maja7 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Kaja_K napisał(a):hej no... przecież juz o tym rozmawiałyśmy :)) sama mi tłumaczyłaś że nie możesz mieć czwartego psa. Wiem, wiem jak to jest, na pewno ciężko będzie się rozstać, ale publicznie na forum zapewniam i niech wszyscy czytający będą świadkami, że będę na bieżąco informować o postępach Lilu (jak zdrowie, jak rośnie) i o tym co u nas :) PS a tak w temacie czy ktoś z Was miał doświadczenia w zakresie nowy piesek vs koci rezydenci i jak to przebiegało? Opiekowałam się przez czas jakiś 3ma małymi kotkami i o ile Byron po 2 dniach się z nimi bawił, kicał itd to Zdzichu do końca był zazdrosny (ja jestem królem lwem tej puszczy i to moja i tylko moja pani, o!), więc pewnie podobnie to będzie i do tej pory wyglądało. Wkładka Feliway już w kontakcie, jest też jej wersja dla piesków, ale może ktoś ma z Was praktykę w tym zakresie :) Kaja Kaja! Tak się składa, że w domu ćwiczyliśmy obydwie opcje: wprowadzania nowego kota do psów i nowego psa do kotów. Swego czasu mieliśmy trzy psy i trzy kocury i była wielka zgoda. Na początku zawsze są zgrzyty. Jedno radziłabym Ci, to skrócić pazurki obydwu kotom. Lilu na pewno będzie zaczepiała koty a one mogą, nie chcieć się z nią bawić, więc dla jej bezpieczeństwa /oczy!!!!!/ radzę Ci to zrobić. Potem, gdy się już polubią, to nawet jak kot pacnie dokuczliwego malca, to nie wysunie pazurów ale na początku może ich użyć i może to się nie skończyć tylko na podrapanym nosie. Quote
Lidan Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Faktycznie Lilu to mały i energiczny diabełek. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że wyszła z tego urazu móżdżku (czy jak sie to poprawnie nazywało) Teraz może byc już tylko lepiej :cool2: Quote
Ola la Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 ihabe no filmik bomba:loveu: moj TZ zachwycony Lilunią:evil_lol: a Lajla jeszcze nigdy sie nie bawila tak po szczeniaczkowemu jak właśnie z Lilu wtedy:-o to juz tydzien....szukasz nowego tymczasowicza pewnie:cool3: Quote
stokrotka Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 ihabe napisał(a):No ja wiem:oops: wiem:oops: Ale jak tylko spojrzę na ten mały ryjek:placz: to normalnie serce mi chce pęknąć z bólu że juz nigdy jej nie przytulę:placz: Nie mogę nawet pisać, bo jestem w pracy i już płaczę:placz: Obiecaj, że bedziesz ją przytulać od swej cioci Ihabe:lol: Ihabe co tu dużo mówić - współczuję Ci. Quote
stokrotka Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Ola la napisał(a):ihabe no filmik bomba:loveu: moj TZ zachwycony Lilunią:evil_lol: a Lajla jeszcze nigdy sie nie bawila tak po szczeniaczkowemu jak właśnie z Lilu wtedy:-o to juz tydzien....szukasz nowego tymczasowicza pewnie:cool3: Ola la Ty idź już spać. Ty wiesz dlaczego. :cooldevi::roflt: Quote
Ola la Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 stokrotka napisał(a):Ola la Ty idź już spać. Ty wiesz dlaczego. :cooldevi::roflt: wiem........teraz cierpie:placz:nie wyspalam sie w ogole:placz::placz: niedlugo rabotać zaczynam to bedzie droga przez męke...:placz: ciekawe co tam u Lilu:lol: pozdrowienia dla jej towarzyszy:multi:zwlaszcza dla Pixelka:loveu: Quote
psiama Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Cześć Liluniu :cool3: Jak się dziś miewasz mała formułko 1 ? :cool3: Quote
Kaja_K Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 maja7 napisał(a):Kaja! Tak się składa, że w domu ćwiczyliśmy obydwie opcje: wprowadzania nowego kota do psów i nowego psa do kotów. Swego czasu mieliśmy trzy psy i trzy kocury i była wielka zgoda. Na początku zawsze są zgrzyty. Jedno radziłabym Ci, to skrócić pazurki obydwu kotom. Lilu na pewno będzie zaczepiała koty a one mogą, nie chcieć się z nią bawić, więc dla jej bezpieczeństwa /oczy!!!!!/ radzę Ci to zrobić. Potem, gdy się już polubią, to nawet jak kot pacnie dokuczliwego malca, to nie wysunie pazurów ale na początku może ich użyć i może to się nie skończyć tylko na podrapanym nosie. Ok, dzięki za porady. A trzymać je na początku razem? Rozdzielać? (po pokojach, jak będę wychodzić)? Jedzenie dla psa w miseczce na podłodze, dla kotów na szafce, pies nie wyje (nie wyciamka nie chodzi o wycie:)) kotom ale czy koty nie schrupią psu? :) Będzie przychodziła w ciągu psia niania codziennie (córka sąsiadki) jak będę w pracy pobawić się z Lilutką a później jak już psiunia będzie mogła wychodzić to pokicać z nią w ogrodzie, a ja z kolei szeleczki i na dwór żeby inni ludzie samochody psy koty dzieci zmiana otoczenia nie były szokiem. Moje koty były odizolowane od ludzi w dziecięctwe swym (mieszkałam sama daleko w bloku na peryferiach) i teraz do tej pory potrafią uciekać pod kanapę na dzwonek w drzwiach (mimo że wychodzą sobie pod opieką moją do ogrodu). Quote
Kaja_K Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 psiama napisał(a):To juz za tydzień ????? Ojeju to sie bedzie dzialo :p. Placy, smiech, radosc, tesknota, .... :roll:. Slicyne kociectwo Kaja :cool3: A dziękuję w imieniu kociego lobby :) A za tydzień? no tak, za tydzień, ale to wszystko od kontroli zależy :) Chociaż mam nadzieję że przy tym stanie zdrowia Lilu to już nie powinno być przeciwskazań :) Quote
Eva12 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska? a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:) Quote
psiama Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Eva12 napisał(a):jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska? a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:) Oj, ktos chyba nie przebrnął przez cały watek :loveu: Eva12 ... Lilu jest w DT i juz czeka na nią DS - Kaja_K :loveu::loveu:. To najlepsza z bajek, jakei sie tutaj dzieja :p. Quote
psiama Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Kaja_K napisał(a):Ok, dzięki za porady. A trzymać je na początku razem? Rozdzielać? (po pokojach, jak będę wychodzić)? Jedzenie dla psa w miseczce na podłodze, dla kotów na szafce, pies nie wyje (nie wyciamka nie chodzi o wycie:)) kotom ale czy koty nie schrupią psu? :) Będzie przychodziła w ciągu psia niania codziennie (córka sąsiadki) jak będę w pracy pobawić się z Lilutką a później jak już psiunia będzie mogła wychodzić to pokicać z nią w ogrodzie, a ja z kolei szeleczki i na dwór żeby inni ludzie samochody psy koty dzieci zmiana otoczenia nie były szokiem. Moje koty były odizolowane od ludzi w dziecięctwe swym (mieszkałam sama daleko w bloku na peryferiach) i teraz do tej pory potrafią uciekać pod kanapę na dzwonek w drzwiach (mimo że wychodzą sobie pod opieką moją do ogrodu). Psia niania - normalnie szczeniorka mi opadła z wrazenia :crazyeye: :multi:. Ciotki, czy moze byc lepiej ? :cool3:. Kaju_k - cudnie pomyslane :loveu:. Pierwsze dni pokaza jaki stosunek do siebie maja zwierzole - na pewno bedziesz czula i wiedziala czy na czas wyjscia pierwszych dni wyizolowac czy tez zostawic razem :cool3:. Ja zawsze nowego zwierza dodawałam na poczatku weekendu, najczesciej w piatki :cool3:. Mialam czas na obserwacje calego towarzystwa (teraz mam dwie 7-mczne koteki i 4 letnia sunie i nie mowimy pas :eviltong:). Po pierwszej-2 dobach towarzycho juz razem szalalo :loveu:. Dawanie kotom jesc na poziomie niedostepnym dla psiakow - to bardzo dobry pomysl, szczegolnie, gdy psin ma niepohamowany apetyt ... Ogród .... :loveu: :loveu: :loveu: . Lilu, Ty szczesciaro :cool3:. Quote
togaa Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Eva12 napisał(a):jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska? a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:) Watek Lilu jest długi, nie dziwie się Evie... Oczywiście że możesz pomóc innym psom z tego samego schronu/Zywiec/, chocby Ediemu z podpisu ihabe /u której jest obecnie Lilu/, albo może Lolusiowi z mojego podpisu..... Lilu,LoluS,Edi....to ten sam schron:-( Quote
Eva12 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 psiama napisał(a):Oj, ktos chyba nie przebrnął przez cały watek :loveu: Eva12 ... Lilu jest w DT i juz czeka na nią DS - Kaja_K :loveu::loveu:. To najlepsza z bajek, jakei sie tutaj dzieja :p. No tak nie czytałam wszystkich stron... A Lilu jest tak śliczna ,te jej oczka ...po prostu:loveu: słodka jest :) Quote
Energy Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Kaja_K może nie doczytałam, ale czy sprawdzałaś reakcję swoich kociaków na psy? Quote
psiama Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 togaa napisał(a):Oczywiście że możesz pomóc innym psom z tego samego schronu/Zywiec/, chocby Ediemu z podpisu ihabe /u której jest obecnie Lilu/, albo może Lolusiowi z mojego podpisu..... Lilu,LoluS,Edi....to ten sam schron:-( Zgadza się. Jeste wiele bidulków, które proszą o jakąkolwiek pomoc :shake:. Lilu sie udało, miala wielkie szczescie i wsapniale ciotki na jej drodze stanely :multi::multi::multi:. Quote
ihabe Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Czyż Lilusia nie jest podobna do tego Jack Russell Terriera ? ; )) Quote
selenicereus Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 ze zdjęcia to faktycznie podobna. A z tego co czytam to charakterek im iście "Jack-Russell- Terrierkowaty" A w galerii hodowli Fioletowa Magia to znalazłam zdjęcie prawie "sobowtórka" Lilu:evil_lol: Quote
Energy Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Ihabe podobna i piękna:p Ależ Lilu ślicznie wyrosła i zdrowieje:loveu: Quote
Lilmo Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 :mdleje: :mdleje: :mdleje: Toż to nasza Lilu! :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 No, to teraz już wiadomo, skądLilu ma tyle energii! Toz to powinowata JRT!:lol: Pzdr. Quote
ihabe Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Asiaczek napisał(a):No, to teraz już wiadomo, skądLilu ma tyle energii! Toz to powinowata JRT!:lol: Pzdr. Dobrze, ze chociaż ten wątek daje mi siły i nadzieję, że zaangażowani ludzieto ludzie wielkich serc. Quote
anetta Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 No pisałam przeca że nam terierek rośnie :cool3::cool3::cool1: Quote
Kaja_K Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 psiama napisał(a):Psia niania - normalnie szczeniorka mi opadła z wrazenia :crazyeye: :multi:. Ciotki, czy moze byc lepiej ? :cool3:. Kaju_k - cudnie pomyslane :loveu:. Pierwsze dni pokaza jaki stosunek do siebie maja zwierzole - na pewno bedziesz czula i wiedziala czy na czas wyjscia pierwszych dni wyizolowac czy tez zostawic razem :cool3:. Ja zawsze nowego zwierza dodawałam na poczatku weekendu, najczesciej w piatki :cool3:. Mialam czas na obserwacje calego towarzystwa (teraz mam dwie 7-mczne koteki i 4 letnia sunie i nie mowimy pas :eviltong:). Po pierwszej-2 dobach towarzycho juz razem szalalo :loveu:. Dawanie kotom jesc na poziomie niedostepnym dla psiakow - to bardzo dobry pomysl, szczegolnie, gdy psin ma niepohamowany apetyt ... Ogród .... :loveu: :loveu: :loveu: . Lilu, Ty szczesciaro :cool3:. Psia niania to był pierwszy pomysł i dla mnie oczywisty jeśli jest piesek a ja wychodzę z domu na min. 9 godzin. Ale dzięki że doceniasz :) No a ogród - no jest, jest :)) Poradzimy sobie z adaptacją :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.