jotpeg Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Bjuta napisał(a):To jest zejście z Eliaszówki do Piwnicznej Zdroju. no wlasnie, znajomo wyglada! :) nie bylam tam z dziesiec lat, ech. rewelacyjne zdjecia, moze jeszcze cos macie... :p Heksa fajnie usmiechnieta :p :loveu: Quote
Ingrid44 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Przepiekne zdjecia. Obie z moja mama siedzialysmy przed kompem i podziwialysmy widoki ,tecze, pieski .......... Quote
Mysia_ Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 jakie rewelacyjnie zdjęcia! :) pięknie tam.... Quote
Talia Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Śliczne zdjęcia :loveu: Ja też chcę w góry :loveu: Quote
Ingrid44 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Popatrzylam na tytul, co to ma znaczyc ?:crazyeye::cool3: Jakis rasizm sie tu szerzy:cool3::evil_lol::cool3: Quote
halbina Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Heksa warta całego świata. I Filip BEZCENNY! Foty czarowne, pokłony dla rodziny. Patrzę na Twoją Mamę i tak mi tęskno do mojej... do jej usmiechu... Quote
rotek_ Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 ha! pamiętam, że jako dziecko byłam w piwnicznej, ale za nic nie moge sobie przypomnieć co ja tam robiłam:/ heksa widzę że dobrze się bawiła Quote
Mysia_ Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='rotek_']ha! pamiętam, że jako dziecko byłam w piwnicznej, ale za nic nie moge sobie przypomnieć co ja tam robiłam:/ heksa widzę że dobrze się bawiła[/QUOTE] Moi rodzice jeszcze przed ślubem tam jeździli, a w tym roku pojechali tam po 25 latach i byli zachwycenia :) a ja nigdy tam nie byłam... :-( Quote
Bjuta Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 No to, to trzeba koniecznie naprawić!!!! Tam jest naprawdę SUPER!!!!! Heksa sobie teraz pojechała z moim tatą na 2 tygodnie pod Łódź (na torfowiska) a Filipa tam nie posłaliśmy - za dużo zmian by miał, a poza tym tamtejsze psy nie są zbyt miłe dla panów. Ale zanim wyjechali - to sprawdziliśmy, że oba psy są nic nie warte... :shake: Mama zapomniała zamknąć drzwi. Weszłam z moim TZ i obeszłam wszystkie pokoje... Trzeba je było trącić, żeby się zorientowały, że ktoś wlazł :evil_lol: Quote
halbina Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 well... za to ta świadomość bezcenna :P Quote
Bjuta Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Hm... Nie wyrabiamy się... Ale dobra, jutro będą zdjęcia. Obiecuję! Heksa pojechała sobie jeszcze na dokładkę wakacji (w końcu 4 miesiące to lepiej niż 3 i pół...) a Filip został sam na włościach (nie chcieliśmy tak nim ciorać po świecie). Przy przywitaniu - były pewne oznaki sympatii. Generalnie, jest nad podziw harmonijnie. Jak jedno zajmie kanapę, drugie już nie wchodzi, chyba, że ja tam jestem jako przegroda bezpieczeństwa. Np. dziś po super męczącym dniu zafundowałam sobie drzemkę. Obudziłam się zrzucona z poduszki, którą wypełniał słodkim ciałkiem Filip i z przygniecionymi nogami przez Heksę. Nie wiem jak to zrobiły, że nie czułam w trakcie... Musiałam faktycznie padać na pysk! Quote
halbina Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 współodczuwam padania na pysk, choruję... Quote
Talia Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Jednak psiaki potrafią się zgrać jeśli maja wspólny cel ;) Quote
Ingrid44 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Rodzinna atmosfera. Wspaniale :) :) :) Quote
rotek_ Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 psiak szybko się przystosował do życia w luksusie:) a kto miałby w ogóle z tym problemy?!:D Quote
halbina Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Bjuta napisał(a):Hm... Nie wyrabiamy się... Ale dobra, jutro będą zdjęcia. Obiecuję! Heksa pojechała sobie jeszcze na dokładkę wakacji (w końcu 4 miesiące to lepiej niż 3 i pół...) a Filip został sam na włościach (nie chcieliśmy tak nim ciorać po świecie). Przy przywitaniu - były pewne oznaki sympatii. Generalnie, jest nad podziw harmonijnie. Jak jedno zajmie kanapę, drugie już nie wchodzi, chyba, że ja tam jestem jako przegroda bezpieczeństwa. Np. dziś po super męczącym dniu zafundowałam sobie drzemkę. Obudziłam się zrzucona z poduszki, którą wypełniał słodkim ciałkiem Filip i z przygniecionymi nogami przez Heksę. Nie wiem jak to zrobiły, że nie czułam w trakcie... Musiałam faktycznie padać na pysk! nie żebym Cię za słowo łapała, ale... Quote
Bjuta Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Wiedziałam... wiedziałam, że się ktoś przyczepi!! :eviltong: Dobra, idę szukać fot. edit: Zanim znajdę resztę z gór, to powrzucam trochę z Muchowca Quote
halbina Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 no proszę, nic tak nie mobilizuje jak kleszcz :P superaśne foty! więcej, więcej!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.