Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 388
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wydaje mi sie ze to dom z ogrodem

Pani na pewno ma dobre intencje i duże serce - i mam nadzieje, ze będzie dobrze, tlyko teraz jest taki czas na "wdech" poadopcyjny ;)

Posted

agamika napisał(a):


Np ciesze się powoli z adopcji pewnego boksera- nie miał wątku na dogo, a poznałam go w dniu jego adopcji - oddali go ludzie bo ...był chory - ma nowotwora . Przy mnie adoptowali go bardzo młodzi ludzie - byla to decyzja podjęta w przeciągu 30 min , i nie bylo pewnosci, czy jednak nie wróci .. przemysla przespia sie z tym, po wizycie u "swojego" weta wystraszą ..
Na razie nie wrócił :) wiec mam nadzieje, ze trafił na lepszych ludzi niż Ci któzy go do tego schronu oddali

Jeśli to o tym ze schroniska, to miał wątek, tylko dziwnym sposobem zniknął.. sama mu zakładałam..... To Nero, poszedł kilka miesięcy temu do adopcji.... teraz kiedy go zobaczyłam w boksie napisałam na wątku boksiowym, ze jest pies identyczny jak Nero ale nie mogę znaleźć jego wątku... (ja mu zakładałam).. soema potwierdziła, ze też szukała i nie ma....
Ale bardzo się ucieszyłam, ze pomimo nowotworu go ktoś adoptował..

Posted

A ja się już cieszę
Cuda się zdarzają.

Lunak nie jest jakimś bardzo wymagającym psem. Problem może stanowić wychodzenie do ogrodu i utrzymane czystości.

Jak długo on jest w schronisku?

Posted

Ank@2 napisał(a):
A ja się już cieszę
Cuda się zdarzają.

Lunak nie jest jakimś bardzo wymagającym psem. Problem może stanowić wychodzenie do ogrodu i utrzymane czystości.

Jak długo on jest w schronisku?


W warunkach domowych Lunak nie powinien brudzić, w każdym razie nie brudził w Harbutowicach ani w hotelu, podczas wyjazdu na konsultacje lekarskie.

Jest w schronisku od zimy 2008. Wcześniej przez parę lat był w Harbutowicach, które wzięły go właśnie ze schroniska. W momencie kiedy pani Ch. zachorowała Lunak został przewieziony spowrotem do schroniska.

Posted

Biedna P.Beatka, która ostatnio najczęściej zabiera go na spacery - gdy wczoraj usłyszała, ze umowa już spisana, to płakała ze szczęścia, ze Lunak ma dom :shake: ..

i dlatego ja się zawczasu nie cieszę - to wykańcza emocjonalnie

ehh, cholernie przytłaczające jest to ze mimo ze wielu ludziom zalezy na lunaku i pomagają rozsyłając np link do jego allegro , robiąc ogloszenia, plakaty .. CISZA ! :(

Posted

Masakra. :( No właśnie jak przeczytałam, że już umowę podpisali to jakoś nie spodziewałam się niespodzianek. Jest jakaś szansa na nowe zdjęcia Lunaka i dłuższy filmik?

Posted

A to miał być polecany dom dla Moona!:evil_lol: Ale była by afera na wątku,jakby tak postąpili!
Biedny Lunak -ciekawa jestem co przerosło dom w opiece nad Lunakiem?
Czy podano powód "zwrotu towaru"?

Posted

epe napisał(a):
A to miał być polecany dom dla Moona!:evil_lol: Ale była by afera na wątku,jakby tak postąpili!
Biedny Lunak -ciekawa jestem co przerosło dom w opiece nad Lunakiem?
Czy podano powód "zwrotu towaru"?

epe, to NIE TEN BYŁ POLECANY, zresztą nie było żadnego polecanego, bo kto miał go niby polecać????
Mozesz juz dać sobie spokój , to watek Lunaka a nie Moona... :angryy:

Posted

Asior!
Wyraźnie było na wątku Moona napisane,że niejaki pan Marek polecił dom,ale dom jednak zdecydował się na Lunaka!
Jestem wściekła i oburzona:angryy: Co takiego zrobił Lunak,że go tak szybko oddali?
Może sąsiedzi wyśmiali,że taką kalekę wzięli,czy co?:angryy:
Ja nigdy nie pojmę takiego zachowania:angryy: Przecież to nie była "ukryta wada"- "widziały gały co brały" :mad::mad:
Jestem wściekła i ryczę,bo dać nadzieję takiemu psu,a potem zwrot?:placz::placz:
Nienawidzę takich ludzi,ja bym ich na czarne kwiatki dała! No ale to znajomi pana Marka:diabloti: A swoją drogą,kimże jest ten pan,skoro jego zdanie ma taki wpływ na adopcje psów?:crazyeye:
Byłoby dobrze,aby zaprzestał polecania domków!

Posted

Asior!
Tak Foksia pisała na wątku Moona:

Moon czuje sie dobrze ,niedawno wrocil ze spacerku z panem Markiem W. od rana bylo poruszenie w schronsiku poniewaz wlasnie pan Marek mial przyjsc poznym popoludniem z potencjalnym chetnym na moona ale brany tez byl pod uwage Lunak (tez ma watek tutaj na dogo) .Wlasnie dostalam wiadomosc od Ulki ze Lunka idzie do domku bo pani chcial najwieksza bide bez zadnych szans .Lunak jest juz drugi rok w schronisku i praktycznie nie chodzi.
Znajac jednak pana Marka ,pewnie ma drugi domek chetny na Moonka .
__________________

To jak chciała największą bidę,to jak mogła się tak względem tej bidy zachować?:placz:
Przecież psiak,to nie mąż,że jak się coś nie podoba,to rozwód!
Chcę się dowiedzieć DLACZEGO Lunak został zwrócony?:-(

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Dzwonila Ulka ,ze przyszla pani chetna na moona lub Lunaka i wziela lunaka ,to znaczy dokumenty adopcyjne juz podpisane i jutro po niego ma przyjechac jak w domu wszystko na jego przyjazd przygotuje.:loveu:


Elu skopiowalam moj post zebys widzila ze pdopisali umowe adopcyjna i wczoraj mieli go wziasc , nawet wczoraj rozmawilam ze schronem i caly czas byla mowa ze lunak idzie do domu ,dowiedzilam sie od Ulki ze jednak go nie wzieli tylko jkas inna bide nie ze schroniska.
A dzisiaj sie dowiedzialam od Malgosi ,ze w tym domu jest slepa suczka z naszego schroniska i dwa owczarki niemieckie i pani widocznie jednak sie bala ze moga Lunaka atakowac wiec chyba lepiej ze mimo iz pan marek mial szczere chceci Lunka tam jednak nie poszedl :shake:

Posted

epe napisał(a):
To poszukam postu Frotki,bo pamiętam,że ona napisała,że to nie Moon poszedł do domku,a Lunak!


Elu zreszta juz skopiowalas moj post z watku moona i widzisz ,ze pisze iz dzwonila Ulka ,ze lunak idzie do domku ,a idzie ,a poszedl to dwie rozne rzeczy ,a faketem jest co piszesz ,ze panstwo adoptowali Lunka napisla Frotka . Jest napewno taki post na watku moona i nie wiem dlaczego Asior znowu cos przekreca.

Posted

Dzięki Beatko za wytłumaczenie zaistniałej sytuacji:lol:
Teraz rozumiem dlaczego tak się stało i już nie potępiam - ulżyło mi!
Ważne,że wcale go nie wzięli,więc nie musieli oddawać! Przynajmniej mu tego zaoszczędzono!

Asior!
Muszę Ci wkleić słowa Frotki,bo ja mam pamięć wzrokową i jak coś czytałam,to pamiętam;)

Chętni, których Pan Marek miał namawiać dzisiaj na Moona adoptowali Lunaka z chorymi łapami - psa, który najpierw mieszkał w w krakowskim schronisku, potem w przytulisku w Harbutowicach, a potem, z związku z chorobą opiekunki wrócił spowrotem do krakowskiego schroniska. Lunak ma sparaliżowane przednie łapy. Jeszcze w czasie gdy mieszkał w Harbutowicach Magda G. była z nim na konsultacji w Warszawie i Lublinie, gdzie dokładnie go zdiagnozowano i stwierdzono, że nie można mu pomóc. Lunak był psem bez szans na adopcję, dlatego bardzo dobrze się stało, że ludzie którzy przyszli dzisiaj wzięli właśnie jego.

Moon nadal jest w schronisku. Jest jeszcze jedna rodzina z Krakowa, która chce wziąć ze schroniska najbiedniejszego psa. Będą rozmawiać w schronisku pod koniec tygodnia.

Str.118 wątku Moona,post 1175!

Posted

Asiorku!
Bo tak mi napisałaś:

to słowa Foksi a nie FROTKI czy TOZ-u ;-)
__________________
I właśnie to zapamiętałam! Słowa Foksi dla mnie były zbieżne z tym,co Frotka pisała!
Ale nic to,najważniejsze,że Lunak nie musiał przezywać zwrotu,bo nigdzie w końcu nie pojechał.
A to właśnie tak przeżywałam,bo okropnie jestem na takie zwroty uczulona!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...