Kasiapl Posted January 31, 2016 Posted January 31, 2016 Dobry wieczór :) Przede wszystkim dziękuję za komplementy w imieniu własnym i innych "cudownych Ludzi". Ja dziś korzystając z dnia wolnego byłam się trochę Helci przypomnieć, bo już troszkę minęło od naszego ostatniego spotkania :) Ale Ruda pamięć ma niezłą i wita nas z niezmiennym entuzjazmem. Tak nawet dziś miałam wrażenie, że się cieszyła, że Ziutka przyjechała, bo to zawsze koleżanka "gatunkowa", choć zdecydowanie mniej energetyczna. O tym, że Helcia cieszy się z wielkim zaangażowaniem to juz pisałam, ale niezmiennie mnie to "rozwala" :) Te podskoki, piski... no nie idzie butów ściągnąć bez buziaczkowania... Nachylisz się - trzask centralnie w usteczka. ;D Wjechałam prawie w porze obiadowej, Helcia mnie tam podskubywała... raczej w celach towarzyskich niż konsumpcyjnych ale muszę przyznać, że zaskoczyła mnie jak poczęstowana ogórkiem wyglądała na bardzo zadowoloną. Mina "PYCHA, dajesz Ciocia jeszcze".;D Potem jeszcze zostałam na kawce popołudniowej, był spacerek razem ze Ziutką. (Ja w tym czasie wieszałam firanę, więc fotek ze spacerku brak), ale były zabawy do upadłego... no tego sie nie dało sfotografować, bo na fotkach tylko smugi wyszły, nie psy i kot. Bo kot oczywiście uczestniczy w zabawach, naradach rodzinnych i.... kawce też, bo chwila nieuwagi i juz wyżarł bita śmietanę z leśnego mchu... No i jego Pani został mech...Helcia chyba zadowolona była, bo jak się zbierałam do wyjścia to słodkooo spała na swoim tapczaniku :))) 1 Quote
Kasiapl Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 Bidulka się zorientowała, że wszyscy jej zęby komentują i do fotki "wciągnęła podwozie" ;D Quote
Nutusia Posted February 1, 2016 Author Posted February 1, 2016 Mój cudaczek malutki! :D A ten róż? Ręka w ciągłym ruchu musi być, bo przecie przestać miziać nie wolno pod żadnym pozorem!!! ;) A ja się pochwalę, że dziś wieczorem stanę się tymczasową szczęśliwą posiadaczką...persa! ;) Dla ułatwienia dodam, że nie chodzi o dywan :D 1 Quote
Kasiapl Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 No właśnie wyczytałam na innym wątku. No bo ja się tu poruszam nie tylko po "moim" photo story" ;D Jakaś masakra - naderwana powieka... Kurcze, moja znajoma ma persa, musi go bardziej pielęgnować niż ja Ziutkę. Ciekawe jak stadko przyjmie nowego kotecka. Myślę... myślę... (widać jak intensywnie myślę? ;) ) czy nie mam jakiegoś chętnego na kota....Zresztą nic o nim nie wiadomo jeszcze to trochę za wcześnie pytać. ps Mizianie zostało przerwane tylko na moment "pstryk", żeby nie wyszły smugi na fotce. dziewczyny sa przyzwyczajone do "pozowania". Inne opcje nie wchodza w grę, bo zaraz łapkami drapie po rękach i to wcale nie delikatnie, albo się wywija na różne strony (jakby sie chciała przwrócić na lewą stronę jak... jej sweterek na przykład... siup i podpinka na wierzchu). O tutaj mamy przykład. Rączka poszła w odstawkę i już się pies wykręca jak w agonii... no bo jak przeżyć bez miziania?? Quote
Nutusia Posted February 1, 2016 Author Posted February 1, 2016 Ale widać, że łapka p. Emilii już rozmachana do kontynuowania miziania :D Kasiu, o kocie wiadomo na razie tyle, że ma 3 lata, jest miły, miziasty i grzeczny - w sensie, że bez problemu przepodróżował w kontenerku spod Mińska do Warszawy i nie dostał apopleksji na widok obcych kotów w domu (choć miał pełne prawo po tym, czego zaznał od wiejskich kotów). Jest zdrowy (miał wczoraj zrobione testy), powieka się zrasta, musi brać kropelki jeszcze przez jakiś czas - gałka oczna się po nich oczyszcza. Dziś go odbieram po pracy, jutro jedziemy do Doktora na przegląd techniczny. Trzeba ustalić grafik szczepień i odjajczenia ;) No i nie wiem czy nie trzeba go będzie ogolić... W każdym razie za domkiem już można się zacząć rozglądać. Takim wiesz, jak Helciowy albo Czetkowy ;) :D Quote
b-b Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 Nutusiu przed goleniem nie zapomnij zrobić mu sesji zdjęciowej. Takie zdjęcia przydadzą się w ogłoszeniach :) A ogłoszenia pewnie nie będą długo czekały na odzew :) Quote
Kasiapl Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 Hmm,,, Helciowy albo Czetkowy... to muszę poszukać wątku, żeby ten wzorzec zgłębić :))) Pomyślę, bo jak "wypchnęłam" tego kotka - przybłedę z naszego ogródka na cudowną kanapę do fryzjerki mojej Ziutki i potem kotka ze schronu do mojej psiapsiółki to mnie sie to uczucie fest spodobało. Hmmmm....Kurcze, a skąd ten pers taki wykolejony? Wyrzucił go ktoś? Młody, zdrowy. To takie trochę nietypowe, nie? Chociaż... czego to ludzie nie wymyślą :((( aaa i jeszcze nowa tymczasia Mela? Się na wątku Imci nadziałam na tego newsa. Mam tyły... ps Ręka w przeciwnym kierunku niestety własnie wędrowała. Bo musiałam na własne oczy zobaczyć te konwulsje. Ziutka też się lubi miziać, ale jak przestaję, to chwilę wytrzymuje. A Helcia nic a nic. Natychmiastowe delirium ;D Aaaa i jeszcze zapomniałam napisać, że Helcia ma nieodłacznego przyjaciela. Wszędzie chodzi z tym szczurkiem od kota. Tak jej się w sam raz do pycholka mieści i wszędzie z nim chodzi. Jakby chciała pokazać "tak leżałeś pod progiem, ja wiem jak to jest. Mną się zaopiekowali, to teraz ja się toba zaopiekuję". I nosi tego szczura po mieszkaniu...Kot nie ma nic przeciwko :) Ot, taka rodzina patchworkowa powstała - pies, kot i szczurek. ;) Quote
Nutusia Posted February 1, 2016 Author Posted February 1, 2016 Tak, wiem. Postaram się coś cyknąć tak, żeby było widać jego "długowłosość" :D Choć Grażyna, nasza rodzinna kociara ;) mówi, że i tak łepka się nie goli, to widać, że puchacz nie kot, a kot w ubranku jeszcze bardziej topi ludzkie serca :D Ogłoszenia i sprawdzanie domu i tak spadnie na Grażynę (jeśli to będzie Warszawa), bo trudno o lepszego specjalistę-kontrolera :) Quote
Nutusia Posted February 1, 2016 Author Posted February 1, 2016 Rodzina patchworkowa - SUPER! :D Kota dostała pani na wsi jak był jeszcze malutki. Ktoś najwyraźniej miał "hodowlę" i w owej "hodowli" miał "nadwyżkę". No ale na wsi - wiadomo - zwierzaki w domach nie mieszkają, bo tam jest czysto i piknie jak w pudełeczku. A że taki pers to się do życia w stodole nie nadaje? Jego problem! I tak cud, że przetrwał 3 lata i że pani się jednak go żal zrobiło, jak go zaczęły wiejskie kocury prać na poważnie :( Helcia też się do życia "na wiosce" nie nadawała i dało się temu zaradzić ;), to i z persem sobie poradzimy :D A tymczasię Melanię to mam już od miesiąca ;) Od wizyty "komuny" :D Quote
konfirm31 Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 Nie kużden się nadaje do życia na wsi. I nie każdy do miasta........ Quote
Kasiapl Posted February 1, 2016 Posted February 1, 2016 aaaaaaaaaaaaaaaa... teraz mi sie przypomniało, że Goście cuś tam upuścili...Skleroza. Bo mało fotek. Jak wiadomo jeden obraz mówi więcej niz 1000 słów. Zwłaszcza po 40tce :))) Helcia to panenka miejska jest całą gębą. Sweterek widzi - łapki nadstawia. Szczotkę - "tutaj mnie jeszcze poczesaj". Koło sklepu przechodzi - idzie sie zorientować co jest w promocji tzn co dostanie za obejście sklepu na 2 łapkach. Na kanapie jest dość wygodnie, ale jak sie poduszke przysunie i jeszcze ją pobuli to jest juz high life. Tak.... to zdecydowanie nie jest pies pod tytułem "do budy!". Ale z drugiej strony który jest? :(((( Ubolewam, że na wsi, gdzie psy mogły by mieć raj na ziemi w porównaniu z psami miejskimi... jest jak jest ;((( chociaż to oczywiście daleko posuniete uogólnienie, jest masa dobrych domków i mądrych ludzi - ot jak wszędzie. Są Diamenty i ..... kurcze, zapomniałam jak sie nazywają skamieniałe kupy dinozaurów, co to sie pod śliczne kamyczki podszywają...koprolity czy jakoś tak... 1 Quote
jola_li Posted February 2, 2016 Posted February 2, 2016 Helcia ma baaardzo wyrazisty język ciała, który jej Pani w mig opanowała (się mi rymnęło ;)). I niech ktoś powie, że zwierzęta to tylko w Wigilię mówią :)! 1 Quote
mari23 Posted February 7, 2016 Posted February 7, 2016 O 2.02.2016o21:29, jola_li napisał: Helcia ma baaardzo wyrazisty język ciała, który jej Pani w mig opanowała (się mi rymnęło ;)). I niech ktoś powie, że zwierzęta to tylko w Wigilię mówią :)! zwierzęta cały czas do nas mówią, ale my nie zawsze "słuchamy", nie wszystko rozumiemy.... Quote
Kasiapl Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 No to proszę rozszyfrować tą opowieść Helci zarejestrowaną w Tłusty Czwartek :) 1 Quote
konfirm31 Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 Wzajemna miłość z kawałkiem pączka w tle :) Quote
jola_li Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 3 godziny temu, Kasiapl napisał: No to proszę rozszyfrować tą opowieść Helci zarejestrowaną w Tłusty Czwartek :) "No cóż, niezłe są te pączki, ale lepsze czułe rączki" :)! Quote
Kasiapl Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 No... można zaliczyć. ;) a szczegółowo: "oooo, co tam masz dobrego? Daj spróbować?" "pączek? ooo, ciocia jest dobra w tych paczkach... trzeba wylizać pycholek aż pod oczka" "było dobre, no i szczęście zapewnione na cały rok! no i jak tu sie nie uśmiechać od ucha do ucha?" "Buziaczkowanie tez nie zaszkodzi....nawet sfilcowanie twarzy nie przeszkadza" "a po pączku i buziaczkowaniu oczka się kleją... czas na drzemkę na kolankach Pani... no to Dobranoc..." Quote
Kasiapl Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 13 minut temu, jola_li napisał: "Niezłe są te pączki, ale lepsze czułe rączki" :)! Mistrzowska riposta :))) Quote
Nutusia Posted February 8, 2016 Author Posted February 8, 2016 Przekaz jasny jak słońce! :D Oczka mi się... spociły jakoś tak... Quote
auraa Posted February 8, 2016 Posted February 8, 2016 Oj Helciu, z piekła do nieba trafiłaś :) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.