agata51 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 [quote name='ladySwallow']W końcu udało mi się tutaj wejść... Allegro Marcelowe http://www.allegro.pl/show_item.php?item=828810046 Cudne allegro! Dziękujemy. Cioteczko, koniecznie bym dodała zdjęcia ze str. 73, te z Hanią. To ważne. Już nie wiem - ono, to allegro, wyróżnione jest? Jeśli nie prześlij na PW nr konta. Z adresem!!! Cioteczki, proszę, ostrożnie z tymi czarnymi kwiatkami. Tak łatwo kogoś skrzywdzić, tak trudno potem to wynagrodzić. Quote
LadyS Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Tak, jest wyróżnione - przedtem miał niewyróżnione. Jak się skończy, a będziecie chciały wyróżnić, to dam znać :) Zaraz dodam zdjęcia. Quote
madcat1981 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 piechcia15 napisał(a):Murko a czy Marcel miał okazję spotkać kota?wiadomo czy toleruje?bo mam takie zapytanie w jego sprawie Podnoszę zapytanie! Quote
Murka Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Marcel koty na pewno goni na ogrodzie (miał okazję spotkać), ale nie wiem z jakimi zamiarami (zabawy czy polowania). Jeśli to poważne zapytanie, to możemy zapoznać Marcela z kotem w domu i zobaczyc jak się sprawy mają. Quote
piechcia15 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 napewno taka informacja przyda sie i będzie przydatna w ogłoszeniach Quote
madcat1981 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Poprawiłam bannerki w pierwszym poście, znów można się częstować;) Quote
anado Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Dobry wieczor Marcelku,cisza tu u Ciebie...... Quote
madcat1981 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Pół Mazurka - Pół Kurpianka pozdrawia ze Świętej Warmii :D:D:D Quote
zuzlikowa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 ...i pogranicze śląska z Małopolską też dobrej nocki życzy! Quote
piechcia15 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 dziewczyny nowe szczeniaki, założyłam wszystkim naszym schroniskowym szczylom watek! ten pierwsz trafił dzisiaj, bardzo płacze:( potczebny chociaz tymczas dla niego:( http://www.dogomania.pl/threads/174546-Schronisko-w-Pabianicach-SZCZENIAKI-PILNIE-SZUKAJAE-DOMA-W-STAA-YCH-LUB-DT?p=13586142#post13586142 Quote
agata51 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Marcelku, kochanie, ciotka trochę chorowała, ale już wraca do zdrowia. Quote
Murka Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Zadzwoniła dziś do mnie osoba z ogłoszenia z Mojego Psa, gdzie w lutym 2009 przedstawiony był Gacek. Gacka już dawno u nas nie ma, ale Marcel jest do niego baaardzo podobny. Od razu się spodobał i zapadła decyzja o jego adopcji. Warunki są następujęce: dom z ogrodem, ale bez ogrodzenia. Marcel mieszkałby w boksie 3x3m i byłby kilka razy dziennie wyprowadzany na spacery. W domu mieszka już jamnik, ale nawet jeśli by się z Marcelem nie polubił to nie stanowiłoby to problemu. Państwu baardzo zależy na adopcji Marcela i są zdecydowani na niego na 100%, jeśli tylko warunki zostaną uznane za odpowiednie, Marcel może się pakować :cool3: Mieszkanie Marcela na zewnątrz wg mnie nie stanowi żadnego problemu, jest kudłaty, poza tym po nieudanej adopcji może taki stan rzeczy będzie dla niego bezpieczniejszy. Najważniejsze, żeby miał zapewniony kontakt z człowiekiem i regularne spacery. Może to jest właśnie sposób na niego: u nas mieszka w boksie, wychodzi na spacery i nie ma z nim żadnych problemów :roll: Poszukiwana osoba do przeprowadzania wizyty przedadopcyjnej w LESZNIE k. Warszawy!!! Quote
halcia Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Nie tak zle,moze z czasem dorobia sie ogrodzenia?Byłoby jeszcze fajniej. Quote
madcat1981 Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Dajmy szansę temu domkowi!!!! Dajmy szansę Marcelowi na "odczarowanie" pecha!!! Dam znak dogomaniakom z Warszawy, może ktoś znajdzie czas na wizytę:kciuki: Quote
piechcia15 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 a to jacyś starsi ludzie czy młodsi? przede wszystkim trzeba zobaczyć jaki ten boks i jaka buda, czy ocieplona? bo zimy bywają i ciepłe i mega zimne Quote
zuzlikowa Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Moim zdaniem nie byłyby to złe warunki dla Marcelka,ale wszystko zależy od ludzi...z czasem nawet brak ogrodzenia nie musi być problemem-pies uczy się trzymać domu i swoich ludzi! ...ale podkreślam-wszystko jak widać już z historii Marcelka, wszystko zależy od ludzi!!! Niech stanie się tak jak będzie najlepiej dla chłopaka!!! Quote
mru Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 na pewno trzeba tam na wizyte wysłac kogoś wścibskiego, który o wszystko wypyta i rozejrzy sie jak to wygląda mi się osobiście brak ogrodzenia nie podoba bo gdzie stoi kojec? przecież jak nie ma płota to każdy obcy może do psa podejść i np. go wypuścić lub otruć. nie wiem, ja gdybym miała psa w kojcu przy braku ogrodzenia - bardzo bym się o niego bała. mało to wariatów? i czy faktycznie oni z nim będą chodzić 3 razy dziennie? i czy to będzie chodzenie na spacery czy wypuszczanie, żeby pobiegał? jeśli nie zapewnią mu spacerów to zdziczeje i nie da do siebie za jakiś czas w ogóle wejść. jeśli on ma być drugim psem "nie do domu" to też trzeba powiedzieć tym ludziom, że on nie będzie stróżował, jeśli nie ma płotu. jeśli o to im chodzi to to jest zły pomysł. jesli on miał jakieś problemy z zachowaniem już przy poprzedniej adopcji - czyli był dominujący - to wkładanie go do boksu 3 na 3 jest chyba najgorszą rzeczą jaką można zrobić. to może tylko pogorszyć sprawę. on powinien mieć ciągły kontakt z ludźmi. kontakt mniej lub bardziej wiążący się z pracą z psem. Quote
piechcia15 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 mnie osobiście się pomysł z kojcem nie podoba...bo co innego gdy jest u Murki pod czujnym okiem, wyprowadzany regularnie.Ma zapewniony ruch. A każdy tak na początku mówi, że spacery 3 razy dziennie itd ale potem to się szybko nudzi. jakby to był ogród i buda, bez kojca to jak najbardziej, Ale spędzić resztę życia w kojcu, w którym już tyle czasu spędził, to mi sie nie podoba. Szkoda mi go poprostu. Żeby nie wiem jacy ludzie byli cudowni to życie w kojcu chyba nie jest ciekawe:( Quote
__Lara Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Ale dajmy Państwu szansę, może to tak "czarno" nie wygląda z tym kojcem ;) Quote
Murka Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Kochani przypominam, że szukamy osoby do wizyty przedadopcyjnej... Dom w Świdniku brzmiał cudownie i nie udało się. Sama przekonałam się, że tak jak pisze zuzlikowa warunki są mało istotne, wszystko zależy od ludzi. Jest młoda dziewczyna, są jej rodzice, jest babcia. Wszyscy przychylni psom (sam fakt czytania Mojego Psa i Przyjaciela Psa :) ). Nie ma dla nich znaczenia wiek Marcela. Padło pytanie o jego kastrację. Nikt nie pytał czy Marcel szczeka, czy jest czujny itp. Marcel będzie wychodził na spacery na smyczy, ale z czasem podejrzewam, że będzie biegał luzem, bo jest posłuszny i nie ma skłonności do ucieczek. U nas sam wraca do boksu. U nas Marcel nie sprawia żadnych problemów więc takie warunki jak u nas są sprawdzone; nie wiadomo kiedy znów ktoś zgłosi się po Marcela i czy będzie to odpowiedni dom z odpowiednimi warunkami i czy nie pojawią się znów problemy, gdy ktoś będzie chciał go wziąść na kanapę (najbezpieczniej byłoby go wydać do domu z ogrodem bez dzieci i bez kotów... jaka jest szansa, że taki dom z ogrodzeniem i bez kojca się odezwie?). W przypadku kojca odpada problem, że zacznie nieakceptować kogoś z członków rodziny. Nie jest to mlody pies, więc czas działa na jego niekorzyść. Po prostu musi ktoś podjechać i porozmawiać z Państwem, zobaczyć jak to wszystko wygląda (oni się tam bardzo przejmują czy te warunki będą wystarczające, czy boks nie za mały itp.). Można się umówić na ew. wizytę poadopcyjną itp. Jestem za tym, aby zrobić wizytę i potem decydować ostatecznie. Quote
agata51 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 No tak, my tu wszyscy chcemy dla tych naszych schronowych bid domków z ogrodem, tarasem i miejscem na kanapie i w łózku państwa... Ale są psy, które wcale tej kanapy nie potrzebują, a nawet takowa jest dla nich niewskazana. Kanapa rozpaskudza, a w przypadku Marcela to dość ryzykowne. Myślę, że można kochać psa, trzymając go w kojcu. W końcu nasze domowe psiaki też wychodzą na spacery średnio 3 razy dziennie. Dajmy szansę domkowi, a przynajmniej odwiedźmy go i sprawdźmy, jak się sprawy mają. Tyle psów, pięknych, młodych, rasowych czeka na domy, a tych jak na lekarstwo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.