Jump to content
Dogomania

selenicereus

Members
  • Content Count

    206
  • Joined

  • Last visited

5 Followers

About selenicereus

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    wejherowo
  1. Zapraszamy do zapoznania się z nową akcją:)

    Tym razem to nie bazarek.Coś nowego!Nie zbieramy pieniędzy

    ale najwięcej chętnych.Chociaż do nas zajrzyj...

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/231626-stream-dla-psiaków-Pomysł-na-akcję-BEZ-ZBIERANIA-PIENIĘDZY!

    Pozdrawiamy!

    Mela i Krzysztof (przepraszamy za spam jeżeli nie życzysz sobie tego typu wiadomości)

  2. Sunia z silnym lękiem separacyjnym!!! Potrzeba pomoc behawiorysty!!!! Dorzucisz złotówkę? Wspomożesz jakkolwiek? W kasie Blanki jest okrągłe zero.....

    http://www.dogomania.pl/threads/192538-Sunia-z-silnym-lękiem-separacyjnym!!!-Potrzeba-pomoc-behawiorysty!!!!-RADOM

  3. Zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać. Nie po to jest art. 77 kodeksu wykroczeń aby takie zachowanie odpuszczać. A dzielnicowy ma zakichany obowiązek przyjąć zgłoszenie. Po coś prawo jest w tym kraju, nauczmy się z niego korzystać. To nie jest sprawa dobrej woli dzielnicowego, ale element jego pracy. On nie ma interpretować prawa tylko pilnować jego przestrzegania. Raz może właściciel zlekceważy pouczenie, za którymś razem dostanie mandat. Są prawa i obowiązki. Twoim prawem jest móc spokojnie wyjść na spacer, Twoim i faceta obowiązkiem jest brać odpowiedzialność za zachowanie własnego psa. Jeśli Ty możesz zastosować się do tego obowiązku, to nie widzę powodu aby nie wymagać tego samego od faceta. Tak być nie może, że się odpuszcza. W końcu kiedyś dojdzie do nieszczęścia i niestety ucierpi pies - także ten agresywny... Mało to takich tematów tutaj.
  4. padło pytanie o paski do badania moczu - ja ludzkie wykorzystywałam w badaniu koszatniczki. Cukru w moczu być nie powinno chyba niezależnie od gatunku. Ja stosowałam Kato-Diastis. Tak tylko wtrącam po miesiącach tajnego podczytywania
  5. Niestety, w sytuacji, kiedy takie sprawy trafiają do sądów zwalniają bieg. Można złożyć skargę. Założę się, że odpowiedź będzie brzmiała "trwają czynności procesowe" czy "dochodzeniowe". Sprawy o odebranie zwierząt kończą się błyskawicznie jeśli uda się przekonać właściciela aby zwierząt się zrzekł dobrowolnie. Nie zawsze jednak jest tak pięknie.
  6. hej - sprawa także uaktualniona na koszatniczkowym. Czekamy na szczegóły - ile koszy i jakiej pomocy potrzeba.
  7. Kurczę - chciałam szybko :( - dopiero dziś informacja, że paczka z żarełkiem wyszła dziś. Pewnie w piątek będzie. Mam nadzieję, że jeszcze się przyda.
  8. Aniu - zarodki pszenne możesz też dziewczynkom podawać - to nawet bezzębna ślepuszka może jeść, bo nie wymaga mocnego rozdrabniania siekaczami, a mieści się w pyszczku. Trzonowce w porządku? Można też podawać karmę podstawową zmieloną i wymieszaną na papkę z wodą. Albo mocno rozdrobnioną suchą - byle nie na pył bo zamiast jeść to się nawdycha. Choć na początek - do póki sił nie nabiorą gerberek jest ok. Widziałam, że dajesz Vitapol. Czy może mogłabyś przejść na inną (np, Beaphar, Chinchila&Degu Pro, albo JR Farm Degu) tylko te VL trzeba rozdrobnić dla tej bezzębnej. Troszkę lepiej zbilansowane są - te Beaphar i VL są w postaci takich peletków - ogonki nie mogą wybierać tego co najbardziej im smakuje tylko mają do dyspozycji granulek "pełnowartościowy", JR Farm jest taki ziołowo-ziarenkowy, no i zróżnicowanie ziół w nim jest olbrzymi. Koszaki przepadają za tym. Zafunduj im kąpiel pyłową - będą zachwycone. Od razu też poprawi się nieco stan futerka. Trzymam kciuki.
  9. Melduję się. Zaraz wysyłam zamówienie: karmy podstawowej dla szczurków, myszek i koszy, sianko, wyściółka, odżywka witaminowa dla gryzoni. Przyda się?
  10. [IMG]http://lh6.ggpht.com/_cvHwFIC3BXA/SvITT-Twc1I/AAAAAAAABhE/GuIM4onAMU0/s640/PB040135.JPG[/IMG] dla mnie bomba! Piękna ta malunia, zastanawiam się kto jest autorem takiej mieszanki. Uszy w loczkach, długie ciałko, trójbarwna:crazyeye: ??? Co za ojciec, co za matka?
  11. nie mogłam przez kilka dni wejść na wątek. Mam olbrzymie poczucie klęski. Nie tak miało być. Ale inaczej być nie mogło. Delikatnie mówiąc pan zrobił sobie ze mnie pogotowie adopcyjne. Tak byłoby bez końca - miot za miotem. Bałam się, że tej małej czarnej serce pęknie ze starchu w schronisku pierwszego dnia. Ale rozmawiałam dziś - powoli powoli się odnajduje. Nie ma tragedii. Biedactwo- jak ją wyprowadziłam na dwór przykleiła się do ziemi - świat ją przeraził, światło, zapachy, ludzie. Tym bardziej trzeba ratować te małe. Zanim okaże się, że cały ich świat to jeden pokój.:shake:
  12. Zmiana nastąpiła. Łatki brak. Czarnuś jest jeszcze bardziej paranoiczny niż był. Matka szczaników - mała czarna suka nie należy do psów przyjaznych. Ojcem szczeniąt jest Czarnuś - tak ta opona która na nas warczała z kąta, a potem okazała się zawierać właśnie Czarnusia. Sprawdziłam dopiero na zdjęciach, bo ani wiosną ani teraz nie miałam szansy przyjrzeć mu się na miejscu. Ten pies ma zdolność znikania. Te psy są strachliwe zapewne także z tego powodu, że nie widują obcych ludzi, nie wychodzą wcale. Każdy ma za sobą jakąś przeszłość zapewne nie najlepszą. A do tego Czarnuś może być niezrównoważony a nie tylko lękliwy. Nie wiem jak to oceni Kana. Szczeniaki w mojej ocenia bały się przede wszystkim nas, z resztą nie wiem - mam wrażenie, że lękliwość mają po obojgu rodziców. To z resztą całkowicie inne psy od poprzednich szczeniaków. Od tamtych nie sposób było się opędzić.
×
×
  • Create New...