zdwrdwd Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Asior napisał(a):Boze :-o zdwrdwd no nie mów.. myślisz nad adopcją Lunaka???????? Ja sama nie wiem nad czym myślę, ale wiem że tyle bid czeka, a ja mam 100m2 do dyspozycji dwóch psów. TYLKO dwóch psów. A poza tym przypadek mojej Stenki nauczył mnie że każdemu zdechlakowi, każdej kalece (kwintesencja Stenki) trzeba dać szansę i nie raz się człowiek potem jeszcze zadziwi. I noszenie po schodach mnie nie przeraża bo przerabiam to ze Stenką (jak się dobrze czuje to wystarczy ją podtrzymać, jak źle - to trzeba ją znieść). Więc podsumowując - TAK, myślę nad adopcją Lunaka. Ale jeszcze chcę dać sobie czas, żeby wyczaić czy nie ulegam emocjom :roll:. I trochę się boję, czy by go Stenka nie stratowała kiedyś, albo nie chciała zjeść. Bo ona nie lubi psów które się stawiają. U nas w domu jak jesteś mniejszy od Stenki i chcesz przeżyć to musisz siedzieć cicho i udawać że cię nie ma :evil_lol:. Quote
agamika Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Co do zdrowia , to chyba nic nadzwyczajnego mu sie nie dzieje poza "starczymi" dolegliwościami, ale postaram się dopytać dokładnie w najbliższych dniach . ;) :loveu: byłoby cudownie jakby miał dom, ale : Więc podsumowując - TAK, myślę nad adopcją Lunaka. Ale jeszcze chcę dać sobie czas, żeby wyczaić czy nie ulegam emocjom :roll:. Masz racje wszystko trzeba porządnie rozważyć , biorąc pod uwagę zdanie rodziny, pozostałe psy itd :) Ja sama miewam chcęci nieodprowadzenia psa do kojca tylko zabrania go ze sobą ... :oops: Wydaje mi się ze to kategoria wagowa Stenki, choć mozliwe ze jednak Lunak odrobinę jest cięższy :oops: .. bo on jest troszku nad wymiarowy ... On stawiać się chyba raczej nie będzie , on ma swoje sprawy na głowie ważniejsze niż takie tam bzdety :evil_lol: U nas w domu jak jesteś mniejszy od Stenki i chcesz przeżyć to musisz siedzieć cicho i udawać że cię nie ma :evil_lol:. :lol: no bo to prawdziwa baba z ikrą jest :evil_lol:.. a w hoteliku to się wydawała taka słodka delikatna panienka :cool1: Siekowa , przepraszam ze nie odpowiedziałam od razu :oops: Z łapkami raczej nic się nie zrobi . To są ponad 10 letnie złamania , On te łapki miał strzaskane - wtedy nie było takich możliwości jak teraz, a teraz i jest juz za późno na działania jakies operacyjne.:shake: Quote
zdwrdwd Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 agamika napisał(a):Wydaje mi się ze to kategoria wagowa Stenki, choć mozliwe ze jednak Lunak odrobinę jest cięższy :oops: .. bo on jest troszku nad wymiarowy ... buuu... to niefajna wiadomość. Przy 17-kg Stence jest niefajnie, a jak on większy będzie to może być problem... Ja bym 20 kg udźwignęła, ale już siostra dźwigać nie może, a wiem że nie będę w stanie zrobić tak że zawsze będę w domu na czas, bo mam zajęcia na uczelni bardzo długo. Taka kruszyna się na zdjęciu wydawał. Muszę się przejechać do schronu (kiedyś w końcu) i jak się zdecyduję to go zobaczyć i wypodnosić ;) Ale jak by ktoś miał możliwość go zważyć to byłabym wdzięczna... Bo my dom piętrowy mamy i on by głównie ze mną na piętrze siedział... Quote
zdwrdwd Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Ponawiam prośbę: czy ktoś byłby w stanie zważyć Lunaka? Bo jeśli przekracza "moje możliwości" to nawet nadziei nie będę ani jemu ani sobie robić... a na uczelni zaczyna się nawałnica, więc czasu mam jak na lekarstwo :roll:. Quote
zdwrdwd Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Podbiję na koniec dnia (padam na pysk).[SIZE=2] Lunak, słodkich snów ...:loveu: Quote
zdwrdwd Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Dostałam informację od yoshiyuki, że Lunak waży więcej niż 15 kg (nawet koło 20). W związku z tą informacją nie jestem w stanie wziąć tej psinki, nawet o nim myśleć...:placz::placz::placz: Ja bym go udźwignęła - ze Stenką nie mam problemu a to byłoby tylko kilka kg więcej, ale wiem że nie będę w stanie zawsze ja się nim zajmować, a nie mam zamiaru żeby siostrze wada wzroku strzeliła do -30 a cioci wyleciał dysk:roll:. Psinko... Przepraszam... :-(:-(:-(:-(:-( Quote
zdwrdwd Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 hop do góry... jak nie ja to może ktoś inny da Ci dom. Zawsze jest nadzieja!! Quote
agamika Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 koło 20 ? :-o nigdy bym nie powiedział ze az tyle może ważyć .. :-o Ja go nosze bez problemów raczej Quote
MajeczQa Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Ja też go noszę bez problemów, ale nie powiem że jak się go dłużej potaszczy to ręce nie bolą... Wczoraj dla porównania podniosłam sobie mojego 20kg psa i ważą podobnie, może Lunak mniej, tak z 15. Lunaka nie trzeba nosić cały czas,jak się go postawi to on sobie bedzie pomalutku człapał.Tylko to straaasznie długo trwa nim docżłapie tam gdzie potrzeba.Do tego trzeba miec dużo czasu i ciepliwości. Panie w schronisku mu zrobiły wózek ( taki zwykły jak się zakupy wozi, tylko w srodku jest psie łóżeczko na którym Lunak leży) i na tym go wożą, bo podobno nie są w stanie go dźwigać, bo za cięzki. My z Agą młode jesteśmy, to dla nas wszystko lekkie jeszcze może... Quote
basia0607 Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Dziewczyny , moze Lunaka wyslać do niemiec ? Moja sparaliżowaną labkę wzieli, ma wózek, dostaję od nich infiormacje i zdjecia. Warunki ma super. Quote
zdwrdwd Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 My myślimy, myślimy, myślimy... Tzn. ja myślę, bo reszta rodziny nie myśli, bo nic jeszcze nie wie ;) Do drugiego tygodnia maja i tak nic bym nie zdziałała, bo nie mam czasu. Do tego czas porządnie się zastanowię i zobaczymy... Quote
yoshiyuki Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Ja też Lunaka noszę bez problemu ;) Taką wagową informacje dostałam z gabinetu pani weterynarz. Bo niestety nie mam możliwości zważenia psa sama. Ale pani weterynarz, powiedziała że to też taka super dokładna waga nie jest ;) Myślę że jego przedział jest właśnie jakies 15-20 ;) Dobrze że jakiekolwiek zainteresowanie Lunakiem jest ;) A gdzie Lunak teraz jest? Bo jak byłam w piątek, to nie było go w szpitaliku, powiedziano mi że wrócił na ogólne, ale który boks? Quote
Asior Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 ale ponoć w schronisku nie ma wagi, to jak Oni oceniają wagę psa :roll: Quote
yoshiyuki Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 hmmm, też mi się tak wydawało, wiem że chyba była waga do mięsa, albo mi się wydaje :roll: ale czy na niej ważliwi? Uważam że waga jest niezbędna, przecież dawkowanie leków, cała reszta :roll: Quote
Asior Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 no ktoś mi tak powiedział, ze wagi tam nie ma.. ale jeszcze w takim razie zapytam w niedziele... Quote
Frotka Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Nasze schronisko nie wysyła psów do Niemiec. Z uwagi na kontrole poadopcyjne psy muszą być w zasięgu ręki. No chyba, że tafi się ktoś zupełnie wyjątkowy jak np. krakowianka.fr :loveu: Quote
Asior Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Frotka napisał(a):Nasze schronisko nie wysyła psów do Niemiec. Z uwagi na kontrole poadopcyjne psy muszą być w zasięgu ręki. No chyba, że tafi się ktoś zupełnie wyjątkowy jak np. krakowianka.fr :loveu: jak to?? od kiedy?? Przecież kilka dobermanów poszło do niemiec i Gonzo bez łapki (sama osobiscie załatwiałam) Quote
zdwrdwd Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 [quote name='yoshiyuki'] A gdzie Lunak teraz jest? Bo jak byłam w piątek, to nie było go w szpitaliku, powiedziano mi że wrócił na ogólne, ale który boks? :crazyeye:Boziu, a on sobie tam da radę?? Quote
MajeczQa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 zdwrdwd napisał(a)::crazyeye:Boziu, a on sobie tam da radę?? No własnie też mnie to troche przeraziło... Quote
agamika Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Lunaka intensywnie ogłaszajmy w kraju moze na razie , wyjątki są jak napisała Frotka :) ale to wyjątki . Na razie to biedak nie ma zbyt wielu ogłoszen :shake::oops:, tak wiec PROSZE O POMOC W TYM ! bardzo , bo tak naprawde to jest szansa dla niego . A co do wagi, niewiem czy jest czy nie ma , ale wydaje mi sie ze Lunak nie musi byc przeciez cały czas noszony . Ogłaszajmy go , zdwrdwd:loveu:, kiedy bedzie mogła to pojedzie do schronika i zobaczy sama, czy moze myslec o jego adopcji czy nie . Majka odkopałas ten tekst Twój dla niego ?? bo ja dalej nie znalazłam :oops: Quote
zdwrdwd Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 [quote name='agamika'] A co do wagi, niewiem czy jest czy nie ma , ale wydaje mi sie ze Lunak nie musi byc przeciez cały czas noszony . Ogłaszajmy go , zdwrdwd:loveu:, kiedy bedzie mogła to pojedzie do schronika i zobaczy sama, czy moze myslec o jego adopcji czy nie . Z tym noszeniem to jest kwestia tylko wychodzenia na pole. Wprawdzie tylko kilka schodów, ale... jeszcze porozmawiam z familią w najbliższym czasie :cool3:. Ktoś tam pisał, że on sobie człapie i doczłapie tam gdzie trzeba , tylko trzeba być cierpliwym. Ja z cierpliwością nie mam problemu - przecież mam w domu Stenkę ;) Wprawdzie jest jego zupełnym przeciwieństwem, bo ją trzeba ratować przed zabiciem się o ścianę której nie zauważy. Wariatka ma za dużo energii a nie jest świadoma swoich ograniczeń psychiczno-manualnych :evil_lol:. Myślicie, że Lunak nie będzie miał problemu z nauczeniem się czystości? Że wytrzyma 8-10 h? Co to znaczy że mimo kalectwa umie załatwiać swoje potrzeby? Quote
Frotka Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Asior napisał(a):jak to?? od kiedy?? Przecież kilka dobermanów poszło do niemiec i Gonzo bez łapki (sama osobiscie załatwiałam) Od zawsze. Nie ma adopcji zagranicznych poza kilkoma wyjątkami. Co do Lunaka - nie wiem jak to wygląda teraz ale w czasie gdy pies był w Harbutowicach załatwiał się jak każdy normalny pies, bez problemu trzymał mocz. 3 lata temu Magda G. objechała z nim najlepsze kliniki od Krakowa do Lublina i utaliła tam tyle, że nie można usprawnić mu łap. Quote
agamika Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 z tego co widziałam na spacerze, to on się załatwiał normalnie :) a chodziło mi o to ze jego problemy z poruszaniem się nie powodują tego ze on załatwia się pod siebie . Natomiast czy zachowywałby czystość w domu ? Nie mam zielonego pojęcia, ile by wytrzymywał, ale to tak samo jak z każdym innym starszym psem :oops: aha i on jest jakby troszkę do odchudzenia :evil_lol: :oops: bo taki okrąglutki to jest . Quote
zdwrdwd Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 agamika napisał(a): a chodziło mi o to ze jego problemy z poruszaniem się nie powodują tego ze on załatwia się pod siebie . Natomiast czy zachowywałby czystość w domu ? Nie mam zielonego pojęcia, ile by wytrzymywał, ale to tak samo jak z każdym innym starszym psem :oops: Stena trzyma do oporu (rekord 11 h, więcej nie testowaliśmy ;)). Mi to, że on jest niesprawny zupełnie nie przeszkadza. Muszę pogadać z rodzinką, oglądnąć psiaka (= ocenić własne siły ;)) i zastanowić się jak wielkim kłopotem będzie wynoszenie go na polko pod moją nieobecność. Powiedzcie mi jeszcze jedno - na podwórku po którym by sobie chodził mamy podjazd do garażu. Jest więc coś jak pionowa betonowa "skarpa" na ok. 120 cm wysokości. Stenka nauczyła się że się z tego w dół nie skacze (:lol:), czy on z niej nie spadnie? Czy też zrozumie to że może sobie krzywdę zrobić jeśli zleci? Wiem że to dziwnie brzmi, ale odkąd mam Stenę to wiem, że różne są przypadki i choć coś wydaje się nielogiczne, niektóre psy sa do tego zdolne (Stena kilka razy świadomie zeskoczyła z tego 1,2m i to były chwile, kiedy myślałam że mam po psie). Może inaczej sformułuję: czy on jest na pierwszy rzut oka taka totalna ciapa czy raczej dystyngowany mądry pan?? Bo liczę na to, że jak on agresor nie jest (a tak mi tu mówicie ;)), to że Stefanka go zaakceptuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.