Jump to content
Dogomania

HEKSA warta całego nieba. FILIP chwat i najmilsza SIENKA.


Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jednak jesteśmy jeszcze w środku walki. O 15 pojechaliśmy do weta, potem Filip zrobił kupę (z krwią) i zaczęła z niego lecieć krew. Pojechaliśmy na rtgen - ale czysto. Tata sobie przypomniał, że był z nim w piwnicy, a sąsiad sobie przypomniał, że mniej więcej wtedy wyłożył trutkę. Wszystkie objawy pasują. Dr Swadźba zamówiła osocze. Od wczoraj bierze antidotum (witamina K). Ja jutro mam zajęcia (nie jestem w stanie odwołać - ponad 50 osób się na nie zjeżdża z różnych stron), jadę na badanie krwi na 8 (pani dr przyjdzie specjalnie wcześniej) - potem na zajęcia - jeśli będzie emergency - mój TZ będzie go wiózł na transfuzje. Filip subiektywnie czuje się lepiej, ale niestety te trutki są bardzo perfidne. Każdego dnia nasila się toksyczność. No i widzę gołym okiem, że krzepliwości ma już minimalną! Nie muszę przeczyszczać wenflonu, żeby podłączyć kroplówkę. :( :( :(

Posted

Dziękuję Wam bardzo! Filip czuje się lepiej, wyniki ma gorsze... Ale jesteśmy dobrej myśli. Macha ogonem, wspina się na tylne nogi. Przy porannym badaniu, nie było już tyle krwi w pupie. Wyniki badania pokazują, że tam się toczy walka. Trutka była o rok przeterminowana - nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle, jak tylko sobie tak tłumaczę, że może jednak lepiej.

Posted

Kupa bez krwi. Trochę się już stawia przy kroplówkach. Podbiegł parę metrów, staje na tylnych łapkach jak widzi szynkę - fizycznie wydaje się że jest lepiej. Jeśli się uda przetrzymać go do wtorku - to pojedziemy na badanie krwi (jutro mam szalenie ważną sprawę w pracy, jeśli tylko mi się uda uniknąć jazdy do weta, to z tego skorzystam...). Ale oczywiście - jak trzeba będzie to pojedziemy. Moja genialna wetka sama do mnie dzwoni - bo ja się już krępuję...

Posted

Pani wet dziś zadowolona z Fipcia! Wyjęliśmy już wenflon, w czwartek pojedziemy na badania krwi. Pani Ania pozwoliła nam na ostrożny optymizm, ale u nas to wygląda jak entuzjazm! (Tfu... tfu... tfu...). Tyle, że zastrzyki podajemy nadal - ale co tam zastrzyki... (I już bez B12).

Posted

Bjuta napisał(a):
Tyle, że zastrzyki podajemy nadal - ale co tam zastrzyki... (I już bez B12).

hehehehe....szczerze mówiąc się nie dziwię, też nie lubię podawania kroplówek...tylko osoba która to robiła wie o czym mówię...zastrzyk to przy tym pryszcz....lekki ból i po sprawie:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...