Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 588
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witajcie

Mam przetrzymać malizny do czasu transportu tylko jest kilka spraw:
Nie mam jak podjechać do schronu więc ktoś musiałby odebrać psiaki ze schronu, no chyba że uda mi się wyperswadować u rodziców TZ auto to jutro koło 15 odebralibyśmy je ze schronu tylko ktoś musi uprzedzić o tym fakcie schron. Jednak to nic pewnego.
Druga sprawa, psiaki mają być u mnie do czasu transportu więc już wyjaśniam: Moja sucz od czasu ostatniej cieczki krzywo patrzy na psiaki płci męskiej i nie wiem jak na psa zareaguje jednak jeśli wszytko będzie ok i wy będziecie uważać że tak jest lepiej to psiaki mogą być u mnie do czasu znalezienia domku jeśli nie pojadą do Renata5 bądź jeśli uznacie suczka będzie mogła u mnie na DT zostać chociaż nie wiem czy dobre to będzie dla psiaków zwłaszcza jeśli są ze sobą zżyte. Mam już jedną tymczasowiczkę u siebie jednak w sobotę jedzie do domku więc nie ma przeciwskazań by oba psiaki zostały u mne oczywiście jeśli moja sucz zaakceptuje psa.

Posted

Róbcie tak,żeby było dobrze dla Was i dla psiaków.Ale wydaje mi się,że jest małe prawdopodobieństwo znalezienia im razem domku(chociaż czasem cuda się zdarzają),także psiaki pewnie i tak zostaną kiedyś rozdzielone.Także jak domek się nie znajdzie,a Ty Gisic mogłabys wziąźć sunię(bo pieska by Twoja suczka na przykład)nie zaakceptowała,to do mnie może przyjechać sam psinek

Posted

Gisic87 - jestem jak najbardziej ZA

dzisiaj nie mam dostępu do samochodu dlatego się nie śpieszę z deklaracjami a co do jutra to będę wiedziała wieczorkiem i dam znać

trzeba zrobić wszystko aby psiaczki nie musiały spędzić sob. i niedz. w schronie skoro nie muszą

Posted

Super :multi: Pby udało im się znaleźć dom razem. Jednakże prawdopodobieństwo znalezienia domu dla dwóch psów jest praktycznie niewykonalne... No ale był taki przypadek na forum :-) Jestem jak najlepszej myśli i liczę na to, że znajdą dom jednak razem. A czy one są ze sobą bardzo zżyte? Bo jeśli zostaną rozdzielone dzieląc ze sobą dużą więź to będzie dla nich szko i mogą być jakieś nerwowe... Albo coś gorszego. Ale tfu! tfu! Będzie dobrze :-D

Posted

Dzieją się dobre rzeczy :cool3: to pieski rozumiem zostają na dt u Gisic87?

Napisał ktoś do mnie, że chce adoptować obydwa pieski :multi: ale to tylko sms, muszę z tą osobą porozmawiać jeszcze co i jak.

Posted

Kochani, kolejna osoba chętna na ratlerka, jednego - chłopca:

"Zamieszkałby w dość sporym mieszkaniu w niewielkiej miejscowości pod Wrocławiem ze mną – 20sto letnią osobą, moją mamą i babcią. Decyzję o przygarnięciu psa podjęłyśmy wspólnie, jednak pod pewnymi warunkami: ma być jak najmniejszy (właśnie najlepiej ratlerek), pies nie suczka i najlepiej przygarnięty. Nie chcemy kupować rasowego szczeniaka, ponieważ nie zależy nam na hodowaniu wystawowego pupila, ale na odnalezieniu przyjaciela rodziny (głównie mojej babci, która przebywa przez większą część dnia w domu). Piesek miałby częste spacery, swój własny kąt (o ile babcia nie przygarnie go do łóżka jak miała w zwyczaju z naszym ostatnim pupilem), odpowiednie jedzenie i opiekę weterynarza. Oczywiście pieska odebrałabym osobiście samochodem, aby oszczędzić mu stresu podróży."

Napisałam o warunkach adopcji, zobaczymy co domek odpisze.

Co o tym myślicie?

Ja myślę, że gdyby to był cudowny dom to trzeba się zgodzić na adopcję - pieski i tak kiedyś zostaną rozdzielone, bo mamusia jest wiekowa i wiecie...a tak by była sobie nawet gdyby to dalej na dt u Gisic, a nie w schronisku, a to zupełnie inaczej.

Posted

nie wiem, moze ja jakas zacieta jestem, albo wredna nawet, ale mnie sie to nie podoba.
Ja bym wlasnie szukala domu dla obu. Przeciez sa ze soba zwiazane. I sa na tyle male i ladne, ze znalezienie domu dla obu to naprawde tylko kwestia czasu.
No chyba ze Wam sie spieszy bardzo?

Ktos ma miejsce dla jednego ratlerka o wadze 2 kg a dla drugiego juz nie? w stumetrowym mieszkaniu?
A pomyslalyscie o staruszce suni dla ktorej w tym calym zamieszkaniu zniknie jedyny pewnie od dawna staly punkt w zyciu czyli synek?
No tak ale kto by sie tam martwil stara slepa sunia co juz i tak nad grobem stoi.
Moze przeczulona jestem, ale ona moze to odchorowac.
A po ostatnie-ladny mlody piesek do cudownego wymagajacego domku a stara schorowana sunia niech sobie siedzi na DT u Gisic do swojej us... miechnietej smierci. Jakos mnie sie niesmacznie zrobilo.

ale to tylko moje osobiste zdanie.

Posted

Takie odrobinki mają szansę na wspólną adopcję , nawet do bloku.
Nie potrzebują stumetrowej willi ;)
Większe psy trafiały do adopcji parami.
A suczka sama nie przeżyje.
Sama ma też niewielkie szanse na adopcje :shake:

Posted

Dorothy napisał(a):
Biafra dziekuje :calus:


Nie ma za co :loveu:

Po prostu jak widzę, że sie ludzie dobijają o małego ratlerka bo jest sliczny i można nosić na rękach to mnie :angryy:
Dlaczego jakos nie zauważają suni ?
Bo jest stara, siwa na pysku i już nie taka piekna ?

Nie lubie tez ( może niesłusznie :oops:) jak ktoś pisze TYLKO PIESEK -suczki nie chcemy...bo jakoś w domyśle moje zawsze sie sprawdza.
Nie przywiązują żadnej wagi do sterylizacji i wtedy piesek jest nieszkodliwy bo po nim nie ma potomstwa a suka może cos do domu "przynieść"

A jeszcze nam brakuje kolejnych małych, pięknych ratlerków w schronach :roll:

Posted


Hmmm...dziewczyny, to co mam robić? ta osoba zgodziła się na wizytę przedadopcyjną. Może ją narazie sprawdzić i mieć w rezerwie?

Po zastanowieniu przekonałyście mnie :smile: macie rację - to maleństwa, mogą razem znaleźć dom, a sunia może mieć potem problem znaleźć dom sama, bez pieska, piesek, jej synek, zwiększa prawdopodobieństwo adopcji. Macie racje!

To co odpisać?


powiedziec ze albo oba, albo zaden piesek. Poniewaz sa ze soba bardzo zzyte i kazde z nich bardzo przezyje rozstanie, szczegolnie w tym stresujacym dla nich momencie zycia.
Zobaczymy na ile tym kobietom w ogole zalezy na tym, CO PIES CZUJE.
A na ile zalezy im wylacznie na WLASNYM dobrym samopoczuciu.

Posted

Lara a może napisz i spróbuj przekonać że suczka zginie jak zostaną rozdzielone, jak to osoba o wielkim sercu to może da się przekonać - kurcze przecież takie maleńkie pituleńki nie zajmują duzo miejsca

Posted

Witajcie,

Pod żadnym pozorem NIE DAWAĆ DO ADOPCJI OSOBNO
one mogą zwyczajnie umrzeć bez siebie ze smutku.

Popieram wcześniejsze uwagi dziewczyny to na prawdę nie problem poszukać domku dla takich małych drobinek !!!!


pozdrawiamy


magda bazole tymonek

Posted

Hmmm...dziewczyny, to co mam robić? ta osoba zgodziła się na wizytę przedadopcyjną. Może ją narazie sprawdzić i mieć w rezerwie?

Po zastanowieniu przekonałyście mnie :) macie rację - to maleństwa, mogą razem znaleźć dom, a sunia może mieć potem problem znaleźć dom sama, bez pieska, piesek, jej synek, zwiększa prawdopodobieństwo adopcji. Macie racje!

To co odpisać?

Posted

Moim zdaniem nie ma się co spieszyć.
Zbierać namiary, tłumaczyć że są jeszcze na kwarantannie a po kwarantannie będą sterylizowane, kastrowane. Jak komuś będzie zależało poczeka.

Tak naprawdę nie wiemy czy jest to matka i syn czy np para rozpłodowa. Czy są ze sobą zżyte dowiemy się dopiero z domku tymczasowego. Generalnie można powiedzieć, że bardzo się lubią. W boksie leżały wtulone w siebie - czyli znają się i lubią to mogę powiedzieć na tę chwilę. Kto ma więcej niż jednego psa wie, że psy się czasem lubią ale nie przytulają się do siebie.

To w sumie ja zasugerowałam, że mogą iśc oddzielnie - dobrze że jesteście - teraz mi się otworzyły oczy jak to się może skończyć :shake:

Czyli szukamy domku parze ratlerków.

A ja poważnie chciałabym doprowadzić do kastracji pieska bo sunia może być po prostu za stara. A sunię trzeba jeszcze dobrze zdiagnozować.

Zobaczymy jak psiaczki dogadają się z pieskiem Gisic87.
Nie spieszmy się, ogłaszajmy i zbierajmy namiary. Pieski są już bezpieczne tzn. będą od jutra.

Posted

Wspaniale, że maluszki już nie będą tkwić w schronie:multi::multi::multi:

_Lara, a może tym ludziom zainteresowanym tylko pieskiem, podesłać jakiegoś innego nieszczęśnika malutkiego? Czuję, że to może być dobry dom dla jakiejś malizny, więc szkoda żeby ich spławiać, trzeba tych ludzi jakoś "zagospodarować" psinką:evil_lol:;)

Posted

ja się tu przychylam nieśmiało to podwójnej adocpji, wiem, ze moze być trudniej ale ta starutka sunia zasługuje aby dożyć swoich dni z jedynym towarzyszem jakiego ma w tych trudnych dniach, prawda? przeciez ona nie pozyje juz długo...
osobna sprawa jest stopniowe i łagpdne przyzwyczajanie ich (szczególnie pieska) do samotności, wszak on na 100% zostanie sam kiedyś!

Posted

dorcia44 napisał(a):
ujeła mnie ta starowinka sunia ,wiem dziewczyny że nie rozdzielacie ,ale jak by co to ja tą babunie mogę na ds. wziąść...


No dokładnie,ja tez zakochałam sie w babuni Pi:loveu:
I tez myslałam nad daniem jej ds...no ale jak dziewczynki nie rozdzielają maluchów,to po ptokach:sad:
Wykombinowałam to sobie tak,że jak wzięłabym obydwie malizny na dt i chłopaczek znalazłby dom,to babunia zostałaby u mnie juz na stałe.
No ale trzymajmy kciukasy,żeby malizny poszły razem do ds:thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...