginie w schroniskach z głodu czy zagryzione przez inne psy, pozostawianie przy życiu psa stwarzającego zagrożenie jest niemoralne. Dlaczego jemu należy się opieka, tabun behawiorystów, szkoleniowców, starania, skoro nie doczekają tego łagodne zwierzaki, które zgniją w schroniskowych boksach - bo o nich nie było krzyku w mediach, że biedactwa zagryzły jamniczka... Jeszcze raz podkreślam - tu nie chodzi o winę psa, tylko zdrowy rozsądek i trzeźwe spojrzenie na sytuację psów w Polsce...I ja tez cos jeszcze raz podkresle: jestem za usypianiem zle rokujacych bezdomnych psow obecnie. W momencie, kiedy naprawde bedzie dla tych psow czas i pieniadze na wyprowadzanie ich na prosta, nie mowiac o pewnosci, ze trafia we wlasciwe rece - bede zdecydowanie przeciw usypianiu takich psow. [quote name='Soema']Shin czy Ty śledzisz wątki na dogo, oprócz tych "dyskusyjnych"? Sledze to, co mi w danej chwili wpadnie w oko i mnie zainteresuje. Omijam z daleka watki zawalone zdjeciami, a ostatnio ograniczam sie do watkow, ktore albo ktos mi podesle, albo na ktore mam subskrypcje, bo na pozostale nie mam czasu. Mam nadzieje, ze odpowiedzialem na pytanie, bo nawet nie mam do konca pewnosci co uwazasz za watek dyskusyjny :eviltong: Bo mnóstwo takich psów jest wyprowadzanych przez doświadczone osoby.Zdefiniuj 'mnostwo'. Bo mnostwo moze ich byc na dogo, ale dogo to nie cala Polska. Na dogo mamy ok. 20k uzytkownikow. Ilu z nich wyprowadza psy na prosta? Nawet niech rowniutenko kazdy na dogo mial jednego wyprowadzonego wlasnorecznie psa. Psow w PL jest jakies 6-9 MILIONOW. Daje to do myslenia? Anyway, ja koncze juz temat psow lekliwych. Jesli ktos mialby konkretne pytania jakies, to zapraszam na PW, aczkolwiek wydaje mi sie, ze wyjasnilem juz wszystko, co bylo do wyjasniania. Prosze tylko o jedno: tak samo jak ja w watkach kastracyjnych nie powoluje sie pierwszy [=powoluje sie, kiedy zostaje zasypanymi 'bo X to czy tamto'] na doswiadczenia z moimi kastratami [w dwoch przypadkach na trzy - ZLE], bo to nieadekwatne do ilosci zwierzat ogolem, tak samo wy przestancie sie powolywac na hasla 'bo ja [=dogomaniak, osoba kochajaca psa, ktora flaki sobie wypruje, ale bedzie o psa walczyc] mam klopotliwego psa i go wyprowadzilem/am'. Quote
niceravik Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 kahoona napisał(a):Wątek ten został założony w imieniu i na prośbę Kariny Schwerzler – Pełnomocnika ds. Ochrony Zwierząt przy Kancelarii Prezydenta RP. Jej kilkumiesięczna działalność już przyniosła efekty – powołana została Rada Konsultacyjna, która przygotowywać będzie zmianę ustawy o ochronie zwierząt, dostosowując ją do standardów europejskich i innych polskich aktów prawnych. Są to: - prof. Andrzej Elżanowski - sędzia Jadwiga Osuchowa - prof. Marek Mozgawa - dr nauk prawnych Tomasz Pietrzykowski - prof. Anna Przyborowska-Klimczak Inicjatywa Kariny, która pozwoli na usłyszenie naszego głosu to planowane w tym roku sejmowe wystąpienie obywatelskie. To narzędzie demokracji, z którego nie korzysta się często, a jego skuteczność jest większa niż jakichkolwiek demonstracji czy petycji. Wystąpienie obywatelskie to wydarzenie parlamentarne, którego nie da się pominąć milczeniem. Chcielibyśmy, żeby ten wątek połączył nas wszystkich, spróbujmy powstrzymać się od kłótni i niepotrzebnych złośliwości. Spróbujemy wypracować wspólną strategię tego wydarzenia. Korzystajmy z faktu, że po raz pierwszy „nasz człowiek” może realnie coś zrobić. Pomóżmy jej. Prosimy również modów o pilnowanie tego wątku. Nie jest on w żadnym razie kontrowersyjny i służy dobrej sprawie. Można zapytać co się dzieje w tej sprawie? Jest postęp, konkrety, czy jak zwykle? Quote
Qti Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 niceravik napisał(a):Można zapytać co się dzieje w tej sprawie? Jest postęp, konkrety, czy jak zwykle? Patrząc na zatrważającą ilość odpowiedzi na pytanie niceravik jest jak zawsze :angryy: Quote
kahoona Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Qti napisał(a):Patrząc na zatrważającą ilość odpowiedzi na pytanie niceravik jest jak zawsze :angryy: takie opinie pomijam milczeniem, bo na nic innego nie zasługują nie mam zwyczaju pisać bzdur i zmyślać, skoro uważacie, że i tak nic się nie uda, po co wchodzicie na ten wątek? będę przekazywać informacje, gdy się pojawią nie jesteście specjalistami od działania organów państwowych, ale dość dobrze wychodzi wam spiskowa teoria i sianie pesymizmu proszę o nie zaśmiecanie wątku znajdźcie sobie jakiś "sensacyjny" wątek i tam się wykazujcie, tutaj nikogo nie sprowokujecie Quote
kahoona Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 też chciałabym, żeby było tak pięknie, jak piszesz mam nadzieję,że małymi krokami coś zrobimy będę informować na bieżąco i post przeskoczył wyżej Quote
Qti Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 kahoona napisał(a):takie opinie pomijam milczeniem, bo na nic innego nie zasługują nie mam zwyczaju pisać bzdur i zmyślać, skoro uważacie, że i tak nic się nie uda, po co wchodzicie na ten wątek? będę przekazywać informacje, gdy się pojawią nie jesteście specjalistami od działania organów państwowych, ale dość dobrze wychodzi wam spiskowa teoria i sianie pesymizmu proszę o nie zaśmiecanie wątku znajdźcie sobie jakiś "sensacyjny" wątek i tam się wykazujcie, tutaj nikogo nie sprowokujecie Nikogo nie zamierzam prowokować. Kiedy było wystąpienie z inicjatywą? I co? Od tego dnia upłynęło trochę czasu i jak była cisza tak jest. Wniosek prosty - przypomni się przed kolejną kampanią. Może organy państwa wyjaśnią katowanym psom i kotom, że to, że wciąż cierpią - bo kary są zerowe - wynika z działań specjalistów, którym się nie spieszy ponieważ muszą przetrwać kolejne 4 lata - do następnych wyborów? Nie sieje pesymizmu - nie trzeba - nie ma tygodnia by nie było informacji o zakatowanym zwierzęciu, o przymykaniu oczu na cierpienie zwierząt i to przez policję, straż miejską, lekarzy weterynarii. Polecam oqlistę - może pomorze otworzyć oczy na świat za murami organów państwa. Dlaczego inne kraje UE problem zwierząt mają rozwiązany? Nie można z nich wziąć przykładu? Quote
Qti Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 kahoona napisał(a):też chciałabym, żeby było tak pięknie, jak piszesz mam nadzieję,że małymi krokami coś zrobimy będę informować na bieżąco i post przeskoczył wyżej Ja nie piszę, ze jest pięknie. Twierdzę, że jest wręcz odwrotnie - tragicznie i koszmarnie w Polsce. Nie tylko w temacie zwierząt. Nie jest to pytanie na to forum ale samo mi się ciśnie -dlaczego wszyscy politycy czy z prawa, czy z lewa czy ze środka obiecują wszystko tylko w kampaniach a potem odkładają na kolejne 4 lata? Stąd też moja wcześniejsza odpowiedź i nie była to żadna prowokacja - ot ocena rzeczywistości. Taka jak ja tę rzeczywistość widzę. Przepychanki trwają, obietnice padają a zwierzęta jak cierpiały tak cierpią i nie ważne czy to zwierzęta domowe, czy gospodarskie. Quote
xxxx52 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Qti-zgadzm sie z Toba. Mowi sie...... ,pisze sie i nic???????Zreszta to nic nowego:angryy: Zwierzece prawa ,potrzeby ,interesy sa rozbierzne z interesami przemyslowcow,hodowcow,calej reszty polskiej biurokracji:angryy:Zwierzeta nie maja zadnej szansy:shake:Jezeli nie nastapia zmiany w ustawie ochrony zwierzat,i ustawy nie beda konsekwentnie realizowane i przestrzegane to bedziemy grzezli ciagle w sredniowieczu:-( Biedne polskie zwierzeta:placz::placz: Quote
michal_sm Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Już jakiś czas się tu nie wypowiadałem ale teraz poczytałem i doszedłem do smutnych wniosków.Kiedyś pewnie będzie lepiej.Mam nadzieję,że jak najszybciej.Jednak wypowiedź typu by psy były w prawie uznawane za członków rodziny to już istna paranoja.Ja swoje tak traktuję ale nie każdy musi bo by skarb państwa powinien dokładać do każdego zwierzaka zasiłek pielęgnacyjny bo to byliby niepracujący i niepełnosprawni członkowie ludzkiej rodziny.Jeśli z takimi projektami chcemy występować to raczej zostaniemy olani i wyśmiani.Należy się skupić na tych sprawach najpilniejszych by coraz mniej było niepotrzebnego cierpienia zwierząt.Najgorsze jest to,że ja mam cierpliwość i wy może też ale życie cierpiących istot tej cierpliwości już nie ma i mieć dłużej nie powinno. Quote
Qti Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 michal_sm napisał(a):Już jakiś czas się tu nie wypowiadałem ale teraz poczytałem i doszedłem do smutnych wniosków.Kiedyś pewnie będzie lepiej.Mam nadzieję,że jak najszybciej.Jednak wypowiedź typu by psy były w prawie uznawane za członków rodziny to już istna paranoja.Ja swoje tak traktuję ale nie każdy musi bo by skarb państwa powinien dokładać do każdego zwierzaka zasiłek pielęgnacyjny bo to byliby niepracujący i niepełnosprawni członkowie ludzkiej rodziny.Jeśli z takimi projektami chcemy występować to raczej zostaniemy olani i wyśmiani.Należy się skupić na tych sprawach najpilniejszych by coraz mniej było niepotrzebnego cierpienia zwierząt.Najgorsze jest to,że ja mam cierpliwość i wy może też ale życie cierpiących istot tej cierpliwości już nie ma i mieć dłużej nie powinno. Raczej nie chodzi o status członka rodziny a o to by zwierzę było traktowane jako istota żywa a nie rzecz. I żeby kary były ostrzejsze - to może się traktowanie zwierząt poprawi. Quote
shin Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Qti napisał(a):Raczej nie chodzi o status członka rodzinyxxxx52 pisala wyraznie, ze wlasnie o to chodzi. Quote
xxxx52 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 to ,ze pies czy kot nie powinny byc traktowane jak rzecz to wiadomo,ale z mojego podworka mowimy ,ze psy czy koty sa czlonkami rodzin,to i np.wtedy kary za przestepstwa wykonywane na zwierzetach sa znacznie surowsze jak i wymagania stawiane opiekunom .Nie mowi sie ,ze pies czy kot jest zwierzeciem gospodarskim tj jak slyszalam w Polsce.Prosze pod co kwalifikuja sie psy czy koty w POlsce zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat? Kto w Polsce ma sie zajac przestrzeganiem praw,kto ma egzekwowac nakladane kar.Dlaczego nie zajmuja sie kontolami wet.woj lub powiatowi i tylko organizacje prozwierzece danego regionu ,na ktorym przestepstwo zaistnialo.Kazda organizacja prozwierzeca powinna nie tylko miec DT ,wspolpracowac scisle ze schroniskiem danego regionu ,ale miec prawio na wykonywanie bez przeszkod roznego rodzaju kontroli. Dlaczego organizacje miedzy soba walcza o tzw.koryto zamiast wspolpracowac.?Dopoki nie dojdzie do jednolitej ustawy,jednolitych nakazow i zakazow to bedzie tj teraz panowala samowola ,kazdy moze zabic psa i nic mu nie zrobia:mad:Natomisat kierownicy schronisk grzeja do renty "krzeselko" Dlaczego nie ma wyborow? Mysle ,ze powinno sie wprowadzac nowe ustawy . Anarcha jest bardzo niewskazana!!!!! Quote
xxxx52 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Jaki jest status rodziny? jak to sie ma do statusu psow czy kotow?:hmmmm: Quote
niceravik Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 kahoona napisał(a):takie opinie pomijam milczeniem, bo na nic innego nie zasługują nie mam zwyczaju pisać bzdur i zmyślać, skoro uważacie, że i tak nic się nie uda, po co wchodzicie na ten wątek? będę przekazywać informacje, gdy się pojawią nie jesteście specjalistami od działania organów państwowych, ale dość dobrze wychodzi wam spiskowa teoria i sianie pesymizmu proszę o nie zaśmiecanie wątku znajdźcie sobie jakiś "sensacyjny" wątek i tam się wykazujcie, tutaj nikogo nie sprowokujecie Liczysz na to, że miałkie dywagacje mogą zastąpić fakty i rzetelne informacje? Według mnie wystarczyło napisać, że nic konkretnego się nie dzieje. Mnie to wystarczy. Tylko tyle. Przy okazji, czy urzędnicy kancelarii sejmu już wiedzą, że Karina planuje w parlamencie wystapienie obywatelskie? Quote
michal_sm Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 xxxx52 napisał(a):to ,ze pies czy kot nie powinny byc traktowane jak rzecz to wiadomo,ale z mojego podworka mowimy ,ze psy czy koty sa czlonkami rodzin,to i np.wtedy kary za przestepstwa wykonywane na zwierzetach sa znacznie surowsze jak i wymagania stawiane opiekunom .Nie mowi sie ,ze pies czy kot jest zwierzeciem gospodarskim tj jak slyszalam w Polsce.Prosze pod co kwalifikuja sie psy czy koty w POlsce zgodnie z ustawa o ochronie zwierzat? Kto w Polsce ma sie zajac przestrzeganiem praw,kto ma egzekwowac nakladane kar.Dlaczego nie zajmuja sie kontolami wet.woj lub powiatowi i tylko organizacje prozwierzece danego regionu ,na ktorym przestepstwo zaistnialo.Kazda organizacja prozwierzeca powinna nie tylko miec DT ,wspolpracowac scisle ze schroniskiem danego regionu ,ale miec prawio na wykonywanie bez przeszkod roznego rodzaju kontroli. Dlaczego organizacje miedzy soba walcza o tzw.koryto zamiast wspolpracowac.?Dopoki nie dojdzie do jednolitej ustawy,jednolitych nakazow i zakazow to bedzie tj teraz panowala samowola ,kazdy moze zabic psa i nic mu nie zrobia:mad:Natomisat kierownicy schronisk grzeja do renty "krzeselko" Dlaczego nie ma wyborow? Mysle ,ze powinno sie wprowadzac nowe ustawy . Anarcha jest bardzo niewskazana!!!!! Według obecnej ustawy pies i kot to zwierzęta domowe nie gospodarskie.U mnie sa traktowane jak domownicy ale nie wymagaj tego od innych bo na jednym wątku czytałem ,że nawet hodowle rodowodowe wydają swoje psy na starość bo im zajmują miejsce a oni maja plany hodowlane. Quote
shin Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 xxxx52 napisał(a):Dlaczego organizacje miedzy soba walcza o tzw.koryto zamiast wspolpracowac.?Bo taki juz nasz narod. Gdzie dwoch Polakow, tam trzy pomysly. Kazdy chce byc ten jeden jedyny, ten NAJ. Malo kto raczy zrezygnowac ze swojego rozbuchanego ego zeby z kims wspolpracowac i cos pozytywnego zrobic. Akurat na studiach mamy tematy zwiazane wlasnie ze wspolpraca. To, co na zachodzie jest norma, u nas jest witane pytaniem 'a co JA bede z tego miec?'. Jeszcze nie doroslismy do tego, zeby wspolpracowac. Quote
kahoona Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 niceravik napisał(a):Liczysz na to, że miałkie dywagacje mogą zastąpić fakty i rzetelne informacje? Według mnie wystarczyło napisać, że nic konkretnego się nie dzieje. Mnie to wystarczy. Tylko tyle. Przy okazji, czy urzędnicy kancelarii sejmu już wiedzą, że Karina planuje w parlamencie wystapienie obywatelskie? na nic nie liczę, będę przekazywać informacje, a twoje pytanie jest dziwne jesteś jedną wielką wątpliwością - proponuję, żebyś zadzwoniła do Pałacu i zaspokoiła swoją ciekawość, to wolny kraj nie mam ochoty ani czasu dyskutować na temat urzędów, ich działalności, poddawać ocenie urzędników itd. rób to beze mnie i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie co jest według ciebie wystarczające lub nie informacje będę przekazywać, gdy je dostanę - to moja rola na tym wątku odsyłam do dokładnego przeczytania pierwszego postu Quote
Qti Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 kahoona napisał(a):na nic nie liczę, będę przekazywać informacje, a twoje pytanie jest dziwne jesteś jedną wielką wątpliwością - proponuję, żebyś zadzwoniła do Pałacu i zaspokoiła swoją ciekawość, to wolny kraj nie mam ochoty ani czasu dyskutować na temat urzędów, ich działalności, poddawać ocenie urzędników itd. rób to beze mnie i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie co jest według ciebie wystarczające lub nie informacje będę przekazywać, gdy je dostanę - to moja rola na tym wątku odsyłam do dokładnego przeczytania pierwszego postu Pytanie było wyraźne - przeczytaj je jeszcze raz, z uwagą. Wcześniej zarzucałaś, że nikt nie wie jak działają specjaliści w urzędach - to może wytłumacz a nie mów, że Ciebie to nie obchodzi i nie chce Ci się. Olewasz innych swoimi odpowiedziami a to nie ładnie. I to raczej Ty teraz próbujesz tu zrobić dym. Quote
kahoona Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Qti napisał(a):Pytanie było wyraźne - przeczytaj je jeszcze raz, z uwagą. Wcześniej zarzucałaś, że nikt nie wie jak działają specjaliści w urzędach - to może wytłumacz a nie mów, że Ciebie to nie obchodzi i nie chce Ci się. Olewasz innych swoimi odpowiedziami a to nie ładnie. I to raczej Ty teraz próbujesz tu zrobić dym. nieprawda, jasno wam komunikuję, że wiem tyle co wy, założyłam ten wątek na czyjąś prośbę i będę przekazywać informacje i nikogo nie olewam, i nie robię dymu, bo niby po co? nie przesadzaj, chcesz to tu zaglądaj, nie chcesz - nie zaglądaj będę się odzywać tylko wtedy, gdy będę miała coś do przekazania nie umiem bić piany i domniemywać, gdy nie wiem i to tyle w temacie Quote
Qti Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 kahoona napisał(a):nieprawda, jasno wam komunikuję, że wiem tyle co wy, założyłam ten wątek na czyjąś prośbę i będę przekazywać informacje Kilka postów wyżej piszesz coś co można interpretować całkiem odwrotnie: kahoona napisał(a):nie jesteście specjalistami od działania organów państwowych, ale dość dobrze wychodzi wam spiskowa teoria i sianie pesymizmu kahoona napisał(a):i nikogo nie olewam, i nie robię dymu, bo niby po co? nie przesadzaj, chcesz to tu zaglądaj, nie chcesz - nie zaglądaj Chcę i będę wchodził, bo interesuje mnie ten temat. kahoona napisał(a):będę się odzywać tylko wtedy, gdy będę miała coś do przekazania nie umiem bić piany i domniemywać, gdy nie wiem i to tyle w temacie To może dla jasności napisz co wiesz w temacie, jakie są postępy prac i czy już coś słychać o konkretnej dacie? Quote
niceravik Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 [quote name='kahoona']nieprawda, jasno wam komunikuję, że wiem tyle co wy, założyłam ten wątek na czyjąś prośbę i będę przekazywać informacje nie umiem bić piany i domniemywać, gdy nie wiem i to tyle w temacie Nie wiesz tego co my i obawiam się, że pychą grzeszysz. Zaiste, pytanie było i JEST precyzyjne, cyt.: „Przy okazji, czy urzędnicy kancelarii sejmu już wiedzą, że Karina planuje w parlamencie wystąpienie obywatelskie?” Może być i tak, że ja sama na ten rok zaplanuję swoje wystąpienie na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, ale to nie musi oznaczać, że ONZ ma w planach moje wystąpienie. Prawda? W pierwszym poście była mowa o planowaniu wystąpienia Kariny. I o to tylko się uprzejmie pytałam: kto planuje to wystąpienie? To jest łatwe pytanie, a odpowiedź jest bardzo istotna dla sprawy. Jak na razie tylko to jest pewne, że w miejsce jednej organizacji zwanej KOALICJĄ, po roku sennego trwania, powstały trzy inne, a zwierzakom wiatr w oczy, tak jak do tej pory. :angryy: Quote
kahoona Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 powtarzam - kolejne informacje przekażę, gdy się pojawią oczywiście, że Karina nie podała takiej informacji bez konsultacji ze zwierzchnikami jest to oczywiste jeśli ciągle jesteście niezaspokojone: Kancelaria Prezydenta RP, ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa Tel. (+48 22) 695-29-00 Fax (+48 22) 695-23-52 (Kancelaria Główna) [quote name='niceravik'] Jak na razie tylko to jest pewne, że w miejsce jednej organizacji zwanej KOALICJĄ, po roku sennego trwania, powstały trzy inne, a zwierzakom wiatr w oczy, tak jak do tej pory. :angryy: W tej sprawie zgłaszaj zażalenia gdzie indziej, na tym wątku nie rozpatrujemy sennego lub nie trwania czegokolwiek. Quote
kahoona Posted April 29, 2009 Author Posted April 29, 2009 ....................... post do usunięcia Quote
michal_sm Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Tak się zastanawiałem i jedno mi się nie podoba.Mianowicie aby hodowla zwierząt była działalnością gospodarczą.Wyjaśnię dlaczego.Ktoś kocha psy i poświęca im swoje życie jak do tej pory hodował je ,pielęgnował ,jeździł na wystawy ale słyszał też głosy niezadowolonych sąsiadów .Głosy różne jak większość z was wie .Nawet jak ktoś po swoim psie sprząta i tak usłyszy komentarz,że psy robią na chodniki, jak jego pies nawet niewiele szczeka usłyszą,że psy wyją i nie ma spokoju.Zresztą co ja psiarzom mam o tym wszystkim pisać.Tak więc przechodzę do rzeczy.Hodowle jakakolwiek by nie była powinna płacić jakieś podatki czy to championy czy kundelki(bo w to już nie będziemy wnikać ponieważ wcześniej było omawiane)ale jeśli ktoś ma złośliwych sąsiadów ,którzy nie cierpią zwierząt i zaczną protestować to władze zakażą mu hodowli.Pytam się jakim prawem?A czy jak ktoś będzie chciał prowadzić DT lub po prostu mieć większą liczbę zwierząt też na tej samej zasadzie będzie traktowany ?W ustawie europejskiej pisze ,że władze lokalne mogą nie zgodzić się na hodowlę jedynie gdyby warunki dla zwierząt były nieodpowiednie.Czy te żądania co do działalności gospodarczej nie będą szkodliwe dla hodowców ? Nie róbmy sobie na złość bo obróci się to przeciwko nam.Lepiej by Polska podpisała ustawę europejską gdzie liczy się dobro zwierząt a nie widzimisię wójta i złośliwego sąsiada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.