Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasia i Barni! Nie denerwuj się! Ja mam 2 labradory i tyleż dzieci - zarówno dzieci jak i psy są w identycznym wieku i identycznej płci- każde dziecko w chwili swoich narodzin dostało psa. To nie są moje pierwsze psy w życiu!!!!!!
Wiem jaką mają psychikę i co potrafią z dziećmi robić i co im dzieci. Tyle że NIGDY psów samych z dziećmi nie zostawiam ani dzieci z psami!!!! To są myśliwskie psy to prawda, ale też kanapowce i łóżkowce. I kochają kontakt z człowiekiem! One uwielbiają mieć kogoś przy sobie!
A na kawę z Tobą się kiedyś chętnie umówię!!!! Tyle, że ja szklanicę zielonej herbaty sobie wypiję ( nie lubie kawy...) a Tobie zrobię kawę z tygla (prawdziwą po turecku) z kardamonem - jak lubisz!

  • Replies 520
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie gdyby udało mu się trafić do mnie to mnie tam sikanie w chacie nie przeszkadza - wsiooo z tym :D Wszytskie moje tymczasy ciągle leją mi po dywanach, po łózkach, no cóż zrobić - baton musi ciągle ze szmatami latać i miec zapas roczny podkładów do przewijania, tak jak mówie najważniejsza kwestia to agresja, darcie mordy w domu i to czy sa szanse na to, zeby widział...

Kasa to tez kwestia poboczna - jestem zdania, że kasa zawsze się znajdzie, wystarczy dobrze szukac :D

Posted

panbazyl ja się na ciebie nie wyładowuję - broń Boże tylko deneruje mnie to ,że ludzie kupują labradora ,bo to taki miły pies dla dzieci idealny - idealny może byc labrador interaktywny


a herbatka może być ,ale koniecznie wspólna z naszymi pociechami -ale byłby młyn .

kaa czekam z niecierpliwością na twoje wiadomości , może juz jutro bedzie weterynarz wiedział w ilu procentach ma uszkodzony wzrok


Bounty agresja wykluczona :multi: dla ciebie moge nawet załatwić pampersiki rozmiar large :evil_lol:

Posted

bumel myślę ,że na pewno trzeba się wstrzymac do jutra co powie weterynarz , bo to istotne przy ogłoszeniach , czy widzi i w jakim stopniu nie utrudni mu to zycia i żeby przyszły właściciel wiedział na co się decyduje -już z allegro mam 2 chetnych ,ale spokojnie ....

najważniejszy jest jego stan zdrowia

Posted

Basia i Barni napisał(a):
panbazyl ja się na ciebie nie wyładowuję - broń Boże tylko deneruje mnie to ,że ludzie kupują labradora ,bo to taki miły pies dla dzieci idealny - idealny może byc labrador interaktywny


a herbatka może być ,ale koniecznie wspólna z naszymi pociechami -ale byłby młyn .



Zgadzam się - pod warunkiem że się baterie wyjmie z takiego interaktywnego! Wtedy idealnie stoi i nie przeszkadza!!!!

No to kiedy ta herbata???? Bez problemu z pociechami.... Młyny kiedyś były moja pasją - całe wakację potrafilam nocować w wiatrakach i młynach.

mam też pewną misją i proszę o jej rozpropagowanie - na innych wątkach jakoś już to upubliczniłam i naśladownictwo mile widziane!
Otóż - są ludzie co mają hodowle zarejestrowane w ZK. Otóż - ja się zobowiązalam do podatku "od płatnych usług" mojego psa. Hodowle rodowodowe pomnażają też przecież ilość psów. Część z tych z rodowodami też ląduje w schronach czy na ulicy! Więc sprawa w tym, żeby przekazać ten "podatek" na psy w potrzebie! Nie wiem co inni hodowcy na to.

Posted

kaa napisał(a):
On ewidentnie doznał krzywdy o nie wielu można powiedzieć to ze 100 % pewnością raczej się przypuszcza ale nad nim zdecydowanie ktoś się znęcał. :-(


Serce się kraje:-( co za biedak:-(

Basiu, zgodnie z Twoją prośbą, zaczęłam robić psiakowi ogłoszenia. Na razie tylko na: adopcjapsa.pl. pajeczyna.pl

Ale zastanówmy się wspólnie, czy jednak na to jeszcze nie jest ciut za wcześnie...poczekajmy choćby na wynik operacji, żeby móc napisac coś więcej o jego stanie zdrowia no i może nowe zdjęcia. Aktualne raczej odstraszą, nawet jakieś tymczasy...

Poddaję pod rozwagę i oczywiście dalej deklaruję swoją pomoc w ogłoszeniach.

Posted

Labek nie wykazuje żadnej ale to żadnej agresji jest z bernardynką jak ona warknie przy misce odchodzi idzie do 2 w stosunku do ludzi agresji 0

On tylko się boi kuli chowa głowę widac że nie chce załatwiac się w pomieszczeniach bardzo długo wytrzymuje

Operacja dzis zrobiona ale nie rozmawiałam z wetem bo juz go nie było nasz wet nic nie policzy on widzi ale słabo póki co musi mieć oczy zakraplane dostaje antybiotyk i musi mieć założony kołnierz by się nie drapał

Więcej napisze jutro

Posted

panbazyl napisał(a):
Zgadzam się - pod warunkiem że się baterie wyjmie z takiego interaktywnego! Wtedy idealnie stoi i nie przeszkadza!!!!

No to kiedy ta herbata???? Bez problemu z pociechami.... Młyny kiedyś były moja pasją - całe wakację potrafilam nocować w wiatrakach i młynach.

mam też pewną misją i proszę o jej rozpropagowanie - na innych wątkach jakoś już to upubliczniłam i naśladownictwo mile widziane!
Otóż - są ludzie co mają hodowle zarejestrowane w ZK. Otóż - ja się zobowiązalam do podatku "od płatnych usług" mojego psa. Hodowle rodowodowe pomnażają też przecież ilość psów. Część z tych z rodowodami też ląduje w schronach czy na ulicy! Więc sprawa w tym, żeby przekazać ten "podatek" na psy w potrzebie! Nie wiem co inni hodowcy na to.



herbata by mnie kosztowała bardzo duzo ,bo do ciebie mam gdzieś ze 6 godzin jazdy :evil_lol:

a twój pomysł bardzo mi się podoba - rozwiń go tutaj , przynajmniej podniesie to wątek :loveu: a idea dobra ,więc słucham :razz:

Posted

Basia i Barni napisał(a):
Justyna_wolontariat czekamy na info jutro , co z labim , jak już pisałam najwazniejsze ,że to nie agresja połączona ze strachem .


moim zdaniem on potrzebuje spokoju


Spokoj spokojem, przede wszystkim to on potrzebuje duzo czasu, miłości i rutyny...

Posted

BoUnTy napisał(a):
Spokoj spokojem, przede wszystkim to on potrzebuje duzo czasu, miłości i rutyny...


amen

ide spać ,bo moje labradory już narzekają ,że mnie w łóżku nie ma


Pucelku trzymaj się bedzie tylko lepiej :p

Posted

apropos psów labradorow i dzieci- ze pozwole sobie wrzucic swoje trzy grosze-
zupelnie co innego psy wychowane od szczeniaka z dziecmi, a zupelnie co innego pies niewiadomego pochodzenia, z dolegliwosciami, po operacji, z nieznana psychika, przeciez to zupelnie, zupelnie inna bajka.
Czy labcio zostal zaszczepiony?

Posted

Dorothy napisał(a):
apropos psów labradorow i dzieci- ze pozwole sobie wrzucic swoje trzy grosze-
zupelnie co innego psy wychowane od szczeniaka z dziecmi, a zupelnie co innego pies niewiadomego pochodzenia, z dolegliwosciami, po operacji, z nieznana psychika, przeciez to zupelnie, zupelnie inna bajka.
Czy labcio zostal zaszczepiony?


Dorota masz absolutną rację

nie ma porównania dla labradora ,który jest wychowany od małego ,bo nauczony jest zasad panujących u domowników
a co i nnego labrador ,który jest nie wiadomego pochodzenia- przede wszystkim trzeba go traktowac inaczej , miec dużo cierpliwości i doświadczenia i czasu ,by mógł się oswoić ,że ludzka ręka nie służy tylko do zadawania bólu .a o tym często ludzie zapominają

traktują tego psa tak samo jakby był u nich lata i później są rozczarowania adopcyjne, bo pies nie jest taki jak poprzedni .

labek zpstał odrobaczony i z pewnością zaszczepiony

Posted

Dorothy napisał(a):
apropos psów labradorow i dzieci- ze pozwole sobie wrzucic swoje trzy grosze-
zupelnie co innego psy wychowane od szczeniaka z dziecmi, a zupelnie co innego pies niewiadomego pochodzenia, z dolegliwosciami, po operacji, z nieznana psychika, przeciez to zupelnie, zupelnie inna bajka.
Czy labcio zostal zaszczepiony?


Zgadzam się w 100%, no ale chyba wiekszosc dogomaniaków zdaje sobie z tego sprawę, ze każdy pies dorosły jest wielką zagadką i pozornie spokojnemu psiakowi coś odwali... Zresztą to nie dotyczy tylko labradorów, ale nawet ot takich 'małych biegająco-szczekających szczurków', mojemyu znajomemu jego wlasny pekińczyk, którego miał od zawsze odgryzł kawalek nosa - ot taki niepozorny, mały psiaczek, a co dopiero dorosły, dorodny pies ;) Taki labrador to jakby na to nie patrzeć prawie 30 kg. bydle z 42 ostrymi defacto ząbkami... ;)

Posted

Napiszę tyle co wiem niestety nadal wiemy nie wiele . Labuś jest po zabiegu który miał na celu ,, wywinięcie powiek" aby nie drażniły oka. Ma dostawać 2 razy dziennie gentamycynę i mieć założony kołnierz aby trąc łapą nie uszkodził szwów wewnętrznych, na razie nie wiadomo na ile on widzi, wiemy że słabo i jest to raczej nie odwracalne. :shake:

Posted

kaa napisał(a):
Ma dostawać 2 razy dziennie gentamycynę i mieć założony kołnierz aby trąc łapą nie uszkodził szwów wewnętrznych, na razie nie wiadomo na ile on widzi, wiemy że słabo i jest to raczej nie odwracalne. :shake:


Boże kochany, co za zwyrol tak urządził tego psa?:angryy: trzymać labka w piwnicy?:angryy: nie do pojęcia:-(

ja też ma labka, czarnego 4-letniego, dzieci nie mam:evil_lol:

gdy mój labcio, o wdzięcznym imieniu Mały:evil_lol:, miał wycinaną brodawkę z powieki górnej. Zanim wet nie zdjął mu szwów wewnętrznych, to psina prawie w ogóle oczu nie otwierał, bo tak go ten szew wewnętrzny drażnił:roll:
Miał zaciśniętą powiekę i łzawiło mu oko, też miał wkraplaną genatamecynę. Poprawa nastąpiła właśnie po zdjęciu tego szwa wewnętrznego, poczuł ulgę i za parę dni odżył:lol: oczywiście kołnierz plastikowy po operacji to konieczność, bo sami wiemy, jak potrafimy trzeć oko, gdy coś nam do niego wpadnie...a co dopiero taki szew w oczku:roll:

no i właśnie tak na prawdę, o tym co i jak labcio widzi, dowiemy się jak już się oczy trochę ustabilizują, po zdjęciu tych szwów, bo na razie tylko zacisk powiek i labkowe łzy:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...