gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 zebrazebra napisał(a):Ogólnie mnie przeraża ślepe posłuszeństwo żon... Smutne, niedługo będą się pytać, czy mogą herbatę wypić. A wracając do tematu: oczywiście poczekamy, może się zgłosi ktoś sensowny z bliższych okolic. Córka pani Eugenii będzie mogła się w razie niepomyślnych okoliczności zaopiekować. Proponuję -podsumowując- potraktować tą propozycję jako "zapasowe" wyjście. Doskonale rozumiem obiekcje i obawy - znam je z autopsji. Każda przeprowadzana przeze mnie szczurza adopcja kosztowała mnie wiele zdrowia psychicznego, a niektórzy kandydaci wręcz obrażali się na mnie i na SPS, że zadajemy potwornie wścibskie i bezczelne pytania :evil_lol: Trudno - dla zwierza trzeba znieść wszystko. Dzięki Zebra, tak bardzo cieszę się, że mnie rozumiesz :loveu: Czyli będziemy w stałym kontakcie :-)) Quote
EVA2406 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Sunia śliczna :loveu:. Miałam pudliczkę, tylko średnią; dożyła 19 lat i gdyby nie guż ( nieoperacyjny) pewnie jeszcze trochę by pożyła. Pudle to cudowne psy. Co do sterylki to odradzam w tym wieku. Każda narkoza to duże zagrożenie. Starszym psom po narkozie siadają nerki. Wiem o wielu takich przypadkach. Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 własnie o to mi chodzi...bałabym sie. A z drugiej strony,gdzies jest lek,przed tym,ze ktos jej nie upilnuje. Quote
akucha Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 A co bedzie jęsli za rok, dwa okaże się, że ma ropomacicze albo pojawią się guzy? Moja mama operowała niedawno 12 letnią sopocka niteczkę Tofi - miała guzy. Poszło bardzo dobrze, czeka ją nastepna operacja. Ja 2 tygodnie temu sterylizowałam, 10 letnią Pynię. Sama nie wiem, gdyby to ode mnie zależało, wysterylizowałabym małą. Trzeba tylko poszukać dobrego weta. Sunia Ewy nie miałaby pewnie guza w wieku 19 lat gdyby była sterylizowana. Narkoza jest zawsze niebezpieczn, dla młodych psów też. Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 ale nam dosoliłas Akuszko,coby za latwo nie bylo,prawda?:p Sterylizowalby pewnie Hajdo (ten od Stokrotka) Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 upilnować jest latwo,bardzo latwo-taka mala,posluszna psine. Ale wiecie,tyle sie ostatnio nasluchalam o tym,jak pan sie zagadal,a suczka na smyczy wlasnie byla obtancowywana przez psy,ze mi slabo,jak pomysle,ze ta suczka moglaby jeszcze rodzić...i wtedy włacza mi sie,:sterylizowac! Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 problem jest inny-osoba,ktora jej nie przypilnuje (zakladamy,ze w nowym domu) tym bardziej nie zrobi sterylki aborcyjnej. Quote
EVA2406 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Akucha, nie do końca tak jest jak piszesz. Jak jest ropomacicze to robi się operację ratującą życie. To co innego. A moja Leda miała ropomacicze w wieku 13 lat i oczywiście była operowana, a guz pojawil się dużo później. A poza tym nie rozumiem, że się suki nie upilnuje, szczególnie takiej kruszynki. Przecież w okresie cieczki nie spuszcza się jej ze smyczy:roll:. Tyle lat żyję na świecie, tyle psów miałam i mam i żadnej suki nie sterylizowałam i nigdy szczeniaków nie miałam ( nie licząc podrzuconych przez ogrodzenie, przez " miłośników zwierząt" :angryy: :mad:). Quote
gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Właśnie, ja też jestem przeciw - jak się nie upilnuje to zawsze można zrobić aborcyjną - co innego ratowanie życia a co innego narażanie :roll: głupio by było, jak by po tym wszystkim zeszła na stole, bo nam się uwidziało ciachać pro forma... Quote
gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 brazowa1 napisał(a):problem jest inny-osoba,ktora jej nie przypilnuje (zakladamy,ze w nowym domu) tym bardziej nie zrobi sterylki aborcyjnej. a dlaczego nie ? myślisz, że każdy chce mieć szczeniaki ? Quote
EVA2406 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Ale oprócz sterylki aborcyjnej są jeszcze zastrzyki. Podaje się chyba 3, 5 i 7 dnia po zapłodnieniu. Ale nie myślcie o najgorszym, chyba nie wszyscy ludzie są ciemni, choć bardzo wielu, niestety, tak. Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 garstka jest nieciemnych....słuchajcie do schroniska przychodza ludzie,mowia wrost,ze chca suke do rozrodu,niewazne,ze kundel z kundli. A sterylka aborcyjna to juz zlo ostatnie: -bo slowo aborcja -bo maja lęki przed tak drastycznym posunieciem -bo nie zauwaza do ostatnich dni,ze suka jest w ciązy -bo weterynarz odradzi (oj,wielka rzadkość,ze wet zaproponuje) -bo nienaturalna -bo KOSZTOWNA -bo do glowy im nie przyjdzie,ze mozna robic suce taki zabieg... Dośc,ze nawet u nas w schronie robi sie sukom USG,jezeli zachodzi podejrzenie,ze jest w ciazy,ale tylko raz zdarzyla sie sterylizacja aborcyjna i to tylko przypadkiem,bo kotka miala iść do sterylki i po prostu przypadkiem sie udało.A to sa ludzie,ktorzy zajmuja sie zwierzętami od lat kilkunastu.Suka ma urodzic,potem odbiera jej sie szczeniaki wszystkie procz jednego i usypia.Wolą to niz sterylke aborcyjna.To jakim cudem "zwyczajni " ludzie maja miec tą swiadomość? bywa,ze zastrzyki sa nieskuteczne,suka i tak rodzi.Poza tym to bomba hormonalna i po niej to dopiero moga byc powikłania... Ewo,jezeli chodzi o ludzi i psy to zawze trzeba załozyc najgorsza wersje,bo zwykle ona sie sprawdza. Quote
gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 No dobra, ja to wszystko rozumiem, ale JAK ZEJDZIE NA STOLE PODCZAS STERYLKI to co ??? Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 zawsze jest ryzyko. a jak zejdzie w trakcie porodu... No nie wiem gameto,Akucha zasiala we mnie ziarno,potem z pania Jasia gadałam...ona sterylizowala to male chuchro 3,5 kilo,tez sie bała. Nie wiem,to trudna decyzja. Quote
gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 ja się z wetem skonsultuję ot co :p i do jego wskazówek się zastosuję :eviltong: Quote
EVA2406 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Ja bym takiego ryzyka nie podjęła, a decyzja należy do Was. Poza tym rozumiem, że ta pani spod Warszawy to jakaś znajoma Zeberki, więc zakładam, że Zeberka będzie trzymała rękę na pulsie. W końcu suka ma cieczkę dwa razy w roku. Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 gameta napisał(a):ja się z wetem skonsultuję ot co :p i do jego wskazówek się zastosuję :eviltong: wiesz,ze pani z OTOZu bedzie Ciebie umawiac :eviltong:a ja ją znam :diabloti: Quote
gameta Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 brazowa1 napisał(a):wiesz,ze pani z OTOZu bedzie Ciebie umawiac :eviltong:a ja ją znam :diabloti: zawsze jeszcze mogę powiedzieć, że ja to nie ja :eviltong: A Daszce nie dam zejść ot tak :p Idę się przytulać do małej cholery :evil_lol: Dobranocka Quote
gops Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 narkoza jest zawsze niebezpieczna ale ile znacie psow ktore odeszly na stole a mialy pnizej 8 roku zycia? bo ja znam tylko jeden przypadek a ile po 8 roku zycia? ja znam kilkanascie.. zawsze to serce wysiadalo a ze moga sie zdarzyc dodatkowo problemy z nerkami i inne dolegliwosci ktorych mlody pies nie bedzie mial po sterylizacji to nastepna sprawa mysle ze ta starsza pani da rade upilnowac takiego malego psiaka albo niech daje zastrzyki w cieczce wtedy psy nie czuja i nie bedzie problemu (koszt zastrzyku 60zl przynajmniej u nas) znam przypadki kiedy starsze suczki rodzily ,zawsze to albo jedno szczenie albo kilka ale martwych :roll: lub suczka nie przezywala porodu z racji wieku... tak zle i tak nie dobrze... Quote
akucha Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 EVA2406 napisał(a):Akucha, nie do końca tak jest jak piszesz. Jak jest ropomacicze to robi się operację ratującą życie. To co innego. A moja Leda miała ropomacicze w wieku 13 lat i oczywiście była operowana, a guz pojawil się dużo później. A poza tym nie rozumiem, że się suki nie upilnuje, szczególnie takiej kruszynki. Przecież w okresie cieczki nie spuszcza się jej ze smyczy:roll:. Tyle lat żyję na świecie, tyle psów miałam i mam i żadnej suki nie sterylizowałam i nigdy szczeniaków nie miałam ( nie licząc podrzuconych przez ogrodzenie, przez " miłośników zwierząt" :angryy: :mad:). Gdyby była sterylizowana, ropomacicza w tym wieku by nie miała. Dla mnie to oczywiste. Sądzisz, ze podawanie zastrzyków suce jest bezpieczne??? Ja też miałam całe zycie suki, teraz mam też 3 (małe) i nigdy nie miały szczeniaków. Sterylizuje je nie ze wzglądu na strach przed tym, że nie uda mi się ich upilnować. Robię to dla ich zdrowia, nauczona doświadczeniem walki o życie suki chorej na ropomacicze. Młodej suki... Ropomacicze dopadło ją nagle, tuż po 2 cieczce. Do ostatnich chwil prawie bezobiawowo. Dramatyczne 2 dni i walka o jej życie. I jeszcze jedno. Na tym watku rozważano kwestie finansowe opieki na sunią. Podam tylko taki przykład: jesli sterylizacja kosztu ok. 400 zł, to operacja ratująca życie i opieka pooperacyjna ok. 1500 pewnie. Nie odbierajcie tej mojej wypowiedzi jak ataku, absolutnie. Prezentuję tylko swoje racje, to foromum, wię uważam, że mam do tego prawo. To wasz pies, macie pełne prawo decydować. Byłabym głupia, gdybym sadziła, że nie marzycie dla nie niej o wszystkim co najlepsze. Zajrzyjcie do watku sopocianek: Dianki, Waci, Tofi czy gdynianki Rudej-Sendi. Wszystko dziewczyny dobrze po pierwszej dziesiątce. I co? W nowych domach operacje ratujace życie, bo guzy, ropomacicze, grożąca śmiercią suki ciąża... Skonsultujcie z wetem cioteczki. Tulcie malutką, chuchajcie, dmuchajcie, bo przede wszystkim, to Balbinka musi się wzmocnić Quote
zebrazebra Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Moje laickie zdanie: -na temat sterylizacji ogólnie: trzeba sterylizować jak najwcześniej się da. Nawet najbardziej uważny człowiek popełnia błędy i może przypadkiem stracić kontrolę nad suką, a konsekwencje są wiadome. -na temat sterylizacji aborcyjnej: jestem ze swoją Noel najlepszym przykładem takiej sytuacji. Nie planowałam posiadania psa, Noel pojawiła się cudnym zbiegiem okoliczności i została na zawsze, otoczona najlepszą opieką, jaką mogę jej zapewnić. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Sunia niepełnosprawna, w trakcie cieczki, niechodząca. Bez aktywnej pomocy dogomaniaczek byłoby mi bardzo ciężko, ale wiedziałam, że mogę liczyć na Wasze wsparcie, za które jestem ogromnie wdzięczna. Miałam cichą nadzieję, że Noel nie jest w ciąży, ale-nawet gdyby nie była-i tak zdecydowałabym się bez wahania na zabieg, dla jej dobra. (Jako właścicielka kilkunastu szczurów muszę podejmować niezwykle trudne decyzje związane z narkozą i ryzykiem, jakie niesie jej zastosowanie w przypadku tak wrażliwego zwierzęcia, jakim jest szczur hodowlany. Wiele szczurów się nie wybudziło, wiele zmarło po wybudzeniu, ale mimo wszystko korzyści sterylizacyjne i kastracyjne są ogromne) Noel miała 5 szczeniaków. Zabieg przeszła bezproblemowo. -na temat adopcji i sterylizacji naszej pudliszki: pani Eugenia jest wspaniałą i odpowiedzialną osobą, ale ze względu na wiek i ograniczenia finansowe, jakakolwiek sunia powinna trafić do niej już wysteryliowana. Uważam, że w tym przypadku podejmowanie ryzyka związanego z przypadkowym niedopilnowaniem suki i powikłaniami związanymi z niewysterylizowaniem, byłoby nieodpowiedzialne i lekkomyślne. Kieruję się żelazną i niezmienną zasadą: adoptując zwierzę biorę za nie absolutną odpowiedzialność, do samego końca i bez względu na okoliczności i chciałabym, by Balbinka/Dasza trafiła właśnie do takiego opiekuna. Oferta domu dla spokojnej suni jest wciąż aktualna, ale ograniczona wspomnianymi wyżej względami. Quote
gameta Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 No dobrze, ale co będzie, jak Daszka zejdzie na stole ? Albo jak jej nerki staną się niewydolne? Jaką szansę będzie miał na dom 11 letni pudel, z niewydolnymi nerkami ? Obciążony kosztami specjalistycznej karmy w niebotycznej cenie do końca swoich dni ? Quote
zebrazebra Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 gameta napisał(a):No dobrze, ale co będzie, jak Daszka zejdzie na stole ? Albo jak jej nerki staną się niewydolne? Jaką szansę będzie miał na dom 11 letni pudel, z niewydolnymi nerkami ? Obciążony kosztami specjalistycznej karmy w niebotycznej cenie do końca swoich dni ? Właśnie to mam na myśli - albo znajdzie się właściciel, który podejmie ryzyko o którym mówisz, albo właściciel, którego będzie stać na ewentualne leczenie chorób mogących wskutek niewysterylizowania... Boję się, że pruszkowskiego domu nie będzie na to stać :placz: Dlatego też między innymi proponowałam utrzymanie suni w statusie psa na DT. Quote
kordonia Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Zgadzam się w całej rozciągłości z Akuchą. Po piesrwsze- Balbina niedawno przeszła zabiefg usuwania kamienia nazębnego pod narokza, zniosłą go bardzo dobrze, wybudziła się właasciwie natychmiastowo. Po drugie- istnieje możliowśc pobrania jkej krwi do badań na morfologię i całą biochemię- będzie wiadomo, czy narządy wewnętrzne pracują praidłowo, mozna zrobić EKG prze operacją- jełśi wszystko bedzie ok, to ciać i się nie zastanawiac nawet. Kiedy brałam moją Sabcię kilkunastoletnią, tez mi odradzano sterylke ze względu na wiek- ale sunia miała ciąze urojone, cieczki, sikanie przez miesiać z okazji każdej cieczki w domu. NIgdy nie zdecydowąłabym sie podac psu lub kotu hormonów. Uwazam to za większe ryzyko dla zwierzaka niż podanie mu narkozy. Po wykonaniu kompletu badan, które wyszły rewelacyjnie, Saba została wysterylziowana i teraz żyje nam sie super. Quote
koss Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 gameta-:loveu:, nie daj sie :eviltong:,jestem z Tobą ,a teraz serio: konsultowałam z 3 b. dobrymi wet. -zaden nie chciał sterylizowac mojej Bajki -miała 11 lat-, WSZYSCY uwazali,ze w tym wieku to tylko ze wzgledów medycznych,a NIGDY profilaktycznych !!! I myslę,ze to rozsądne,a argument iz to ratuje przed ropomaciczem ...no wiecie..wynikałoby z tego, iż w przypadku operacji wyrostka -tak przy okazji ,powinnysmy " wypatroszyc " sie wewnątrz, nie zapominajac o piersiach -to uratuje nas przed ..nowotworami -przynajmniej tymi najpopularniejszymi.(a zamiast biustu -wstazeczki np.)... Ale wybierajac pomiedzy ciachnieciem a hormonami -juz bezpieczniej ...ciachać.Malutka jet starszą Pania -swoje przeszła..dajmy jej odetchnąc..a jak widze gameta w zespół z Brazowa -wydadzą ja w iscie królewskie warunki połączone z rozsądkiem króla Salomona.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.