Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

Posted

Szkoda, że to nie wyszło w poniedziałek bo jeszcze wtedy byłam w Zielonej no ale już po fakcie. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś kto sprawdzi domek i skończy się męka Luiska.
Z drugiej strony ta sytuacja ma swoje plusy... gdyby nie ta cała Dagulka Luis zapewne nadal by był w schronisku jak inne Swarzędzkie psy i czekał.... na nic
:razz:

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wizytę przedadopcyjną w takim razie zrobi Pani Magda - znając troszkę fundację Rottka - najbardziej jej ufamy i myślę, że jej opinia będzie najbardziej 'fachowa' ;)

W takim razie czekamy na potwierdzenie agaci-x tego, czy pasuje jej termin ;)

A póki co..
agaci-x:

1.Masz jakiekolwiek doświadczenie z TTB?
2. Szukasz psa do adopcji od jakiegoś czasu, czy Luis jest pierwszym potencjalnym psem, któremu chcesz dać dom?
3. Dlaczego akurat Luis?
4. Mieszkasz z chłopakiem, czy jeszcze z kimś?
5. Dlaczego uważasz, że Luis pasowałby do Twojego domu i że to akurat Ty będziesz dla niego najlepszym opiekunem?
6. Co sądzi Twój TZ o adopcji?
7. TZ pracuje w wojsku, a Ty?
8. Ile godzin dziennie pies zostawałby sam?
9. Jesteś pewna, że to w pełni przemyślana decyzja z której się nie wycofasz? Czy jest to może decyzja podjęta pod wpływem emocji jakie wyzwoliła w Tobie historia Luisa?


Wybacz nawałnicę pytań (nie jest to bynajmniej atak na Ciebie), aczkolwiek osobiście z Linką pomagaliśmy przy wyciągnięciu Luisa ze schroniska, dając sobie za Dagulę ręce odciąć..
I teraz nie mielibyśmy rąk.
Wyciągnęliśmy wnioski z tej sytuacji i nie pozwolimy na to, żeby coś podobnego kiedykolwiek się powtórzyło. ;)


Pozdrawiam
Saint

Posted

Saint napisał(a):
A póki co..
agaci-x:
1.Masz jakiekolwiek doświadczenie z TTB?
2. Szukasz psa do adopcji od jakiegoś czasu, czy Luis jest pierwszym potencjalnym psem, któremu chcesz dać dom?
3. Dlaczego akurat Luis?
4. Mieszkasz z chłopakiem, czy jeszcze z kimś?
5. Dlaczego uważasz, że Luis pasowałby do Twojego domu i że to akurat Ty będziesz dla niego najlepszym opiekunem?
6. Co sądzi Twój TZ o adopcji?
7. TZ pracuje w wojsku, a Ty?
8. Ile godzin dziennie pies zostawałby sam?
9. Jesteś pewna, że to w pełni przemyślana decyzja z której się nie wycofasz? Czy jest to może decyzja podjęta pod wpływem emocji jakie wyzwoliła w Tobie historia Luisa?



I jeszcze dodam coś od siebie ;) :
10. Co z wyjazdami na wakacje...?

11. I czy nie macie zamiaru wyjechać za granicę do pracy za jakiś czas :| ?
(mam świeże, niemiłe doświadczenia z wracającymi psami z adopcji właśnie z tego powodu :| )

Posted

Termin wizyty pasuje :)

1. Z TTB nie mam doświedczenia :( Jedyne psy które zaistniały w moim życiu to doberman i foksterrier szorstkowłosy. Oba odeszły ze starości:(
2. Psa do adpocji zaczęłam szukać na początku stycznia czyli niedawno.
3. Luisa zobaczyłam na forum już wcześniej ale musiałam obgadać z chłopakiem wszystkie za i przeciw. Razem doszlismy do wniosku że powinniśmy mu pomuc i mamy ku temu warunki. Drugi powód to ilość informacji na forum. Wiemy jaki mniej więcej pies ma charakter i jak reaguje na inne zwierzęta. To dla nas ważne bo w domu mamy fretkę.
4. Mieszkam tylko z chłopakiem.
5. Oboje kochamy zwierzęta. W domu miałby wiele czułości i miłości. Mamy też bardzo dużo wolnego czasu. Mieszkamy w takiej okolicy gdzie pies mógłby się wybiegać ( las, rzeka, jezioro ) a nasza sytuacja finansowa jest na tyle dobra że Luiskowi napewno niczego nie zabraknie.
6. Oczywiście uważa że adopcja jest najlepszym rozwiązaniem. Lepiej pomóc psiakowi w potrzebie niż brać jakiegoś szczeniaka z pseudohodowli...
7. Ja pracuję jako kasjer/sprzedawca w sklepie monopolowym. Do pracy mam 2 min drogi.
8. Piesz rzadko zostawałby sam. Jeżeli już miałby zostać to nie na dłużaj niż 6 godzin. Mam możliwość ułożenia grafiku pracy tak, że Luis nie zostawałby sam nawet na godzinę.
9. To jest decyzja w pełni przemyślana. Na 100% się nie wycofam. Zdaję sobię sprawę jaką odpowiedzialność biorę na siebie. Wiem że pies to nie zabawka, którą bierze się na chwilę a jak coś napsoci to to wyrzuca. Pies to członek rodziny, którego trzeba kochać i wspierać.



Pytajcie o wszystko. Odpowiem na każde pytanie i nie będę miała tego nikomu za złe :)

Posted

12. Pisałaś, że jesteś ze swoim chłopakiem już bardzo długo - co gdy w domu pojawi się dziecko? pies nie będzie przeszkodą?

(nie dalej jak wczoraj dostałam informacje ze roczna astka z Poznania ma wylądowac w schronisku, bo za dwa miesiace urodzi sie dziecko, a pies... KŁACZY! :angryy::angryy:)

13. Biorąc psiaka 'po przejściach' należy być świadomym że nie dostaje się szczeniaka, który jest swojego rodzaju "białą kartką". Można, a wręcz NALEŻY z nim pracować. Masz jakieś doświadczenia z takimi psami? Co stanie się w momencie, gdy Luis prawdopodobnie poczuje się już pewniej w nowym domu i np. warknie gdy bedziesz chciala zabrac mu miskę? Jak zamierzasz radzić sobie z podobnymi problemami natury wychowawczej, których należy się spodziewać (choć wcale nie jest powiedziane, że takowe wystąpią)?

Posted

10. Pies wszędzie z nami i na wakacje też.
11. Za granicę na 100% nie będziemy jechać. Mamy tutaj stałą pracę i żle nam się nie wiedzie.
12. Dziecka nie planujemy ale wiadomo że często się togo nie planuje :) Już zapoznawałam się z informacjami jak to jest gdzy pies już w domu a dziecko w drodze. Napewno nie izolowałabym psa od dziecka. I też nie doprowadziłabym do tego że pies zostawiony jest samemu sobie i otrzymuje mniej zainteresowania. Ten temat też wraz z chłopakiem mamy przedyskutowany.
13. Jak wiadomo nie mam doświadczenia z taką rasa ale każdy problem da się rozwiązać. Wiem że to pies z przejściami i że może być różnie. Mam koleżankę która ma amstaffkę i zaproponowała pomoc wrazie takich sytuacji. Wiem że trzeba być stanowczym i opanowanym. Trzeba pokazać co psu wolno a czego nie i nie krzykiem tylko nagradzaniem.

Posted

Za granicę nie jadą, a na wakacje z psem,bo niby dlaczego by nie,przecież to członek rodziny ;) Może nawet razem bysmy pojechali -my ze swoją,a oni z Luisem :) Mieszkają we dwoje...a no i Fiśka, to we troje ;) Mają blisko domu las i rzekę. W razie czego zawsze mogą liczyć na moją pomoc i wspólne spacery (jak będą mieli TTB,to się już od nich nie odczepię ;)).
Poza tym Granda nie jest moim pierwszym TTB. Wcześniej miałam agresywną pitkę z "odzysku" - a tego agaci-x pewnie nawet nie wiedziała ;P

To naprawdę dobry domek i jeśli z jakichś powodów Luis nie będzie mógł do nich trafić, to z pewnością jakiś inny bezdomny TTB znajdzie u nich swoje miejsce na ziemi.

P.S. Tu na dogo się nie udzielam,więc zrozumiem ewentualny sceptycyzm co do moich zapewnień. Siedzę na astowym.

Posted

agaci-x napisał(a):
Termin wizyty pasuje :)

1. Z TTB nie mam doświedczenia :( Jedyne psy które zaistniały w moim życiu to doberman i foksterrier szorstkowłosy. Oba odeszły ze starości:(

HA , mój pierwszy własny pies , to foksterier szorstkowłosy , drugi doberman :diabloti: kolejne to TTB , więc jeśli miałaś prawdziwych przedstawicieli tamtych ras , tj charrakternych , to z TTB bułka z masłem ;) :evil_lol:

Posted

ojjjjjj charakterne. a najbardziej foksterrier. to był wulkan a nie pies hyhy 16 lat dożył. nawet na starość ciągle chciał się bawić i ganiać i psocić. szczeniak w ciele dorosłego psa. a doberman to był taki samotnik. zawsze zamyślony i poważny.

Posted

To jeszcze ja zadam pytanie, które my zadajemy na początku.
Czy macie mieszkanie własne, czy wynajmowane?



Oraz co będzie jak się rozstaniecie z chłopakiem, kto weźmie psa?

Posted

Mieszkanie wynajmujemy od faceta który mieszka na stałe w Monachium i nie zamierza wracać do Polski. Mieszkanie dostał po zmarłej matce. Mamy z nim podpisaną umowę wynajmu na czas nieokreślony ale rozmawialiśmy z nim już o kupnie. W sierpniu przyjedzie i bedzie się dowiadywał jak to załatwić.
Rozstawać się nie mamy zamiaru. W lipcu mine nam 8 lat. Od trzech mieszkamy razem. Planujemy pobrać się ale blokują nas sprawy kościelne ( muszę zrobić bierzmowanie bo nie mam :/ ). Nawet jeśli coś między nami by się naprawdę popsuło to biorę psiaka pod swoją opiekę bo stać mnie na utrzymanie mieszkania i psa.

Posted

doddy napisał(a):

Oraz co będzie jak się rozstaniecie z chłopakiem, kto weźmie psa?

nie wiem czy słyszałaś o takiej sytuacji: para rozstaje się, pani odwiedza piesia, wyprowadza go na spacery, po jednej z takiej wizyt zabiera go do siebie a były oskarża ją o kradzież :shake: dziewczynie grozi do 5 lat więzienia
Tylko tu będzie chyba jeden formalny właściciel???
agaci-x nie chcę cię urazić, nie o to mi chodzi ;)
Podałam taki przykład w zasadzie ku przestrodze...

Posted

kasiaNDM napisał(a):
A czy małżeństwa się nie rozstają????? na oko nawet te bardzo szczęśliwe ?
:roll:

tego nigdy nie wiesz, ale to taki przykład który mnie zagotował :angryy:
za to że ktoś kocha psa, może zostać ukarany :shake:
a że ktoś krzywdzi bezbronne zwierzęta dostaje grzywnę :mad:
chore przepisy...

Posted

to tylko Polska....
Ludzie mimo tego, że mają swoje mieszkania na kredyt też mogą je stracic bo mogą stracic pracę i narobic sobie dlugów.
Życie to jedna wielka niewiadoma a wszyscy chcemy jak najlepiej dla zwierząt ;)

Posted

oj tak, tyle że tu trzeba przemyśleć dobrze gdzie pójdzie Luis bo to o niego chodzi ;)
czy to w kraju czy gdzie indziej, ważne by był to domek dobry dla Luisa :loveu:

Posted

jolek68 napisał(a):
ważne by był to domek dobry dla Luisa :loveu:


Dokładnie!! Teraz tylko wizyta i zobaczymy :)

Przekazałam Saintowi maść dla Luisa, już dziś zacznie się leczenie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...