rotek_ Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 i wychodzicie na prostą....3majcie się Quote
Ingrid44 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 A wiadomo chociaz co to bylo, zeby zapobiec na przyszlosc ? Quote
Bjuta Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Jednak jesteśmy jeszcze w środku walki. O 15 pojechaliśmy do weta, potem Filip zrobił kupę (z krwią) i zaczęła z niego lecieć krew. Pojechaliśmy na rtgen - ale czysto. Tata sobie przypomniał, że był z nim w piwnicy, a sąsiad sobie przypomniał, że mniej więcej wtedy wyłożył trutkę. Wszystkie objawy pasują. Dr Swadźba zamówiła osocze. Od wczoraj bierze antidotum (witamina K). Ja jutro mam zajęcia (nie jestem w stanie odwołać - ponad 50 osób się na nie zjeżdża z różnych stron), jadę na badanie krwi na 8 (pani dr przyjdzie specjalnie wcześniej) - potem na zajęcia - jeśli będzie emergency - mój TZ będzie go wiózł na transfuzje. Filip subiektywnie czuje się lepiej, ale niestety te trutki są bardzo perfidne. Każdego dnia nasila się toksyczność. No i widzę gołym okiem, że krzepliwości ma już minimalną! Nie muszę przeczyszczać wenflonu, żeby podłączyć kroplówkę. :( :( :( Quote
Beatkaa Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 O Boże...niech to się wszystko dobrze skończy. Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 mam nadzieję że wszystko będzie dobrze... Trzymam kciuki. Quote
Ingrid44 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Co za koszmar z ta trutka :( :( :( Trzymaj sie Filipku . Quote
Monika z Katowic Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Trzymajcie się! Już brak mi słów, żeby pocieszyć...:placz: Quote
Talia Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Filipku malutki dasz radę! Trzymam kciuki. Quote
jotpeg Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 dopiero teraz przeczytalam wiesci; to straszne, ale ratunek mu pomoze zwalczyc to swinstwo. trzymam za zdrowie Filipa!!! Quote
DominikaAnna Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Mam nadzieję, że Filipek wyzdrowieje. Trzymam mocno kciuki! Quote
Bjuta Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Dziękuję Wam bardzo! Filip czuje się lepiej, wyniki ma gorsze... Ale jesteśmy dobrej myśli. Macha ogonem, wspina się na tylne nogi. Przy porannym badaniu, nie było już tyle krwi w pupie. Wyniki badania pokazują, że tam się toczy walka. Trutka była o rok przeterminowana - nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle, jak tylko sobie tak tłumaczę, że może jednak lepiej. Quote
Monika z Katowic Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Trzymam kciuki Filipku! Walcz i nie daj się! Quote
Beatkaa Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Taka niepewność czy będzie dobrze jest najgorsza :( Ale będzie dobrze,będzie bo musi być !!! Quote
Bjuta Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Kupa bez krwi. Trochę się już stawia przy kroplówkach. Podbiegł parę metrów, staje na tylnych łapkach jak widzi szynkę - fizycznie wydaje się że jest lepiej. Jeśli się uda przetrzymać go do wtorku - to pojedziemy na badanie krwi (jutro mam szalenie ważną sprawę w pracy, jeśli tylko mi się uda uniknąć jazdy do weta, to z tego skorzystam...). Ale oczywiście - jak trzeba będzie to pojedziemy. Moja genialna wetka sama do mnie dzwoni - bo ja się już krępuję... Quote
Ingrid44 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Ogromnie sie ciesze ze jest lepiej. Filipku zdrowiej szybciutko bo nie bedziez mogl zjesc rybki (I innych frykasow) na Swieta. Quote
Bjuta Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 Pani wet dziś zadowolona z Fipcia! Wyjęliśmy już wenflon, w czwartek pojedziemy na badania krwi. Pani Ania pozwoliła nam na ostrożny optymizm, ale u nas to wygląda jak entuzjazm! (Tfu... tfu... tfu...). Tyle, że zastrzyki podajemy nadal - ale co tam zastrzyki... (I już bez B12). Quote
rotek_ Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Bjuta napisał(a):Tyle, że zastrzyki podajemy nadal - ale co tam zastrzyki... (I już bez B12). hehehehe....szczerze mówiąc się nie dziwię, też nie lubię podawania kroplówek...tylko osoba która to robiła wie o czym mówię...zastrzyk to przy tym pryszcz....lekki ból i po sprawie:D Quote
jotpeg Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 jak dobrze, że jest lepiej! nadal trzymamy kciuki! Quote
halbina Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Dobre wieści nareszcie! A w moim banerku o 1% niestety nie... Quote
Ingrid44 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 O rany jak sie ciesze, bo tak po prawdzie to balam sie tu zagladnac . Quote
Beatkaa Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Uff dobrze,że juz lepiej,oby tak dalej :) Quote
Bjuta Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Dzisiaj też (odpukać) dobrze. Wczoraj nawet bawił się orzeszkiem! Dziś więcej śpi, ale jest w formie! I wyjadł pełną michę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.