Bjuta Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 halbina napisał(a):no proszę, nic tak nie mobilizuje jak kleszcz :P superaśne foty! więcej, więcej!!!! Halbinko - Ty mnie zawsze motywujesz!!! :loveu: Quote
halbina Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 i liczę na rewanż, w czwartek o 18.30... egzamin... z kółek... Quote
Bjuta Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 No właśnie - nie działa Ci banerek z Inką i Platonem - a chciałam tam zapytać kiedy??? No to trzymam mocno!!!!! Quote
Ingrid44 Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Ale Filipek szczesliwy , na kazdym zdjeciu usmiechniete pysio od ucha do ucha. Slodki Gremlin :) :) :) Quote
jotpeg Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 alez piyyykne te psiaki (i zdjecia) :p kudlaty z trawami - cudo!!! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 super zdjęcia. Się Filipowi emerytura udała. On to ma chyba jakiegoś pra-przodka pekińczyka... Quote
Bjuta Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Chyba tak... I z shitzu też coś ma (wystającą dolą szczękę i zawadiacki charakter). Generalnie to on kompletnie nie jest w moim typie, ale okazuje mi tyle przywiązania, że trudno go nie kochać. Poza tem prawdziwy z niego bystrzacha! Łapie w lot. I jak na gentlemana przystało - ustępuje Heksie. Tylko je, tak łapczywie, że zawsze się krztusi... A w końcu - wliczając wakacje - już jest z nami 4 miesiące na regularnym wikcie. Dwa razy wziął ode mnie kiełbaskę razem z palcami... (No, trochę przesadzam). Fajny jest! No i najważniejsze, że Heksa go toleruje. A to chyba najładniejsze zdjęcie Heksy jakie jej zrobiłam. Quote
halbina Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 piękne są oba, każdy w swoim stylu... a zdjęcia są przepięknie melancholijne, taką melancholię bardzo lubię, aż szkoda, że mam dziś tę nazywaną dołem... tę, co to: "nienawidzę siebie z wzajemnością!"... dziękuję Ci, Bjutko, za sms i email... Moje marzenie, żeby zabrać psy na wyprawę, musze zmodyfikować... kupić samochód, ale i działkę: Quote
jotpeg Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 wspaniałe zdjęcia; jesień sliczna jako tło dla cudnych psiaków! :sweetCyb: Quote
Ingrid44 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Jak zwykle Przepiekne jesienne zdjecia . Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 fajne ma uszy ta Heksa. to zdjęcie jest super: Heksa ma na nim oczy jak kot ze Szreka. Filip pewnie musiał sam dbać o swoje wyżywienie na wsi. Może mu się wydaje że jest tylko na wakacjach i woli się najeść. Quote
Monika z Katowic Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Bjutko! Jak powiedziałaś w naszej ostatniej rozmowie telefonicznej: "muszę opanować Filipa" - zaraz tu przyleciałam! Jaki fantastyczny gremlineczek:multi: (bez przezywania pieska oczywiście:evil_lol:)!!! http://images8.fotosik.pl/511/52508d5ad7f1a088.jpg Quote
Bjuta Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 Chciał taranować tramwaj... Ale wrócił, jak zaczęłam grzebać w kieszeni, gdzie na ogół jest suszony bekon... Quote
rotek_ Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 zdjęcia wyszły przepiękne, te ciepłe kolory...ach aż chce się patrzeć, bo za oknem mgła okropna...zimno okrutnie Quote
Szarotka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 To Heksa to czarny piesek a Filip to kudlaczek. Na poczatku myslalam, ze odwrotnie :):) Quote
Bjuta Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Nie da się ukryć, że Heksa bardziej wygląda na podwórkowego kundla niż ten wyfiokowany Filipek... Na szczęście oboje mają psychikę gagatków! Quote
Szarotka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 No tak do glowy mi nie przyszlo, ze Filip to ten co po podworku latal i chcieli go utluc, powinien byc jako ozdoba podworka:):) Quote
rotek_ Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 teraz to można śmiało powiedzieć że co dwa psy to nie jeden----dwa rzy więcej kłopotów, ale dzięki temu życie staje się o wiele ciekawsze Quote
Bjuta Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Oj tak!!! Dzisiaj byliśmy z Heksią u pani dr Swadźby (przeniosła się do Świętochłowic, ale na szczęście dojazd jest prosty.) Szczerze mówiąc - pani dr była zbudowana tym, że Heksia żyje! Hm.... No żyje, żyje... Wczoraj i dziś wymiotowała, więc pomyślałam, że czas na kroplówki, ale będziemy próbować zastrzykami (tata robi). Heksi do niewydolności nerek dołączyło się nadciśnienie, kłopoty z serduchem i anemia. Jak ją brałam z psitula - ważyła niemal 20 kg. Teraz ciut mniej niż 14. Jest bardzo dzielna!!! Nie pisnęła nawet - nie wyrywała się. Jest naprawdę Kochan! Nawet ucieszyła się na widok pani Ani, ale nie jestem pewna, czy całkiem szczerze! :eviltong: Zaraz sobie przypomniała, z czym ta miła pani się kojarzy... Generalnie mocznik i td. nie pogorszyły się jakoś bardzo od maja - gdy się wydawało, że Heksia kopnie w kalendarz. Mam nadzieję, że jeszcze mamy przed sobą czas!! :lol: Filip jest super - bardzo go lubię - ale Heksa jest jedyna na świecie! Quote
Bjuta Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Chyba sie jeszcze uda bez kroplówek. Heksia dostaje dwa zastrzyki dziennie (tata jej robi) i znowu wrócił jej apetyt. No i od czwartku - nie wymiotuje. Będzie dobrze! Tfu... tfu... Quote
Ingrid44 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Zdrowiej kochana psinko . Musi byc dobrze . Quote
Bjuta Posted November 8, 2010 Author Posted November 8, 2010 Jest zdecydowanie lepiej! :loveu: Nie wymiotuje, apetyty wrócił, humor też znacznie lepszy. A dzisiaj pani dr Swadźba zadzwoniła zapytać jak się miewa jej pacjentka! To był naprawdę bardzo miłe! :loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.