Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kaja_K napisał(a):
hej no...
przecież juz o tym rozmawiałyśmy :))
sama mi tłumaczyłaś że nie możesz mieć czwartego psa.

Wiem, wiem jak to jest, na pewno ciężko będzie się rozstać, ale publicznie na forum zapewniam i niech wszyscy czytający będą świadkami, że będę na bieżąco informować o postępach Lilu (jak zdrowie, jak rośnie) i o tym co u nas :)
PS a tak w temacie czy ktoś z Was miał doświadczenia w zakresie nowy piesek vs koci rezydenci i jak to przebiegało?
Opiekowałam się przez czas jakiś 3ma małymi kotkami i o ile Byron po 2 dniach się z nimi bawił, kicał itd to Zdzichu do końca był zazdrosny (ja jestem królem lwem tej puszczy i to moja i tylko moja pani, o!), więc pewnie podobnie to będzie i do tej pory wyglądało.
Wkładka Feliway już w kontakcie, jest też jej wersja dla piesków, ale może ktoś ma z Was praktykę w tym zakresie :)

Kaja



Kaja!

Tak się składa, że w domu ćwiczyliśmy obydwie opcje: wprowadzania nowego kota do psów i nowego psa do kotów. Swego czasu mieliśmy trzy psy i trzy kocury i była wielka zgoda. Na początku zawsze są zgrzyty.
Jedno radziłabym Ci, to skrócić pazurki obydwu kotom. Lilu na pewno będzie zaczepiała koty a one mogą, nie chcieć się z nią bawić, więc dla jej bezpieczeństwa /oczy!!!!!/ radzę Ci to zrobić. Potem, gdy się już polubią, to nawet jak kot pacnie dokuczliwego malca, to nie wysunie pazurów ale na początku może ich użyć i może to się nie skończyć tylko na podrapanym nosie.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Faktycznie Lilu to mały i energiczny diabełek. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że wyszła z tego urazu móżdżku (czy jak sie to poprawnie nazywało) Teraz może byc już tylko lepiej :cool2:

Posted

ihabe no filmik bomba:loveu:
moj TZ zachwycony Lilunią:evil_lol:
a Lajla jeszcze nigdy sie nie bawila tak po szczeniaczkowemu jak właśnie z Lilu wtedy:-o

to juz tydzien....szukasz nowego tymczasowicza pewnie:cool3:

Posted

ihabe napisał(a):
No ja wiem:oops: wiem:oops:
Ale jak tylko spojrzę na ten mały ryjek:placz: to normalnie serce mi chce pęknąć z bólu że juz nigdy jej nie przytulę:placz:
Nie mogę nawet pisać, bo jestem w pracy i już płaczę:placz:
Obiecaj, że bedziesz ją przytulać od swej cioci Ihabe:lol:


Ihabe co tu dużo mówić - współczuję Ci.

Posted

Ola la napisał(a):
ihabe no filmik bomba:loveu:
moj TZ zachwycony Lilunią:evil_lol:
a Lajla jeszcze nigdy sie nie bawila tak po szczeniaczkowemu jak właśnie z Lilu wtedy:-o

to juz tydzien....szukasz nowego tymczasowicza pewnie:cool3:


Ola la Ty idź już spać. Ty wiesz dlaczego. :cooldevi::roflt:

Posted

stokrotka napisał(a):
Ola la Ty idź już spać. Ty wiesz dlaczego. :cooldevi::roflt:


wiem........teraz cierpie:placz:nie wyspalam sie w ogole:placz::placz:
niedlugo rabotać zaczynam to bedzie droga przez męke...:placz:

ciekawe co tam u Lilu:lol:
pozdrowienia dla jej towarzyszy:multi:zwlaszcza dla Pixelka:loveu:

Posted

maja7 napisał(a):
Kaja!

Tak się składa, że w domu ćwiczyliśmy obydwie opcje: wprowadzania nowego kota do psów i nowego psa do kotów. Swego czasu mieliśmy trzy psy i trzy kocury i była wielka zgoda. Na początku zawsze są zgrzyty.
Jedno radziłabym Ci, to skrócić pazurki obydwu kotom. Lilu na pewno będzie zaczepiała koty a one mogą, nie chcieć się z nią bawić, więc dla jej bezpieczeństwa /oczy!!!!!/ radzę Ci to zrobić. Potem, gdy się już polubią, to nawet jak kot pacnie dokuczliwego malca, to nie wysunie pazurów ale na początku może ich użyć i może to się nie skończyć tylko na podrapanym nosie.


Ok, dzięki za porady.
A trzymać je na początku razem? Rozdzielać? (po pokojach, jak będę wychodzić)?
Jedzenie dla psa w miseczce na podłodze, dla kotów na szafce, pies nie wyje (nie wyciamka nie chodzi o wycie:)) kotom ale czy koty nie schrupią psu? :)
Będzie przychodziła w ciągu psia niania codziennie (córka sąsiadki) jak będę w pracy pobawić się z Lilutką a później jak już psiunia będzie mogła wychodzić to pokicać z nią w ogrodzie, a ja z kolei szeleczki i na dwór żeby inni ludzie samochody psy koty dzieci zmiana otoczenia nie były szokiem.
Moje koty były odizolowane od ludzi w dziecięctwe swym (mieszkałam sama daleko w bloku na peryferiach) i teraz do tej pory potrafią uciekać pod kanapę na dzwonek w drzwiach (mimo że wychodzą sobie pod opieką moją do ogrodu).

Posted

psiama napisał(a):
To juz za tydzień ????? Ojeju to sie bedzie dzialo :p. Placy, smiech, radosc, tesknota, .... :roll:.

Slicyne kociectwo Kaja :cool3:


A dziękuję w imieniu kociego lobby :)
A za tydzień? no tak, za tydzień, ale to wszystko od kontroli zależy :)
Chociaż mam nadzieję że przy tym stanie zdrowia Lilu to już nie powinno być przeciwskazań :)

Posted

Eva12 napisał(a):
jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska?
a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:)


Oj, ktos chyba nie przebrnął przez cały watek :loveu:

Eva12 ... Lilu jest w DT i juz czeka na nią DS - Kaja_K :loveu::loveu:. To najlepsza z bajek, jakei sie tutaj dzieja :p.

Posted

Kaja_K napisał(a):
Ok, dzięki za porady.
A trzymać je na początku razem? Rozdzielać? (po pokojach, jak będę wychodzić)?
Jedzenie dla psa w miseczce na podłodze, dla kotów na szafce, pies nie wyje (nie wyciamka nie chodzi o wycie:)) kotom ale czy koty nie schrupią psu? :)
Będzie przychodziła w ciągu psia niania codziennie (córka sąsiadki) jak będę w pracy pobawić się z Lilutką a później jak już psiunia będzie mogła wychodzić to pokicać z nią w ogrodzie, a ja z kolei szeleczki i na dwór żeby inni ludzie samochody psy koty dzieci zmiana otoczenia nie były szokiem.
Moje koty były odizolowane od ludzi w dziecięctwe swym (mieszkałam sama daleko w bloku na peryferiach) i teraz do tej pory potrafią uciekać pod kanapę na dzwonek w drzwiach (mimo że wychodzą sobie pod opieką moją do ogrodu).


Psia niania - normalnie szczeniorka mi opadła z wrazenia :crazyeye: :multi:. Ciotki, czy moze byc lepiej ? :cool3:. Kaju_k - cudnie pomyslane :loveu:.

Pierwsze dni pokaza jaki stosunek do siebie maja zwierzole - na pewno bedziesz czula i wiedziala czy na czas wyjscia pierwszych dni wyizolowac czy tez zostawic razem :cool3:. Ja zawsze nowego zwierza dodawałam na poczatku weekendu, najczesciej w piatki :cool3:. Mialam czas na obserwacje calego towarzystwa (teraz mam dwie 7-mczne koteki i 4 letnia sunie i nie mowimy pas :eviltong:). Po pierwszej-2 dobach towarzycho juz razem szalalo :loveu:. Dawanie kotom jesc na poziomie niedostepnym dla psiakow - to bardzo dobry pomysl, szczegolnie, gdy psin ma niepohamowany apetyt ...

Ogród .... :loveu: :loveu: :loveu: . Lilu, Ty szczesciaro :cool3:.

Posted

Eva12 napisał(a):
jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska?
a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:)


Watek Lilu jest długi, nie dziwie się Evie...

Oczywiście że możesz pomóc innym psom z tego samego schronu/Zywiec/, chocby Ediemu z podpisu ihabe /u której jest obecnie Lilu/, albo może Lolusiowi z mojego podpisu.....
Lilu,LoluS,Edi....to ten sam schron:-(

Posted

psiama napisał(a):
Oj, ktos chyba nie przebrnął przez cały watek :loveu:

Eva12 ... Lilu jest w DT i juz czeka na nią DS - Kaja_K :loveu::loveu:. To najlepsza z bajek, jakei sie tutaj dzieja :p.

No tak nie czytałam wszystkich stron...
A Lilu jest tak śliczna ,te jej oczka ...po prostu:loveu: słodka jest :)

Posted

togaa napisał(a):
Oczywiście że możesz pomóc innym psom z tego samego schronu/Zywiec/, chocby Ediemu z podpisu ihabe /u której jest obecnie Lilu/, albo może Lolusiowi z mojego podpisu.....
Lilu,LoluS,Edi....to ten sam schron:-(


Zgadza się. Jeste wiele bidulków, które proszą o jakąkolwiek pomoc :shake:.

Lilu sie udało, miala wielkie szczescie i wsapniale ciotki na jej drodze stanely :multi::multi::multi:.

Posted

ze zdjęcia to faktycznie podobna. A z tego co czytam to charakterek im iście "Jack-Russell- Terrierkowaty"
A w galerii hodowli Fioletowa Magia to znalazłam zdjęcie prawie "sobowtórka" Lilu:evil_lol:

Posted

Asiaczek napisał(a):
No, to teraz już wiadomo, skądLilu ma tyle energii! Toz to powinowata JRT!:lol:

Pzdr.

Dobrze, ze chociaż ten wątek daje mi siły i nadzieję, że zaangażowani ludzieto ludzie wielkich serc.

Posted

psiama napisał(a):
Psia niania - normalnie szczeniorka mi opadła z wrazenia :crazyeye: :multi:. Ciotki, czy moze byc lepiej ? :cool3:. Kaju_k - cudnie pomyslane :loveu:.

Pierwsze dni pokaza jaki stosunek do siebie maja zwierzole - na pewno bedziesz czula i wiedziala czy na czas wyjscia pierwszych dni wyizolowac czy tez zostawic razem :cool3:. Ja zawsze nowego zwierza dodawałam na poczatku weekendu, najczesciej w piatki :cool3:. Mialam czas na obserwacje calego towarzystwa (teraz mam dwie 7-mczne koteki i 4 letnia sunie i nie mowimy pas :eviltong:). Po pierwszej-2 dobach towarzycho juz razem szalalo :loveu:. Dawanie kotom jesc na poziomie niedostepnym dla psiakow - to bardzo dobry pomysl, szczegolnie, gdy psin ma niepohamowany apetyt ...

Ogród .... :loveu: :loveu: :loveu: . Lilu, Ty szczesciaro :cool3:.


Psia niania to był pierwszy pomysł i dla mnie oczywisty jeśli jest piesek a ja wychodzę z domu na min. 9 godzin. Ale dzięki że doceniasz :)
No a ogród - no jest, jest :))
Poradzimy sobie z adaptacją :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...