basia0607 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Anetka941 napisał(a):Od dawna śledzę wątek o Pachciu jednak nie mogłam nic napisać bo nie miałam aktywowanego konta. Chodź nie za dużo razy go widziałam (bo tylko 2 razy) to od tamtego czasu ściska mnie w gardełku. Modliłam się za niego i właśnie dziś miałam zawieść kołdry i koce oraz przeznaczyć pewną sumę pieniędzy jednak nie zdążyłam. Płakałam dużo ale dziś jest wyjątkowy dzień. Przez cały tydzień było pochmurno a dziś kiedy Pachcio przestał sie męczyć jest słoneczko. Może to jakiś znak dziewczyny? że tam jest mu dobrze że jest szczęśliwy. Przemysłałam to i teraz inaczej patrze na świat niż kiedykolwiek. Dziękuje Ci Pachciu Kocham Cię Pachciu dziękuje że mogłam być przy Tobię. Anetko, decyzję z śmierci Pachcia odwlekałyśmy od dawna. Nie znasz mnie ale ja jestem najwiekszą przeciwniczka eutanazji w naszym schronisku z tego powodu dochodzi nieraz do zgrzytów . My ludzie mam władze nad zwierzetami są one od na zależne i my jako osoby rozumne musimy wybierać kiedy jest moment, gdzie trzeba zwierzęciu skrócic cierpienie. Wchodząc rano do Pachcia nawet przez myśl mi nie przeszlo, ze to juz dziś ale obcując z nim tego dnia, rozmawiając , klnąc na los wiedziałam, że Pachcio chce odejść, że już więcej życia nie uniesie. Jestem pewna, że on rozumiał co do niego mówię , On zasypiał a ja go przepraszałam, że nie potarfilismy mu pomóc. Przyjdz do schroniska, pokarzemy Ci inne psy , może w lepszej kondycji niż był nasz osiołek ale tez biedne, skrzywdzone, cierpiące. Nieśmiało marzy nam się pochowanie Pachcia na cmentarzu dla psów. Aga szuka takiego ale najblizej jest w trójmiescie i koszt 300zl. a nam po Pachciu pozostał dlug. Ja bym go pochowała pod drzewkiem na łace ale przepisy wet. nie zezwalają na to. Kocham Cię Pachciu dziękuje że mogłam być przy Tobię. Quote
Rybc!a Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Nie potrafię nic napisać. Nic, co powinno, nie przychodzi mi zupełnie do głowy. Śpij spokojnie, Pachyniu! :( [*] Quote
mestudio Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Zaglądałam, czytałam, miałam nadzieję. Quote
Anetka941 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 ,,Przyjdź do schroniska, pokarzemy Ci inne psy , może w lepszej kondycji niż był nasz osiołek ale tez biedne, skrzywdzone, cierpiące.,, Na pewno będę w sobotę o godzinie od 12. Pójdę tam gdzie leżał Pachciu i się pomodlę. A co do pochówku dla niego dołoże sie kwotą 90 zł. Przywiozę w sobotę do schroniska wraz z kocami. Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Sledziłam ten wątek..ale w ostatnich dniach tu nie byłam...dziś się dowiedziałam,z wątku "Psy, które odeszły"...i nie mogłam uwierzyć...:(:( Przeczytałam wszystko...siedze zwyta..tak strasznie mi przykro....:( Tez chciałabym się skromnie dołożyć do pochówku...moge tylko 10 zł...ale może będzie nas więcej...Pachcio zasługuje na grób...swoje włąsne miejsce na ziemi.. Powiedzcie...czy będzie możliwy pochówek...??? Pachyderku...żegnaj.... [*] [*] [*] Quote
AgaiTheta Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Obdzwoniłam dzisiaj wszystko, od Olsztyna po Gdynię nie ma cmentarza :( Bardzo chciałam aby Pachcio miał grób, taki symboliczny grób wszystkich zwierząt, które odeszły w naszym schronisku. Nie ma sensu szukać gdzieś dalej, bo kto go będzie wtedy odwiedzał... Przykro :( Quote
Anetka941 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 To gdzie zostanie pochowany Pachcio? :-( Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 AgaiTheta napisał(a):Obdzwoniłam dzisiaj wszystko, od Olsztyna po Gdynię nie ma cmentarza :( Bardzo chciałam aby Pachcio miał grób, taki symboliczny grób wszystkich zwierząt, które odeszły w naszym schronisku. Nie ma sensu szukać gdzieś dalej, bo kto go będzie wtedy odwiedzał... Przykro :( Aga....ale jest chyba gdzieś cmentarz..był w Uwadze....kurcze...nie wiem gdzie..ale mogę sie dowiedzieć....dziewczyny z dogo sa wszędzie... A jak nie to moze jakoś Go jednak uda sie "przemycic" pod drzewkiem...podjechac gdzieś do lasku....ja swoja Ciapunie tak pochowałam...nie wyobrazam sobie inaczej nawet :( Nic się na pewno nie da zrobić..??:( Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Jest cmentarz tu, ale to faktycznie daleko: najbliżej Was http://www.cmentarz-zwierzat.pl/ (okolice Białęgostoku) i tu: http://www.psi-los.com/ (Konik Nowy- woj. mazowieckie) "Tęczowy Los" ok. Wrocławia.. Kurcze.....wszystko dośc daleko....:(:( Ale ten Białystok... Quote
basia0607 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Pomyślimy na spokojnie. Na razie jest z nami. Quote
gameta Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Lista legalnych cmentarzysk dla zwierząt w Polsce: [FONT=Times New Roman]Cmentarze dla zwierząt towarzyszących znajdujące się pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]L. P.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nr weterynaryjny [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nazwa [/FONT] [FONT=Times New Roman]Województwo [/FONT] [FONT=Times New Roman]Miasto [/FONT] [FONT=Times New Roman]Kod pocztowy [/FONT] [FONT=Times New Roman]1[/FONT] [FONT=Times New Roman]02238501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Cmentarz dla zwierząt „Tęczowy Most” [/FONT] [FONT=Times New Roman]T. Jagielski, Szymanów 7, 55-080 Kąty Wrocławskie[/FONT] [FONT=Times New Roman]DOL[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kąty Wrocławskie[/FONT] [FONT=Times New Roman]55-080[/FONT] [FONT=Times New Roman]2[/FONT] [FONT=Times New Roman]04038502[/FONT] [FONT=Times New Roman]Międzygminny Kompleks Unieszkodliwiania Odpadów Pro Natura Sp. z o.o., ul. Prądocińska 28[/FONT] [FONT=Times New Roman]KUJ[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bydgoszcz[/FONT] [FONT=Times New Roman]85-893[/FONT] [FONT=Times New Roman]3[/FONT] [FONT=Times New Roman]04038501[/FONT] [FONT=Times New Roman]MAKSTAN Pochówek Zwierząt Domowych, [/FONT] [FONT=Times New Roman]Mochle 42[/FONT] [FONT=Times New Roman]KUJ[/FONT] [FONT=Times New Roman]Sicienko[/FONT] [FONT=Times New Roman]86-014[/FONT] [FONT=Times New Roman]4[/FONT] [FONT=Times New Roman]04638501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania sp. z o.o. w Toruniu[/FONT] [FONT=Times New Roman]ul. Grudziądzka 159, 87-100 Toruń[/FONT] [FONT=Times New Roman]Grzebowisko dla zwierząt domowych [/FONT] [FONT=Times New Roman]ul. Kociewska 36/38 [/FONT] [FONT=Times New Roman]KUJ[/FONT] [FONT=Times New Roman]Toruń[/FONT] [FONT=Times New Roman]87-100[/FONT] [FONT=Times New Roman]5[/FONT] [FONT=Times New Roman]08618501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zakład Utylizacji Odpadów Sp. Z o.o , ul. Teatralna 49 ,[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]LBS[/FONT] [FONT=Times New Roman]Gorzów Wielkopolski[/FONT] [FONT=Times New Roman]66-400[/FONT] [FONT=Times New Roman]6[/FONT] [FONT=Times New Roman]20028501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Cmentarz małych zwierząt[/FONT] [FONT=Times New Roman]Iwaszko Krzysztof[/FONT] [FONT=Times New Roman]PDL[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tykocin[/FONT] [FONT=Times New Roman]16-080[/FONT] [FONT=Times New Roman]7[/FONT] [FONT=Times New Roman]24738501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Grzebowisko zwierząt przy schronisku dla bezdomnych zwierząt przy Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej[/FONT] [FONT=Times New Roman]SLA[/FONT] [FONT=Times New Roman]Rybnik[/FONT] [FONT=Times New Roman]44-207[/FONT] [FONT=Times New Roman]8[/FONT] [FONT=Times New Roman]24628501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bytomiu, Grzebowisko[/FONT] [FONT=Times New Roman]SLA[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bytom[/FONT] [FONT=Times New Roman]41-908[/FONT] [FONT=Times New Roman]9[/FONT] [FONT=Times New Roman]30198501[/FONT] [FONT=Times New Roman]Cmentarz dla zwierząt domowych w Pile Leszków, Spółka Wodno-Ściekowa "Gwda" Sp. z o.o, [/FONT] [FONT=Times New Roman]WLK[/FONT] [FONT=Times New Roman]Piła[/FONT] [FONT=Times New Roman]64-920[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] Quote
epe Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 [quote name='gonia66'] A jak nie to moze jakoś Go jednak uda sie "przemycic" pod drzewkiem...podjechac gdzieś do lasku....ja swoja Ciapunie tak pochowałam...nie wyobrazam sobie inaczej nawet :( Nic się na pewno nie da zrobić..??:( Popieram pomysł Goni;) Jest tylko jedna trudność - chwyciły mrozy!:-( Quote
gameta Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 jest to lista ze strony: http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=4063 Też uważam, że pamięć Pachcia należy uczcić, ale nie mogę się pogodzić z tym, że chcecie zbierać na to pieniądze na dogo - pieniądze, które mogą dać szansę na życie innemu psu. Ja wiem, że to boli, ale w obecnych realiach, gdzie psów wymagających specjalistycznego leczenia za ogromne pieniądze jest bez liku, wydawanie pieniędzy na pochówek jest zaprzeczeniem ideii ratowania :( Że psów nie wolno grzebać gdzie bądź wiemy wszyscy, nie mniej mało kto się stosuje do tych zaleceń. Mój poprzedni pies ma swoje miejsce. Oczywiście nielegalnie, ale jest pochowany na tyle głęboko, że nic go nie rozkopie i nie zeżre. Problem w tym, że teraz ziemia zmarznięta... Ale myślę, że silny chłop by podołał. A Pachcio niech pośmiertnie ufunduje jakiejś innej bidzie drogie badanie... Quote
maarit Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Cioteczki pozostał po Pachciu dług - trzeba pomóc... Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 [quote name='basia0607']Pomyślimy na spokojnie. Na razie jest z nami.Uffffffff....:(:(:( [quote name='gameta']jest to lista ze strony: http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=4063 Też uważam, że pamięć Pachcia należy uczcić, ale nie mogę się pogodzić z tym, że chcecie zbierać na to pieniądze na dogo - pieniądze, które mogą dać szansę na życie innemu psu. Ja wiem, że to boli, ale w obecnych realiach, gdzie psów wymagających specjalistycznego leczenia za ogromne pieniądze jest bez liku, wydawanie pieniędzy na pochówek jest zaprzeczeniem ideii ratowania :( Że psów nie wolno grzebać gdzie bądź wiemy wszyscy, nie mniej mało kto się stosuje do tych zaleceń. Mój poprzedni pies ma swoje miejsce. Oczywiście nielegalnie, ale jest pochowany na tyle głęboko, że nic go nie rozkopie i nie zeżre. Problem w tym, że teraz ziemia zmarznięta... Ale myślę, że silny chłop by podołał. A Pachcio niech pośmiertnie ufunduje jakiejś innej bidzie drogie badanie...Masz racje gameto z kasą...tylko dlatego zaproponowałam pomoc, bo nie wyobrazam sobie aby Pachcio znikł z naszej planety tak..o....tą dyszkę chętnie przeleje na pokrycie długu, jeśli tylko pochowamy Pachyderka inaczej.... [quote name='Gonia13']Cioteczki pozostał po Pachciu dług -trzeba pomóc... A tych przepisów to nie da sie jakoś.... hmmmmm..... wiecie...MAm nadzieję, że znajdziemy sposób, aby Pachcio spoczął w ziemi, otulony swoim sweterkiem i kocykiem....:(:(:(.... Strasznie mi smutno....:(:( Quote
AgaiTheta Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Nie ma w ogóle opcji, by Pachcio był pochowany jakoś "na lewo", albo będzie to legalnie działający cmentarz zwierzęcy, albo nie będzie grobu. Basia napisała o koszcie, ale ja jej wczoraj powiedziałam, że jeżeli będzie taka możliwość to opłacę to sama - nie ma żadnej zbiórki na ten cel! To czy Pachcio zniknie z tej planety, czy nie zniknie zależy tylko od nas. Nie jest sztuką postawić pomnik... czasami wystarczy kamyk i to co mamy w sercach. Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 AgaiTheta napisał(a):Nie ma w ogóle opcji, by Pachcio był pochowany jakoś "na lewo", albo będzie to legalnie działający cmentarz zwierzęcy, albo nie będzie grobu. Basia napisała o koszcie, ale ja jej wczoraj powiedziałam, że jeżeli będzie taka możliwość to opłacę to sama - nie ma żadnej zbiórki na ten cel! To czy Pachcio zniknie z tej planety, czy nie zniknie zależy tylko od nas. Nie jest sztuką postawić pomnik... czasami wystarczy kamyk i to co mamy w sercach............rozumiem....to czekamy na decyzję............ Quote
maarit Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 AgaiTheta napisał(a): To czy Pachcio zniknie z tej planety, czy nie zniknie zależy tylko od nas. Nie jest sztuką postawić pomnik... czasami wystarczy kamyk i to co mamy w sercach. Ja mam takie miejsce gdzie wspominam zawsze swoje pieski . Mała górka, słoneczko, piasek, w kółko sosny.... Pachcio też tam będzie miał "swoje" miejsce... Quote
AgaiTheta Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Przyznam się dlaczego przyszła mi myśl o cmentarzu i o takim miejscu, gdzie byśmy mogli co jakiś czas położyć kolejne zdjęcie, kolejny kawałek serca... ... Tak pochowałam swoje największe szczęście, pod jej ukochanym drzewkiem, w cieniu jej ulubionym... a teraz tam jest budowa, stoją koparki, ryją... nie ma nic! Chciałam razem z Pachciem pochować jej zdjęcie i to byłoby ich miejsce, ich i całej reszty... moich, naszych, kochanych, niechcianych... Nie pozwolę na żadne drzewko, na łączki. Nigdy więcej! Ci co mnie znają wiedzą, że Theta to było i będzie moje największe szczęście. Początek pomocy bokserom, potem fundacja, a Pachcio to koniec mojego bycia w fundacji, bo za dużo się działo w okół mnie... Dwa moje punkty zwrotne... Ryczę znowu, a nie powinnam, bo ryczę już trzeci dzień a mróz nas nie chce z tego powodu ominąć, rano trzeba wstać i starać się jeszcze bardziej, o kolejne psy, koty, których nikt nie chce, które ludzie porzucają, nie chcą, ktoś je kochać musi... bez kochania to co one mają? Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 AgaiTheta napisał(a):Przyznam się dlaczego przyszła mi myśl o cmentarzu i o takim miejscu, gdzie byśmy mogli co jakiś czas położyć kolejne zdjęcie, kolejny kawałek serca... ... Tak pochowałam swoje największe szczęście, pod jej ukochanym drzewkiem, w cieniu jej ulubionym... a teraz tam jest budowa, stoją koparki, ryją... nie ma nic! Chciałam razem z Pachciem pochować jej zdjęcie i to byłoby ich miejsce, ich i całej reszty... moich, naszych, kochanych, niechcianych... Nie pozwolę na żadne drzewko, na łączki. Nigdy więcej! Ci co mnie znają wiedzą, że Theta to było i będzie moje największe szczęście. Początek pomocy bokserom, potem fundacja, a Pachcio to koniec mojego bycia w fundacji, bo za dużo się działo w okół mnie... Dwa moje punkty zwrotne... Ryczę znowu, a nie powinnam, bo ryczę już trzeci dzień a mróz nas nie chce z tego powodu ominąć, rano trzeba wstać i starać się jeszcze bardziej, o kolejne psy, koty, których nikt nie chce, które ludzie porzucają, nie chcą, ktoś je kochać musi... bez kochania to co one mają?.............:(:(....rozumiem...:(:( Quote
maarit Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 AgaiTheta też Cię świetnie rozumiem... Na moje miejsce nic nigdy na szczęście nie wjedzie... a przynajmniej nie za mojego żywota... Quote
gonia66 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Gonia13 napisał(a):AgaiTheta też Cię świetnie rozumiem... Na moje miejsce nic nigdy na szczęście nie wjedzie... a przynajmniej nie za mojego żywota...Na miejsce pochówku Mojej Ciapuni i Saruni (obok), też nic nie wjedzie...nie ma szans.... Quote
epe Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Ja też zrozumiałam - a może kremacja?:razz: Jest to jakieś wyjście,można wtedy pomyśleć o legalnym "miejscu pamięci" Quote
zachary Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Tak.....Pachcio już spokojny i wolny od cierpienia..... Pomyślałam sobie, przy okazji wspomnień walki o zdrowie i życie Pachcia, że ....to dziwne,że w tak wielkiej aglomeracji jaką jest Trójmiasto, nie było specjalistów, sprzętów, laboratoriów, aby go leczyć, badać, zdiagnozować....Dlaczego Aga musiała jeździć z Pachciem aż do stolicy? ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.