Edi100 Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 GoniaP napisał(a):Na razie absolutna cisza.... Bardzo głośno o tym mówię. Każdemu i codziennie. Liczę na poczte... pantoflową. Ta tutaj jest kwitnąca.Niby wszyscy o wszytkich wszytko wiedzą. Mam nadzieję, że się ruszy. Quote
black_cat Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Ludzie chyba sami nie wierzą ze coś zostanie zrobione, nawet jeśliby powiedzieli...poza tym czasem mi się wydaje ze tak straszne rzeczy muszą być robione w jakichś odludnych, strasznych, ciemnych miejscach gdzie normalni ludzie nie zaglądają a jak już to całkiem przypadkiem... caly czas sie zastanawiam czemu ktoś tak postąpił z tym psiakiem, jaki mial cel? jaki tok rozumowania? czy może lepiej nie wiedzieć? brr :( Quote
Edi100 Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 black_cat napisał(a):Ludzie chyba sami nie wierzą ze coś zostanie zrobione, nawet jeśliby powiedzieli...poza tym czasem mi się wydaje ze tak straszne rzeczy muszą być robione w jakichś odludnych, strasznych, ciemnych miejscach gdzie normalni ludzie nie zaglądają a jak już to całkiem przypadkiem... caly czas sie zastanawiam czemu ktoś tak postąpił z tym psiakiem, jaki mial cel? jaki tok rozumowania? czy może lepiej nie wiedzieć? brr :( Nam sie to niemieści w głowach. Jak pomyslę, że gdzieś obok mnie np. w sklepie jest taki padalec ( nie obrażając), albo że idzie ulicą, a ludzie mu mówią dzień dobry, to chcę mi się żygać i pluc na dziada:angryy: Tu ludzie wiedzą "kto ma nierówno pod czaszką", oby zechcieli wskazać palcem. Quote
orpha Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 mam nadzieje , ze ktos jednak sobie cos "przypomni" i ze ten co zrobil to temu psiakowi niepozostanie bezkarny Quote
ida47 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Ciotki pomozmy psiakowi 1,5 roczny WYROK-AMPUTACJA - pilnie potrzebne wsparcie na leczenie! Poszukiwany DS! :-( Quote
Ukryty Smok Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Jeśli nie zbiorą pieniędzy dla tego małego, obetną mu nogę...:-( I do końca swojego półtorarocznego życia będzie musiał kuśtykać na trzech...:-( Pzdr, Ukryty Smok Quote
Poker Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 ale gdzie jest jego wątek? Kochany Pianolek, mam nadzieję,że jak dojdzie do siebie,to będzie FORTE :evil_lol: Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 Ukryty Smok napisał(a):Jeśli nie zbiorą pieniędzy dla tego małego, obetną mu nogę...:-( I do końca swojego półtorarocznego życia będzie musiał kuśtykać na trzech...:-( Pzdr, Ukryty Smok Matuchno:(:( Jest watek? Quote
bigos Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Bazarek i całusek dla Piano <cmok> http://www.dogomania.pl/forum/f99/ciuszkowo-ae-woman-troll-tatuum-quiosque-na-zmasakrowanego-szkielecika-130109/#post11668731 Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 [quote name='bigos']Bazarek i całusek dla Piano <cmok> http://www.dogomania.pl/forum/f99/ciuszkowo-ae-woman-troll-tatuum-quiosque-na-zmasakrowanego-szkielecika-130109/#post11668731 Bardzo dziękujemy! Quote
gonia66 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Nie mamy ciagle wątku tego psiaka, ktoremu grozi ampuyacja...a może ja ślepa jakaś jestem>>>:cool3: Quote
epe Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Może o ten wątek chodziło?: http://www.dogomania.pl/forum/f28/1-5-roczny-wyrok-amputacja-pilnie-potrzebne-wsparcie-na-leczenie-poszukiwany-ds-129869/ Quote
agat21 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Bardzo się cieszę, że Pianuś chodzi! Widać, że jeszcze bardzo obolały i szkielecik, ale teraz musi być lepiej!:multi: Trzymam mocno kciuki za "pocztę pantoflową" w Żmigrodzie. Wiem, że bydlak się znajdzie :angryy: A dzisiaj mój TZ "rzucił" świetną propozycję (co to znaczy parę lat mojego gadania o zwierzętach w potrzebie :cool3:) żebyśmy zamiast prezentów na walentyki przeznaczyli te pieniądze na jakiegoś psiaka. I staneło na tym, że ja wpłacam na Piano swoją dolę, a on na Cygana z Rzeszowskiego "Kundelka", którego chciał zatłuc jego "pan". Fajny TZ, prawda? ;) Quote
majqa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 gonia66 napisał(a):(...) nie jestem pewna na 100% czy On sie nie domysla co robię:oops: Jeśli się domyśla i nie protestuje to raz - trzyma fason, dwa - w ten sposób, zakamuflowany, pokazuje Ci jaki jest naprawdę, więc i tak gratuluję Goniu! :loveu: Quote
gonia66 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 agat21 napisał(a):Bardzo się cieszę, że Pianuś chodzi! Widać, że jeszcze bardzo obolały i szkielecik, ale teraz musi być lepiej!:multi: Trzymam mocno kciuki za "pocztę pantoflową" w Żmigrodzie. Wiem, że bydlak się znajdzie :angryy: A dzisiaj mój TZ "rzucił" świetną propozycję (co to znaczy parę lat mojego gadania o zwierzętach w potrzebie :cool3:) żebyśmy zamiast prezentów na walentyki przeznaczyli te pieniądze na jakiegoś psiaka. I staneło na tym, że ja wpłacam na Piano swoją dolę, a on na Cygana z Rzeszowskiego "Kundelka", którego chciał zatłuc jego "pan". Fajny TZ, prawda? ;) Oj..fajny..nie wiem czy Mojego TZka uda mi sie tak kiedykolwiek wychowac...ja musze wplacac w tajemnicy...chociaz nie jestem pewna na 100% czy On sie nie domysla co robię:oops: Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 GoniuP, czy wiesz może jak dziś miewa się Piano? Quote
GoniaP Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Dziś Piano po raz ostatni dostał kroplówki. Teraz będzie dostawał leki w karmie. Wciąż utrzymuje się duża bolesność w zadzie...:-( no i źle chodzi, zarzuca nim. Niestety nadal nie można go jeszcze znieczulić do zdjęć, które, jeśli taki stan się utrzyma, będą konieczne. To one tak naprawdę rzucą dokładne światło na sprawę. Poza tym, bez zmian. Quote
gonia66 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Kurcze...skad to zarzucanie..macie jakieś domysły??Martwiące są chyba...a może to z bólu...:-( Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 GoniaP napisał(a):Dziś Piano po raz ostatni dostał kroplówki. Teraz będzie dostawał leki w karmie. Wciąż utrzymuje się duża bolesność w zadzie...:-( no i źle chodzi, zarzuca nim. Niestety nadal nie można go jeszcze znieczulić do zdjęć, które, jeśli taki stan się utrzyma, będą konieczne. To one tak naprawdę rzucą dokładne światło na sprawę. Poza tym, bez zmian. GoniuP, po tym co przeszedł:placz: Taka bolesnośc może się jeszcze utrzymywać:( To bardzo smutne, ale tak jest:( To dopiero 6-ty dzień od momentu znalezienia. Nabieraj sił mądry i dzielny Piano. Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 gonia66 napisał(a):Kurcze...skad to zarzucanie..macie jakieś domysły??Martwiące są chyba...a może to z bólu...:-( Od katowania:placz:Na pierwszym rtg z poniedziałku miednica była " przesunięta", co w pierwszej ocenie mojej wetki mogło być od ciągłego kopania psa:placz: Rtg, trzeba zapewne zrobić jeszcze raz, ale On zbyt słaby:shake: Quote
GoniaP Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Telefon dziś milczał... Chyba plakaty nie dzialają :shake: Rozwiesiliście przy kościele? Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 GoniaP napisał(a):Telefon dziś milczał... Chyba plakaty nie dzialają :shake: Rozwiesiliście przy kościele? Wisi, ale nie miałam aparatu. Dziś byłam po KropkaKropka we wrocławiu. KropkaKropka jutro zabierze plakaty do szkoły i w szkole będą wisiały dwa. Liczę na młodzież.Powiesiłam przy cmentarzu, ale ktoś zerwał... Jutro przed pracą, jeszcze dodrukuję i powieszę. Pamiętasz, jak mówiłam że Piano tak "rwał "do suchego chleba? On zna suchy chleb, a stara swoje psy karmi suchym chlebem... Jutro Pani Tosia, zrobi wywiad, wśród tych ludzi co jeżdzą rowerami koło baby. Może czegoś się dowie. Ja także porozpytuję. Wiecie, zadziwia mnie jedno- otóż każdy z kim rozmawiam o tym co się stało, myśli że Piano nie żyje... Czyżby widzieli Go leżacego tam i olali...? Quote
Edi100 Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 GoniaP napisał(a):Może tak być :-( A czy Baba czasem nie wyrabia smalcu??? Bo wtedy zmowa milczenia miałaby sens... Nie, na pewno nie! Ona trzyma psy, do pilnowania kur przed lisami... Gdzie dziura w płocie tam uwiązany pies.:angryy:Tak jak na zdjęciach, co wysłałam emailem. Dziś przed wyjazdem do wrocławia, widziałam ją przed klatką ( mieszka dwie klatki dalej ode mnie). byłam bardzo bardzo zdziwiona, bo wraca zawsze wieczorem. Może przeczytała plakat i zwiała ze strachu, że ktoś tam przyjdzie? Wszystko jest możliwe.:roll: Jeśli to był jej Pies, to ma się czego bać! Zgadza się Goniu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.