michal_sm Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Wszystkie kraje wysokorozwinięte usypiają nieadopcyjne psy.Nie twierdzę,że wszystkie psy schroniskowe mają być uśpione ale te nieadopcyjne tak.Dlaczego bo nikt nigdy ich nie pokocha ,bo schroniska są przepełnione,bo nie każdy chce w ogóle psa jakiegokolwiek (niektórzy wolą z rodowodem albo po suce sąsiadki),a nie agresora ze schroniska albo dziadunia z azylu ,który wymaga ciągłej troski i w każdej chwili sam może odejść z tego świata.Chyba lepsze będą mniej zatłoczone schroniska gdzie psy będą pod lepszą opieką pod każdym względem i żywieniowym i weterynaryjnym i psychicznym.W schroniskach psy same się zagryzają.Jest wątek o zagryzieniu(akurat ten pies nie był ze schroniska)Ale pies któremu to wejdzie w krew będzie potem też zagryzał.Czy przyszły właściciel takiego zwichrowanego psa ma mieć problemy lub jak chcą niektórzy dożywotni zakaz trzymania zwierząt?Tylko dlatego,że niektórym pomysł taki by nieadopcyjne usypiać się nie podoba. Quote
xxxx52 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 michal_sm-wg.Ciebie jakie to sa nieadopcyjne psy? Juz lepiej nie mysle co by sie dzialo ,gdyby w Polsce zezwolono usypiac w schroniskach psy,zeby bylo miejsce dla nastepnych. Wiem ,ze usypiaja ,Wroclaw,Lodz a te inne to usypiaja nie oficjalnie. Chociaz znam osobiscie schroniska co nie usypiaja .Usypiane sa tylko psy cierpiace,nie majace szans na wyleczenie,albo tak agresywne ,ze nie ma szans zupelnie na socjalizacje.Staruszkom to staramy pomoc znajdujac domy w Niemczech:lol: Quote
xxxx52 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 shin-psy bojowe i mix (jest lista tych psow)musza byc kastrowane obowiazkowo,nie nalezy hodowac ,ani sprowadzac.Tych ras praktycznie nie ma .Wiem ze przeciw tej decyzji usypiania sprowadzonych nielegalnie psow odbyly sie procesy sadowe i milosnicy zwierzat zabierali je na gwalt z Holandi.Usmiercane byly Staffordy,Pittbulle,oraz mieszanki z tymi rasami. Quote
michal_sm Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Psy nieadopcyjne to zbyt agresywne,bojące się wszystkiego,ciężko chore i bardzo stare (jeśli jest alternatywa mimo wieku je wyadoptować to czemu nie)A co do tego aby zrobić miejsce na nowe.Nowe i tak zapewne będą,a te które schroniska opuszczają powinny być wykastrowane.Ratowanie wszystkiego na siłę spowoduje jeszcze większą biedę dla tych psów bo jak sam/a zauważyłes/łaś nowe i tak tam trafią. Quote
shin Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 [quote name='xxxx52']musza byc kastrowane obowiazkowo,nie nalezy hodowac ,ani sprowadzac.To wg ciebie, czy wg prawa? Usmiercane byly Staffordy,Pittbulle,oraz mieszanki z tymi rasami.Ciekawe, ze sa tam hodowle amstaffow i staffikow, o klubach ras nie wspominajac, calkiem jawne i jakos nikt nie usmierca masowo, a nie wierze, ze w ciagu roku czy dwoch lat powstaly takie ilosci hodowli nagle. Quote
xxxx52 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 wg-prawa, jak sie zmienilo na korzysc psow to dobrze.ja sie hodowlami nie interesuje,mnie interesowala afera o usmiercaniu niewinnych psow,czy mlodych czy starych. Widocznie milosnicy zwierzat wywalczyli w Holandi z urzedasami zmiane przepisow. Moze nalezaloby brac przyklad i walczyc o dobro zwierzat w Polsce. Quote
shin Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 xxxx52 napisał(a):Moze nalezaloby brac przyklad i walczyc o dobro zwierzat w Polsce....uh... *wskazuje sygnaturke* chyba to wlasnie robimy...? :eviltong: Quote
xxxx52 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 mam nadzieje ,ze walka przyniesie osiagniecie i polepszenie sytuacji naszych polskich zwierzat:kciuki::kciuki: Ps Zalozylam wczesniej watek "Tagedia w Holandi "-ciag dalszy"to w temacie usypianie psow Quote
scarlet Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 michal_sm napisał(a):W większości się z Tobą zgadzam.O firmach kurierskich pisałem już wcześniej ale to raczej utopia aby powstały takie ,które by transportowały tylko zwierzęta z odpowiednimi pracownikami.Twierdzę ,że zapowiedziane kontrole też wpływają na polepszenie się warunków.Niezapowiedziane kontrole tylko za zgodą prokuratury w przypadku gdyby jej brak miałby być zagrożeniem dla życia zwierząt.Dożywotni zakaz owszem jeśli znęcaniem nie nazwiemy np chwilowy brak wody(bo pies ją np wypił lub wylał) lub nieposprzątane pomieszczenie(nie mówię o totalnym syfie) bo ktoś musiał np iść do lekarza lub wypadło mu coś pilnego lub przez rozkojarzenie, rozdrażnienie raz trzepnie psa w ucho.Natomiast inne np ciągnięcie psa za samochodem ,regularne bicie itp to jak najbardziej.Hodowle nie mogą być różnicowane na te lepsze i gorsze czyli te z rodowodem i bez dla wszystkich jednakowe prawa ,obowiązki i przywileje.Niestety nikogo nie zmusisz by gdzieś musiał przynależeć.Zaczipować wszystkie psy o tym też pisałem i da się to zrobić jedynie podczas szczepienia przeciw wściekliźnie(choć i to nie da 100%)Jednolita baza danych dla całego kraju ,a najlepiej całej unii(też utopia z ta unią).No i niestety kraje zachodnie z bezdomnością poradziły sobie w sposób radykalny usypiając zwierzęta które nie miały szans na adopcje. chodzi mi o faktyczne znęcanie się - bicie, kopanie, palenie, zabijanie tasakiem (ablo próby zabicia tasakiem), głodzenie, zaniedbanie (widoczne - bród, smród i ubustwo) itp, bo przypadków możnaby wymieniać bez końca. Co do usypiania psów nieadpocyjnych - serce płacze, a rozum w pewnym stopniu podpowiada, ze to najlepsze rozwiązanie. Ale z całą pewnością wykluczyłabym psy stare. Zdrowe, ale w podeszłym już wieku - one niczym nie zawiniły. Natomiast z całą ppewnością powinno to dtyczyć psó agresywnych i takich gdzie np. behawiorysta po przeprowadzeniu odpowiednich testów uznałby, że zwierzę jest niemożliwe do resocjalizacji - ale tylko pod takim warunkiem, bo psy nadmiernie lękliwe da się czasami wyprowadzić. Quote
michal_sm Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Ile psów co roku jest wydawana ze schronisk? Ja jej nie znam ale zapewne jest prowadzony jakiś rejestr.I rozum by powiedział mniej więcej taką liczbę powinno się przy życiu pozostawić.Tak mówi rozum serce mówi inaczej.Co do starych(piszę tu o naprawdę bardzo starych) psów zdania nie zmienię chyba,że będą szybko adoptowane bo dożywocie w schronisku to też nic miłego. Quote
shin Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 scarlet napisał(a):psy nadmiernie lękliwe da się czasami wyprowadzić.Zalozmy, ze jestes potencjalnym wlascicielem psa. Jakos udalo sie komus cie namowic, albo po prostu sama chcialas psa ze schronu - psa o niepewnej przeszlosci, nieznanych nawykach. Zauwazasz przestraszone, skulone w kacie zwierze. Czy to twoj pierwszy typ na psa? Czy myslisz, ze zwykly Kowalski chce miec psa problemowego? Specjalnie wyszukujesz psa z problemami, zeby go probowac wyprowadzic na prosta, co z zalozenia jest mocno niepewne? Czy moze sytuacja wyglada tak, ze Kowalski widzi takiego psa, omija go szerokim lukiem, bierze do adopcji innego. Nowak tez. I Iksinski. I Igrekowski. I caly alfabet nam przeleci, psy w schronie sie zmieniaja, nasz lekliwy psiak zdycha w schronie ze starosci. Wersja alternatywna: niewiadomo jak, ale jednak pies zostal wyadoptowany. Wlasciciele nie maja przygotowania do pracy z nadmiernie lekliwym [byc moze i z agresja lekowa] psem. Pies jest nadwyraz klopotliwy. Pies trafia na ulice, albo wraca do schronu. Wersja bardzo alternatywna: jak wyzej, ale poza cudem adopcji nastapil cud madrych wlascicieli - wlasciciele zasiegaja rady szkoleniowca. Zalozmy nawet, ze szkoleniowiec nie bedzie starej daty i nie postanowi psu wybic recznie glupot z glowy - wlasciciele przytuptali na dogomanie i zapytali innych o dobrego szkoleniowca. Wiec teraz maja doroslego, lekliwego psa i maja w perspektywie prace z nim przez dlugie miesiace albo i lata - w zaleznosci od psychiki psa i rozpraszaczy typu psy bez smyczy. Ja bym wolal takiego psa uspic, niz liczyc na to, ze jednak uda mu sie najpierw trafic do kogokolwiek, pozniej - ze ten ktokolwiek bedzie chcial szukac pomocy dla psa, ze pomoc sie znajdzie, i jeszcze ze bedzie skuteczna, a wlasciciel wyrobi psychicznie. Bo tak serio - ile jest psow ze zjechana mniej lub bardziej psychika, a ilu jest ludzi do zajecia sie nimi? Quote
xxxx52 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 shin-pojecie lekliwosci nalezy gradowac.Nie zgadzam sie ,ze psy lekliwe nalezy usypiac:angryy:,gdyz sa rozne rodzaje lekliwosci ,jak i rozne charaktery psow.Wszystko zalezy od stanu psychicznego psa i sily strachu. Prawda jest ,ze psy takkie "sprzedaja"sie w schronisku zle.Ale nalezy psa poznac i ocenic dlaczego pies tak sie zachowuje,czego sie boi ? Oczywiscie takie zwierzeta ,powinny znalezc kompetentnych opiekunow,gdyz rehabilitacja moze trwac od paru dni do paru miesiecy,w zaleznosci od zaawansowania stanow lekowych i ich przyczyn. Cudownie ,ze sa wolontariuszki w schroniskach i ze sa DT. Nalezy rozrozniac slowo lekliwosc od dzikosci czy odmiany strachliwosci. Nie mozna wszystkie te stany psychiczne umiescic pod jeden mianownik:shake: Quote
michal_sm Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Pies lękliwy to pies lękliwy owszem są różne rodzaje strachu czasem to strach przejściowy.Dobrze ,że wspominasz o DT i wolontariuszach.Jeśli uda się im tą lękliwość przezwyciężyć właśnie dzięki DT lub wolontariuszom to usypiać ich nie ma potrzeby ale jak taki pies zostanie sam sobie to nie wiem czy nie lepiej go uśpić.Bo jak pisze shin one są jednak bardzo trudne w adopcji. Quote
xxxx52 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Uwazam ,ze kazdej zywej istocie nalezy dac szanse .Nie mozna usypiac zakladajac ,ze pies nie jest adopcyjny.Przeciez nieprawidlowosci u psa najczesciej sa wynikiem niewlasciwego postepowania analfabetyzmu pseudoopekunow.nawet agresywnemu psiu nalezy dac takze szanse.Probojac przez kilka miesiecy zasiegnac konsultacji wielu osob no.bahowiarystow,szkoleniowcow.Dopiero po np.3 miesiecznych probach zadecydowac smierc,albo zycie.jezeli zycie to praca z psem,gdyz schronisko jak sama nazwa mowi powinno dawac schronienie ,a nie byc miejscem dozgonnym dla psa.Dlatego schroniska powinny miec pewna kwote pieniedzy nie tylko na leczenie zwierzat ,ale na oplacanie trenerow,lub zatrudnienie pracownikow majacych pojecie o psach i ich wychowaniu.DT to idealne miejsce dla psow lekliwych, wystraszonych psow majaacych rozne fobie. Quote
Qti Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 xxxx52 napisał(a):Uwazam ,ze kazdej zywej istocie nalezy dac szanse .Nie mozna usypiac zakladajac ,ze pies nie jest adopcyjny.Przeciez nieprawidlowosci u psa najczesciej sa wynikiem niewlasciwego postepowania analfabetyzmu pseudoopekunow.nawet agresywnemu psiu nalezy dac takze szanse.Probojac przez kilka miesiecy zasiegnac konsultacji wielu osob no.bahowiarystow,szkoleniowcow.Dopiero po np.3 miesiecznych probach zadecydowac smierc,albo zycie.jezeli zycie to praca z psem,gdyz schronisko jak sama nazwa mowi powinno dawac schronienie ,a nie byc miejscem dozgonnym dla psa.Dlatego schroniska powinny miec pewna kwote pieniedzy nie tylko na leczenie zwierzat ,ale na oplacanie trenerow,lub zatrudnienie pracownikow majacych pojecie o psach i ich wychowaniu.DT to idealne miejsce dla psow lekliwych, wystraszonych psow majaacych rozne fobie. Pies nie jest rzeczą. Nie człowiek dał mu życie i nie człowiek powinien mu je odbierać. Należy edukować młodych ludzi, zaczynając od dzieci i propagować kontrolę urodzeń szczeniąt - ale się rozmarzyłem. Choć........ marzenia są po to by je spełniać. Quote
michal_sm Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Qti napisał(a):Pies nie jest rzeczą. Nie człowiek dał mu życie i nie człowiek powinien mu je odbierać. Należy edukować młodych ludzi, zaczynając od dzieci i propagować kontrolę urodzeń szczeniąt - ale się rozmarzyłem. Choć........ marzenia są po to by je spełniać. Mnie też się nie podoba to,że to człowiek decyduje o losie zwierząt często źle.Ale czy krowa,świnia ,kura to rzeczy? Nie ludzie im dali życie więc jakim prawem odbierają?Takie myślenie nie prowadzi donikąd niestety czasem nie ma wyboru i psy bez szans lub z bardzo nikłymi szansami na dom niestety będą musiały zostać uśpione. Quote
shin Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 [quote name='xxxx52']shin-pojecie lekliwosci nalezy gradowac.Nie zgadzam sie ,ze psy lekliwe nalezy usypiac:angryy:,gdyz sa rozne rodzaje lekliwosci ,jak i rozne charaktery psow.Wszystko zalezy od stanu psychicznego psa i sily strachu.*sigh* ile razy mam jeszcze pisac, ze nie chodzi mi o pieseczka, ktory sie wystraszyl naglego huku, tylko o psa, ktory przyslowiowo 'boi sie wlasnego cienia'? Oczywiscie takie zwierzeta ,powinny znalezc kompetentnych opiekunow,gdyz rehabilitacja moze trwac od paru dni do paru miesiecyLub lat, albo do konca zycia zwierzecia, i nie dac zadnych efektow. Nalezy rozrozniac slowo lekliwosc od dzikosci czy odmiany strachliwosci. Nie mozna wszystkie te stany psychiczne umiescic pod jeden mianownik:shake:Tak, i ja to rozrozniam. Zakladam, ze jesli ktos tu dyskutuje, to raczyl przeczytac moj i Bamboo projekt zeby nie powielac pomyslow, a wiec rozumie tez, ze mowimy tu o psach NADMIERNIE lekliwych. [quote name='xxxx52']Uwazam ,ze kazdej zywej istocie nalezy dac szanse .Nie mozna usypiac zakladajac ,ze pies nie jest adopcyjny.To kiedy mozna usypiac? Pies ma sie meczyc do konca zycia w schronie, bo jedna z druga obronczyni zycia uwaza, ze lepiej zeby w takich warunkach zdychal, niz umarl po zastrzyku? Przeciez nieprawidlowosci u psa najczesciej sa wynikiem niewlasciwego postepowania analfabetyzmu pseudoopekunow.nawet agresywnemu psiu nalezy dac takze szanse.Wejdz sobie na watek zagryzionej jamniczki Konwalii. 7m-cy szczenie, zagryzione przez briarda. Tego samego dnia briard rozszarpal brzuch innej suce. Co, tez dawac mu szanse? Odebrac wlascicielowi, dac osobny boks w schronie, albo DT bez innych psow, rehabilitowac [KASA i CZAS, ktore mozna poswiecic na szukanie domow bardziej adopcyjnym psom] i miec nadzieje, ze sie uda? Nie dzis. Nie mamy takich warunkow. Jak juz pisalem - sam bede za rehabilitacja takich psow, ale w momencie, kiedy bedziemy mieli w schronach kolejki po psy, a nie kiedy calkiem zdrowe fizycznie i psychicznie psy siedza w schronach na dozywociu. Co wiecej, smiem twierdzic, ze takie 'ratowanie skrzywdzonych przez durnych wlascicieli' psow to zabieranie domu normalnym psom schroniskowym. Przestanmy gadac o utopii, a zacznijmy myslec o tym, co realnie mozna zrobic. Quote
xxxx52 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Ale krowa,kura czy swinka to sa zwierzetami gospodarskimi ,a nie pies czy kot co od tysiacy lat towrzyszyl zawsze czlowiekowi.W Niemczech pies i kot uznawane sa jako czlonkow rodzin,a czlonkow rodzin nie wrzucamy do bud ,zakuwamy lancuchami do bud,czy trzymamy w kojcach i do tak malutkich ,ze pies nie ma mozliwosci swobodnego poruszania,i jak tam wejdzie juz czesto nie wychodzi ,tylko martwy do ziemi zeby byc zakopanym.Tak to jest ,ze kury maja wiekszy wybieg na wsiach niz psy,no tak ale zapomnialam ,ze kura znosi jajaka. Quote
xxxx52 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 shin-nie jestem jasnowidzem zeby wiedziec co Ty masz na mysli:eviltong: piszac lekliwy? po drugie przeczytaj dokladnie moj post, ja rowniez uwazam ,ze nalezy pozwolic usnac na wieki psu agresywnemu czy cierpiacemu nie majacemu szanse na wyzdrowienie.Natomiast agresywnemu nalezy dac szanse i pies taki powinien byc sprawdzony przez kompetentne osoby. Natomiast osoby ktore jako opiekunowie mecza zwierzeta,lub szkola na agresywne ,a psy takie dostana sie do schroniska POWINNI placic za leczenie i szkoleniowcow ,czy bahowiorystow,nie mowiac o utrzymaniu. Jezeli psy sa odbierane ,albo byly by odbierane od osob prywatnych ,pseudohodowli majacych rozne rasy w tym niesocjalne powinni placic,placic za utrzymanie tego psa .Wtedy pseudohodowle umarlyby smiercia naturalna.Tak samo powinny byc traktowane zle hodowle,male fabryczki, traktujace zwierzeta tylko jako zrodlo zarobku. Quote
michal_sm Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Ja radzę Ci zaopiekować się choćby świnką wietnamską też nadaje się do ubojni ale mała.Stwierdzisz zapewne ,że to zwierzę też potrafi mocno kochać człowieka i nawet stawać w jego obronie.To,że u nas się psów czy kotów nie jada ,a jada się świnie nie znaczy ,że tamte gatunki są gorsze.Niestety bardzo mi przykro ale wszyscy na szczęśliwy los nie mają szans ,a już zwłaszcza zwierzaki bardzo chore,agresywne i drżące na widok spadającego liścia.Lękliwość niestety bardzo często przeradza się w agresję.Mnie też jest przykro z tego powodu ale czasem to najlepsze wyjście. Quote
xxxx52 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 michal_m-nie jem z tego powodu miesa,ale ilu takich jest miesozernej Polsce. Mieso dla ludzi to bedzie podstawa zywienia,dlatego nalezy zastanowic sie nad tematem taki jak -transporty zwierzat -odzywianie zwierzat -wielkosc hodowli i pomieszczen - zakazanie bez znieczulenia obcinania ogonkow czy usownania jader,wyrywania bez znieczulenia klow -zakaz koszernego uboju -za wczesnego odstawiania od matek cielakow:placz: -zaprzestania hodowli klatkowj kur itd - Quote
mtf zalesie Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 mysle ze shin pisze rozsadnie ,szkoda ze tyle energii idzie w tlumaczenie naokraglo tego samego Quote
scarlet Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 shin napisał(a):Zalozmy, ze jestes potencjalnym wlascicielem psa. Jakos udalo sie komus cie namowic, albo po prostu sama chcialas psa ze schronu - psa o niepewnej przeszlosci, nieznanych nawykach. Zauwazasz przestraszone, skulone w kacie zwierze. Czy to twoj pierwszy typ na psa? Ja bym wolal takiego psa uspic, niz liczyc na to, ze jednak uda mu sie najpierw trafic do kogokolwiek, pozniej - ze ten ktokolwiek bedzie chcial szukac pomocy dla psa, ze pomoc sie znajdzie, i jeszcze ze bedzie skuteczna, a wlasciciel wyrobi psychicznie. Bo tak serio - ile jest psow ze zjechana mniej lub bardziej psychika, a ilu jest ludzi do zajecia sie nimi? sorki shin, ale pomimo całego szacunku jaki mam dla twqojej osoby nie zgodzę się z tobą. Ja właśnie takiego psa ze schroniska adoptowałam. Gdy zobaczyłam wystraszone zwierzę, zwinięte w kłębek i niepodchdzące do siatki ze strachu to właśnie był mój typ. Pomimo, ze nie miałam żadnej wiedzy nt. takich psów i pomiom tego, że nie wiedziałam ile problemów jeszcze przede mną. Okazało się, ze u mojej suni występuje nie tylko agresja terytorialna, ale i agresja lękowa, ze strachu dość dotkliwie pogryzła moją ręke, ugryzła mojego wujka - a ma dopiero 9 mc. Problem ten sprawił, że całymi dniami siedziałam na necie, czytałam, prosiłam o rady ludzi z dogo, byłam na spotkaniu ze szkoleniocwem i behawiorystą. Jest lepiej, ale wiem, że jeszcze długa droga przede mną, żeby mieć normalnego psiego podrostka w domu. Jedyną dobrą rzecza jaka się tu przytrafiła to fakt, że problem ten zaczął mnie naprawdę interesolować - może w najbliższej przyszłości podejmę naukę w tym kierunku. I dlatego uważam, że takie psy powinny być oceniiane przez szkoleniowców i behawiorystów. Jeżeli oni zdecydują, że pies jest nieadpocyjny i nie można mu pomóc poprzez dt czy jakieś szkolenia to faktycznie taki pies powinien być uśpiony. Ale nmie zapominajmy, że w większości przypoadków to człowiek winny jest takiemu zachowaniu psa i to człowiek powinien dać mu szansę na normalne zycie i dobry dom. Jeżeli behawiorysta czy szkoleniowiec uzna, że psa można wyprowadzić to dlaczego nie dać mu szansy? Quote
Soema Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Shin czy Ty śledzisz wątki na dogo, oprócz tych "dyskusyjnych"? Bo mnóstwo takich psów jest wyprowadzanych przez doświadczone osoby. Od niedzieli mam sunię 8miesięczną wyciągniętą z klatek na króliki. Bała się wszystkiego, chowała się w kącie i nie była na początku zadowolona, że ją biorę.. Nie była agresywna, raz zęby tylko pokazała. Ale jakby tam dłużej siedziała, może... Pierwszy dzień siedziała skulona pod łóżkiem, teraz gania za mną, podgryza mi rękę, zaczepia.. Psy niesamowicie się zmieniają, a tu na dogo jest masa osób, które walczą o to, by psiaki były szczęśliwe i wyciągają, właśnie te przerażone, mało adopcyjne (w schronach nie rzucają się w oczy) i wyprowadzają na "psy".. Nie widzę tego, jak miałoby to być weryfikowane i kto niby miałby to robić.. Quote
michal_sm Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Po to są chyba DT aby takie lękliwe psy oswajać .Niestety te pozostające w schronach będą mieć coraz większe problemy.Sama piszesz ,że jakby szczeniak posiedział dłużej to by się mogło dla niego skończyć możliwością lękliwości utrwalonej .A shin wcale nie chce usypiania jedynie trochę wystraszonych psów ale nadmiernie lękliwych.Ja wiem ,że serce boli ale nadmierna i utrwalona lękliwość to niestety dożywocie dla psa ,a tego nikt nie chce.Zresztą najlepiej aby psy nie były adoptowane ze schronisk ale raczej z DT coś o psie jego opiekun jest w stanie powiedzieć nowemu właścicielowi no i nie wydałby psa osobie niekompetentnej.Schroniska wydają w większości przypadków psy ludziom o których nic nie wiedzą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.