Talia Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Ejj... a jakby tak napisać do redakcji żeby wstawili psiaki do adopcji? :) Quote
Ingrid44 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Talia napisał(a):Ejj... a jakby tak napisać do redakcji żeby wstawili psiaki do adopcji? :) Sprobowac zawsze mozna . Quote
Asia_Klero Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Ja wysłałam zdjęcie schroniskowego terierka Stiro napisalam ze schroniskowy ciekawe czy wezma go pod uwagę;) Quote
HarrisonBergeron Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Bjuta napisał(a):Witamy! To jest briard. Niezbyt częsta rasa. Dziękuję. :) Quote
rotek_ Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 bazarek ADOPTUJ PSA ZA 5ZŁ PLUS VAT http://www.dogomania.pl/threads/191767-ADOPTUJ-GO-ZA-5Z%C5%81-PLUS-VAT.na-szil%C4%99-rozi-kropk%C4%99-bez-oka-i-uciech%C3%B3w-do-30.09.10?p=15275806#post15275806 Quote
Talia Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Witamy :) Super ten bazarek, ale ja niestety nie mam nic na rozdanie :( Quote
Bjuta Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 Mam straszny problem z tym Filipem, który u nas mieszka od 2 miesięcy (letni rezydent). Jego gospodarz kupił sobie 2 nowe psy. Takie co nie chodzą po letnikach, tylko pilnują chałupy. Co to oznacza dla staruszka ślepego na jedno oko? No pewnie pieniek (chociaż siostra gospodarza, twierdzi, że nie). Pytanie - co by było gdybym wzięła Filipa do Katowic? Psa, który kilkanaście lat mieszkał w psim raju. Chodził dziennie na wielokilometrowe wędrówki. Często był głodny, spał w stodole (nie jak ze mną pod puchowym śpiworkiem) ale był wolny. Co on by powiedział na mieszkanie w centrum Katowic? Z trawniczkiem pięciometrowym? Poradźcie mi coś, bo mi łeb pęka. Quote
halbina Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 trudna sprawa, powinnaś pogadać szczerze z tym gospodarzem... i spróbować zaadoptować psica... a co na to Heksa? Quote
Bjuta Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 Już usłyszałam od Gospodarza - jak pani chce, niech go pani bierze. A Heksa będzie załamana. Tutaj jakoś go znosi - no ale tu mamy mieszkanie mikroskopijne, ale drzwi stoją otworem non stop (chyba że wieje). Więc jak jakiś pies chce być sam, to ma parę hektarów do swojej dyspozycji (tu nie ma płotu, tylko szlak turystyczny, gdzie raz na 3 dni ktoś się zjawia). Heksa sobie znika na 2 godzinki. Filip potrafi zniknąć na dwa dni. Tylko jak pada, to wszystkie psy (plus niejaki Rambo z dołu) meldują się pod drzwiami). Quote
halbina Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 jeśli się zestarzał i wybrał Was jako towarzystwo, to widać, szuka stabilizacji na emeryturze... pewnie dostosuje się do życia w mieście, w końcu dość długi czas spędzacie poza Katowicami, więc tylko jesień i zima będzie ograniczać jego wolną naturę... ale Heksa straci wyłączność na pańcię... Bjutko, odwiedź wątek Platona i Inki (banerek), powklejałam wakacyjne foty... Quote
Ingrid44 Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Mysle ze trzeba go wziac, a napewno dogada sie z Heksunia. Moze beda starczki na poczatku ale jak juz sobie ustala hierarchie to powinno byc OK. Psy sa zwierzeciem stadnym to powinno byc dobrze. Pozatym to juz staruszek wiec chyba nie jest bardzo aktywny . Quote
Bjuta Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 Dziękuję Wam bardzo za oponie! Filip jest mały, stary i ślepy na jedno oko. Ale jak ruszamy na wycieczkę, to on startuje i w ułamku sekundy jest bielejącą plamką na horyzoncie... Muszę to nagrać... W sobotę przychodzi Gospodarz, będziemy rozmawiać. Quote
Ingrid44 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='Bjuta']Dziękuję Wam bardzo za oponie! Filip jest mały, stary i ślepy na jedno oko. Ale jak ruszamy na wycieczkę, to on startuje i w ułamku sekundy jest bielejącą plamką na horyzoncie... Muszę to nagrać... W sobotę przychodzi Gospodarz, będziemy rozmawiać.[/QUOTE] Filip jest sliczny i z oczka mu slodko patrzy . [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c7fded04a5a8b379.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/430/c7fded04a5a8b379.jpg[/IMG][/URL] Quote
Bjuta Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 Zrobiliśmy próbę chodzenia na smyczy... Masakra... Quote
Ingrid44 Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [quote name='Bjuta']Zrobiliśmy próbę chodzenia na smyczy... Masakra...[/QUOTE] Pewnie biedak smyczy na oczy nie widzial przez cale zycie . Jestem dobrej mysli ze sie nauczy . U nas jest taki program w TV ,ze sprawdzaja rozne mity i opinie . Jednen odcinek byl pt." Starego psa nie nauczysz nowych sztuczek".To takie angielskie powiedzonko. Dwoch panow (tych co prowadzi program) wzielo dwa rozne psy okolo 10 lat i pod okiem psiego trenera mieli nauczyc roznych rzeczy. Psy niewiele umialy bo cale zycie biegaly sobie luzem po farmach . Okazalo sie ze daly sie nauczyc wszystkiego i nawet chetnie sie uczyly. Tak wiec mit zostal obalony. Dlatego wierze ze psinek nauczy sie chodzic na smyczy. Powodzenia i duzo coerpliwosci :) :) :) Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 halo. Dawno mnie nie było. Pozdrawiam. Będziesz miała 2 psa? Super. Zawsze uważałam że lepiej mieć dwa psy niż jednego. To żadna różnica, a radość podwójna. Psy są stadne, też będą zadowolone. Bardzo ładny i wygląda na inteligentnego i miłego pieseczka. Na pewno dostosuje się do życia w mieście. Moja Zuza pierwsze lata swojego życia spędziła w kojcu i na ucieczkach-włócząc się po okolicy po kilka dni. Teraz jest kanapowcem. Szybko się przestawiła. Quote
Bjuta Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Dzięki Kochane za słowa wsparcia! Mamy pietra jak diabli. Biedna Heksia mysi, że jak zawsze pojedziemy do Katowic sami, a ten żarłoczny Filip rozpłynie się we mgle na horyzoncie... Wielką jego zaletą jest to, że jeździł traktorem i przyczepką, więc jazda autem to dla niego to samo, co spanie na trawce... Dziś poszliśmy na wycieczkę z Heksą i Filipem i załapał się też Rambo (odganiany przez nas solidnie przez dobre 2 km...) No ale poszedł. No i po 10 km, zeszliśmy w umówione miejsce, gdzie czekał na nas Tato z autkiem. Otworzyliśmy drzwi, Heksa i Filip weszły jak do siebie, a z Rambo rozpoczeliśmy pół godzinną rozgrywkę "i tak mnie nie podejdziesz" Było łapanie na pętle, rzucanie się z kurtką, karmienie szynką i inne metody. W końcu kazaliśmy mu pójść do domu i wsiedliśmy w auto. Jechaliśmy jeszcze pozałatwiać różne sprawy. Wróciliśmy po 5 godzinach z duszą na ramieniu... Rambo czekał pod domem BARDZO z siebie zadowolony. Dostał podwójny obiadek (reszta futer też). A Filipa się zostawia w aucie i idzie się na zakupy. Heksa czuwa na siedzeniu kierowcy, a Filip sobie śpi. :lol: Quote
halbina Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 mobilny psiak, jednym słowem! w przeciwieństwie do mnie... kolejny termin egzaminu pod koniec października... teraz jestem już strasznie zażarta... Quote
Bjuta Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Oj Halbinko... Będę trzymać kciuki z całej siły!!!!! Pokaż im tam jak to robią panie które przed niczym się nie cofają! Quote
halbina Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 panie, które przed niczym się nie cofaja przejęły dziś trzy tygodniowe szczeniaczki śmietnikowe... heh Quote
Bjuta Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 Podziwiam!!! Ja bym się chętnie wycofała, ale Gospodarz nie dał mi szans. Filip jest już mój. Quote
halbina Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 gratulujemy, Bjutko! jeśli nie Tobie, to psiakowi! Quote
Ingrid44 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Bedzie dobrze,psiak juz nie jest pierwszej mlodosci wiec wielkich cyrkow chyba nie bedzie wyprawial. Quote
Bjuta Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Przed trzema godzinami Rodzice wrócili z oboma psami. Filip w windzie doznał takiej siły ciążenia, że go położyło. Siku nie zrobił mimo wielokrotnego krążenia po placyku (aż go naprowadziłam na siuśki Heksy, które - na szczęście - jednak "podpisał". Bardzo mu się chciało pić, ale jak spróbował katowickiej wody to o mało nie puścił pawia... Tak naprawdę to wyszło mu tylko wskoczenie na poduszkę i zwinięcie się w kłębek... Oj to będzie niezły Sajgon... Przynajmniej na razie jest tak zszokowany, że nie próbuje nawiać i wrócić do swojego Zaczerczyka... Dostał wizytówkę. Trzymajcie troszkę kciuki... Quote
jotpeg Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 nie ma sie co dziwic, przeniosl sie jakby na inna planete. Ale szybko zrozumie, ze tu mu bedzie lepiej. mysle, ze bedzie nasladowal Hekse we wszystkim, i jej obecnosc bedzie mu dodawala otuchy. psy maja niezwykle zdolnosci adaptacyjne - jeszcze wszystkich zadziwi in plus. trzymam mocno kciuki i gratuluje decyzji i... odwagi. Przed wami nauka podstaw miejskiego zycia. a Filip wygral los na loterii, ze Was spotkal. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.